REKLAMA

Czechy wydalają 18 rosyjskich dyplomatów w związku z wybuchem amunicji w 2014 r.

2021-04-17 22:00, akt.2021-04-19 06:34
publikacja
2021-04-17 22:00
aktualizacja
2021-04-19 06:34
fot. Pool / Reuters

Czeski premier Andrej Babisz oraz wicepremier, szef MSW i p.o. ministra spraw zagranicznych Jan Hamaczek poinformowali w sobotę o wydaleniu z Czech 18 rosyjskich dyplomatów, którzy zostali zidentyfikowani jako oficerowie służb specjalnych Rosji.

Według czeskiej służby bezpieczeństwa BIS rosyjskie służby specjalne były zaangażowane w wybuch w wojskowym składzie amunicji w Vrbieticach w kraju (województwie) zlińskim, do którego doszło w 2014 r., a w którym zginęły dwie osoby.

Premier przekazał, że Służba Bezpieczeństwa i Informacji (BIS) ma dowody, że w wybuch byli zaangażowani oficerowie wywiadu wojskowego GRU z jednostki 29155.

Babisz nie podał dalszych szczegółów. Ze swej strony Hamaczek zakomunikował, że w związku z tym z Czech w ciągu 48 godzin zostanie wydalonych 18 pracowników ambasady Federacji Rosyjskiej, którzy zostali zidentyfikowani jako oficerowie rosyjskich służb specjalnych. Hamaczek powiedział, że o tym fakcie wcześniej w siedzibie MSZ został poinformowany ambasador Rosji Aleksandr Zmijewski.

O decyzjach tych został poinformowany prezydent Milosz Zeman, który, według Babisza, w pełni poparł zastosowaną procedurę.

Hamaczek oświadczył, że jest mu przykro, że w ten sposób ucierpią stosunki czesko-rosyjskie, ale Republika Czeska musi zareagować. Powiedział też, że Czechy znajdują się w takiej samej sytuacji, jak Wielka Brytanie w przypadku próby otrucia nowiczokiem w Salisbury w 2018 r. byłego oficera GRU Siergieja Skripala.

Tuż po konferencji prasowej Babisza i Hamaczka czeska policja poinformowała na swoim profilu w sieci społecznościowej, że Narodowe Centrum Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej (NCOZ) poszukuje dwóch mężczyzn z rosyjskimi paszportami, którzy w październiku 2014 r. widziani byli w Pradze, na Morawach i Śląsku oraz w kraju zlińskim.

Według opublikowanych zdjęć i nazwisk z paszportów, są to ci sami dwaj mężczyźni, którzy są podejrzani o próbę otrucia Siergieja Skripala i jego córki Julii w Wielkiej Brytanii. Mieli korzystać z rosyjskich dokumentów na nazwiska Aleksandr Pietrow i Rusłan Boszirow, a także z paszportu Mołdawii na nazwisko Nicolai Popa i paszportu Tadżykistanu na nazwisko Rułlan Tabarow.

Hamaczek powiedział, że przedstawione w sobotę fakty wpłynęły na jego milczenie na temat planowanej na poniedziałek podróży do Moskwy, którą kazał mu w piątek odwołać premier.

W Moskwie Hamaczek miał zamiar rozmawiać z ministrem przemysłu i handlu Denisem Manturowem o ewentualnych dostawach szczepionki Sputnik V, którą Czechy chciałyby wykorzystywać po uzyskaniu przez rosyjski specyfik certyfikatu Europejskiej Agencji Leków (EMA).

Niektóre źródła wskazywały, że w planie pobytu wicepremiera, szefa MSW i p.o. szefa dyplomacji miało być także spotkanie z przewodniczącym Dumy Państwowej Wiaczesławem Wołodinem, który znajduje w wykazie osób objętych sankcjami USA i Unii Europejskiej.

Rosja: Wydalenie dyplomatów z Czech to "prowokacja", widać w niej "ślad amerykański"

MSZ Rosji oświadczyło w niedzielę, że uważa za "prowokację" wydalenie przez Czechy 18 dyplomatów rosyjskich. Zapowiedziało, że podejmie działania odwetowe. Określiło decyzję Czech jako "wrogi krok", w którym widać także "ślad amerykański".

Zarzuty, które stały się powodem wydalenia dyplomatów, rosyjskie MSZ uznało za "gołosłowne i zmyślone preteksty" oraz określiło je jako "absurdalne".

Komentując decyzję władz w Pradze, nazwało ją działaniem "wrogim" i "kontynuacją serii kroków antyrosyjskich, podjętych przez Czechy w ciągu ostatnich lat".

"Nie można nie dostrzec w tym również śladu amerykańskiego" - dodało MSZ w oficjalnym komunikacie. Wyraziło ocenę, że celem działań władz czeskich jest przypodobanie się - jak to ujęło - "ich gospodarzom zza oceanu".

"Podejmiemy kroki, które zmuszą autorów tej prowokacji, by uświadomili sobie pełnię odpowiedzialności za zrujnowanie podstaw normalnego rozwoju relacji między naszymi krajami" - oświadczyło rosyjskie ministerstwo.

"Czechy wiedzą, jakie będą skutki wydalenia dyplomatów"

Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa powiedziała w sobotę, komentując zapowiedziane przez władze czeskie wydalenie dyplomatów rosyjskich, że Czechy "dobrze wiedzą", jakie będą skutki tego kroku. Z Czech wyjechać ma 18 dyplomatów Rosji.

"Praga wie dobrze, jakie będą skutki takich sztuczek" - powiedziała Zacharowa dziennikarzom. Nie podała żadnych konkretów.

Parlamentarzysta Leonid Słucki nazwał wydalenie 18 Rosjan "poważnym ciosem dla relacji dwustronnych". Słucki, który kieruje komisją spraw zagranicznych w Dumie Państwowej (niższej izbie parlamentu Rosji), powiedział, że "nastąpią kroki odwetowe, tak jak jest to przyjęte w takich wypadkach".

Zdaniem wiceszefa komisji spraw zagranicznych w Radzie Federacji (wyższej izbie parlamentu) Władimira Dżabarowa odpowiedź Rosji powinna być proporcjonalna. "Nie wiem nawet, ilu oni mają tu ludzi; ambasada Czech (w Moskwie) nie jest duża. Być może trzeba będzie działać na zasadzie procentowej relacji do liczby osób pracujących w ambasadzie" - powiedział Dżabarow.

Agencja Interfax zacytowała rosyjskie źródło dyplomatyczne, które oznajmiło, że "Czechy zdaje się postanowiły zamknąć swoją ambasadę w Moskwie".

Czechy poinformują sojuszników o podejrzeniach związanych z rosyjskimi agentami

Pełniący obowiązki ministra spraw zagranicznych, a zarazem szef MSW, wicepremier Jan Hamaczek postanowił poinformować sojuszników i partnerów z NATO oraz UE o podejrzeniach związanych z wysadzeniem składów amunicji w 2014 r. przez rosyjskich agentów.

Hamaczek polecił czeskim przedstawicielom dyplomatycznym przy Unii Europejskiej i przy NATO, by bezzwłocznie poinformowali sojuszników i partnerów Czech o podejrzeniach, w związku z którymi Praga wydaliła 18 pracowników ambasady Federacji Rosyjskiej ze swego terytorium.

Pełniący od kilku dni obowiązki szefa dyplomacji Hamaczek napisał na swoim profilu w sieci społecznościowej Twitter, że w poniedziałek będzie o tym rozmawiać na posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych UE.

W sobotę wieczorem o krokach Czech względem Rosjan poinformował szefa Radu Europejskiej Charlesa Michela premier Andrej Babisz.

Praga planuje wysłać samolot specjalny po pracowników swojej ambasady w Moskwie

Wicepremier, minister spraw wewnętrznych i przejściowo odpowiedzialny za dyplomację Jan Hamaczek poinformował w niedzielę, że 20 pracowników czeskiej ambasady, którzy muszą opuścić Federację Rosyjską, najprawdopodobniej wróci do Pragi samolotem specjalnym.

20 pracowników ambasady w Moskwie, w tym 18 dyplomatów, ma czas na opuszczenie Federacji Rosyjskiej do północy w poniedziałek. Hamaczek przekazał, że w poniedziałek zbierze się sztab kryzysowy MSZ.

Najprawdopodobniej zdecyduje o wysłaniu do Moskwy specjalnego samolotu. Hamaczek powiedział, że po informacji o wydaleniu Czechów zwrócił się do ministra obrony Lubomira Metnara o udostępnienie specjalnego samolotu wojskowego.

Kierujący w kancelarii prezydenta Milosza Zemana sprawami zagranicznymi Jirzi Jindrak poinformował w czeskiej telewizji publicznej, że w czeskiej placówce w Moskwie pozostanie około pięciu dyplomatów.

Departament Stanu zapewnia o wsparciu dla działań Czech

Departament Stanu USA zapewnił w niedzielę o swoim wsparciu dla Pragi w jej "zdecydowanej odpowiedzi na działania wywrotowe Rosji" na terytorium Czech.

"Stany Zjednoczone stoją po stronie Czech w zdecydowanej odpowiedzi przeciwko działaniom wywrotowym Rosji na terytorium Czech" - oznajmił na Twitterze rzecznik Departamentu Stanu Ned Price.

Amerykański dyplomata zastrzegł, że wobec Rosji należy podejmować stanowcze kroki, m.in. przy kwestiach integralności terytorialnej czy bezpieczeństwa energetycznego.

Źródło:PAP
Tematy
OPPO Reno 5 lub 150 zł w gotówce do zdobycia w konkursie oraz do 400 zł w promocji Konta 360°!

OPPO Reno 5 lub 150 zł w gotówce do zdobycia w konkursie oraz do 400 zł w promocji Konta 360°!

Komentarze (19)

dodaj komentarz
jas2
"Czechy wydalają 18 rosyjskich dyplomatów w związku z wybuchem amunicji w 2014 r."

Tylko patrzeć jak wydalą ambasadora Niemiec w odwecie za 1939 rok. I Ambasadora Polski w odwecie za Zaolzie.
300_pala
Tylko patrzeć jak Rosyjscy dyplomaci wykopią towar z pobliskich lumpeksow
jas2
Powiem tak: Coś się szykuje niedobrego.
itso_jedenproc_na_wolnosc
co by to nie było trzeba zadbać o klasę robotniczą przejąć władzę, elity wyślemy na front żeby nas broniły, łopatami już potrafią się posługiwać mogą budować sobie okopy :D
ajwaj_
Rosjanie powiedzieli Czechom go home,
20 szt, wkrótce u kompradorów kal-bojów,
beda w ambasadach tylko Pan Gjenio na bramce
i Pani Hela w sanitariatach
300_pala
Do Rosji to się jedzie za karę a nie w nagrodę
itso_jedenproc_na_wolnosc
brawo Czechy za ilość nie ma co się patyczkować
ajwaj_
:):):)
"nie rzucaj kamieniami w szklanym domu" (szklarni, bo dostaniesz w dynie)>Konfucjusz

Cós dla konsumentów naiwnej propagandy CIA & Co.
________________
""W spalonych składach amunicji w kompleksie Vrbetice w Czechach, o których eksplozję podejrzewano "rosyjskich agentów",
:):):)
"nie rzucaj kamieniami w szklanym domu" (szklarni, bo dostaniesz w dynie)>Konfucjusz

Cós dla konsumentów naiwnej propagandy CIA & Co.
________________
""W spalonych składach amunicji w kompleksie Vrbetice w Czechach, o których eksplozję podejrzewano "rosyjskich agentów", znajdowała się m.in. broń dla bojowników w Syrii, a także do dostarczenia na Ukrainę.

Poinformowało o tym kilka czeskich mediów.

Przypomnijmy, do wybuchu doszło 16 października 2014 roku w magazynach broni we wschodniej części Czech i doprowadził on do licznych zniszczeń oraz śmierci dwóch okolicznych mieszkańców.

Minęło prawie siedem lat i wieczorem 17 kwietnia 2021 r. na pilnej konferencji prasowej kierownictwo czeskiego rządu nagle oficjalnie oskarżyło Rosję o zorganizowanie sabotażu, chociaż śledztwo w tej sprawie przeprowadzono 6,5 roku temu i wcześniej nie było mowy o rosyjskim udziale.

Według gazety Irozhlas, eksplodujące magazyny we Vrbeticy i przechowywana w nich broń nie należały do czeskiego Ministerstwa Obrony.

W tym czasie lokal był wykorzystywany przez Grupę Imex, firmę handlową oficjalnie zaangażowaną w handel bronią. Wiedziano o tym również w 2014 r., bezpośrednio po zamachach, kiedy to rząd czeski stwierdził, że w momencie zdarzenia trwały przygotowania do wywozu eksplodującej broni do Bułgarii.

Co ważniejsze jednak, Bułgaria była tylko punktem pośrednim.

Gazeta "Respekt", powołując się na policję, twierdzi również, że broń była przygotowywana do dostarczenia Gebrevowi, i zwraca uwagę na ważny szczegół: Gebrev był jednym z dostawców towarów wojskowych dla ukraińskiego MSW i Gwardii Narodowej, w tym w szczytowym okresie aktywnej fazy konfliktu w Donbasie.""
ajwaj_
pewny numer Ukrainców np.Pornoshenko
magazyny okrasc do zera > podpalic-wysadzic
pjoz
Добрый день, как дела товарищ ajwaj?

Powiązane: Polityka na świecie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki