REKLAMA

Dwucyfrowe stopy procentowe w pierwszym państwie naszego regionu. Będą następne?

Maciej Kalwasiński2022-07-26 14:30analityk Bankier.pl
publikacja
2022-07-26 14:30
Dwucyfrowe stopy procentowe w pierwszym państwie naszego regionu. Będą następne?
Dwucyfrowe stopy procentowe w pierwszym państwie naszego regionu. Będą następne?
fot. musicFactory lehmannsound / / Pexels

Władze węgierskiego banku centralnego po raz kolejny zdecydowały się mocno podnieść koszt pieniądza. W efekcie stopy procentowe nad Balatonem będą dwucyfrowe i wyraźnie wyższe niż w Czechach czy Polsce.

Narodowy Bank Węgier (MNB) podniósł stopę referencyjną o 100 pb., do najwyższego od końca 2008 r. poziomu 10,75 proc. Decyzja okazała się zgodna z rynkowym konsensusem.

Tak jak Czesi, Węgrzy rozpoczęli cykl podwyżek w czerwcu ubiegłego roku. W październiku dołączyli do nich Polacy. Banki centralne regionu dość długo trzymały się razem, w podobnym tempie zacieśniając politykę pieniężną. Jednak miesiąc temu bratankowie wyraźnie przyspieszyli i oderwali się od monetarnego peletonu. W raptem 29 dni stopa referencyjna MNB wzrosła z 5,9 proc. do 10,75 proc., czyli aż o 485 pb. W miesiąc! Tymczasem skok podobnej skali: z 1,2 proc. do 5,9 proc. trwał od końcówki sierpnia 2021 r. do początku czerwca bieżącego roku.

Bankier.pl na podstawie danych banków centralnych

W dużej mierze jest to jednak efekt "węgierskiej specyfiki". Formalnie referencyjna stopą procentową MNB jest wspomniana wyżej trzymiesięczna stopa depozytowa. Jednak na rynkową cenę pieniądza istotniejszy wpływ ma tygodniowa stopa depozytowa, która obecnie wynosi 9,75 proc. Władze banku wielokrotnie zapowiadały zbliżenie obu stawek, można się więc spodziewać podwyżki stopy tygodniowej o 100 pb. w najbliższy czwartek.

To nie zmienia faktu, że MNB jest zdecydowanie najbardziej agresywnym bankiem centralnym w regionie Europy Środkowej, nie wspominając o pozostałych państwach Unii Europejskiej. Dlaczego tak się dzieje? Tempo wzrostu cen nad Balatonem formalnie nie odbiega znacząco od sytuacji w innych zakątkach świata. W czerwcu inflacja CPI wyniosła 11,7 proc. wobec 15,5 proc. w Polsce i 17,2 proc. w Czechach. Obecnie wskaźniki cen utrudniają jednak porównania w czasie i międzynarodowe - niższa dynamika wzrostu dóbr konsumenckich na Węgrzech jest efektem wprowadzenia cen maksymalnych paliw i podstawowych produktów żywnościowych. Dlatego - w przeciwieństwie do Polski - wyższe odczyty pokazuje wskaźnik inflacji bazowej (13,8 proc. wobec 9,1 proc. nad Wisłą), na który do niedawna większą uwagę zwracali bankierzy centralni, ponieważ mieli na niego większy wpływ.

Węgrzy borykają się nie tylko z szybkim wzrostem cen w sklepach, ale i na rynku nieruchomości. Od początku 2021 r. do końca marca bieżącego roku ceny poszły w górę o niemal 1/3, najszybciej w regionie. W Polsce dynamika wyniosła "tylko" 15 proc.

Bankier.pl na podstawie danych Eurostatu

Wzrost cen wspiera słabość forinta. Kurs EUR/HUF przekracza 400 i jest najwyższy w historii. Od początku roku węgierska waluta straciła do euro blisko 8 proc., a wobec dolara: 18 proc. Kiepsko prezentuje się również na tle walut regionalnych: korony czeskiej (-9 proc.) i złotego (-5 proc.). Za słabością forinta stoją nie tylko trendy globalne, ale i krajowe. Są to m.in. szybkie pogorszenie salda obrotów bieżących bilansu płatniczego w ciągu ostatniego roku (do 8 proc. PKB pod koniec 2022), wysoki deficyt fiskalny, brak porozumienia z KE w sprawie odblokowania KPO czy problemy z praworządnością.

Władze MNB mogą zacieśniać politykę pieniężną gwałtowniej niż ich koledzy CNB czy NBP, ponieważ zarówno podaż pieniądza, jak i płace rosną tam (nominalnie i realnie) szybciej niż w Czechach i Polsce. W maju agregat M3 był o 18,5 proc. większy niż rok wcześniej (nad Wisłą w czerwcu dynamika wynosiła 6,5 proc.), a M1: o 12,9 proc. (wobec ujemnej dynamiki w Polsce). Płace rosły w ubiegłym miesiącu o blisko 15 proc. w skali roku, czyli uwzględniając oficjalną inflację: zwiększały się realnie. Tymczasem w naszym kraju realnie spadały najszybciej od przeszło dekady.

Ponadto decyzje MNB mają mniejszy wpływ na gospodarkę i portfele Węgrów niż ruchy polskich władz monetarnych. Raty kredytów mieszkaniowych pozostają zamrożone na poziomie z października, a większość tego typu zobowiązań jest zaciągana na (okresowo) stałą stopę procentową.

Ostatnio do walki z inflacją przyłączył się rząd Fideszu. Viktor Orban - po wygranych kwietniowych wyborach - postanowił nieco zacieśnić politykę fiskalną i podwyższył drobnym przedsiębiorcom podatki, co wywołało protesty w Budapeszcie. W 2023 r. deficyt budżetowy ma zmniejszyć się do 3,5 proc. PKB wobec 4,9 proc. PKB zaplanowanych na ten rok.

Władze Narodowego Banku Czech podejmą decyzję ws. stóp procentowych w czwartek 4 sierpnia. Z kolei Rada Polityki Pieniężnej kolejne posiedzenie decyzyjne ma zaplanowane dopiero na 7 września. W obu przypadkach analitycy podejrzewają, że cykl zacieśnienia polityki monetarnej dobiega końca, choć dopuszczają możliwość kolejnych podwyżek. Niepewność jest bardzo wysoka.

Źródło:
Maciej Kalwasiński
Maciej Kalwasiński
analityk Bankier.pl

Analityk i redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Zajmuje się międzynarodowymi stosunkami gospodarczymi, ze szczególną uwagą analizuje sytuację gospodarczą Chin. Dba, by Bankier.pl pozostawał źródłem najważniejszych i najbardziej interesujących informacji ze świata i Polski, przedstawionych w przystępny i zrozumiały sposób. Tel.: +48 71 748 95 07

Tematy
Najlepsze konto dla wymagających Klientów

Najlepsze konto dla wymagających Klientów

Komentarze (51)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
marok
Będziesz palił oponami w piecu ? Współczuję.
Węgiel jest już zakupiony, zostało go tylko dostarczyć na miejsce.

Zakupy sprzętu wojskowego są rozłożone na kilka lat, a więc i koszty będą rozciągnięte w czasie.
trolley odpowiada marok
No przecież taki aparatczyk pisowski jak ty nie ma żadnego problemu z węglem :) Dla swoich zawsze się znajdzie i marźli jak reszta nie będą. A i podwyżki się znajda dla swoich i synekury różne. Tyle że ja nie jestem sprzedajnym sługusem pisowskim tak że ten...
hat
Na Węgrzech są kredyty samrożone na bardzo niskich stopach jak i paliwo po 4,85zl to bank niech i co tydzień podnosi o 5pp i nie wpływa na obywatela tak jak w Polsce !!!!! W Czechach do inflacji wlicza się wzrost cen mieszkań. A na Litwie kredyt w euro jest za darmo cały czas i kasa płynie z banku na zakup nieruchomości I TP. Proszę Na Węgrzech są kredyty samrożone na bardzo niskich stopach jak i paliwo po 4,85zl to bank niech i co tydzień podnosi o 5pp i nie wpływa na obywatela tak jak w Polsce !!!!! W Czechach do inflacji wlicza się wzrost cen mieszkań. A na Litwie kredyt w euro jest za darmo cały czas i kasa płynie z banku na zakup nieruchomości I TP. Proszę przypominać ze podnoszenie stup na Węgrzech nic nie wpływa na Obywatela NIEDA SIE PISAC BO REKLAMY ZASŁANIAJA TO CO PISZE SIE w kometarzach!!!!!
friedens
Czy Polska nie przypomina teraz takiego wielkiego tutka z 38 mln pasażerów, który leci w kierunku brzozy? Czy o locie oraz ewentualnym odejsciu na bezpieczne lotnisko (w tym przypadku wybranie praworządności, 800 mld unijnej pomocy i ugody z Brukselą) nie decyduje z tylnego siedzenia kolejny Kaczyński? Jak myślicie, jak ten lot Czy Polska nie przypomina teraz takiego wielkiego tutka z 38 mln pasażerów, który leci w kierunku brzozy? Czy o locie oraz ewentualnym odejsciu na bezpieczne lotnisko (w tym przypadku wybranie praworządności, 800 mld unijnej pomocy i ugody z Brukselą) nie decyduje z tylnego siedzenia kolejny Kaczyński? Jak myślicie, jak ten lot się skończy? Czy słyszycie już :'Pułl up, pull up, terrain ahead' oraz głośny okrzyk "ku**a!' z kokpitu?
po_co
Pomyśl, wiem że to u was w Rosji nie jest najmocniejsza cecha ale postaraj się.
Po pierwsze Polska nigdy nie walczyła o żadne o 800 mld euro czy nawet złotych więc jak nie masz pojęcia o czym piszesz to już wypadało by albo się nie odzywać albo douczyć.
Po drugie jeżeli głównym problemem z jakim mierzymy się w Polsce obecnie
Pomyśl, wiem że to u was w Rosji nie jest najmocniejsza cecha ale postaraj się.
Po pierwsze Polska nigdy nie walczyła o żadne o 800 mld euro czy nawet złotych więc jak nie masz pojęcia o czym piszesz to już wypadało by albo się nie odzywać albo douczyć.
Po drugie jeżeli głównym problemem z jakim mierzymy się w Polsce obecnie jest nadpodaż pieniądza w obiegu to dokładanie kolejnych 150-160 mld zł zdecydowanie tej sytuacji nie poprawi.

Więc jak najbardziej pieniądze z UE pomogą przede wszystkim samorządom w prowadzeniu inwestycji ale równocześnie będą w sposób zdecydowany rozciągać okres wysokiej inflacji.
friedens odpowiada po_co
Arthur Schoppenhauer, mistrz erystyki, legenda filozofii uczył, by nie dyskutować z ludźmi, którzy używają argumentów ad hominem i ad personam, bo osoby takie to "byty niskie, niegodne". Twoja arogancja i ignonorancja eliminuje cię zatem osób, wartych uwagi człowieka cywilizowanego ("eristisch unwürdig, demnächst gesellschaftsunfähig").Arthur Schoppenhauer, mistrz erystyki, legenda filozofii uczył, by nie dyskutować z ludźmi, którzy używają argumentów ad hominem i ad personam, bo osoby takie to "byty niskie, niegodne". Twoja arogancja i ignonorancja eliminuje cię zatem osób, wartych uwagi człowieka cywilizowanego ("eristisch unwürdig, demnächst gesellschaftsunfähig"). A jak przeczyczasz mój post kilkanaście razy, to być moze zrozumiesz, że kwota 800 mld dotyczy pomocy UE dla Polski po przeliczeniu twardego, niemieckiego euro na śmieciowe, coraz słabsze, pisowskie złotówki.
marok odpowiada po_co
Forumowy troll pisze co mu każą w centrali bez względu na to , czy ma to co pisze jakieś konotacje z realiami.
Pancerna brzoza wyorała mu POważnej głębokości ubytki w mózgu ,
Bruksela , a raczej Berlin każe nam przejść na stronę leworządności za cenę zrzeczenia się niepodległości. Szantażują nas pieniędzmi, by w efekcie
Forumowy troll pisze co mu każą w centrali bez względu na to , czy ma to co pisze jakieś konotacje z realiami.
Pancerna brzoza wyorała mu POważnej głębokości ubytki w mózgu ,
Bruksela , a raczej Berlin każe nam przejść na stronę leworządności za cenę zrzeczenia się niepodległości. Szantażują nas pieniędzmi, by w efekcie uzyskanych ustępstw wyciągać z Polski wielokrotnie większe sumy, gdy już będziemy tylko kolonią w garści Niemiec.
po_co odpowiada friedens
Polska zawnioskowała o 23 mld euro + 11 mld euro pożyczek.
Nie ważne jakbyś to liczył to nie wyjdzie z tego 800 mld zł.

Nie interesuje mnie kim jesteś i jak się czujesz, nie obchodzi mnie co myślisz na mój temat ani to jak mnie oceniasz, całe życie nazywam rzeczy po imieniu i chociaż wszyscy dorośli ludzie zawsze powtarzają,
Polska zawnioskowała o 23 mld euro + 11 mld euro pożyczek.
Nie ważne jakbyś to liczył to nie wyjdzie z tego 800 mld zł.

Nie interesuje mnie kim jesteś i jak się czujesz, nie obchodzi mnie co myślisz na mój temat ani to jak mnie oceniasz, całe życie nazywam rzeczy po imieniu i chociaż wszyscy dorośli ludzie zawsze powtarzają, że wolą usłyszeć prawdę niż kłamstwo to w rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie.

Znanym faktem jest to, że 80% osób na tej planecie to ludzie którzy nie mają pojęcia ani własnego zdania na tematy o których się wypowiadają, a ja nie toleruję kłamstw więc.
Skoro zachowujesz się jak głupek i w dodatku kłamiesz to zgodnie z moimi zasadami nie będę Cię okłamywał - przynajmniej wiesz na czym stoisz i z tym się zmierz.

Jak nie masz nic mądrego do napisania, ani danych które potwierdzały by Twoje brednie to kończąc sprawę jesteś kłamliwym głupkiem.
po_co odpowiada marok
Kompletnie mnie to nie obchodzi, ja świata zbawiał nie będę jak hołota chce głodować wierząc w bzdury to ich sprawa. Mnie to śmieszy, a w towarzystwie nigdy nie uchodziłem za miłego.
Piszę to co widzę, jak ktoś jest inteligentny to zrozumie, wyciągnie wnioski i będzie miał się dobrze.

Jak jest głupi to będzie mi wytykał
Kompletnie mnie to nie obchodzi, ja świata zbawiał nie będę jak hołota chce głodować wierząc w bzdury to ich sprawa. Mnie to śmieszy, a w towarzystwie nigdy nie uchodziłem za miłego.
Piszę to co widzę, jak ktoś jest inteligentny to zrozumie, wyciągnie wnioski i będzie miał się dobrze.

Jak jest głupi to będzie mi wytykał nepotyzm, kontakty i to że kradnę bo nigdy do pustej głowy nie przyjdzie mu myśl, że są ludzie którzy rozumieją świat który ich otacza.

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki