Eksperci: Imigranci z Ukrainy wypracowali w 2017 r. 0,7 proc. PKB

Praca imigrantów z Ukrainy przyczyniła się w latach 2014-2018 do wzrostu PKB, mimo kurczących się rodzimych zasobów pracy. Szczyt przypadł na lata 2016 i 2017, osiągając odpowiednio 0,6 i 0,7 proc. - ogłosili ekonomiści związani z NBP i SGH w czwartek podczas spotkania w NBP.

(fot. Maciek Markowski / FORUM)

Twórcy badania: Jakub Growiec, Robert Wyszyński i Paweł Strzelecki, zwrócili uwagę, że większość danych o pracy Ukraińców w Polsce, opartych jest na standardzie BAEL, który dotyczy osób pracujących nieprzerwanie rok lub dłużej. Przy czym większość pracowników z Ukrainy przebywa w Polsce jednorazowo krócej.

Do stworzenia własnego szacunku ekonomiści wykorzystali dane o wizach, oraz pochodzące z ZUS i resortu pracy. Do tego doszło własne badania ankietowe NBP, wykonane wśród pracujących w Polsce Ukraińców. Badania ankietowe zostały przeprowadzone w 4 polskich miastach, kolejno: w 2015 r. w Warszawie, w 2016 r. w Lublinie, w 2018 r. we Wrocławiu i Bydgoszczy.

"Niedoszacowanie wkładu Ukraińców do polskiego PKB wynikało z tego, że widzieliśmy w danych efekt ich pracy, ale nie widzieliśmy powiązania z tym, kto tę pracę wykonał" - powiedział podczas seminarium dr Paweł Strzelecki, jeden z twórców badania. Dodał, że do 2014 r. zjawisko migracji miało ograniczoną skalę, mimo niesprzyjających trendów na polskim rynku pracy, wynikających z czynników demograficznych i stopnia aktywności zawodowej Polaków.

Wedle szacunków, w 2015 r. wkład, wynikający z pracy Ukraińców, wynosił 0,3 proc. w 2015 r, 0,6 proc. w 2016 r., 0,7 proc. w 2017 r., po czym spadł do 0,3 proc. w 2018 r.

"Praca imigrantów z Ukrainy przyczyniła się w latach 2014-2018 do wzrostu PKB, mimo kurczących się rodzimych zasobów pracy" - powiedział Strzelecki. Ekonomista dodał, że pracownicy z Ukrainy byli statystycznie lepiej wykształceni, niż Polacy, ale ich produktywność była niższa, a liczba przepracowanych godzin w tygodniu wyższa.

"Efekty imigracji zarobkowej Ukraińców do Polski mogą być korzystniejsze w długim terminie. Jednak stajemy w obliczu konkurencji o pracowników ze Wschodu z innymi gospodarkami krajów UE" - powiedział Strzelecki. "Wzrost liczby migrantów nie będzie już tak dynamiczny, jak w latach 2014-17, ale być może, napływający kapitał ludzki będzie wykorzystany efektywniej" - dodał. (PAP)

Autor: Piotr Gozdowski

pgo/ drag

Źródło: PAP
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 4 drabio

Do BT..pleciesz jak niezdrowa d..

Niech wywożą ten papier, za ten papier w Polsce zostają mieszkania, i wytworzona wartosc. Te pieniądze w formie zakupionych w pl towarów które ci pracownicy wytworzą w Polsce wrócą do nas bo gospodarka ukraińska jest niewydolna, państwo jest przeżarte korupcja, niestabilnie politycznie z powodu wojny, która obecnie toczy się bardziej wewnątrz tego społeczeństwa aniżeli na zewnątrz, a gospodarka nie jest konkurencyjna poza rynkiem żywności jaka mogą wyprodukować na dzikich polach. Przykład pierwszy lepszy z brzegu... We Lwowie kupiłem wkłady do zniczy produkowane w PL bo innych nie było, co więcej przy produkcji tych wkładów pracują pracownicy z Ukrainy. Czyli w wielu aspektach wygląda.to tak że zarabiają w PL pieniądze produkując towary, które potem kupują na Ukrainie przywiezione z PL... Oczywiście to spore uproszczenie.

Obserwuję też w biedronkę koszyki zakupowe pracowników z Ukrainy. Faceci w niemalże każdym koszyku mają piwo, najczęściej wielopaku + do tego parówki lub tłuste zakąski. Lubieja tez kupować narzedzia, stare zdezelowane samochody którymi poruszają się po Polsce. Mieszkania raczej wynajmują gromadnie, jako najemcy terminowo płacą, ale nie są nauczeni dbać o czystość. W telefonach zazwyczaj szukają okazji by kupić coś w PL później pojechać z tym na Ukrainę i upłynnić z zyskiem.

Inne nawyki mają kobiety te są oszczędne co wynika z kultury (na wschodzie niemalże standardem jest że kobieta pracuje a mąż melanzuje od czasu do czasu podlapujac jakieś zajęcie). Kobiety dużo pracują i dużo oszczędzają myśląc o utrzymaniu rodziny. Aby zarobić pieniądze są w stanie wytrzymać wiele w głowie mając misje zarobienia na rodzinę na Ukrainie. Wiem bo widzę w pociągu jak o 5 rano przed.praca.wpatruja się w telefon w zdjęcia dzieci, rzadko pojawia się tam mąż. Ukraińskie kobiety to królowe lumpeksów gdzie stanowią dużą część klienteli, ale jednocześnie dbają o siebie o swój wygląd jako taka aparycję.

Jezeli już zaharowujac się w dzikim tempie, żyjąc w rozkroku pomiędzy Polską a Ukraina dozyją do emerytury niewielka ich część będzie pobierała to świadczenie (w mizernej z resztą wysokości) dlatego że: często pracują na czarno, często zmieniaja pracę, rzadko mają umowy o pracę, nie dbają o dokumentacje, agencje pracy w które pośredniczą w ich pracy powstają i upadają nie dbając o dokumentację. Najprawdopodobniej emeryturę będą pobierali ci którzy dobrze poznają język, wtopią się w kulturę majac względnie stałą pracę z umowa o pracę, to będą ludzie którzy mentalnie po latach pracy będą bardziej Polakami niż Ukraińcami. Poziom życia, poczucie bezpieczeństwa w PL będzie przez nastepne 50 lat o niebo lepsze niż na Ukrainie gdzie jeden ruch Putina może pogrążyć ten kraj w jeszcze głębszy haos. Ludzie którzy pobyli powiedzmy 10 lat w PL wracając na dzikie pola czują się obco i ciężko jest im zaakceptować ponownie stan anarchii nieporządku a przede wszystkim niższy poziom życia. Dodam jeszcze że ceny na Ukrainie są już takie jak w PL bardziej nawet lekko wyższe niż w PL. Taniego paliwa już tam nie kupisz...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 8 bt5

No i co z tego. Polska wpuściła imigrantów więcej niż 300 milionowe USA , a sprzedaż żywności w Polsce spadła do poziomu 2003 roku - roku 20% bezrobocia. Ukraińcy przywożą swoją słoninę i konserwy, kupują tylko chleb i najtańsze browce po 1.70 zł. Wywożą z Polski 1 mld Euro kwartalnie tj. dokładnie tyle samo co spływa kwartalnie od polskiej 2 milionowe emigracji. Ukraincy są tylko zainteresowani nabiciem 300 godzin na miesiąc i wywiezieniem z Polski jak największej ilości gotówki. Jak dodamy do tego że pracują w 5 przez polskie filie zagranicznych agencji pracy i polskich filiach zagranicznych firm to w sumie zyski dla polskiego budżetu są z Ukraińców żadne. Jak uwzględnimy sobie że mają oni , i już korzystają z tego, prawa do polskiej emerytury po dopracowaniu w Polsce 1 roku , to będą z tegp tytułu potęzne koszty i straty.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 8 rumianos

Panie Autorze, chyba chodzi o 0,7 p.p. w PKB. Różnica dość zasadnicza...

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,5% X 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 084,56 zł IX 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% IX 2019

Znajdź profil