Czym grozi bezprawna windykacja należności

autor: Konrad Zacharzewski

Zjawisko nieformalnego dochodzenia roszczeń znane jest głównie z ogłoszeń prasowych. Lakoniczny zazwyczaj anons informuje o szybkim i skutecznym odzyskiwaniu należności każdego rodzaju, po czym następuje numer telefonu. Czytelnik intuicyjnie wyczuwa, jakie usługi świadczy autor ogłoszenia. Postaramy się w kilku słowach nakreślić tło takiej działalności od strony prawa administracyjnego, karnego oraz cywilnego. Uwagi szczegółowe poświęcone zostaną sytuacji prawnej dłużnika, zazwyczaj podmiotu gospodarczego, którego odwiedza przedstawiciel pionu nieformalnego dochodzenia roszczeń.

Trzy sektory

Sektor dochodzenia należności jest rozbudowany. Składa się na niego kilka segmentów. Czołowe miejsce zajmuje egzekucja sądowa i administracyjna. Jej działanie unormowanie jest w obowiązującym ustawodawstwie niezwykle szczegółowo. Wykonywanie zadań administracyjnych oraz sprawowanie wymiaru sprawiedliwości służy interesowi publicznemu i dlatego egzekucję sądową oraz administracyjną można określić wspólną nazwą dochodzenia należności w trybie publicznoprawnym. Osoba urzędowa działa w imieniu wierzyciela, a najistotniejsze z naszego punktu widzenia jest to, że roszczenie wierzyciela istnieje niewątpliwie, a jego rozmiar jest znany dłużnikowi.

Jesteśmy obecnie świadkami dynamicznego rozwoju drugiego sektora dochodzenia należności w sposób sformalizowany, a mianowicie sektora prywatnego. Czołowe miejsce w tej grupie zajmują kancelarie prawnicze, wyspecjalizowane firmy windykacyjne oraz podmioty gospodarcze, które z uwagi na profil swojej działalności posługują się własnymi służbami (np. niektóre banki, duże przedsiębiorstwa, firmy windykacyjne). Osoby te, występując w imieniu wierzyciela, nie wypełniają zadań publicznych (urzędowych). Także i tutaj regułą jest, że roszczenie wierzyciela istnieje niewątpliwie, a jego rozmiar jest znany dłużnikowi. Jeżeli próba odzyskania należności w ten sposób nie powiedzie się, to sprawa z reguły trafia na drogę postępowania sądowego, a roszczenie egzekwowane jest w trybie prawa publicznego, czyli w trybie pierwszym.

Nieformalna droga dochodzenia roszczeń jest właściwie zjawiskiem tzw. szarej strefy. Wspólną cechą jest tutaj stosowanie półlegalnych, nawet przestępczych metod egzekwowania należności, w połączeniu z brakiem kontroli administracji państwowej nad tego typu działalnością. Nierzadko też rozmiar długu znacznie powiększa się z inspiracji osób wysłanych przez wierzyciela. Warto dodać, że wskazane czynności nie mają nic wspólnego z usługami ochrony osób lub mienia. Pojęcie usług ochroniarskich nie obejmuje zresztą dochodzenia należności, lecz - między innymi - działania zapobiegające popełnieniu przestępstwa.

Co mówi prawo karne?

Jeżeli dłużnika odwiedzi przedstawiciel pionu nieformalnego dochodzenia roszczeń zazwyczaj dochodzi do popełnienia przestępstwa, najczęściej przeciwko życiu i zdrowiu albo przeciwko mieniu. Metody działań takich osób są ogólnie znane. Nawet jeżeli dłużnik rzeczywiście nie wywiązał się względem wierzyciela z zobowiązania (np. z powodu przejściowych kłopotów), działania "prywatnych komorników" nacechowane są znamieniem bezprawności. Zupełnie jasna sytuacja ma miejsce wówczas, gdy dług został już wcześniej spłacony, w ogóle nie powstał albo upłynęły terminy przedawnienia - nic nie usprawiedliwia działań przestępczych.

Osobie dotkniętej tego typu działaniami można zasugerować zawiadomienie organów ściągających przestępców (policja, prokuratura). Niekiedy jednak obawa zastraszonego dłużnika przed dalej idącymi posunięciami przeważa nad potrzebą poszukiwania sprawiedliwości przed obliczem organów państwa do tego powołanych. Dylemat zatem pozostaje. Przestępstwa przeciwko życiu i mieniu przedawniają się z upływem przynajmniej 10 lat (w zależności od rodzaju popełnionego przestępstwa; art. 101 K.k.).

Niektóre cywilne następstwa "szybkiego odzyskiwania długów"

Z punktu widzenia prawa cywilnego najistotniejsze jest to, że przedstawiciele nieformalnego pionu dochodzenia należności nie posługują się pokwitowaniem (art. 462 Kodeksu cywilnego). Jest to o tyle istotne dla dłużnika, że nie może on wykazać się przed wierzycielem dowodem wykonania zobowiązania. A zatem wierzyciel, który skorzystał z usług "nieformalnych komorników" może nadal dochodzić swoich roszczeń, w oparciu o tryby sformalizowane (publiczny i prywatny), jeżeli potrafi dowieść swoich racji.

Trzeba jednak wyraźnie podkreślić to, że przepis art. 343 K.c. pozwala dłużnikowi na legalne (zgodne z prawem) odparcie bezprawnego ataku. W określonych sytuacjach dłużnik (przy pomocy rodziny, sąsiadów) może stosować obronę konieczną oraz samopomoc w celu przywrócenia stanu poprzedniego. Zastosowanie tych środków nie sprowadzi na dłużnika odpowiedzialności, jeżeli napastnik nie miał tytułu prawnego do odzyskania należności. Natomiast działaniom organów państwowych oraz legalnie działających firm windykacyjnych dłużnik przeciwstawić się nie może (np. czynny opór względem komornika sądowego).

Przedsiębiorco, nie zapomnij!

Zalecenia dla osób pragnących zaciągnąć zobowiązanie są właściwie oczywiste, ale warto je przypomnieć.

W pierwszej kolejności nie należy przeceniać swoich możliwości finansowych przed zaciągnięciem zobowiązania. Trudna sytuacja płatnicza w obrocie gospodarczym prowokuje niekiedy postawionego pod ścianą wierzyciela do skorzystania z niekonwencjonalnych usług windykacyjnych. Wierzyciel naraża się wtedy na zarzut podżegania do popełnienia przestępstwa, co w znanych nam warunkach gospodarczych nie powstrzymuje go - niestety - od udzielenia "zlecenia windykacyjnego".

Bardzo ryzykowne jest też korzystanie z ofert uzyskania pieniędzy od osób z tzw. "półświatka". Wewnętrzne rozliczenia w ramach szarej strefy częstokroć odbywają się z wykorzystaniem metod nielegalnych.

Niewątpliwie cenną wskazówką jest nieprzerwane utrzymywanie kontaktu z wierzycielem. Unikanie wierzyciela rodzi jego desperację i prowokuje go do poszukiwania alternatywnych, ale skutecznych metod dochodzenia należności. Jest przecież rzeczą znaną, że przy odrobinie dobrej woli zawsze można dojść do porozumienia, zakończonego np. ugodą, rozłożeniem zaległości na raty, umorzeniem odsetek albo innym korzystnym rozwiązaniem.

źródło: Gazeta Podatkowa nr 63/(63) z dn. 2004-08-16, strona 16

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 bartmoz

Czasem trzeba skorzystać z pomocy specjalistów, a w moim przypadku była to firma ICG Group, dzięki której odzyskałem sporo gotówki.

! Odpowiedz
0 0 bartmoz

Ja jako przedsiębiorca korzystam z pomocy firmy ICG Group i dzięki temu mogę szybko odzyskać pieniądze od dłużników. To znacząco ułatwia prowadzenie biznesu.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne