REKLAMA

Debata Izby Domów Maklerskich o ochronie inwestora indywidualnego

2018-03-21 13:20
publikacja
2018-03-21 13:20
Debata Izby Domów Maklerskich o ochronie inwestora indywidualnego
Debata Izby Domów Maklerskich o ochronie inwestora indywidualnego
/ YAY Foto

W czasie kongresu FXCuffs 2018 w Krakowie odbyła się debata poświęcona ochronie inwestora indywidualnego na rynku finansowym. Jej uczestnicy podkreślali zagrożenia związane z działaniem nielicencjonowanych podmiotów oraz nadmiarem i niewłaściwym kształtem istniejących lub proponowanych regulacji.

fot. / / YAY Foto

W debacie Izby Domów Maklerskich udział wzięli Omar Arnaout (prezes X-Trade Brokers), Jarosław Dominiak (prezes zarządu Stowarzyszenia Inwestorów Indywiudalnych), Marcin Niewiadomski (prezes DM TMS Brokers), Marcin Wenus (FxCuffs), Rafał Zaorski (Trading Jam Session), Sebastian Zadora (dyrektor wydziału sprzedaży instrumentów finansowych DM BOŚ) oraz Marek Wołos (ekspert IDM ds. rynków OTC).

- Uważamy, że dobre regulacje są dobre dla nas, ponieważ doprowadzają do tego, że brokerzy są bardziej transparentni, co w dużej mierze przekłada się na bezpieczeństwo inwestorów. Natomiast, skala tych zmian na tym rynku i liczba regulacji jest tak ogromna, że obawiamy się, że rzeczywiście rynek będzie przeregulowany – powiedział Marcin Niewiadomski, prezes DM TMS Brokers.

- Praktycznie nie ma dialogu pomiędzy brokerami, pomiędzy inwestorami, pomiędzy różnymi stowarzyszeniami. Nikt nie usiadł z nami do stołu, ani z tego co wiem, ani z inwestorami, ani innymi osobami z rynku, żeby przedyskutować jak regulacje powinny wyglądać. Tak naprawdę te zmiany nie są dla regulatora, a powinny być przede wszystkim dla inwestorów, powinny określać kształt tego rynku, a tego tak naprawdę do tej pory jeszcze nikt nie uczynił. O to się najbardziej obawiamy – dodał Niewiadomski.

Uczestnicy debaty sporo czasu poświecili negatywnemu wpływowi nielicencjonowanych (i często także nieuczciwych) brokerów foreksowych, którzy najczęściej pochodzą z krajów, w których unijne prawo nie obowiązuje.

- Na podstawie zgłoszeń do nas można powiedzieć, że jeżeli już jest jakiś problem z rynkiem forex, to po prostu to, że ta osoba nie była odpowiednio przygotowana do tego rynku. Oczywiście, jeżeli już są problemy, to głównie z „egzotycznymi firmami”. Istotą jest jednak egzekucja tego, co mamy. Jeśli to będzie dobrze robione, to tak naprawdę nie będzie większego problemu – zauważył Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

- Nieuczciwe firmy wpływają na brokerów i nas całą renomę tej branży. Jak? Chociażby przez sam sposób sprzedaży i marketingu wpływają na emocje swoich klientów i „gwarantując” wysokie zyski oraz niepowtarzalne okazje, nie mówią w ogóle o ryzyku. Osoba, która nie jest związana z tym rynkiem, nie jest w stanie rozróżnić między nami, a taką firmą. I to mnie najbardziej boli, że osoby są oszukiwane przez takie firmy, bo to nie są domy maklerskie, to są firmy marketingowo-sprzedażowe. Taka osoba, jeżeli będzie miała złe doświadczenia, to prawdopodobnie do nas nie wróci – zauważył Omar Arnaout, prezes XTB.

Jak dodał jednak, samo zaostrzanie regulacji może doprowadzić do tego, że inwestorzy uciekną z polskiego i unijnego rynku.

- Europejskie domy maklerskie będą wtedy po prostu zdecydowanie mniej konkurencyjne, a jeżeli będą mniej konkurencyjne, to wtedy jest szansa, że inwestorzy będą szukali tej dźwigni za granicą: w Rosji, w Australii czy gdzieś w Azji. W Turcji, gdzie mieliśmy oddział, zasady funkcjonowania rynku zostały bardzo zaostrzone i mogę powiedzieć, że tego rynku praktycznie już nie ma. Więc jeżeli państwo uważa, że zaostrzy zasady i klienci zostaną, to życzę w takim razie powodzenia – powiedział.

- Dla 20-tysięcznej grupy osób zakochanych w spekulacji, nie jest ważne jakie będą regulacje, bo oni - jak pokerzyści – schowają się w piwnicy czy pójdą za granicę. Wystawią się wtedy na jeszcze większy cios i większe prawdopodobieństwo straty, niewynikające ze zmian rynkowych – powiedział w imieniu polskich traderów Rafał Zaorski z TJS.

- O wiele łatwiej ochronić jest polski rynek i zagwarantować dowolność zawierania umów. Wtedy możemy spokojnie zawierać umowy z drugą stroną, nawet na rynku market maker, ale mamy pewność, że mamy się gdzieś odwołać. W przeciwnym wypadku mamy oprócz ryzyk rynkowych jeszcze ryzyko brokera, a to już taka sytuacja, w której stoimy na przegranej pozycji – nie dość, że rynek jest trudny, to nawet jak zarobimy, możemy pieniędzy nie zobaczyć – dodał.

- Jako biura maklerskie zrzeszone w Izbie Domów Maklerskich postanowiliśmy nie czekać dłużej z kwestią „jak rozpoznać firmę, która przestrzega zasad, od tej która chce nas oszukać”. To może być trudne nawet dla inwestora z doświadczeniem – tu nie ma prostego podziału na uczciwe firmy polskie i nieuczciwe zagraniczne. Jednym z wyznaczników jest sposób komunikacji marketingowe – stąd w ramach IDM powstała broszura „Standardy Komunikacji Marketingowej na rynku pozagiełdowym” – zaznaczył Sebastian Zadora z DM BOŚ.

Dokument, o którym mowa, określa, w jaki sposób należy przedstawiać komunikaty o ryzyku inwestycyjnym, tak aby były one zrozumiałe dla inwestorów. Samoregulacje IDM zwracają także m.in. uwagę na umieszczenie komunikatów w widocznym miejscu na stronie internetowej, wykorzystanie odpowiedniej wielkości i koloru czcionki oraz przeznaczenie określonej powierzchni reklamowej na zamieszczenie komunikatu o ryzyku (minimum 15%). Pełną treść dokumentu znaleźć można na stronach IDM.

MZ/AH

Źródło:
Tematy
Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki