REKLAMA

Doradcy Trumpa zeznali w Kongresie, że twierdzenia o oszustwach wyborczych były bezpodstawne

2022-06-13 19:31
publikacja
2022-06-13 19:31
Doradcy Trumpa zeznali w Kongresie, że twierdzenia o oszustwach wyborczych były bezpodstawne
Doradcy Trumpa zeznali w Kongresie, że twierdzenia o oszustwach wyborczych były bezpodstawne
fot. DUSTIN CHAMBERS / / Reuters

Twierdzenia o fałszerstwach podczas wyborów prezydenckich w 2020 r. nie miały oparcia w faktach - wynika z zaprezentowanych w poniedziałek przed komisją śledczą Kongresu zeznań byłych doradcy b. prezydenta USA Donalda Trumpa. Współpracownicy Trumpa zeznali również, że prawnik b. prezydenta Rudy Giuliani był pijany, gdy namawiał Trumpa do ogłoszenia zwycięstwa.

Podczas poniedziałkowego wysłuchania komisji śledczej Izby Reprezentantów ds. ataku na Kapitol, szereg bliskich współpracowników byłego prezydenta zeznało, że wysuwane przez kampanię Trumpa twierdzenia o oszustwach wyborczych nie miały potwierdzenia w faktach.

"Myślałem, że jeśli on (Trump) naprawdę w to wierzy, to stracił kontakt, albo odkleił się od rzeczywistości" - powiedział były prokurator generalny William Barr w wyemitowanym przez komisję nagraniu. Barr zeznał też, że jasno powiedział o tym, że doniesienia o fałszerstwach wyborczych na wielką skalę były "bzdurą". Dodał również, że Trump zaczął mówić o fałszerstwach długo przed tym, kiedy były dostępne jakiekolwiek dowody.

Podobnie wyrażali się inni współpracownicy byłego prezydenta, w tym m.in. szef kampanii wyborczej Bill Stepien i jeden z czołowych doradców Jason Miller. Miller zeznał przy tym, że były burmistrz Nowego Jorku oraz prawnik Trumpa Rudy Giuliani w noc wyborczą był pijany, kiedy zalecił Trumpowi ogłoszenie zwycięstwa na długo przed pojawieniem się kompletnych wyników.

"Nie sądziłem, że to, co się działo, było uczciwe lub profesjonalne" - powiedział Stepien, odnosząc się do działań Giulianiego. Stepien dodał, ze ludzie wokół Trumpa podzielili się na "zespół normalnych" i resztę współpracującą z Giulianim, lansującą bezpodstawne tezy o "ukradzionych" wyborach. Inny doradca Eric Herschmann powiedział, że twierdzenia Giulianiego i jego wspólników były "szalone".

Przed komisją zeznali też Republikanie, którzy prowadzili dochodzenia w sprawie rzekomych fałszerstw wyborczych m.in. w Georgii i Pensylwanii, BJay Pak i Al Schmidt, którzy nie znaleźli żadnych dowodów na wysuwane przez Trumpa tezy.

"Nie tylko nie było dowodów na to, że w Filadelfii głosowało 8 tysięcy martwych osób; nie było dowodów, że głosowało 8 takich osób" - powiedział Schmidt, b. republikański komisarz miasta Filadelfii.

Poniedziałkowe wysłuchanie było trzecim publicznym posiedzeniem komisji powołanej do zbadania wydarzeń z 6 stycznia 2021 r.. Wiceprzewodnicząca ciała, republikanka Liz Cheney zapowiedziała, że kolejne posiedzenie będzie dotyczyć prób "skorumpowania" przez Trumpa ministerstwa sprawiedliwości.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński 

Źródło:PAP
Tematy
0zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym.  Zyskaj konto firmowe z gwarancją braku opłat przez 2 lata.

0zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym. Zyskaj konto firmowe z gwarancją braku opłat przez 2 lata.

Komentarze (5)

dodaj komentarz
dididif
Dobrze pamiętam noc wyborczą i co się działo później.
Prowadził z dużą przewagą Trump i nagle nie mogli policzyć głosów w kilku stanach w których również miał dużą przewagę.
Liczyli dwa miesiące i wszystkie doliczone głosy w cudowny sposób były oddane na manekina bidena.
grzegorzkubik
Szykują się w tym roku wybory, gdzie wszystko wskazuje na to, że wygrają je ludzie Trumpa. Nie tylko republikanie ale republikanie od Trumpa. Dość szybko ekipa Bidena straciła poparcie.
jaszczura
a jak Pucio, ile można żyć bez trzustki?
m00zyk
No, czyli się w dupkach demokratom gotuje...

Powiązane: Wybory w USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki