REKLAMA

Ekonomiści: Podwyżka płacy minimalnej nie wywoła zwolnień

2020-09-25 06:53
publikacja
2020-09-25 06:53
fot. Victoria Labadie / Shutterstock

Większość wybitnych ekonomistów, uczestników panelu "Rzeczpospolitej", nie podziela obaw biznesu, że podwyżka płacy minimalnej w 2021 roku wywoła zwolnienia, skok bezrobocia i inflację – informuje w piątek gazeta.

Nieco ponad jedna trzecia spośród 37 znanych naukowców, którzy wzięli udział w ankiecie "Rz", zgodziła się z opinią, że przyszłoroczny wzrost płacy minimalnej o 200 zł (do 2800 zł) spowoduje znaczny spadek rzeczywistego zatrudnienia.

"Istotnie mniejsze będzie przede wszystkim zatrudnienie legalne, gdyż jego część przeniesie się do szarej strefy" – wyjaśnia na łamach "Rzeczpospolitej" prof. Witold Orłowski, wykładowca w Akademii Finansów i Biznesu Vistula oraz Szkole Biznesu PW.

Ekonomiści z rezerwą podchodzą jednak do argumentów premiera Morawieckiego, że podwyżka minimum płacowego przyspieszy wychodzenie z kryzysu i będzie siłą modernizującą gospodarkę. Antykryzysowy efekt wzrostu minimalnej stawki docenia jedynie 11 proc. uczestników panelu, a 32 proc. wiąże podwyżkę z modernizacją. "Wynagrodzenia równe minimalnemu płaci się głównie w branżach o niskim potencjale automatyzacji" – mówi Piotr Lewandowski, prezes Instytutu Badań Strukturalnych.

Co sądzą o podwyżce przedsiębiorcy? "W obecnych warunkach to niepotrzebny błąd polityczny, choć raczej nie skończy się on katastrofą" – ocenia w „Rz” Henryk Orfinger, współwłaściciel i szef rady nadzorczej kosmetyczno-hotelarskiej grupy Irena Eris. Według niego, o ile w przemyśle, m.in. kosmetycznym, podwyżka minimum płacowego przejdzie prawie niezauważalnie, o tyle będzie mocno odczuwalna w branżach, które opierają się na niskich marżach i płacach, jak np. usługi okołoturystyczne.

ktl/ drag/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (7)

dodaj komentarz
nostsherlock
Byłoby to bezbolesne dla gospodarki, gdyby o kwotę podwyżki płacy minimalnej również zmniejszyć ZUS, podatek lub podnieść kwotę wolną. Ale zgadnijcie co? Tak się nie stanie, bo dla partyjniaków najważniejsze jest koryto
po_co
To nie jest liniowa zależność, bo zaliczka na PIT to obecnie 120 zł od płacy minimalnej, a podwyżka wynagrodzenia wynosi 200 zł brutto (300 zł dla pracodawcy).

Obcinanie reszty podatków czyli ZUS i NFZ to tak naprawdę szkoda pracownika. To on traci na systemie emerytalnym itd.

Jestem za tym ale mimo wszystko
To nie jest liniowa zależność, bo zaliczka na PIT to obecnie 120 zł od płacy minimalnej, a podwyżka wynagrodzenia wynosi 200 zł brutto (300 zł dla pracodawcy).

Obcinanie reszty podatków czyli ZUS i NFZ to tak naprawdę szkoda pracownika. To on traci na systemie emerytalnym itd.

Jestem za tym ale mimo wszystko trzeba mieć świadomość, że więcej kasy dla pracownika odbyłaby się stratą w jego interesach.
po_co
Zapytajmy fryzjerów, właścicieli małych firm, tych wszystkich na barkach których spoczywa największe obciążenie fiskalne czy oni również uważają, że pracownik który wykonywał u nich pracę za 3100 zł w ciągu roku poprawił swoje kompetencje na tyle aby wykonywać ją za 3400 zł.

Bo oczywiście nikt nie napisze,
Zapytajmy fryzjerów, właścicieli małych firm, tych wszystkich na barkach których spoczywa największe obciążenie fiskalne czy oni również uważają, że pracownik który wykonywał u nich pracę za 3100 zł w ciągu roku poprawił swoje kompetencje na tyle aby wykonywać ją za 3400 zł.

Bo oczywiście nikt nie napisze, że za rosnącą stawką brutto rośnie również składka na pozostałe państwowe podatki.
Pracownik zyska na tej zmianie ok. 100-140 zł, a koszty pracy wzrosną o 300 zł.

Małe i mikro przedsiębiorstwa to według PARP 99,8% inicjatywy gospodarczej w Polsce, więc argument że podwyżka płacy minimalnej ma na celu wywarcie presji na korporacje, jest po prostu nieprawdziwy.
Największą liczbę przedsiębiorców stanowią mikrofimy - ponad 2 miliony - to ich w głównej mierze dotknie ta podwyżka i to właśnie te firmy będą mieć problem z utrzymaniem pracowników.

Analizując to przez pryzmat PKB - przedsiębiorstwa generują 3/4 PKB Polski, z czego sektor MŚP generuje 1/2 PKB, a sektor mikro generuje 1/3 PKB.
Duże firmy generują raptem 20% PKB Polski co oznacza, że w ich przypadku podwyżki płac ułatwią optymalizację i udział MŚP w PKB wzrośnie.

Udział sektora który jest dziś najbardziej obciążonym w Polsce, najtrudniej jest tam unikać podatków, koszty są najwyższa, a to właśnie dzięki MŚP generowana jest połowa dochodów.
meryt
po_co "Zapytajmy fryzjerów'

Fryzjerzy jak tylko mogą sami prowadzą zakład i nie pracują na innego właściciela.
specjalnie_zarejestrowany2
Mikrofirmy i MŚP nie uciekną z pislamistanu więc wszystkie siły bolszewików są kierowane właśnie na grabienie Polaków.
po_co odpowiada specjalnie_zarejestrowany2
Oczywiście bo to Ty sam sobie wypłacasz pensje - skończ już pisać tutaj swoje głupoty bo nie da się już tego nawet komentować.
po_co odpowiada meryt
Nie znam statystyk ale na Śląsku gdzie mieszkam większość salonów prowadzona jest w 2-3 lub więcej osób.
Natomiast pensja minimalna dotyka w pełni nawet osoby pracujące same.

To właśnie od minimalnej pensji są naliczane składki, po drugie prowadząc działalność na rzecz firm musisz uważać aby stawka godzinowa
Nie znam statystyk ale na Śląsku gdzie mieszkam większość salonów prowadzona jest w 2-3 lub więcej osób.
Natomiast pensja minimalna dotyka w pełni nawet osoby pracujące same.

To właśnie od minimalnej pensji są naliczane składki, po drugie prowadząc działalność na rzecz firm musisz uważać aby stawka godzinowa była wyższa niż płaca minimalna. Inaczej urząd skarbowy może zakwestionować taką umowę.
W praktyce oznacza to podniesienie cen.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki