Dobra koniunktura na rynku pracy wcale nie daje pewności zatrudnienia

Pomimo dobrej koniunktury na rynku pracy, nie wszyscy mogą być pewni zatrudnienia. Widać wyraźny wzrost zwolnień grupowych - pisze w czwartek "Rzeczpospolita".

(fot. Krzysztof Serafin / FORUM)

"Bank BGŻ, PKO BP, PZU, Alior Bank, Orange, Skanska, Makro Cash & Carry, T-Mobile - to tylko część najbardziej znanych z ponad 800 firm, które w ubiegłym roku i na początku 2017 r. zgłosiły do urzędów pracy plany zwolnień grupowych", pisze "Rzeczpospolita".

Dane Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wykazują, że po spadku w 2015 r., gdy liczba osób objętych grupowymi cięciami była najniższa od dekady, ubiegły rok przyniósł tu znaczący wzrost. Liczba osób zgłoszonych do zwolnienia zwiększyła się do 35,1 tys., a więc o ponad 40 proc. w porównaniu z 2015 r. Jeszcze bardziej - bo prawie o 55 proc. zwiększyła się liczba faktycznie zwolnionych pracowników.

Dziennik powołuje się na opinię ekspertów rynku pracy i ekonomiści, którzy twierdzą, że nie jest zjawisko kryzysowe. Ich zdaniem nie należy go wiązać ze zmianą koniunktury na rynku pracy, która "nadal powinna sprzyjać pracownikom i kandydatom do pracy". W kolejnych miesiącach zatrudnieniu powinno sprzyjać prognozowane przyspieszenie tempa wzrostu PKB i odbudowa popytu na inwestycje (m.in. dzięki większemu wykorzystaniu funduszy z Unii Europejskiej).

Nie oznacza to jednak, że zwolnień nie będzie, szczególnie w sektorze finansowym, gdzie trwa konsolidacja banków, a dodatkowo firmy dostosowują się do zmian technologicznych.

"Wzrost zwolnień grupowych w 2016 r. oraz pierwsze duże zwolnienia zaplanowane w 2017 r. (głównie w bankowości i telekomunikacji) wskazują, że nowe technologie: systemy bankowości internetowej i obsługi online, wymuszają zwolnienia pracowników zajmujących się bezpośrednią obsługą klientów" wyjaśnia Aleksander Kornatowski, wicedyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie, które notuje najwięcej zgłoszonych i zrealizowanych zwolnień.

Według danych urzędu wśród firm, które w ub. roku zwolniły najwięcej osób (ponad 500), były Bank BGŻ BNP Paribas (który restrukturyzował zatrudnienie po fuzji BGŻ i BNP Paribas), Skanska i T-Mobile.

mars/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ~mateusz

Pracuję w Fast Tony gdzie zatrudnienie jest stabilne. W firmie panuje przyjacielska atmosfera a szef umożliwia a nawet motywuje do systematycznego podnoszenia kwalifikacji. Dlatego praktycznie nie ma rotacji pracowników.

! Odpowiedz
0 0 ~skip

slabe te Pantwa komenatrze.. ja szukam pracy od 3 miesiecy.. bo nudzi mi sie w domu a stac mnie zeby nie pracowac.. co moge powiedziec... pracy jest duzo bardzo duzo za 1500 -2000 pln ale za to rodziny nie utrzymasz, natomiast wyraźny trend jest nawet w skanska czy innych duzych i stabilnych firmach, zwalnia sie profesjonalnych pracowników z wynagrodzeniem 8 do 12 tys i szuka zamienników tanszych !!! to juz trend , pogadalem z roznymi ludzmi czy przedstawiciele handlwo bankowcy cokolwiek - wysokie wynagrodzenia tylko w swoijej firmie.. wiec odnosze wrazenie ze to cale gadanie o niskim bezrobociu , ukraincy nie pracuja za 3 tys... a my owszem, jednak to tylko 750 EURO za miesiac juz ciezkiej pracy.. prosze sobie otym pomyslec.. !!!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 13 ~Obserwator

Trochę przypomina to sytuację w USA w 2008. Pracę straciło wiele osób na średnich stanowiskach. Potem, po kryzysie, zatrudnienie co prawda wzrosło, ale na najniższych stanowiskach i z niskim wynagrodzeniem, a stan zatrudnienia na średnich szczeblach (lepiej płatnych) nie został odbudowany.

! Odpowiedz
14 18 ~Piotr

Widać za dużo,,krawaciarzy" na rynku pracy a za mało tych zajmują się uczciwą pracą. Panowie bankierzy, jest jedna rada. Zakasać rękawki i wziąć się do prawdziwej pracy. Mam na myśli pracę w której zarabia się pieniądze rzeczywiście coś produkując i sprzedając a nie kreowanie kasy zadłużając ludzi po kres ich dni.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 14 ~hg

więc zajmij sieuczciwą pracą i przestań marudzić

! Odpowiedz
3 32 ~katarzyna

To nie "panowie bankierzy" tracą pracę, ale głównie kobiety, które pracują w oddziałach w bezpośredniej obsłudze klienta. W Polsce w bankowości pracuje bardzo dużo kobiet, głównie jako kasjerki-dysponentki a także w tak zwanym "back office" przy księgowaniu transakcji. Wbrew ogólnym przekonaniom, nie zarabiają one kroci tylko gdzieś w granicach średniej krajowej. To one głównie stracą pracę. Tylko dlatego, że pracują w bankach, nikt ich nie żałuje. Gdyby siedziały na kasie w supermarkecie, to wszyscy by już krzyczeli, jaka straszna niesprawiedliwość, biedne matki-polki, a tak, każe im się zajęć "uczciwą pracą", jakby do tej pory były oszustkami i złodziejkami.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 13 ~dociekliwy

Nierobem i oszustem da się być w każdej pracy. Zarówno biurowej, jak i fizycznej. A stereotypy, które powielasz są zwyczajnym rozmazywaniem tematu (pomijając fakt, że są po prostu krzywdzące, ale to emocjonalny argument, którego w dyskusji z Tobą lepiej chyba unikać, bo Twoja wypowiedź już i tak jest jest mało merytoryczna).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 3 ~antek odpowiada ~katarzyna

pracę tracą i kobiety i mężczyźni, po co takie bzdury wypisujesz?? automatyzacja przejęła funkcję księgowań, obsługę masz przez call center. Nie pojęłaś że to koniec takiej pracy jak dotychczas chyba że jesteś Misiewiczem??

! Odpowiedz
1 6 ~wer

Kolejny " inteligent", który rozumie jako prace tylko coś co przynosi produkt w postaci pralki, telewizora itp. To, że produkcja to tylko cześć biznesu ( bardzo ważna, ale nie jedyna) już się w ciasnej główce nie mieści.

! Odpowiedz
1 5 ~Tomeczek_888

Szanowny panie, gdyby zamożność zależała od prawdziwej ciężkiej pracy to najbogatszymi ludzmi w tym kraju byliby hutnicy, górnicy i murarze.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.