REKLAMA

Deweloper i mieszkańcy chcą milionowych odszkodowań od Krakowa za "użytek ekologiczny"

2021-03-02 16:04
publikacja
2021-03-02 16:04
fot. Robert Neumann / FORUM

Deweloper chce 109 mln zł, a grupa mieszkańców 5 mln zł odszkodowania od miasta Krakowa w związku z utworzeniem na Zakrzówka użytku ekologicznego – teren ten należy właśnie do dewelopera oraz do mieszkańców.

Spółka Kraków City Park oraz grupa mieszkańców uważają, że ponieśli straty z powodu utworzenia, decyzją radnych w 2018 r., użytku ekologicznego na Zakrzówku. Zarówno deweloper, jak i mieszkańcy, mogli wybudować na tym terenie, pomiędzy ulicami św. Jacka i Wyłom, nieruchomości lub czerpać inne korzyści majątkowe z tytułu posiadania ziemi. Decyzja radnych spowodowała, ich zdaniem, obniżenie wartości gruntów.

"Otrzymaliśmy pozew mieszkańców z sądu, chodzi o ponad 5 mln zł. Mamy trzy tygodnie na przesłanie odpowiedzi do sądu. Nie otrzymaliśmy jeszcze pozwu dewelopera z sądu, ale deweloper przesłał nam informację, że złożył do sądu taki pozew. W pozwie tym jest mowa o 109 mln zł odszkodowania" – powiedział we wtorek PAP kierownik biura prasowego w Urzędzie Miasta Krakowa (UMK) Dariusz Nowak.

Jak poinformował, dział prawny urzędu analizuje dokumenty i przygotowuje strategię dalszych działań.

"Panowała euforia, kiedy radni uchwalili ten teren użytkiem ekologicznym. Mieszkańcy tego chcieli i cieszyli się z decyzji radnych. Zdawaliśmy sobie sprawę, że mogą pojawić się roszczenia od prywatnych podmiotów, do których grunty należą" – powiedział kierownik biura prasowego UMK.

Zielony Zakrzówek jest chętnie odwiedzany przez mieszkańców i turystów, którzy spędzają tu wolny czas. Ekolodzy wielokrotnie podkreślali, że jest to teren cenny przyrodniczo.

"Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska i Zarząd Zieleni Miejskiej nie mają wątpliwości, że Zakrzówek ma bardzo dużą wartość przyrodniczą, występują tu m.in. cenne gatunki płazów. Trudno wobec faktów podważać słuszność decyzji radnych o uznaniu tego terenu za użytek ekologiczny” – powiedział PAP dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej (ZZM) Piotr Kempf.

Ocenił też, że miejsce to już wiele lat temu powinno było zostać uznane za użytek ekologiczny i należy z większą uwagą podchodzić do planów zagospodarowania przestrzennego.(PAP)

autor: Beata Kołodziej

bko/ mark/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
a-zet
"należy z większą uwagą podchodzić do planów zagospodarowania przestrzennego"

W Krakowie podchodzi się do nich z ogromną skrupulatnością. Niestety wyłącznie w celu umożliwienia deweloperom budowania byle czego, byle gdzie i byle jak
bogdant
Tyle że ten teren nigdy nie był przeznaczony pod zabudowe.
Zmiana kategorii z łąk i pól na użytek ekologiczny to z pewnością jest jakaś strata,
no ale bez przesady to nie działki budowlane.
Swoją drogą, gdyby majchrowski przez swoich kilka kadencji choć troche przyłożył się do robienia planów zagospodarowania
Tyle że ten teren nigdy nie był przeznaczony pod zabudowe.
Zmiana kategorii z łąk i pól na użytek ekologiczny to z pewnością jest jakaś strata,
no ale bez przesady to nie działki budowlane.
Swoją drogą, gdyby majchrowski przez swoich kilka kadencji choć troche przyłożył się do robienia planów zagospodarowania nie było by problemu że teraz deweloperzy wyceniają tereny bez planu jak obszar na któym można wybudować wszystko...
atyp1
Opowiem, krótką prawdziwa historię. Mój dziadek był włascicielem cegielni w jednem z wiekszych polskich miast. W polowie XX wieku Rada miasta podjela decyzje o wykorzystaniu tego terenu na miejskie wysypisko smieci . Smieci wwywozono tam przez 30 lat. Pozniej teren zasypano.
Obecnie ze wzgledu na zalegajace pod ziemia haldy
Opowiem, krótką prawdziwa historię. Mój dziadek był włascicielem cegielni w jednem z wiekszych polskich miast. W polowie XX wieku Rada miasta podjela decyzje o wykorzystaniu tego terenu na miejskie wysypisko smieci . Smieci wwywozono tam przez 30 lat. Pozniej teren zasypano.
Obecnie ze wzgledu na zalegajace pod ziemia haldy smieci przeznaczono w planach te tereny pod zielen miejska. Wokolo sa bloki, szkoly, galerie handlowe - dzisiaj to centrum miasta. Moj dziadek nie byl deweloperem, nie mial tez wspolnikow. Kiedy stawial sprzeciw i wnosil kolejne zazalenia, pojawila sie prokuratura, wyciagnieto historie z AK i zastraszano nasza rodzine. Dzisiaj miasta dzialaja podobnie, ale ludzie maja wiecej narzedzi zeby sie bronic.
Sytuacja moich dziadkow nauczyla mnie jednego - Wlasnosc prywatna nalezy szanowac, bo zawsze kiedys moze sie okazac, ze to nasz dom jest przeznaczony do rozbiorki bo ma tam byc droga. Wtedy trzeba ludziom pomoc, a nie ich niszczyc, czy sie z nimi procesowac.
fortidude
powoli się przestaje to rozumieć na świecie. Własność prywatna to świętość.
grzegorzkubik
Ach to dlatego tam spaliło się archiwum. Majchrowski popłynie. Ma pecha bo tam nie tylko PIS chce przejąć stery a pan Gibała a on ma szansę bo ma poparcie u byłych wyznawców Majchrowskiego. Posypią się sprawy za 3 lata. Prokuratura ruszy.
glowny_analityk_bankier_pl
Dowody paliły się 2 tygodnie więc marne szanse coś odzyskać.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki