REKLAMA

Dodatek świąteczny w Amazonie. 600 zł to za mało

Weronika Szkwarek2020-12-03 10:01redaktor Bankier.pl
publikacja
2020-12-03 10:01
fot. Jonathan Weiss / Shutterstock

Pracownicy Amazona czują się dyskryminowani. W Stanach Zjednoczonych i w Europie bonus świąteczny wynosi 300 dolarów lub 300 euro, a w Polsce - 600 zł brutto. 

- Jesteśmy kluczowymi pracownikami, dostarczającymi w pandemii niezbędne produkty głównie do Europy Zachodniej. Co dostajemy w zamian? Firma dorobiła się na nas fortuny i po raz kolejny jesteśmy traktowani jak tania siła robocza - podają związkowcy z Inicjatywy Pracowniczej. Obecnie propozycja bonusu świątecznego w wysokości 600 zł brutto podlega negocjacjom między stroną pracowniczą a firmą. 

Poprosiliśmy rzecznika prasowego Amazona o komentarz w tej sprawie. Magdalena Rangosz-Kalinowska w rozmowie z Bankier.pl wymienia wszystkie premie i stawki, jakie przysługują pracownikom oraz odnosi się do świątecznych bonusów. - Chcemy również podkreślić, że rozpoczęliśmy konsultacje ze związkami zawodowymi dotyczące kolejnego bonusu w wysokości 600 złotych dla wszystkich pracowników Amazon w Polsce, którzy w grudniu obsługują zamówienia klientów. Bonus grudniowy jest dodatkiem do już obowiązujących świadczeń dla pracowników Amazon realizujących bezpośrednio zamówienia klientów, jak chociażby do świątecznego dodatku do wynagrodzenia, który został wprowadzony w Polsce. Kalkulacja wysokości grudniowego bonusu jest dostosowana do lokalnych warunków rynkowych w każdym kraju. W rezultacie, w każdym kraju możemy mieć inną ofertę świadczeń - np. świąteczny dodatek do wynagrodzenia nie został wprowadzony we wszystkich krajach - mówi w rozmowie z Bankier.pl Magdalena Rangosz-Kalinowska, PR manager z Amazon Polska. 

Związkowcy z kolei skarżą się, że warunki w Polsce nie różnią się znacząco względem innych europejskich krajów. - Zarabiamy znacznie mniej, a ceny w innych krajach są niewiele niższe. Żywność jest w Polsce o 30 proc. tańsza niż w Niemczech i tylko o 25 proc. tańsza niż w Hiszpanii. Żyje nam się źle, a powodem są takie firmy jak Amazon, który po raz kolejny nie oferuje nam nawet połowy stawek z innych krajów - tłumaczą związkowcy z Inicjatywy Pracowniczej. 

Amazon zatrudnia w Polsce 18 tys. osób, a w grudniu do załogi dołączyło kolejnych 10 tys. pracowników sezonowych.

- W Polsce nasi pracownicy realizujący zamówienia klientów, otrzymali w lipcu również jednorazowy bonus w wysokości do 1000 zł brutto. Globalnie ten bonus to dodatkowa inwestycja w wysokości 500 milionów dolarów. Od 1 września 2020 wprowadziliśmy podwyżki, pracownicy poziomu początkowego i liderzy zespołów, którzy pracują w Amazon co najmniej 24 miesiące, zarabiają odpowiednio 22 zł i 27 zł na godzinę, mogą również otrzymać dodatkową premię miesięczną w wysokości do 15 proc., uzależnioną od frekwencji indywidualnej i wyników zespołu. W ciągu najbliższych 12 miesięcy niemal 100 proc. osób obecnie zatrudnionych w centrach logistycznych, realizujących zamówienia klientów, otrzyma podwyżkę wynagrodzenia związaną ze stażem pracy lub zmianą stawki godzinowej. Wynagrodzenie pracownika poziomu początkowego, który jest zatrudniony ponad 2 lata i przychodzi do pracy zgodnie z grafikiem, wyniesie 3992 zł brutto. Osoba, która właśnie dołączyła do naszego zespołu, zarobi 3629 zł brutto wraz z premią za frekwencję. Dodatkowo, osoby pracujące od 8 listopada do 26 grudnia otrzymują świąteczny dodatek do podstawowego wynagrodzenia (min. 20 zł za godzinę) w wysokości 4 zł za godzinę, więc łączna stawka początkowa w tym okresie wynosi 24 zł brutto. Firma oferuje również dodatkowe świadczenia, takie jak bezpłatny transport do i z miejsca pracy na wybranych trasach, ciepłe posiłki za 1 zł (w czasie szczytu przedświątecznego bezpłatnie), ubezpieczenie na życie i prywatną opiekę medyczną - uściśla Magdalena Rangosz-Kalinowska w rozmowie z Bankier.pl

Źródło:
Weronika Szkwarek
Weronika Szkwarek
redaktor Bankier.pl

Zajmuje się tematyką prawa pracy. Pisze o związanych z nim nadużyciach i wyzwaniach, jakie stoją przed obecnym rynkiem pracownika. W swoich artykułach zajmuje się również problemami polskich i zagranicznych konsumentów. Autorka cyklu "Życie po etacie", w którym opowiada historie osób decydujących się na zamianę umowy o pracę na własną działalność gospodarczą.

Tematy
Najlepsze z najtańszych kart kredytowych – styczeń 2021 [Ranking]

Najlepsze z najtańszych kart kredytowych – styczeń 2021 [Ranking]

Komentarze (13)

dodaj komentarz
teken
Wykoszą drobnych i średnich, zostaną giganci i wtedy ludzie zobaczą co znaczy niewolnicza praca. Najbardziej mnie denerwuje, że PISowcy nazywają złodziejami i wyzyskiwaczami tzw prywaciarzy, nie widząc, że ich rządy wspierają duże korpo. Gdyby nie sprowadzono za PIS tyle taniej siły roboczej to pracodawcy sami z siebie Wykoszą drobnych i średnich, zostaną giganci i wtedy ludzie zobaczą co znaczy niewolnicza praca. Najbardziej mnie denerwuje, że PISowcy nazywają złodziejami i wyzyskiwaczami tzw prywaciarzy, nie widząc, że ich rządy wspierają duże korpo. Gdyby nie sprowadzono za PIS tyle taniej siły roboczej to pracodawcy sami z siebie musieliby podwyższyć płace bez żadnego przymusu płac minimalnych, które i tak są co raz mniej warte przez inflację spowodowaną socjalizmem. Małe sklepiki płacą wysokie podatki, duże sieci niskie. Likwidacja przymusu ZUS dla małych przedsiębiorców sprawiłoby, że płace poszybowałyby w górę, bo byłby deficyt pracowników. Cały PISowki patriotyzm gospodarczy to oszustwo.
jozef_
Jakby Amazon miał płacić w Polsce tyle samo co w USA, czy w Niemczech to z jakiego powodu miałby tutaj miałby utrzymywać oddziały ? Jedwabny Szlak jeszcze nie powstał.
ryszard-taryfiarz
zostać za 600zł amazonowym mudzinem... bezcenne
winner000
Cytat: Firma dorobiła się na nas fortuny i po raz kolejny jesteśmy traktowani jak tania siła robocza".

No bo przecież są tanią siłą roboczą, więc o co chodzi?
robokaktus
Kluczem jest słowo "brutto". Nawet z jakiejś świątecznej jałmużny złodziejskie państwo musi pobrać dolę. Skandal
robokaktus
Rozumiem że w Polsce też chcą dostać po 300 euro do ręki? Zachodnie korporacje nie otworzyły swoich siedzib w Polsce, żeby dać się dorobić ludziom w nich pracującym, tylko żeby same zarobiły pieniądze. Przecież każdy może otworzyć w Polsce firmę i konkurować z Zachodem. A nie, wtedy to dumping socjalny i jednak nie może
djnsd
Bierzcie jutro wszyscy L4 i mogą was cmoknąć! Przyjdą na kolanach z 600 $ w zębach.
A wy im wtedy ...6000 $ !!!
anty12
Mateuszek przyzwyczailm hamerykanskie korpo ze mohga traktowac Polakow jak g i jeszcze dostana dostacje od polskiego podatkika. Sami chccieliscie pisu.
jaredr
To się czuję zwycięzcą. Wyrwałem promo 12% u lutnika na gitarę w Czarny Piątek. XD
lukasz_koronczok
Nie jest to jedyny przykład "specjalnego" podejścia Amazon do Polski. Pracownicy za tą samą robotę jak w Niemczech czy Francji otrzymują nie tylko mniejsze "bonusy grudniowe" ale też sama stawka godzinowa jest inna. I to nie wyrażona w złotówkach czy euro ale w czymś co się da porównać, np. litrze Nie jest to jedyny przykład "specjalnego" podejścia Amazon do Polski. Pracownicy za tą samą robotę jak w Niemczech czy Francji otrzymują nie tylko mniejsze "bonusy grudniowe" ale też sama stawka godzinowa jest inna. I to nie wyrażona w złotówkach czy euro ale w czymś co się da porównać, np. litrze diesla czy jednego BigMaca. Niemiecki pracownik Amazona w magazynie FBA według oficjalnej strony Amazona otrzymuje stawkę początkową 11,30 euro/h brutto. Wystarczyłoby to na 10,76 litrów diesla lub 2,35 BigMac'ki. Z tego co mówi w tym artykule dział PR Amazonu w Polsce wynika że stawka początkowa w centrum logistycznym w Polsce wynosi 20 złotych brutto. To wystarcza na 4,59 litra diesla i 1,63 BigMac'a... 

Kolejnym przykładem nierównego traktowania jest postawa Amazona w stosunku do sprzedawców. Ponad połowę wszystkich oferowanych produktów fizycznie sprzedają zewnętrzni sprzedawcy - przedsiębiorstwa. Na większości platform Amazon w poszczególnych krajach sprzedawcy mają do wyboru dwa plany taryfowe - profesjonalny (płatny - 39euro/dolarów na miesiąc) i indywidualny/basic (bez miesięcznej opłaty, z ograniczeniami i inną opłatą od sprzedaży). Ten wybór jest dostępny i możliwy dla sprzedawców w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, USA, itd. Dla sprzedawców, którzy mówią i czytają po polsku tego wyboru (od iluś lat i dzisiaj) nie ma.
Polacy mają po prostu płacić co miesiąc abonament, nawet jeśli chcieliby, szczególnie w początkowej fazie, nie płacić. Im ta informacja o darmowym planie jest ograniczana.
Zobaczcie sobie tą sprawę na YouTubie czy Facebooku. Wpiszcie sobie: "Tak Amazon zarabia pieniądze na niewiedzy polskich przedsiębiorców".

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki