REKLAMA

Dr Sutkowski: Molnupiravir powinien być dystrybuowany przez apteki

2022-01-29 06:21
publikacja
2022-01-29 06:21
Dr Sutkowski: Molnupiravir powinien być dystrybuowany przez apteki
Dr Sutkowski: Molnupiravir powinien być dystrybuowany przez apteki
fot. G.Tbov / / Shutterstock

Naszym zdaniem molnupiravir powinien być dystrybuowany przez apteki na takiej samej zasadzie, jak wszystkie inne leki – podkreślił w rozmowie z PAP prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych dr Michał Sutkowski.

Molnupiravir, czyli lek antywirusowy stosowany we wczesnej fazie leczenia COVID-19, dostarczany jest z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych bezpośrednio do placówki podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), która zgłosiła takie zapotrzebowanie.

Doktor Sutkowski przekazał w rozmowie z PAP, że lekarze rodzinni mają co do tego wątpliwości. "Naszym zdaniem ten lek powinien znaleźć się w aptekach. I na takiej samej zasadzie, jak wszystkie inne leki stosowane w różnych chorobach, powinien być dystrybuowany przez apteki. To jest system, który jest bezpieczny, skuteczny, sprawdzony od lat. Dlatego postulujemy, żeby ten lek trafił do aptek, a my - tak jak zawsze - będziemy przepisywać lek pacjentom spełniającym określone kryteria" – wyjaśnił prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych.

Zaznaczył, że przy dystrybuowaniu leku należy wziąć pod uwagę wiele aspektów technicznych np. możliwość dostarczania leku przez lekarza pacjentowi. Jego zdaniem, proces otrzymania leku czy pieczy nad nim powinien być sprawowany przez apteki. "Tylko w reklamach jest tak, że lekarz wyciąga zza biurka jakiś świetny preparat i daje pacjentowi bezpośrednio w gabinecie. To nie jest wszystko takie proste" – zauważył dr Sutkowski.

Podkreślił, że ze względu na dobrą dystrybucję między Rządową Agencja Rezerw Strategicznych, a aptekami, "nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ten lek był wypisywany polskim pacjentom na receptę". "Pewnie będziemy o tym dyskutować jeszcze w gronie lekarzy rodzinnych, ale w większości uważamy, że dystrybucja tego leku powinna raczej odbywać się w aptekach" – powiedział doktor.

Wyjaśnił, że molnupiravir ma duży potencjał kliniczny obniżający prawdopodobieństwo hospitalizacji i śmierci nawet o 50 proc. "Można w zasadzie powiedzieć, że jest pierwszym doustnym lekiem przeciwko COVID-19. Przeznaczony jest dla osób dorosłych z potwierdzeniem COVID-19, które znajdują się w grupie najwyższego ryzyka rozwinięcia ciężkiej postaci choroby. To nie jest lek dla pacjentów bezobjawowych. Leczenie trwa 5 dni i wymaga przyjmowania tabletek dwa razy dziennie" – poinformował dr Sutkowski.

Jak wyjaśnił, lek wchodzi w reakcję z enzymem koronawirusa - polimerazą RNA – który odpowiada za powielanie kodu genetycznego wirusa, czyli jego reprodukcję. "Molnupirawir zwiększa częstotliwość mutacji wirusowego RNA i upośledza replikację wirusa. Wtedy wirus nie może prawidłowo funkcjonować, namnażać się, zmniejsza się w ten sposób jego zakaźność, a to osłabia rozwój choroby i pozwala szybciej poprawić stan pacjenta" – dodał prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w piątek, że zarówno placówki Podstawowej Opieki Zdrowotnej, jak i inne podmioty lecznicze prowadzące leczenie pacjentów z COVID-19 należących do grupy ciężkiego przebiegu, mają możliwość pozyskania leku Lagevrio/Molnupiravir, w celu prowadzenia terapii.

Zaopatrzenie w produkt leczniczy następuje w ramach dostaw z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Warunkiem realizacji dostawy – jak wyjaśnił resort - jest posiadanie nadanego numeru w Systemie Dystrybucji Szczepionek (SDS).

Resort przypomina, że terapię należy rozpocząć jak najszybciej po rozpoznaniu COVID-19 u pacjenta, jednak nie później niż w ciągu pięciu dni od wystąpienia objawów choroby.

Kryteria włączenia pacjentów do terapii są następujące: rozpoznanie Covid-19; wystąpienie objawów COVID-19 w ciągu ostatnich pięciu dni; pacjent dorosły oraz należący do grupy ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19 (m.in. wiek powyżej 65 lat, nowotwory złośliwe, leczenie immunosupresyjne, niewydolność serca, choroba niedokrwienna serca, kardiomiopatie, cukrzyca, POCHP, otyłość, przewlekła choroba nerek, pensjonariusze domów pomocy społecznej).(PAP)

Autorka: Gabriela Bogaczyk

gab/ mir/

Źródło:PAP
Tematy
Kredyt gotówkowy bez porównania opłacalny.

Kredyt gotówkowy bez porównania opłacalny.

Teraz z kodem PROSTY masz 0% prowizji za udzielenie kredytu gotówkowego (RRSO 12,68%).

Komentarze (5)

dodaj komentarz
endes
Lepiej ludzie postarajcie się o działający lek np anantadyne a nie o to goowno…
chudyjakszkapa
według płaskoziemców, antyszczepionkowców i innych konfederatów targowickich, wirusy to wymysł Billa Gatesa i Zbigniewa Brzezińskiego który rządzi światem z ramienia Illuminatów i Masonów...dlatego płąskoziemcy, antyszczepionkowcy i inni konfederaci targowiccy nie uznają pasty do zębów w której umieszczono śmiercionośny fluor w celu według płaskoziemców, antyszczepionkowców i innych konfederatów targowickich, wirusy to wymysł Billa Gatesa i Zbigniewa Brzezińskiego który rządzi światem z ramienia Illuminatów i Masonów...dlatego płąskoziemcy, antyszczepionkowcy i inni konfederaci targowiccy nie uznają pasty do zębów w której umieszczono śmiercionośny fluor w celu depopulacji ludzkości...

aha, a amerykanie nigdy nie byli na księżycu :-)
endes
Jak ty mało o życiu wiesz… przykre
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
kris74keh
Aż tu nagle. Chyba tylko starsi pamiętają film „Konwój”. Tam z dość błahego powodu jeden z kierowców zadziera z systemem, ucieka, a właściwie jedzie i po drodze przyłącza się do niego cała brać truckersów. Jedzie ten konwój przez kraj, jest medialne zamieszanie, postulatów żadnych, ot taki protest w pustkę, do którego każdy podpina Aż tu nagle. Chyba tylko starsi pamiętają film „Konwój”. Tam z dość błahego powodu jeden z kierowców zadziera z systemem, ucieka, a właściwie jedzie i po drodze przyłącza się do niego cała brać truckersów. Jedzie ten konwój przez kraj, jest medialne zamieszanie, postulatów żadnych, ot taki protest w pustkę, do którego każdy podpina swoje intencje. Media się kręcą, ludzie wychodzą pomachać w solidarystycznym geście poparcia pustego buntu.

Teraz jest inaczej. Postulaty są jasne, lud masowo wychodzi na ulice i autostrady, by pomachać 50.000 ciężarówek, które jadą na Ottawę, by spotkać premiera-wesołka i powiedzieć mu nie na kanadyjskiej drodze do sanitaryzmu. Zaczęło się niewinnie w listopadzie zeszłego roku, kiedy premier zarządził, że każdy kierowca wjeżdżający ze Stanów do Kanady idzie na 14 dni kwarantanny, jeśli nie jest zaszczepiony. To był taki „akt motywacyjny”, by wzmóc „przymusową dobrowolność szczepienną”. Ta głupota praktycznie zablokowała ruch graniczny i… w kanadyjskich sklepach powiało pustką z półek.

Powstał ruch kierowców, który zbierając się gwiaździście uformował konwój i jedzie na stolicę. Tłum pieszych i zmotoryzowanych się przyłącza i widoki są wręcz rewolucyjne. Mamy więc o wiele znaczniejsze zjawisko, niż we wspomnianym filmie: jest temat protestu, ludzie popierają, ale… nie ma mediów. Po prostu te nie zauważają tego zjawiska.

A kierowcy zaczęli zbierać kasę na protest. Zebrali miliony w parę dni, bo te przypływały z całego świata. Ostatnio władze kanadyjskie zablokowały te 4,7 miliona $, które zebrali w kilka dni kierowcy. Powód jest jeden – przeciwdziałanie terroryzmowi. Tak, na Ottawę jedzie 50.000 ciężarówek z 150.000 ludźmi, sorry terrorystami. Jest to konwój długości 70 km (coś jak z Katowic do Krakowa, zderzak w zderzak).

Premier tchórzliwie ucieka w izolację. Właśnie udał się na takową, trzykrotnie zaszczepiony, z negatywnym testem chowa się, by przetrwać. Ale nie kowida, tylko protest. Ciekaw jestem jak potoczą się losy, kolejnego „przełomowego protestu”. Może pozytywnie i w będziemy świadkami pierwszego przypadku ugięcia się kowidowego reżimu przed wolą przebudzonego ludu? Bo lud się przebudził, choć wcześniej wyglądał na potulnego i postrachanego. A jak lud „poczuje siłę i moc”, to „zwala pomniki i rwie bruk”. I nic nie jest w stanie powstrzymać tej prawdziwej fali, w odróżnieniu od tych dętych kowidowych.

A może, jak dotąd wszystko rozejdzie się po kościach. Protesty są izolowane, rozsynchronizowane czasowo, nieskoordynowane, w dodatku ukrywane przez kowidową międzynarodówkę mediów. Zobaczymy, ale „Konwój Wolności” wciąż jedzie i wiele wyjaśni się w tę sobotę. A my w tzw. międzyczasie zobaczymy co u nas, z milczącą zagadką woli suwerena, zwanego w Polsce proroczo suwenirem.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki