Dworczyk o materiale "Superwizjera": premier przyjechała na miejsce katastrofy, spotkania były organizowane ad hoc

Nie ma możliwości zweryfikowania wszystkich osób, które pojawiają się na spotkaniach, które są organizowane z godziny na godzinę czy z minuty na minutę - mówi w radiu Zet szef KPRM Michał Dworczyk odnosząc się do reportażu "Superwizjera" TVN dot. spotkania premier Beaty Szydło w Rytlu w 2017 r.

(fot. Adam Chełstowski / FORUM)

Dworczyk pytany o spotkanie premier Beaty Szydło w Rytlu w 2017 r., w którym mieli uczestniczyć m.in. neonaziści i recydywiści odpowiedział, że podziela opinię premiera Mateusza Morawieckiego, który w niedzielę ocenił, że materiał TVN jest "szczytem manipulacji".

"Na spotkaniach otwartych, zwłaszcza organizowanych ad hoc, a zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych, a mieliśmy tu do czynienia z taką sytuacją (przez Rytel w połowie sierpnia 2017 r. przeszły nawałnice, które doprowadziły do wielu zniszczeń - PAP), gdzie premier przyjeżdża na miejsce dotknięte katastrofą i spotkania są organizowane ad hoc, to pojawiają się tam różne osoby" - mówił minister.

"To nie było spotkanie w kancelarii premiera, to nie było spotkanie w siedzibie partii, to nie było zorganizowane i zaplanowane. Każdy powie, że na otwarte spotkania zdarza się, że pojawiają się takie osoby, które nie powinny się tam znaleźć" - dodał szef KPRM.

Pytany, czy nie zawiodły służby, odpowiedział, że zadaniem Służby Ochrony Państwa (a wcześniej Biura Ochrony Rządu) jest zapewnienie bezpieczeństwa ochranianej osobie. "Nie ma możliwości zweryfikowania wszystkich osób, które pojawiają się na spotkaniach, które są organizowane z godziny na godzinę czy z minuty na minutę" - dodał.

W sobotę telewizja TVN w programie "Superwizjer" wyemitowała reportaż "Naziol, kibol, bandyta" o Olgierdzie L. - jednym z przywódców klubu motocyklowego o nazwie Bad Company, do którego - jak informują autorzy reportażu - należą między innymi recydywiści i neonaziści. Reporterzy "Superwizjera" podejrzewają, że organizacja zajmuje się sutenerstwem, handlem narkotykami i wymuszaniem haraczy.

"Dokumentując działalność Olgierda L. i jego żołnierzy reporterzy +Superwizjera+ dotarli do pochodzącego z 2017 roku nagrania ze spotkania przestępców z urzędującą wtedy premier Beatą Szydło, ówczesnym ministrem obrony Antonim Macierewiczem i ówczesnym ministrem środowiska Janem Szyszką. W 2017 roku członkowie Bad Company pojechali do zniszczonej przez wichurę pomorskiej miejscowości Rytel. Na zdjęciach z tej miejscowości można zobaczyć między innymi Sławomira K. i Bartosza L., którzy brali udział w bójce zakończonej śmiercią +Zachara+. W tym samym czasie miejsce katastrofy wizytowała ówczesna premier Beata Szydło. Film z tego przypadkowego spotkania nagrał Sławomir K ps. +Sero+" - podaje TVN.

Była premier i obecna europosłanka Beata Szydło w niedzielę na Twitterze zapowiedziała kroki prawne wobec osób rozpowszechniających informacje o "kontaktach polityków PiS z gangsterami" podczas spotkania w Rytlu w 2017 r.

"Sugerowanie, że przypadkowe spotkanie z ludźmi, podającymi się w Rytlu za wolontariuszy, było +kontaktami polityków PiS z gangsterami+ jest szczególnie obrzydliwym kłamstwem. Wobec osób, rozpowszechniających tego typu pomówienia będą zastosowane kroki prawne" - napisała Szydło.

"Od dwóch lat nie jestem premierem. Nie zabiegam o żadne stanowisko. Staram się jak najlepiej wykonywać mandat, który powierzyło mi ponad pół miliona wyborców. Z dnia na dzień jestem coraz bardziej, bezpardonowo atakowana z różnych stron. Czyżbym była zagrożeniem dla tak wielu" - dodała była premier. (PAP)

autor: Mateusz Roszak

mro/ par/

Źródło: PAP
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne