Dlaczego niemiecki produkt nie może być lepszy od polskiego?

zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdził prawdziwość miejskiej legendy mówiącej o lepszej jakości niemieckich produktów niż ich polskich odpowiedników. Choć część serwisów internetowych ogłosiła jej potwierdzenie, to wyniki kontroli zdecydowanie pokazują zupełnie inny obraz. Warto zadać sobie także pytanie, czy faktycznie są jakieś podstawy do tego, aby producent sprzedawał na każdym rynku identyczny produkt?

„Dla koncernów Polacy to gorszy sort klientów”. „Podwójne standardy żywności w UE: UOKiK potwierdza” – to tytuły w niektórych serwisach, wskazujące, że raport UOKiK potwierdza lepszą jakość niemieckich produktów. Na szczęście to mniejszość, a większość mediów poszło w kierunku mniej sensacyjnych tytułów, ale za to rzetelnie oddających rzeczywistość przedstawioną w raporcie urzędu. Ponieważ UOKiK, a za nim dziennikarze, skupili się głównie  na wykrytych w produktach różnicach, ja chciałbym stanąć w obronie postawionych pod pręgierzem producentów i pokazać sprawę z nieco innej strony.

(fot. Stefan Wermuth / Reuters)

Różnice? Jakie różnice?

Przyjrzyjmy się bliżej wynikom raportu. Urząd sprawdził 101 par produktów w dwóch testach, które przeprowadzono pod koniec 2017 r. oraz w II kwartale 2018 r. Istotne różnice, jakie wykrył, dotyczyły 12 produktów. W tym w dwóch przypadkach na korzyść produktu zakupionego w Polsce, a w 10 przypadkach na korzyść produktów zakupionego w Niemczech.

Istotne różnice na niekorzyść polskich produktów dotyczyły zatem zaledwie 10% badanych produktów. Czy to dużo? Gdybyśmy poszukali słowa, które najlepiej oddaje położenie liczby 10 na skali od 0 do 100%, to najczęściej ludzie użyliby słów „rzadko”, „niespotykanie” „z niskim prawdopodobieństwem” lub „mało prawdopodobne”. Możemy więc sformułować opinię, że wśród produktów przebadanych przez UOKiK rzadko spotykamy niemieckie produkty o jakości lepszej niż polski odpowiednik. Mamy zatem pierwszy wniosek – miejska legenda o lepszej jakości niemieckich produktów nie została w żaden sposób potwierdzona. Nie możemy jej jednak zaprzeczyć, bo, jak zaznaczył UOKiK, „Na podstawie uzyskanych wyników nie można wnioskować statystycznie na temat całego rynku.”

Ceny głupcze!

Na komunikacie po konferencji i raporcie UOKiK skupiono się głównie na różnicach jakościowych badanych produktów. Takie podejście nie ma kompletnie sensu. Oprócz jakości, w badaniach porównawczych produktów przeznaczonych na różne rynki, trzeba jeszcze porównać ceny. Przyjrzyjmy się zatem dokładniej cenom tych produktów, które zostały wskazane przez UOKiK.

Na 10 produktów, w których przypadku jakość partii przeznaczonej na polski rynek została oceniona przez UOKiK jako gorsza, w 8 przypadkach polska cena jednostkowa produktu była niższa niż cena w Niemczech. Tylko w dwóch przypadkach polska cena była wyższa – dotyczyło to chrupków Monster Munch Original (polska cena wyższa o 20%) oraz serka Philadelphia z ziołami (cena wyższa o 16%). Polska cena była jeszcze wyższa w przypadku napoju Capri-Sun Orange, jednak w jego przypadku także jakość polskiego produktu była lepsza niż jego zachodniego odpowiednika. Średnio produkty przeznaczone na polski rynek były o 12% tańsze. A jeśli weźmiemy pod uwagę tylko produkty ocenione jako gorsze jakościowo w Polsce, to polski konsument płacił średnio o 15% mniej. Być może tu należy szukać wyjaśnienia tajemnicy gorszej jakości tej niewielkiej części przebadanych produktów. Polskie produkty przeciętnie są po prostu tańsze.

Produkt cena jednostkowa w zł za kg lub litr jakość lepsza w Niemczech/Polsce cena jednostkowa wyższa/niższa w Polsce o
Niemcy Polska
Crunchips - chipsy o smaku papryki 28,89 19,93 GER -31%
Almette - puszusty serek twarogowy 36,54 18,6 GER -49%
Czekolada Milka 47,05 44,41 GER -6%
Lipton Ice Tea 3,53 2,66 GER -25%
 Capri-Sun Orange  7,95 8,45 PL 6%
Fuzetea o smaku brzoskwiniowym 4,97 3,99 GER -20%
Leibniz Minis Choco 60,4 42,9 GER -29%
Monster Munch Original 55,73 69,8 GER 25%
Curly Peanut Classic 30,67 29,8 GER -3%
Milka Oreo 39 34,9 PL -11%
Knorr Fix Spaghetti Bolognese 69 52 GER -25%
Philadelphia z ziołami 28,51 33,04 GER 16%
różnica w cenie w %       -12%
Źródło: opracowanie własne na podstawie wyników badań UOKiK 

Choć możemy się na to oburzać, ale producenci żywności to najnormalniejsze firmy, które są nastawione na zysk. Jeszcze do niedawna największy wpływ na wybory zakupowe Polaków miała cena. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy były różnice w wynagrodzeniach Polaków i Niemców. Różnice te z roku na rok się zmniejszają (procentowo), ale wciąż pozostają duże. Jeśli producent chce oferować swój produkt taniej, musi na czymś zaoszczędzić. Albo będzie to fabryka w Polsce, z niższymi niż w Niemczech kosztami pracy i półproduktów. Albo modyfikacja składu produktu, użycie jako półproduktów tańszych „zamienników”. Wielu z nas robi przecież to samo np. naprawiając samochód. Trudno było zatem oczekiwać, żeby producenci żywności nie będą chcieli w jakiś sposób zrównoważyć sobie niższych cen swoich produktów przeznaczonych na rynek polski.

„Prawie połowa ankietowanych przez nas Polaków twierdzi, że mogą zapłacić więcej za produkt lepszej jakości. Takie przekonanie rośnie wraz z zarobkami tych osób. Oznacza to dużą zmianę w postawach, bo jeszcze kilka lat temu kierowali się głównie ceną” – powiedział prezes UOKiK Marek Niechciał w czasie konferencji prasowej. Możemy się zatem domyślać (nie mamy wcześniejszych badań porównawczych UOKiK), że na polski rynek trafiało w poprzednich latach jeszcze więcej żywności, której skład był gorszy jakościowo, ale za to cena wyraźnie niższa. Tendencja do poprawy jakości produktów będzie tym silniejsza, im mocniej sami konsumenci będą w swoich wyborach preferowali produkty lepszej jakościowo, o składnikach uważanych za bardziej naturalne czy przyjazne dla środowiska.

Dlaczego niemiecki produkt nie może być inny od polskiego?

„Nie powinno być różnic w traktowaniu konsumentów w Unii Europejskiej” – to również słowa prezesa UOKiK. W tym kierunku idzie także polityka Unii Europejskiej. Pozwolę sobie zadać pytanie: dlaczego?

Właściwie dlaczego nie powinno być różnic w produktach? Przecież każdy z nas jest inny, ma inne preferencje smakowe, dietetyczne, jakościowe. Powiem szczerze, że nie rozumiem takiego myślenia. Z jakichś powodów niektórym producentom nie opłaca się produkować tych samych produktów na każdy rynek. Powody mogą być różne. Czy kuchnia polska jest tak sama, jak francuska? Czy tak samo jak Węgrzy przyprawiamy nawet identyczne potrawy, które jemy? Czy dla Włocha ketchup do pizzy nie jest świętokradztwem, a dla Polaka normalnością? Czy jeśli oferujemy tańszy produkt, na rynek, gdzie konsumenci mają niższe dochody, nie możemy zmienić składu jakościowego produktu, aby opłacało się go kupować? Czy nie możemy zmienić składu produktu także z powodu innych preferencji żywieniowych danej nacji?

Zwolennicy ujednolicenia produktów twierdzą, że w ten sposób konsumenci są wprowadzani w błąd. Jednak jeśli spojrzymy na badania przygotowane dla UOKiK przez Kantar Public, to nieco ponad 30% respondentów uważa, że produkty w Polsce różnią się jakością od takich samych produktów tych samych marek dostępnych w innych krajach europejskich. Przy czym tylko 52% z nich ma na ten temat osobiste doświadczenie. Czyli jeśli zapytamy Polaków o przekonanie o różnicach jakościowych, to tylko ok. 15% z nich doświadczyło takich różnic. Nie oszukujemy się, że były to jednak przypadki jednostkowe. Choć w Unii Europejskiej nie ma granic, to jednak nasza styczność z tymi samymi produktami w Niemczech czy innych krajach jest raczej jednostkowa.

Z tego samego badania wynika, że przekonanie o różnicy w jakości produktów dotyczy przede wszystkim chemii gospodarczej i kosmetyków. Nietrudno zauważyć, że rynek sam doskonale potrafi poradzić sobie z takim „problemem”. Stoiska „Chemia z Niemiec” znajdziemy w niemal każdej hali targowej w większym mieście, a także w internecie. Nie zauważyłem jednak, żeby sklepy musiały wycofywać „Chemię z Polski” ze sprzedaży z powodu braku chętnych do kupna.

Czemu zatem nie pozostawić tej sprawy w gestii samych producentów i konsumentów? Czy władza musi wtrącać się  w kolejną sferę gospodarki, czego efektem będzie tworzenie kolejnych problemów, które potem ta sama władza będzie musiała rozwiązywać? Jeśli naprawdę produkty żywnościowe z Niemiec są lepszej jakości, to myślę, że rynek sam sobie poradzi z takimi różnicami.

Marcin Dziadkowiak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 3 gerwazy-

Niech sobie róznicuje jakość, ale niech podpisze "dla Polaka", "dla Niemca" a nie wciska kit, że sprzedaje to samo

! Odpowiedz
4 22 elzbieta29

Dużo zapłacili za artykuł? Mamy mieć najlepszej jakości towar. Jak nie pasuje to niech zwijaja manatki. UOKiK jest od tego żeby tego pilnować. A my klienci patrzymy na wyniki i wybieramy co nam się podoba. Prawo rynku. I płaczcie ile chcecie. Ja już milki nie kupię

! Odpowiedz
6 21 kris1982

Wzięli 10 produktów które lepiej wyglądały na tle niemieckich. Mieszkam w Austrii i wiem że produktów niemieckich lepszych od polskich jest setki. Poczynając od jakości poprzez ilość kończąc na cenie.

! Odpowiedz
10 37 annapiech

Błędne rozumowanie!
Powinniśmy w Polsce mieć produkty takiej samej jakości jak w Niemczech. To nie podlega dyskusji. Pozostaje jednak kwestia ceny. Według mnie argumentacja, że wyższa jakość pociąga wyższą cenę, jest nieprawidłowa. Przecież na cenę produktów składają się nie tylko koszty wytworzenia, ale tez m.in. koszty dystrybucji i także koszty pracy. Tak się składa, że koszty pracy i nie tylko, są Polsce dużo niższe niż np. w Niemczech. Tym samym ceny takich samych jakościowo produktów powinny być w Polsce niższe niż w Niemczech (firma w kalkulacji ceny powinna uwzględnić bonus w postaci tańszej siły roboczej) Dopiero jak zachodnie koncerny zaczną nas wynagradzać tak jak sąsiadów, będą mogły nam zaoferować ceny takie jak u sąsiadów (zaznaczam, ze za takie same jakościowo produkty). Niestety nie widać chętnych do wyrównywania wynagrodzeń z rynkiem niemieckim, zatem domagamy się takich samych jakościowo produktów jak w Niemczech, ale za niższą cenę.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 28 wizytator

Przebadano tylko żywność. A co by było gdyby przebadać ubrania, buty, samochody. Czy aby dziadostwo nie wyszłoby z wora ? Na naszych garbatych plecach od tyrania dla tych zachodnich cwaniaczków.

! Odpowiedz
0 2 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
2 4 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
7 7 open_mind odpowiada (usunięty)

Polska znów przegrywa 27-1, tym razem w kwestii praw człowieka-- Widzicie to my Polacy jesteśmy samo zło! Na szczęście gwiazda Angeli Merkel gaśnie. A Brett Kavanaugh został zaprzysiężony w USA na sędziego sądu najwyższego. I tym samym jest szansa aby światowe szumowiny zostały odesłane na śmietnik historii.

! Odpowiedz
8 6 open_mind odpowiada (usunięty)

Moderator to jest prawda i przed każdym niezależnym sądem jestem wstanie to udowodnić więc nie bój się i nie usuwaj.
Bo może: Niemcy zawsze uważali i uważają się za awangardę Europy a my się im sprzedajemy i pomagamy; Raz im tylko w Historii przy-fikaliśmy – Bogurodzica - A powinniśmy ich katować cięgle oni na to zasługują. To złoczyńcy zboki wywołujący wojny i wszelkie zło.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
41 10 xiven

daj polakowi porządne pieczywo to powie że niedobre albo "nie czuje różnicy" i pobiegnie sobie w tej cenie kupić najtańsze bułki z margaryną i będzie tym smarował swoje ego że tak mało wydał a tak wielce się nażarł a różnicy nie czuć bo jego kubki smakowe albo są już wypalone albo nigdy nie miały szansy się rozwinąć

polacy to żywieniowi analfabeci, nikt ich nie nauczył dobrego smaku, nie ma tu kultury wysokiej jakości, jest kultura bylejakości której wyrocznią jest najniższa cena

polski rynek zetnie głowe każdego producenta który nie zapewni najniższej ceny, jakość polaka nie obchodzi

natomiast wy co twierdzicie inaczej spójrzcie dookoła czy aby ze swoimi poglądami nie jesteście w mniejszości oraz czy nie nadaremno wypowadacie się imieniu wszystkich polaków zamiast tylko osobiście


Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 53 and00

Autor nie rozumie problemu, i obraca kota ogonem
Tu nie chodzi o to że nie wolno sprzedawać gorszych produktów taniej, tylko tak samo nazywających się i wyglądających produktów o innym składzie na różne rynki.
Wyobraża pan sobie spirytus 96% mający różną zawartość alkoholu na różnych rynkach?
96% to tylko znak towarowy, a Niemcy i Francuzi nie są zwyczajni pić taki mocny alkohol, prawda?
W końcu to wspólny rynek
Albo np Mercedes model C200 na rynek niemiecki ma inny silnik, i dane techniczne niż na rynek polski?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 47 iwonka50

Idąc tokiem Pańskiego myślenia to całkowicie normalne, że nasze croissanty zawierają tłuszcz palmowy a Francuzi jedzą tylko te masłem. Przecież my uwielbiamy tłuszcz palmowy i gdzie tam masłu do niego.

! Odpowiedz
6 50 prs

Sprzedajac gorsza (tansza, taniej wytwarzana, mniejsza wagowo, z innych skladnikow itd...) jakosc produktow, w tych samych ORYGINALNYCH opakowaniach, by Polak sie "nie kapnął" i myslal ze kupuje oryginalny produkt.
Okradaja nas, non stop...

! Odpowiedz
5 45 sel

Proponuję sprzedawać nasze srebro na rynek niemiecki o " innym składzie..." przystosowanym do niemieckich "upodobań".

! Odpowiedz
5 45 sel

Pod warunkiem ,że napisze że to jest inny produkt, specjalnie na rynek polski i ma inny skład od oryginału i czym się różni.. to może być , a nie udawać najwyższą jakość a w środku erzas dla ubogich w tej samej albo jeszcze wyższej cenie...

! Odpowiedz
5 53 tutaj

Gdy producent sprzedaje samochody do Polski to oznacza wersje z gorszym wyposażeniem, by klient miał wybór i miał świadomość jakości towaru tej samej marki. Przemysł jest globalny i klienci są globalni. Jadłem ciastka w Berlinie, smakowały mi, przyjeżdżam do Warszawy, kupuję i mi nie smakują. Bo producent mnie oszukał. Jak to jest ciastko to pikuś, a jak to jest obrabiarka, samochód, albo koparka to...chyba wolno mi się czuć oszukiwanym.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
64 15 bobyxyz1

Bardzo dobry artykuł. Producent jako taki jest właścicielem praw do marki i w jednym kraju może sprzedawać gówno w papierku a w drugim złoto. Nie ma przymusu kupowania tego produktu. Nie jest to wprowadzaniem konsumenta w "błąd" bo nikt nigdzie nie obiecuje że chrupki w Polsce będą miały identyczną jakość jak te w Niemczech.
Sprawa nadmuchana przez niedouczenie Polaków i coraz ostatnio powszechniejszą wiarę w teorie spiskowe. Pokazać Polakowi dowody że jedzenie na zachodzie kosztuje więcej to ten zamiast je przyjąć jako fakt będzie zaprzeczał swoimi anegdotkami i wrzucał pojedyńcze przykłady gdzie tak nie jest jako dowód że wszystkie produkty tam są tańsze. Zapamiętajcie dowód anegdotyczny to żaden dowód. Wybieranie wisienek pod teze to też żaden dowód.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
58 12 dongonzales

Popieram autora. Władza na prawdę nie musi się wtrącać w takie rzeczy. Dla mnie nie ma to żadnego znaczenia czy produkt o tej samej nazwie jest w innym kraju lepszy czy gorszy. W końcu jeśli jakość jakiegoś produktu mi nie odpowiada to kupuję inny.

! Odpowiedz
1 18 iwonka50

Chyba że wszystkie w czambuł ciastka w Polsce są z olejem palmowym. Wtedy NIE MA czego kupić i trzeba pięć samemu. Nie każdy ma czas i ochotę/umiejętności. Więc jesteśmy skazani na tłuszcz palmowy przez niemieckich producentów. No ale przecież takie są nasze preferencje;-))

! Odpowiedz
13 81 bialy_kruk

Artykul sponsorowany przez DE?

! Odpowiedz
5 80 mkx

Do Pana Dziadkowiaka - nie rozumie Pan argumentacji! Produkty mogą się różnić składem, wagą i czym tam producent chce - ale MUSI być to w odpowiedni sposób oznaczone. Nie może to być "mała czcionka", lub gdzieś ukryte w opisie składu "na 10 miejscu po przecinku". Spłycając - np. na paczce chrupek ma być napisane "Chrupki-Polska" na rynek Polski, "Chrupki-Niemcy" towar przeznaczony dla konsumentów DE.
Analogicznie - problem można przenieść tylko na PL. Parafrazując, czy kuchnia Wrocławska jest inna od Warszawskiej (pisze Pan o FR i PL)? Być może - ale będąc w Warszawie, sięgając po swoje ulubione chrupki - za każdym razem studiuje Pan skład, czy po prostu sięga po znane jemu opakowanie z zawartością "takie jakie zwykle"? Ufa Pan, że to te same chrupki. Producent nie może konsumenta robić w konia.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
15 61 somalia

Ciemnota niektórych konsumentów , oraz rzetelnej wiedzy dziennikarskiej jak powyższy artykuł bankiera, obserwuje rynek konsumencki od 30 lat , w Niemczech art. spożywcze są tańsze niż w Polsce , oczywiście nie wszystkie , alkohole ,słodycze np. żelki haribo są tańsze , piwo . wody mineralne ...0. .29 centów najtańsza za 1.5 litra, haribo za 300g od .89 do 1.2 euro,proszki do prania wizir 100 prań 10 euro, jakość środków higieny jest na pewno inna ,płyny do płukania są trwalsze ... mamy na polskim rynku produkty firm USA , np....OLD SPACE deo na rynek polski waga . to 62 g , na rynku USA to 92 g i kosztuje połowe .ps apel do dziennikarzy obserwujcie otoczenie w jakim się znajdujecie , Pan redaktor sądze podróżuje ,warto wybrać się do USA ......porównać cenyi jakość produktów , firmy zachodnie mają Nas klientów za gorszy sort w Polsce

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 69 devroo

Jedna uwaga - prezes UOIK ma świętą rację. Nie powinno być żadnych różnic w produktach. Produkt "chrupki x" powinien być dokładnie taki sam w kazdym punkcie świata. Jeśli polski konsument ma inne preferencje smakowe i producent chce to uwzględnić, powinien oznaczać opakowania "chrupki x dla PL". Koniec z trollowaniem własnej marki. Takie "podmianki" powinny być karane na równi z produkcją towarów podrobionych.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
25 1 historykgpw

Nieważne że gorsze, ważne żeby było tańsze.

! Odpowiedz
45 58 areoplan89

Problemem w Polsce nie są produkty a ciemnota konsumentów. Ciemnota lubi czuć się światowo i dlatego odwiedza tylko sklepy sieciowe które oferują niskiej jakości produkty.A wystarczy tochę poszuka i mamy np. produkty marki Włoszczowa-serek na kanapki-nie ma tam żadnych kwasków,karagenów i innego syfu.Konserwy Wek prepersa- samo mieso bez azotanów i innych magicznych składników.Mozzarela ze Skierniewic, jadł ktoś?Jadam codziennie tosty z tym serem i przez 5 lat nie byłem u dentysty bo to prawdziwy ser z mleka a nie z oleju roślinnego.Na prawdę Polacy weźcie się w garść bo cudze chwalicie....

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
21 49 aspargin

Nie rozumiem takich porównań cen. Co z tego, że w przeliczeniu ceny produktu na złotówki wychodzi taniej, skoro za przeciętne wynagrodzenie pracownik w Niemczech może kupić więcej produktów od tego pracownika zarabiającego w Polsce w złotówkach. Ile pracownik w Niemczech musi pracować na 1 euro a ile w Polsce, by jego wypłata miała taką samą siłę nabywczą?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
32 21 karbinadel

Tak, i jeszcze powiedz, że Mercedes powinien być w Polsce cztery razy tańszy

! Odpowiedz
4 31 aspargin odpowiada karbinadel

Nie, od razu za darmo rozdawać. Ty chyba nie potrafisz ze zrozumieniem czytać. Jaką część Mercedesa może kupić pracownik w Niemczech za przeciętną pensję a jaką część Mercedes pracownik w Polsce? Tu chodzi o wartość pieniądza i tego co za to możemy kupić. Skoro, jak mniemam twierdzisz, że jest inaczej, to czemu tylu Polaków pracuje w Niemczech?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% XII 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% XII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,8% XII 2019

Znajdź profil