REKLAMA

Czechy wydalą kolejnych rosyjskich dyplomatów

2021-04-22 15:27, akt.2021-04-22 19:43
publikacja
2021-04-22 15:27
aktualizacja
2021-04-22 19:43
fot. JÉSHOOTS / Pexels

Czechy zdecydowały, że w placówkach w Rosji i w Czechach będzie taka sama liczba dyplomatów. Rosjanie mają czas do końca maja br. na wyrównanie liczby dyplomatów i pracowników w placówkach.

Według czeskiego MSZ w rosyjskiej stolicy po wzajemnym wydaleniu dyplomatów obu krajów jest pięciu dyplomatów, w tym ambasador, oraz 19 pracowników administracyjno-technicznych. W Pradze jest 27 rosyjskich dyplomatów i 67 pracowników.

„W chwili obecnej Praga weszła na drogę zniszczenia stosunków. Odpowiedź nie każe na siebie długo czekać” – oznajmiła rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji Marija Zacharowa.

MSZ Rosji poinformowało w czwartek, że żąda od Czech dalszego zmniejszenia liczby pracowników ambasady w Moskwie. Resort oznajmił, że pozostawia sobie prawo do kolejnych działań "w razie dalszego rozkręcania histerycznej kampanii antyrosyjskiej w Czechach".

Żądanie redukcji liczebności personelu przekazano w MSZ ambasadorowi Czech Vitezslavowi Pivońce. Dyplomata powiedział mediom po wizycie w ministerstwie, że "na razie" będzie pracować w Moskwie.

Nie jest jasne, ilu pracowników ma jeszcze zakończyć pracę w czeskiej misji. W Moskwie pozostało pięciu dyplomatów czeskich po tym, jak Rosja nakazała wyjazd 20 osobom, i 19 pracowników administracyjno-technicznych. Rosyjskie MSZ oznajmiło, że dalsza redukcja ma uwzględnić "znaczący brak parytetu w kategorii osób zatrudnionych na miejscu".

Kryzys w stosunkach czesko-rosyjskich rozpoczął się po ujawnieniu uzasadnionych podejrzeń, że rosyjscy agenci wywiadu stali za wybuchem w składzie amunicji w 2014 roku, w którym zginęło dwóch obywateli Czech.

Praga wydaliła 18 pracowników rosyjskiej ambasady, Moskwa w odpowiedzi uznała 20 pracowników czeskiej placówki w Moskwie za persona non grata.

Czechy w środę poinformowały, że Rosja ma czas do godziny 12 w czwartek na umożliwienie powrotu dyplomatów do Moskwy. Moskwa nie zareagowała na to ultimatum.

"Mieliśmy nadzieję, że Rosja uzna nieproporcjonalność swojej odpowiedzi, ale nasza propozycja, aby uspokoić sytuację, pozostała bez reakcji. Dlatego zdecydowaliśmy się zareagować odpowiednio. Prezydent (Milosz Zeman - PAP) jest w pełni poinformowany o naszych działaniach i popiera je” – powiedział premier Andrej Babisz.

"Nie chcę niepotrzebnej eskalacji, to nie jest rola ministra spraw zagranicznych, ale Czechy to kraj mający poczucie godności i tak też będzie zachowywał" - powiedział nowy minister spraw zagranicznych Jakub Kulhanek.

Podkreślił, że decyzja nie jest skierowana przeciwko Rosjanom lub narodowi rosyjskiemu, ale jest reakcją na działania agentów Moskwy na terytorium Czech.

Kulhanek podziękował także za wsparcie ze strony sojuszników. "Mamy za sobą całą Unię Europejską i NATO. W swoich oświadczeniach państwa członkowskie obu organizacji jednoznacznie nas poparły i potępiły działania strony rosyjskiej" - dodał.

Z Pragi Piotr Górecki

Źródło:PAP
Tematy
Kredyt balonowy jak abonament na samochód

Kredyt balonowy jak abonament na samochód

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Polityka na świecie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki