Deweloperzy już nie ogrodzą osiedli

Już za dwa miesiące nie będzie można grodzić nowo powstających osiedli w Warszawie. Utrudniające poruszanie się po mieście płoty wokół zamkniętych osiedli wkrótce najprawdopodobniej przestaną pojawiać się także w Krakowie i Poznaniu.

Ogrodzenia wokół nowych deweloperskich osiedli są zmorą największych polskich miast. Z przeszkodami tworzącymi wydzielone enklawy w miejskiej strukturze i utrudniającymi sprawną komunikację postanowili walczyć warszawscy radni. Regulująca stawianie ogrodzeń uchwała krajobrazowa wejdzie w życie w Warszawie za nieco ponad dwa miesiące, gdy zatwierdzi ją wojewoda mazowiecki. Nowe przepisy nie wpłyną jednak na ogrodzenia już stojące.

(fot. Jerzy Dudek / FORUM)

Stojące ogrodzenia nie znikną

Nowe przepisy nie wpłyną jednak na ogrodzenia już stojące. Zakaz stawiania ogrodzeń będzie dotyczył osiedli o powierzchni przekraczającej 2 hektary oraz rozciągniętych na działkach o rozpiętości przekraczającej 200 m. Co ważne, deweloperzy, a następnie zarządcy nie będą mogli wygradzać chodników, także już istniejących.

Płoty nie będą mogły powstawać także wokół osiedli z wielkiej płyty, które zostały zbudowane przed 1989 r., a których oryginalny projekt nie przewidywał ogrodzenia.

Deweloperzy budujący osiedla mniejsze niż 2 ha nie będą mogli jednak stawiać dowolnych ogrodzeń. Te nie będą mogły być betonowe, blaszane, ani z tworzyw sztucznych – m.in. poliwęglanu.

Zajrzysz przez szparę w płocie

Ogrodzenia nie będą mogły być wyższe niż 1,8 m i to pod warunkiem, że ich przezierność będzie miała co najmniej 50 proc. Jeśli płot będzie przesłaniał więcej niż 50 proc., będzie musiał być niższy – maksymalnie 1,2 m.

Wyższe ogrodzenia będzie można stawiać przy biurowcach, szkołach, szpitalach, ośrodkach zdrowia i pomocy społecznej (2,5 m), obiektach sportowych (3 m) również pod warunkiem, że ich przezierność będzie nie mniejsza niż 50 proc. Powyżej trzech metrów będą mogły mieć ogrodzenia wokół magazynów magazynach (ponad 3 m).

Najniższe ogrodzenia, do 1,5 m, będzie można stawiać na ogrodach działkowych, o ile ich przezierność nie będzie mniejsza niż 70 proc.

Po Warszawie czas na Kraków

Wkrótce zakaz budowania osiedlowych enklaw najprawdopodobniej zostanie uchwalony także w Krakowie, gdzie radni pracują nad uchwałą krajobrazową od ponad czterech lat.

Jak głosi projekt uchwały, ta zakaże budowania ogrodzeń na nieruchomościach, na których znajdują się budynki wielorodzinne, chyba że płot będzie wygradzał przydomowy ogródek.

Jeśli projekt znajdzie poparcie większości radnych, przepisy zaczną obowiązywać w lipcu 2020 r. Będą jednak stosowane wyłącznie wobec budynków, które powstaną po 1 lipca 2020 r. Podobnie jak w Warszawie, już stojącym płotom nic więc nie zagrozi.

Za płotem tylko wille i ogródki

Podobne przepisy dotyczące ogrodzonych osiedli obowiązują od blisko dwóch lat w Gdańsku. W stolicy woj. pomorskiego przy budynkach wielorodzinnych nowe płoty można stawiać jedynie wokół przydomowych ogródków oraz w ramach uzupełniania ogrodzeń historycznych. Zakaz nie dotyczy domów jednorodzinnych i zabudowy willowej, np. we Wrzeszczu i Oliwie.

Zamknięte osiedla w Łodzi wciąż legalne

Jako pierwsza uchwałę krajobrazową wprowadzającą zakaz stawiania płotów na osiedlach, jeszcze w 2016 r. wprowadziła Łódź. Uchwała została jednak zakwestionowana, a w sierpniu 2017 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał ją za nieważną.

Projekt uchwały krajobrazowej gotowy jest już za to w Poznaniu. Nowe przepisy zakażą stawiania ogrodzeń na terenach zabudowy wielorodzinnej poza ogrodzeniami wzdłuż granic działek przynależnych do mieszkań znajdujących się na parterach budynków. Ogrodzone będą mogły być także place zabaw (do 1 m), wybiegi dla zwierząt oraz tzw. zieleń niska (do 0,5 m).

Płoty dzielą sąsiadów

Uchwały krajobrazowej nie ma także we Wrocławiu. W listopadzie 2016 r. miejscy radni przyjęli jednak przepisy ustanawiające na terenie historycznego Starego Miasta tzw. park kulturowy. Nie ma w nim jednak zapisów dotyczących wznoszenia ogrodzeń.

O tym, że wygrodzone osiedla w stolicy Dolnego Śląska są problemem, pokazały protesty mieszkańców Przedmieścia Oławskiego na mur zwieńczony… drutem kolczastym wokół postawionego wśród kamienic osiedla Nowa Papiernia.

Jak tłumaczyli wówczas przedstawiciele dewelopera Red Real Estate Development, mur musiał zostać zbudowany ze względów konstrukcyjnych ze względu na znajdujący się pod nim garaż. Drut kolczasty okazał się z kolei prywatną inicjatywą jednego z mieszkańców.

Ogrodzenie na granicy posesji. Kiedy trzeba je przesunąć i czy sąsiad musi dołożyć do budowy?

Ogrodzenie na granicy posesji. Kiedy trzeba je przesunąć i czy sąsiad musi dołożyć do budowy?

Typowymi problemami w relacjach sąsiedzkich są sprawy związane z granicami działek i ogradzaniem posesji. Nierzadko ogrodzenie pomiędzy dwoma domami chce wybudować tylko jeden z sąsiadów. Czy drugi będzie mógł w przyszłości dołączyć się do ogrodzenia, a jeśli tak, to czy powinien za to zapłacić?

 

Marcin Kaźmierczak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
6 7 jordanbelford

A nie lepiej jakiś ładny żywopłot ? Więcej zieleni .

! Odpowiedz
57 32 stefanw

Deweloperzy? Co za absurd - właściciele osiedla nie mogą ogrodzić swojej własności? Ludzie mają małe dzieci i chcą je spokojne puszczać na podwórko bez martwienia się o jakichś żuli. Mentalność ludzi w Polsce jednak cały czas jest komunistyczna !!! Podstawa demokratycznego społeczeństwa to poszanowanie własności prywatnej !!! Niedługo zabronią budować garaży, żeby złodziejowi było łatwiej ukraść. Ludzie - obudźcie się i odsuńcie od władzy postkomuchów !!!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
85 59 jasiek2017

Czyli mieszkania na ogrodzonych osiedlach beda szybciej drozaly od tych nieogrodzonych.
Nie wyobrazam sobie juz zycia na nieogrodzonym osiedlu. Na takim zawsze cos sie dzialo. Na ogrodzonym mamy spokoj, zero zuli, psich kup, nie bylo jeszcze przypadku malowania po scianach itd.
Pozostanie zakup wiekszego mieszkania na tym samym lub innym grodzonym osiedlu. Tylko ten kto nigdy na takim nie mieszkal nie wie o co chodzi i z prostej zazdrosci wypisuje glupoty.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
20 39 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
5 1 jasiek2017 odpowiada (usunięty)

A tu coś na Twoj temat. Poczytaj ale watpie, ze zrozumiesz.

prymitywny człowiek

1. będący na niskim poziomie rozwoju, np. prymitywny człowiek; pierwotny;
2. świadczący o zacofaniu, niskim poziomie rozwoju, np. prymitywne narzędzie;
3. o człowieku: odznaczający się niską inteligencją, brakiem kultury; ograniczony, chamski, prostacki;
4. świadczący o niskiej inteligencji, braku kultury, np. prymitywny dowcip; prostacki, chamski, trywialny;

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 10 hfjdj odpowiada jasiek2017

w zagrodzie spokojniej?

! Odpowiedz
58 60 luka07

lobby zulerskie wygralo w Warszawie, to bedzie druga sila w stolicy po LGBT .

! Odpowiedz
65 79 crank

To obniży wartość nieruchomości. Każdy woli mieszkać w bloku bez blokersow grafiti oraz żuli na klatce. Droższe będą mieszkania z rynku wtórnego te na ogrodzony osiedlach

! Odpowiedz
15 12 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
63 86 lampeduza

Radni powinni wprowadzić zakaz zamykania samochodów. Skoro własność prywatna terenu ma być ogólnodostępna to dlaczego własność samochodu ma być wydzielona?

! Odpowiedz
72 113 greatmongo

Bylem przeciw grodzeniu dopoki nie zobaczylem zmiany w jednym warszawskim osiedlu po ogrodzeniu.

Nagle zniknely napisy, rozbite butelki po piwie, zulernia przestala przychodzic, a ludzie zaczeli sprzatac po psach.

! Odpowiedz
28 38 dziki_losos

Nie "zniknęły", a "przeniosły się". W sumie dla mieszkańców fajnie, ale przecież ci ludzie nie wyparowali.

! Odpowiedz
18 25 greatmongo odpowiada dziki_losos

Niby tak, ale to nie jest robota kogos kto kupil mieszkanie zeby zuli nnie bylo

! Odpowiedz
75 148 a-zet

"Ogrodzenia wokół nowych deweloperskich osiedli są zmorą największych polskich miast."

Nie, zmorą miast jest żulernia, chuligaństwo i wandalizm. Panów radnych należy osobiście obciążyć rachunkami za czyszczenie ścian z bazgrołów, zniszczone instalacje, sprzątanie po bezdomnych i kosztami dodatkowych patroli usuwających nawalone bydło drące się po nocach. Ale wiecie co? Żaden pan radny nie mieszka w nieruchomości której te problemy będą dotyczyły. Oni bujają w obłokach i rozprawiają o tkance miejskiej, krajobrazach, równości i innych pierdach. Natomiast problemy które spowodują - to już nie ich problemy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
65 36 trooper

obudowywanie się murami i przymykanie oka to też nie jest rozwiązanie.

! Odpowiedz
0 20 spock55 odpowiada trooper

To jak masz nieruchomość to koniecznie nie stawiaj płotu. Płot to nie rozwiązanie. Niech każdy łazi po twojej działce

! Odpowiedz
29 85 dziki_losos

Czasem mam tak w Warszawie, że gdzieś idę, wchodzę na parking, zasuwam 100 metrów... zamknięte, jest wejście i wyjście tylko z 1 strony. No to wracam, druga uliczka... okrążam jakiś płot, a cały czas widzę miejsce, do którego idę. Oczywiście to malutki lokal usługowy na parterze bloku mieszkalnego, i oczywiście dojście do niego to istny labirynt.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
97 35 kmierz

Bo jesteś biedakiem, gołodupcem i na pewno mieszkasz z mamusią. NORMALNI ludzie wszędzie jeżdżą samochodami, gdzie na NORMALNYCH grodzonych osiedlach jest szlaban i portier cię wpuszcza i mówi jak jechać.

! Odpowiedz
4 70 xemir odpowiada kmierz

NORMALNI ludzie nie jeżdżą samochodami tylko LATAJĄ prywatnymi samolotami/śmigłowcami.

! Odpowiedz
35 37 greatmongo odpowiada kmierz

Samochodami jezdza czeski ze wsi. Warszawiacy mieszkajacy w centrum czesto nie maja auta bo to po prostu nie ma sensu.

! Odpowiedz
58 81 _xyz

Żule już się cieszą.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne