REKLAMA

Ekonomiści: Niektóre wydatki inwestycyjne mogłyby być wyłączone z reguły fiskalnej

2021-05-25 12:14, akt.2021-05-25 13:02
publikacja
2021-05-25 12:14
aktualizacja
2021-05-25 13:02
Ekonomiści: Niektóre wydatki inwestycyjne mogłyby być wyłączone z reguły fiskalnej
Ekonomiści: Niektóre wydatki inwestycyjne mogłyby być wyłączone z reguły fiskalnej
fot. Tomasz Warszewski / / Shutterstock

Niektóre wydatki inwestycyjne mogłyby być wyłączne z reguły fiskalnej - mówili uczestnicy wtorkowej debaty "Jaki policy mix po pandemii dla Polski i Europy?" zorganizowanej przez Polski Instytut Ekonomiczny.

Rozpoczynając dyskusję prof. UW Łukasz Hardt, członek Rady Polityki Pieniężnej zauważył, że reakcja polityki fiskalnej i polityki monetarnej na pandemiczny kryzys była w dużej mierze bezprecedensowa.

"Ale pojawia się pytanie, a co jeśli - daj Bóg - pandemia wygaśnie i być może pojawi się pytanie o to, nawet nie - czy, ale jak normalizować politykę fiskalną, jak normalizować politykę monetarną. A skoro kryzys pokazał nam, jak te polityki dwie są ze sobą współzależne, to może powinniśmy mówić o tym, jak wspólnie normalizować politykę monetarną i fiskalną" - zaznaczył.

Jak powiedział główny ekonomista Ministerstwa Finansów Łukasz Czernicki podczas panelu o polityce fiskalnej, pandemia przyniosła korzystną zmianę w myśleniu o polityce fiskalnej. Zaznaczył, że bliska jest mu idea tworzenia ścieżek dojścia do reguł fiskalnych, zarówno w unijnych regulacjach jak i krajowych.

Przypomniał, że MF przedstawiło w zeszłym roku ścieżkę dojścia do powrotu do reguły wydatkowej, ale w ostatniej Aktualizacji Programu Konwergencji zaplanowano, żeby "trochę te ścieżki dojścia skalibrować, uczynić je bardziej adekwatnymi do sytuacji gospodarczej, do sytuacji fiskalnej".

"Uważam, że możemy sobie pozwolić jeszcze na zwiększenie wydatków" - powiedział Czernicki. Przyznał, że MF popełniło "drobny błąd", który wymaga teraz reakcji. Chodzi o przyjęte w ścieżce dojścia do reguły kryterium nominalnego PKB, co w przypadku obecnego obserwowanego wzrostu cen, zmusiłoby ministerstwo do dosyć szybkiej konsolidacji fiskalnej i powrotu do pierwotnej wersji reguły w 2022 r.

Czernicki wyjaśnił, że propozycje MF spowodują, że trochę wolniej będziemy wracać do poziomu 3 proc. deficytu względem PKB. "Powrót do tego poziomu odkładamy o jeden rok, w okolicach dopiero 2023 r." - powiedział główny ekonomista MF.

Jego zdaniem w perspektywie tego, co się zdarzyło w ostatnich latach lepiej przyspieszyć w tych najbliższych latach ponad miarę niż być zbyt zachowawczym. "Ze strony polityki monetarnej i fiskalnej powinien płynąć sygnał, że to odbicie (gospodarcze - PAP) będzie bardzo dynamiczne, one może być lekkim przegrzaniem, natomiast wydaje mi się, że to ścieżka dużo lepsza niż gdybyśmy (...) postępowali bardzo zachowawczo" - ocenił.

Zaznaczył, że osobiście bliska jest mu idea wyłączenia inwestycji z reguł fiskalnych. "Wydaje mi się, że inwestycje, zielone inwestycje, inwestycje w cyfryzację potrzebują dodatkowych środków wsparcia. To jest też nauka z poprzedniego kryzysów, gdzie reguły fiskalne były ślepe na inwestycje i w wielu krajach (...) nastąpiła zapaść w inwestycjach publicznych. Inwestycje publiczne powinny mieć w regułach fiskalnych specjalne traktowanie" - podkreślił.

Czernicki zadeklarował, że poparłby zmiany, które zmierzałyby do uelastycznienia reguły fiskalnej. "Oczywiście w pewnym, jakimś ograniczonym zakresie" - zastrzegł.

Prof. UEK w Anna Moździerz, oceniła, że jej zdaniem finansowanie polityki antykryzysowej z długu publicznego jest uzasadnione. Powinno się także utrzymać unijną regułę dotyczącą zadłużenia, natomiast do dyskusji pozostaje kwestia, czy powinna ona być we wszystkich krajach na tym samym poziomie.

Profesor zauważyła, że doświadczenie pokazuje, że tam, gdzie mamy do czynienia z bardzo restrykcyjnymi regułami dochodzi do ich obchodzenia i stosowania kreatywnej księgowości. "Trzeba utrzymać limit, natomiast kwestią do dyskusji jest, jaki powinien być" - dodała.

Odnosząc się do polskiej reguły zadłużenia z Konstytucji, przedstawicielka UEK powiedziała, że uważa, iż to bardzo ważny hamulec. "To jest taka żelazna zasada dla mnie, która stała przez 25 lat na straży bezpieczeństwa finansów publicznych i tak powinno zostać" - powiedziała. Jej zdaniem w różny sposób można jednak podchodzić do ujmowania w regule sektora finansów publicznych.

Mówiąc o regule wydatkowej profesor zaznaczyła, że trzeba zadać sobie pytanie, czy jest ona dobrze skonstruowana. Jej zdaniem jest ona zbyt skomplikowana, w przeciwieństwie np. do szwedzkiej, która jest prosta i elastyczna.

Moździeż zaznaczyła, że reguła została w 2015 r. w "nieszczęśliwy" sposób zmodyfikowana, inflację zastąpiono celem inflacyjnym NBP, co spowodowało, że reguła straciła właściwość stabilizacyjną i zaczęła pobudzać wahania koniunkturalne.

"Czy wrócić do reguły? Uważam, że tak. Nie koniecznie to musi być tak reguła, być może trzeba ją zmodyfikować" - powiedziała. Odpowiadając na pytanie, czy z reguły powinniśmy wyłączyć pewne wydatki, zgodziła się, że wyłączenie takie mogłoby objąć wydatki rozwojowe o charakterze inwestycyjnym. "Bo oczywiście nie wszystkie" - podkreśliła.

"Jeżeli tego nie zrobimy, to będzie duże ryzyko, że te wydatki bieżące będą wypychały wydatki na cele inwestycyjne" - dodała. (PAP)

Autor: Marcin Musiał

mmu/ drag/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Budżet 2021

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki