Dwa lata po aneksji Krymu przez Rosję

Łukasz Piechowiak2016-03-18 11:33główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2016-03-18 11:33
fot. DarthPutinKGB /

18 marca 2014 roku Rosjanie anektowali Krym. Dzisiaj mija druga rocznica. Nic nie wskazuje na to, by konflikt rosyjsko-ukraiński o Krym miał się ku końcowi. Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko obiecał Ukraińcom, że odzyska półwysep. Szanse na to jednak są marne.

Dwa lata temu Rosjanie wykorzystali moment dosyć krwawej zawieruchy politycznej na Ukrainie, która zakończyła się ucieczką prezydenta Wiktora Janukowicza do Rosji.

Ukraiński Majdan podzielił społeczeństwo i osłabił kraj na tyle, że doszło do konfliktu zbrojnego w Donbasie. Zginęło wielu ludzi, rozwiązania dyplomatyczne wciąż zawodzą – głównie ze względu na słabość Unii Europejskiej oraz brak dobrej woli ze strony Rosjan, którzy nie chcą odpuścić.

/ fot. Stanislav Krasilnikov / FORUM

Władimir Putin nie odpuścił

Zawierucha dotarła także na Krym, gdzie Rosjanie mają swoją bazę wojskową. Na początku lutego na Krymie doszło do wielu prowokacji militarnych. W efekcie 1 marca premier Republiki Autonomicznej Krymu, Siergiej Aksionow oficjalnie poprosił prezydenta Rosji o pomoc w zapanowaniu porządku. Rosjanie nie odmówili. Ukraińskie wojsko, bojąc się otwartego konfliktu z Rosją, oddało półwysep bez walki.

Do oficjalnej aneksji Krymu doszło 18 marca 2014 roku.

- Nie wierzcie tym, którzy próbują was straszyć Rosją i przekonują, że po Krymie będą następne regiony Ukrainy. Nie chcemy dzielić Ukrainy, nie potrzebujemy tego – tak 18 marca 2014 roku mówił Władimir Putin.

-To było całkowicie naturalne – komentarz Janusza Korwina-Mikke po aneksji Krymu przez Rosję

Rosjanie szumnie zapowiadali, że uczynią z Krymu odpowiednik amerykańskiego Las Vegas. Sytuacja gospodarcza na świecie zweryfikowała te plany na niekorzyść mieszkańców półwyspu. Problemy z dostawą energii (blackouty), brak dostępu do sieci, osłabienie rubla, spadek cen ropy, korupcja i embarga (niedługo prawdopodobnie zostaną zniesione) doprowadziły do zapaści gospodarczej tego regionu, m.in. brak dochodów z turystyki doprowadził do znacznego zubożenia społeczeństwa.

Z różnych szacunków wynika, że gospodarka Krymu w ciągu dwóch lat skurczyła się od 35% do 55%. Duży wpływ na to miało osłabienie rubla i inflacja. W efekcie średnia płaca w Sewastopolu dzisiaj wynosi ok. 140 dolarów miesięcznie. Z kolei poparcie dla Władimira Putina w Rosji niezmiennie przekracza ponad 85%.

Źródło:
Tematy
 Poznaj bogatą ofertę samochodów używanych Audi. Wybierz najlepszy dla siebie!

Poznaj bogatą ofertę samochodów używanych Audi. Wybierz najlepszy dla siebie!

Advertisement

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~Pr
Krym włączono do Rosji w 1783 roku. Warszawe 12 lat pózniej. Takie sa prawa Rosji do Krymu jak do Warszawy.
~tindala
I dlatego Rosja jest niebezpieczna, bo dla nich rozwój = powiększanie obszaru państwa. Głód, smród ale w wersji XXL. Na kolejny kryzys - kolejna agresja, a głupi lud się zachwyca i każda "krasawica" chciałaby mieć dzieciątko z kremlowskim bękartem Stalina.
~Sewastopol
Krym był, jest i będzie częścią Rosji i nie zmienią tego żadne bajania o "rosyjskiej agresji".
Zachciało się "ukraińcom" przehandlować Krym jankesom z przeznaczeniem na bazy wojskowe i przykro się to dla nich skończyło. Jak to mówią: "Miałeś chamie złoty róg..."
~dok
nigdy ni bylo i nie bedzie takiego czegos jak ukraina. nie ma czegos takiego i nie ma takiego panstwa. te tereny sa rosyjskie i w malej czesci polskie. tak bylo od wiekow a ten kto mowi inaczej po prostu niewie co mowi.
~baciar
Chyba jesteś chory na umyśle zanim się narodziło państwo Rosją zwane w XVI wieku już istniała od IX wieku Ruś Kijowska,co z brednie z pod zadu wypusciłeś chyba???ucz się ucz bo nigdy za póżno nabyć trochę prawdy a nie głosić rosyjskie antyprawdy
~StanRS
Ukraina składa się z terenów rosyjskich, polskich, słowackich, węgierskich, rumuńskich, mołdawskich, a nawet tureckich i tatarskich.

Tysiąc lat temu była na tych terenach Ruś kijowska. Jak to państwo zniszczyły ordy tatarskie, potem te ziemie podbili litwini.
Po Unii lubelskiej większość terenów dzisiejszej
Ukraina składa się z terenów rosyjskich, polskich, słowackich, węgierskich, rumuńskich, mołdawskich, a nawet tureckich i tatarskich.

Tysiąc lat temu była na tych terenach Ruś kijowska. Jak to państwo zniszczyły ordy tatarskie, potem te ziemie podbili litwini.
Po Unii lubelskiej większość terenów dzisiejszej Ukrainy przypadły Polsce.
Z Polski szli osadnicy na tereny dzisiejszej Ukrainy, chłopi zbiegali z Polski i Litwy przed pańszczyzną, szlachta gołota która nic nie miała. Zbrodniarze, gwałciciele, złodzieje i inne szumowiny uciekały z Polski i innych terenów Rzeczpospolitej na dzisiejszą Ukrainę, bo tam byli bezkarni. Mieszało się to wszystko ze sobą i tak powstała ludność małoruska, ani to polska, ani rosyjska.
~Antonow odpowiada ~StanRS
No prawie prada.
~StanRS
To ukraińcy przez 20 kilka lat doprowadzili do ruiny nie tylko Krym, ale całe swoje państwo. Jakby na Krymie gospodarka skurczyła się o 30-50 procent, to byłyby strajki, protesty przeciwko Rosji i mieszkańcy opowiadaliby się za pełną niepodległością. A nic takiego nie ma tam miejsca.
Piechowiak powołuje się na dane
To ukraińcy przez 20 kilka lat doprowadzili do ruiny nie tylko Krym, ale całe swoje państwo. Jakby na Krymie gospodarka skurczyła się o 30-50 procent, to byłyby strajki, protesty przeciwko Rosji i mieszkańcy opowiadaliby się za pełną niepodległością. A nic takiego nie ma tam miejsca.
Piechowiak powołuje się na dane pewnie z upadliny. Przecież na upadlinie gospodarka jest w rozkwicie i niedługo przegonią Szwajcarię.
~Antonow
Stan RS a ty ciągle z ta kremlowska propagandą Putina,ciągle przonaczasz fakty ciekaw jestem ile ci pŁaca za to wielbienie imperialistów ROSYJSKICH AGRESORÓW CO TO NAPADLI GRUZJĘ TERAZ WDARLI SIĘ Z BUCIORAMI DO UKRAINY/???? .Bądż jednak pewien że za tą agresje na Ukrainę ,zapłacicie sroga cenę.
~StanRS odpowiada ~Antonow
To jedź do tej swojej upadliny, po co w Polsce jeszcze siedzisz? Dobrze wiesz jak tam jest i nawet milion waszych ukraińskich trolli tego nie zmieni.
Ukraina jest ewenementem w całej Europie, jeśli nie na świecie. Moglibyście być bogatsi od Polski, Węgier i Słowacji, a jesteście pariasami Europy. Nigdzie nie ma gorzej.
To jedź do tej swojej upadliny, po co w Polsce jeszcze siedzisz? Dobrze wiesz jak tam jest i nawet milion waszych ukraińskich trolli tego nie zmieni.
Ukraina jest ewenementem w całej Europie, jeśli nie na świecie. Moglibyście być bogatsi od Polski, Węgier i Słowacji, a jesteście pariasami Europy. Nigdzie nie ma gorzej. Na Lachów ani na Moskali już nie możecie zwalić że u was jest nędza bo od dwudziestu kilku lat rządzicie u siebie. A matki oddają nawet swoje dzieci do domów dziecka, bo nie mogą ich wyżywić.

Powiązane: Konflikt na linii Ukraina-Rosja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki