REKLAMA

Dziś posiedzenie RPP. O ile wzrosną stopy procentowe?

2022-04-06 06:00, akt.2022-04-06 07:12
publikacja
2022-04-06 06:00
aktualizacja
2022-04-06 07:12
Dziś posiedzenie RPP. O ile wzrosną stopy procentowe?
Dziś posiedzenie RPP. O ile wzrosną stopy procentowe?
/ NBP

W centrum uwagi inwestorów znajdzie się dziś posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Wśród ekonomistów dominuje pogląd o podniesieniu podstawowej stopy procentowej o 50 lub 75 pb. Prawdopodobnie w czwartek na konferencji prasowej wystąpi prezes NBP Adam Glapiński.

"Kolejne mocne zaskoczenie ze strony inflacji, które nie wynika tylko z szokowego wzrostu cen paliw, energii i żywności, ale też z dalszego wzrostu inflacji bazowej (wg naszych szacunków w marcu 6,8-6,9 proc. rdr), nie pozostawia wątpliwości, że podwyżki stóp procentowych będą kontynuowane. Istotna będzie jednak skala ruchu i komunikacja nt. dalszych działań" - napisali w piątkowej analizie ekonomiści Santander BP.

"Miesiąc temu, kiedy kurs złotego był pod silną presją związaną z awersją do ryzyka tuż po wybuchu wojny na Ukrainie, RPP podniosła stopy procentowe o 75 pb, a prezes Glapiński prezentował się jako „jastrząb na czele stada jastrzębi”. Wraz z odreagowaniem złotego w kolejnych tygodniach to stado jakby nieco złagodniało, czego wyrazem były sygnały ze strony kilku członków RPP, że być może warto rozważyć powrót do mniejszych kroków (+50 pb). Naszym zdaniem bardzo wysoka inflacja i coraz większa zapowiadana skala ekspansji fiskalnej przemawiają za kontynuowaniem podwyżek w krokach po 75 pb (i taka jest nasza prognoza na najbliższe posiedzenie). Rynek FRA też zdaje się wyceniać taki scenariusz, ale konsensus prognoz analityków wskazuje na +50 pb" - dodali.

Realizacja scenariusza nakreślonego w analizie oznaczałaby drugą z rzędu podwyżkę referencyjnej stopy procentowej o 75 pb i jej wzrost do poziomu 4,25 proc., po raz pierwszy od 2012 roku.

Goldman Sachs też "za" podwyżką

Podobną opinię odnośnie skali podwyżki na najbliższym posiedzeniu wyrazili ekonomiści Goldman Sachs, po tym, jak w piątek GUS poinformował, że zgodnie z szacunkiem flash, inflacja CPI w marcu wyniosła 10,9 proc. rdr.

"Inflacja w marcu mocno wzrosła w Polsce do 10,9 proc. rdr z 8,5 proc., zaskakując o ponad 1 pkt proc. wyższym od oczekiwań odczytem. Wzrost CPI napędzały głównie wyższe ceny energii i żywności, przy zwyżce inflacji bazowej o 0,2 pkt. proc. do 6,9 proc. według naszych szacunków. Dzisiejszy odczyt zwiększa presję na NBP, by zacieśnić politykę pieniężną. Uważamy, że RPP dokona kolejnej podwyżki stóp o 75 pb do 4,25 proc. na posiedzeniu w przyszłym tygodniu (konsensus: 50 pb)" - napisano w raporcie.

PKO BP: O 50 punktów bazowych

Według ekonomistów PKO BP na najbliższym posiedzeniu Rada zdecyduje się na mniejszą podwyżkę, o 50 pb.

"Przyspieszająca inflacja i zacieśniona polityka monetarna zagranicą, wymuszają kontynuację cyklu podwyżek w Polsce, ale jednocześnie wysoka niepewność odnośnie wzrostu gospodarczego w 2022 roku uzasadnia ostrożne podejście" - ocenili ekonomiści w piątkowej publikacji.

Ekonomiści PKO BP dokonali również korekty prognoz na 2022 rok. Ich zdaniem tempo wzrostu PKB Polski wyniesie w tym roku 3,3 proc. (poprzednia prognoza - 4,1 proc.), średnioroczna inflacja 10,1 proc. (poprzednia prognoza - 9,3 proc.), a cykl podwyżek stóp procentowych zakończy się po osiągnięciu przed stopę referencyjną poziomu 4,75 proc. W odniesieniu do tempa wzrostu PKB i docelowego poziomu stóp procentowych ekonomiści zastrzegają, że prognozy są konserwatywne.

Trzcionej: O 50 pkt bazowych

„Spodziewamy się podwyżki o 50 pkt. bazowych. Takie przekonanie panuje także wśród ekonomistów, choć jeśli spojrzeć na wyceny instrumentów pochodnych, to widać, że inwestorzy raczej są nastawieni na podwyżkę stóp procentowych o 75 pkt. bazowych. To oznacza, że mniejszy ruch, rzędu 50 pkt. bazowych, może stanowić pewne rozczarowanie w niektórych segmentach rynku” – powiedział PAP strateg rynków walutowych w PKO BP Arkadiusz Trzciołek.

Według niego, jest kilka argumentów za podwyżkami stóp rzędu 50 pkt. bazowych. Wśród nich jest sytuacja na rynku walutowym.

„Mamy silniejszego złotego niż widzieliśmy to w szczycie zawirowań na rynku, kiedy np. euro kosztowało ponad 5 zł. Obecnie euro kosztuje 4,62 zł, dolar ok. 4,2 zł. To umocnienie się złotego nieco zmniejsza presję na RPP. Podobnie jest w przypadku rynków surowcowych. Ropa jest wprawdzie wysoko, ale jednak jej ceny są wyraźnie niższe niż w szczycie. Dlatego RPP może zdecydować się na niższą podwyżkę i dać sobie czas na obserwację sytuacji i skutków dotychczasowych zmian stóp – powiedział Arkadiusz Trzciołek.

Innym argumentem za niższymi od oczekiwanych przez inwestorów podwyżkami stóp procentowych jest niepewność związana ze wzrostem gospodarczym w Polsce.

„Na tempo wzrostu PKB wpływają różne czynniki, np. zapowiedziana reforma podatkowa może nieco poprawić stronę wydatków konsumenckich, ale jednak RPP musi kwestię wzrostu gospodarczego brać pod uwagę. Niedawno, w raporcie o inflacji, NBP mocno zrewidował swoje prognozy i można się spodziewać, że to nie była ostatnia taka rewizja. Poza tym Rada musi brać pod uwagę inną niż np. w Czechach strukturę zadłużenia ludności, u nas przeważają kredyty o zmiennej stopie procentowej, tymczasem u naszych sąsiadów są to kredyty o stałej stopie. To oznacza, że w Polsce transmisja polityki pieniężnej powinna być szybsza” – stwierdził strateg PKO BP.

Przyznał jednak, że z kolei za wyższą, a wiec 75-pkt. podwyżką, mogą stać kwestie kursu złotego. Bo w najbliższym czasie presja na naszą walutę może się nasilać ze względu na spodziewaną podwyżkę stop procentowych w USA.

„W maju oczekuje się podwyżki stóp procentowych w USA o 50 pkt. bazowych. Oczekiwanie na podwyżkę stóp procentowych w Stanach wzmacnia dolara, co jest niekorzystne dla notowań złotego. Podwyżka o 75 pkt. bazowych mogłaby być sygnałem, że RPP zależy na umocnieniu złotego. Jednak trzeba też pamiętać, że kiedy Czesi czy Węgrzy robili takie mocne ruchy, ich waluty reagowały pozytywnie tylko przez jedną czy dwie sesje, a więc efekt był krótkoterminowy. Poza tym NBP już dawał sygnały, że zależy mu na mocnym złotym, był bardziej aktywny na rynku walutowym, mieliśmy interwencje rynkowe w celu umocnienia złotego, mamy linię swapową EBC” - stwierdził Arkadiusz Trzciołek.

Dodał także, że środowa podwyżka stóp procentowych raczej nie będzie ostatnią i że RPP będzie kontynuować cykl zacieśniania polityki pieniężnej.

Pytlarczyk: podwyżka stóp procentowych wyniesie co najmniej 50 pkt.

"Spodziewamy się podwyżki w wyskości co najmniej 50 pkt. - wskazał ekonomista Pekao Banku Ernest Pytlarczyk zaznaczając, że zacieśnienie polityki monetarnej jest konieczne ze względu na wysoką inflację (w marcu br. ceny wzrosły rdr o 10,9 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem - o 3,2 proc.). Tak wysoki poziom - w jego ocenie - zwiększa ryzyko utrzymywania się wysokich oczekiwań inflacyjnych, co w konsekwencji może doprowadzić do sytuacji jak w latach 80 i 90. XX wieku, kiedy np. obowiązywały klauzule indeksacyjne w kontraktach dla firm. Ponadto - jak wskazał - podwyżki mają zapobiec osłabianiu się złotego, czyli drugiego, poza wzrostem oczekiwań inflacyjnych, elementu bardzo niebezpiecznego dla gospodarki.

Pytany o to, jaki wpływ na wzrost cen mają rządowe tarcze antyinflacyjne, Pytalczyk powiedział, że instrumenty te zawierające m.in obniżkę podatków na paliwa i energię, stanowią "bardzo istotną" ochronę gospodarstw domowych. "Prowadzą one do szybkiej ulgi i szybiego statystycznego spadku inflacji, jednocześnie podtrzymując popyt" - wskazał. Zauważył też, że tarcze sprawiają, że inflacja wolniej będzie wygasała.

"Dlatego tak ważna jest rola NBP, który musi uchwycić moment, w którym należy zacieśnić politykę pieniężną. Pytany o to, jaki jest docelowy wzrost stóp powiedział, że "jest to poziom między 5-6 proc., przy czym po ok. roku, dwóch stopy te mogłyby by być obniżone, jeżeli inflacja spadnie". Dodał też, że w krótkim okresie bez wprowadzenie instrumentów fiskalnych inflacja wyniosłaby ponad 14 proc. "Może by szybciej spadła, ale byłoby to bardzo niebezpieczne" - zaznaczył.

Już sześć podwyżek za nami

RPP rozpoczęła cykl podwyżek stóp procentowych w październiku 2021 roku. Podwyżką stóp kończyło się sześć ostatnich posiedzeń RPP. W tym czasie referencyjna stopa procentowa wzrosła z 0,1 proc. do 3,50 proc. W marcu RPP podniosła stopy procentowe o 75 pb.

Prawdopodobnie w czwartek (termin nie został jeszcze potwierdzony) na konferencji prasowej wystąpi prezes NBP Adam Glapiński. I wyniki posiedzenia RPP i konferencja prasowa prezesa Glapińskiego, mogą mieć wpływ na notowania złotego.

"Na rynku walutowym widzimy w ostatnich dniach stabilizację, która może się utrzymać do posiedzenia RPP (przy założeniu braku eskalacji wojny w Ukrainie). EUR/PLN może w tych warunkach schodzić do dolnej granicy przedziału 4,60-4,65, szczególnie gdyby pojawiły się jakiekolwiek sygnały, że prace nad ustawą likwidującą ID SN zaczynają przyspieszać (byłaby to wskazówka zbliżającego się porozumienia polskiego rządu z Komisją Europejską w kwestii praworządności i możliwego uruchomienia pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy - PAP). Podwyżka stóp o 50 pb mogłaby być chwilowym rozczarowaniem, ale nawet jeśli tak będzie, to – podobnie jak miesiąc wcześniej – w czwartek należy się spodziewać bardzo jastrzębiego przekazu na konferencji prezesa NBP. Pytanie czy po mniej odważnym ruchu rynek jest w stanie ponownie „kupić” narrację o bardzo jastrzębim nastawieniu RPP" - oceniają ekonomiści Santander BP.

(PAP Biznes)

autor: Marek Siudaj, Ewa Wesołowska

tj/


Źródło:PAP Biznes
Tematy
0zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym.  Zyskaj konto firmowe z gwarancją braku opłat przez 2 lata.

0zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym. Zyskaj konto firmowe z gwarancją braku opłat przez 2 lata.

Komentarze (60)

dodaj komentarz
friedens
Zniszczył dorobek życia prof. Balcerowicza: stabilne, niskie ceny, silny, szanowany pieniądz i brak inflacj.
jas2
Złoty się umocnił, ceny surowców nie rosną, inflacja się stabilizuje.
Mam nadzieję, że nie podwyższą dziś stóp procentowych.
men24a
Glapiński: Pojawiają się próby obalenia polskiego rządu i ataki na kierownictwo NBP.

Sądzę że te ataki ale będą tłumu ubranych w kredyty ale PiS ma tajną broń, winny już znaleziony, to Tusk i Unia. Dzisiaj jest artykuł że wczorajsze osłabienie złotówki to FED, inflacji im Rosja a ziemniaków, pietruszki, polskiego wungla, drewna
Glapiński: Pojawiają się próby obalenia polskiego rządu i ataki na kierownictwo NBP.

Sądzę że te ataki ale będą tłumu ubranych w kredyty ale PiS ma tajną broń, winny już znaleziony, to Tusk i Unia. Dzisiaj jest artykuł że wczorajsze osłabienie złotówki to FED, inflacji im Rosja a ziemniaków, pietruszki, polskiego wungla, drewna to stoi za tym chiński pomór świń, tylko jeszcze o tym nie wiedzą świnie.
gucio_222
Chłopie - dobry zwyczaj, nie pożyczaj.
men24a odpowiada gucio_222
Jak nie porzyczać jak sąsiad ma a żona mu mówi że wyszła za niezdare życiowego ? Musi się ładować po korek a potem modły "Jaro daj wincej"
jas2 odpowiada men24a
"żona mówi że wyszła za niezdare życiowego"

To z autopsji?
franek_bez_franka2
Pożyczone:
"My oszukani przez banki musieliśmy przez lata słuchać jacy to byliśmy głupi. Raty kredytów w PLN wzrosły prawie o 100 %. To teraz Wy posłuchajcie:
Kto zmuszał złotówkowiczów do podpisania umowy ? Nikt im pistoletu do głowy nie przystawiał. To nie wiedzieli co podpisują? Nikt nie bierze kredytu w walucie,
Pożyczone:
"My oszukani przez banki musieliśmy przez lata słuchać jacy to byliśmy głupi. Raty kredytów w PLN wzrosły prawie o 100 %. To teraz Wy posłuchajcie:
Kto zmuszał złotówkowiczów do podpisania umowy ? Nikt im pistoletu do głowy nie przystawiał. To nie wiedzieli co podpisują? Nikt nie bierze kredytu w walucie, w której zarabia, widziały gały co brały, trzeba myśleć, pazerni złotówkowicze chcieli zarobić i się nie udało. Jak trzeba być głupim żeby brać kredyt w PLN przy tak niskim wiborze. Pazerni kredytobiorcy. To nie wiedzieli, że wibor będzie rosnąć? Nie życzę sobie żeby z moich pieniędzy pomagano głupim złotówkowiczom. Kupowali po pięć mieszkań, trzeba było nie kupować pałaców itd. Itd.
Powtarzaliście przez lata bezmyślnie propagandę bandytów z banków. Teraz wiecie już, że banki to oszuści i wciągnęli Was w pułapkę. Wibor miał tylko troszkę wzrosnąć itp bzdury. My nauczeni przez doświadczenia z bankowymi złodziejami doskonale wiedzieliśmy jak to się dla Was skończy. Nie wiem, czy wiecie, ale Wibor jest bardzo zawyżony !!! Zupełnie nie odzwierciedla kosztu po jakim banki pożyczają sobie pieniądze. Wy płaczecie a banki już ogłaszają, że ten rok będzie dla nich rekordowy. Zarobią na Was ponad 30 miliardów. Poprzednie rokordy to ok 17 miliardów rocznie. Jak się przy tym czujecie ? Jedyne co możecie zrobić to znaleźć prawnika i pozwać bank do sądu. Życzymy powodzenia !!!"
jacek_bs
Dzien dobry

dali by juz spokoj z tymi stopkami, carpe diem moi drodzy!!
m00zyk
Trudno mówić "carpe diem" z zębami w ścianę wbitymi...

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki