Część zawodów wypadnie z listy deregulacyjnej

 Ułatwienie dostępu do kilkuset profesji ma ograniczyć biurokrację i koszty ponoszone przez przedsiębiorców, dać młodym większe szanse na pracę oraz przynieść spadek cen usług i wzrost ich jakości. Jednak zaproponowana przez ministra Jarosława Gowina lista deregulowanych zawodów spotkała się ostrą krytyką ze strony części ich przedstawicieli. I jest szansa, że resort nie zdecyduje się na ten krok.

 Na początku marca Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło projekt ustawy o zmianie przepisów, które mają ułatwić dostęp do niektórych profesji. Na pierwszy ogień poszło 49 zawodów, wśród nich m.in. adwokat, radca prawny, komornik, syndyk, notariusz czy spawacz w odkrywkowych zakładach górniczych. 

 Resort sprawiedliwości informuje, że deregulacja, według szacunków ekspertów, może zwiększyć zatrudnienie w tych zawodach o 15-20 proc. Oznacza to, że dzięki zmianom może powstać od 50 do 100 tys. nowych miejsc pracy. Przeciwko uwolnieniu zawodów zaprotestowali jednak m.in. trenerzy, przewodnicy turystyczni, taksówkarze, pracownicy ochrony i agenci nieruchomości.

 Początkowo wydawało się, że Ministerstwo jest nieugięte w kwestii deregulacji, okazuje się jednak, że klamka jeszcze nie zapadła. 

  Kończymy ustosunkowywanie się do uwag zgłoszonych podczas konsultacji społecznych i modyfikujemy w niektórych miejscach projekt tak, aby te istotne zostały uwzględnione informuje Michał Królikowski, wiceminister wprawiedliwości. Zawsze pozostajemy otwarci na dialog z każdym środowiskiem, które jest zainteresowane lepszym uregulowaniem kwestii dostępności do zawodu.

 Jeszcze nie zapadły ostateczne decyzje mówiące o tym, czy któryś z zawodów wypadnie z listy zaproponowanej przez ministra Jarosława Gowina i resort sprawiedliwości.

  Nie wykluczam, że jeden z elementów polegających na ustosunkowaniu się do uwag może zawierać taką decyzję dodaje Michał Królikowski. 

 Gotowy projekt ustawy w maju powinien trafić pod obrady rządu.

 Polska jest rekordzistą Europy pod względem ograniczania dostępu do zawodów. Lista profesji regulowanych w naszym kraju liczy aż 380 pozycji. Według danych Komisji Europejskiej średnia liczba zawodów regulowanych w Europie wynosi ok. 150. Niemcy ograniczają dostęp do 152 profesji, Francja do 150, Włochy 148. Najmniej zawodów uregulowały kraje bałtyckie: Estonia (47), Łotwa (50), Litwa (67). 


/ newseria.pl
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~couch


W ostatnich latach wydano tysiące legitymacji instruktorskich na pdst dwutygodniowych kursów . Koszty takich kursów doszły do 3000 tys zł. Wiedza minimalna.
Uważam , że uprawnienia ( jeśli mają być ) powinny być wydawane w oparciu o studia.
Instruktor po kursie za 3000 tys zł nie odbiega umiejętnościami i wiedzą od osoby bez przeszkolenia .

Pokaż cały komentarz !
Polecane
Najnowsze
Popularne