Dietl: Idealny moment na prywatyzację środków z OFE

Wraz z nastaniem pracowniczych planów kapitałowych (PPK) sytuację dotyczącą OFE trzeba rozwiązać - mówi w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" prezes Giełdy Papierów Wartościowych Marek Dietl. Dodaje, że najgorsza dla rynku jest niepewność.

(fot. Krystian Maj / FORUM)

"Kiedy rozmawiamy z inwestorami, a takich spotkań odbywamy wiele na całym świecie, wciąż słyszymy to samo pytanie: co się stanie z OFE? Najgorsza dla rynku jest niepewność, więc rozstrzygnięcie jest oczekiwane. Wraz z nastaniem pracowniczych planów kapitałowych (PPK) sytuację dotyczącą OFE trzeba rozwiązać" - powiedział Dietl.

W rozmowie z "DGP" przypomina, że tzw. reforma OFE z 2014 r. "podyktowana była głównie obawami o przekroczenie progów konstytucyjnych przez dług publiczny, a nie chęcią naprawienia oczywistych wad II filara".

"Dziś warto rozpocząć dyskusję publiczną o sensowności artykułu konstytucji, który mówi, że dług publiczny nie może przekroczyć 60 proc. wartości rocznego PKB oraz kryterium 3 proc. PKB jako maksymalnego poziomu deficytu sektora finansów publicznych ustalonego 26 lat temu w Maastricht" - powiedział.

Zdaniem prezesa GPW, "każdy scenariusz zakładający prywatyzację większości tych środków (OFE- PAP) wydaje się dla rynku kapitałowego, giełdy akceptowalny". "Moment do zrobienia tego wydaje się idealny. Warto rozwiązać tę sprawę do końca roku, aby zyskać na wiarygodności i pokazać, że umiemy podejmować trudne decyzje" - mówi Dietl.

Pytany, czy może lepiej jednak wprowadzić najpierw PPK, a później się zastanawiać, co z OFE, Dietl mówi, że OFE jest problematyczne ze względu na tzw. suwak, który powoduje, że fundusze emerytalne muszą przelewać pieniądze do ZUS".

"Do 2014 r. mieliśmy duże napływy środków na giełdę, silny popyt ze strony OFE powodował, że rynek rósł jak na sterydach. Od 2014 r. ten doping jest odstawiany i musimy się uczyć osiągać dobre wyniki bez takiego wspomagania. Odchodzenie od tego wzmocnienia rynku kapitałowego jest oczywiście bolesne, bo odpływa z niego co roku netto kilka miliardów złotych. Jest to odpływ, który nie wynika z sytuacji rynkowej, np. słabszych perspektyw polskich przedsiębiorstw, tylko z tego, że wbrew warunkom rynkowym zarządzający OFE sprzedają akcje notowanych spółek. Wcześniej giełda radziła sobie nad podziw dobrze dzięki miliardom z OFE, a teraz radzi sobie nienaturalnie źle, kiedy te miliardy odpływają. Jedno cięcie, które spowoduje, że nie będzie nierynkowej podaży, będzie dla giełdy, lepsze, a co za tym idzie, także korzystniejsze dla PPK" - powiedział Dietl.

autor: Aneta Oksiuta

Źródło: PAP
Ludzie:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
12 61 sublt2

Odpowiadając panu Markowi:
Właśnie ta PEWNOŚĆ co do morale oraz zamierzeń zarządzających cudzymi środkami emerytalnymi sprawia, że trzeba podchodzić z dużą nieufnością do PPK oraz zrobić co do nich porządną ocene ryzyka:
1) ryzyko nacjonalizacji pieniędzy obywateli duże - bo przewidywalność polityków jak na razie słaba a większośc do spółki SP, jak trzeba zabiorą bez mrugnięcia okiem,
2) prawdopodobieństwo stopy zwrotu z inwest. jest wyższe na dojrzałym zachodzie, gdzie spółki są dywidendowe i już teraz się przygotowują do zmian technologicznych, nasze SP czekają na zlecenia partii i działąją z opóźnieniem,
3) prawdopodobieństwo "podkradania" pieniędzy z PPK poprzez insider trading, oraz po prostu "zabawy rynkowej dla prywaty" cudzymi pieniędzmi bardzo duże, robili to z OFE,
4) prawdopodobieństwo dewaluacji PLN do zachodnich walut duże, rząd wręcz mówi że to dobrze że to możemy zrobić i trzeba zdewaluować czasem, wtedy stopa zwrotu mojej emerytury spadnie po prostu.

ZAUFANIE to jest podstawa, te środki miarowo odkładane mają konkretnie procentować i być zwrócone w całości w dniu emerytury wyrośnięte jak drożdżówka.

Sorry, ale morale na GPW jest jeszcze w poskomunistycznym mule i nie ma jeszcze dowodów na odpowiedzialność w zarządzaniu kapitałami przyszłych emerytów.
ZAUFANIE to jest podstawa w powierzaniu komuś swoich pieniędzy, tym bardziej na długi czas. GPW sobiesolennie zapracowała na swoją reputację i teraz powinna się z mułu podnosić o własnych siłach zamiast udawać hossę przymuszając ludzi do dofinansowywania państwowych molochów, które w długim okresie przegrają.

Podsumowyjąc, kto zdywersyfikuje swoje środki oszczędzając na rynkach zachodnich ten wygra.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
22 10 mkx

Kto Ci każe kupować papiery spółek SP? Masz 462 spółki do wyboru.

! Odpowiedz
7 15 linspace odpowiada mkx

462 spółki w jakimś shit-country - to dopiero dywersyfikacja :) .

! Odpowiedz
2 24 sublt2 odpowiada mkx

Przefiltruj ile z nich to "groszowe szity" , które miały IPO po zawyżonej cenie, a potem zostały zblazowane do wartości prawdziwej, czyli groszowej. "Biznesy wydmuszki" :-)
A jeżeli już niby wśród tych groszowych znajdzie się sółka, "że uwierzę wich biznesplan", to obroty są takie, że nie da rady ani normalnie kupić ani normalnie z niej wyjść.
hahahah

Naprawdę wyśmienita dywersyfikacja.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 5 mkx odpowiada linspace

Dlaczego mnie obrażasz? Polska to nie jest gówno-kraj. Chodzisz na wybory?

! Odpowiedz
15 55 misafi

Kiedyś Dietl to był inteligentny gość ale widać, że po przyjęciu do złodziejskiej szajki zaczął gadać dokładnie jak jej herszt. Czekam jeszcze tylko na wywiad gdzie opowie o tym, że Kaczyński zawsze był jego mentorem a Morawiecki to gospodarczy geniusz i przyszły kandydat do nobla z ekonomii. Kasa i stanowiska to jednak najprostszy sposób aby kogoś złamać.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 19 trooper

Nie gryzie się ręki, która cię karmi.

! Odpowiedz
13 5 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Partnerem sekcji o PPK jest: