Czesi zostali bez parlamentu

Zgodnie z oczekiwaniami deputowani czeskiej Izby Poselskiej uchwalili we wtorek jej rozwiązanie, co otwiera drogę do przedterminowych wyborów parlamentarnych.

Wniosek o rozwiązanie izby został poparty przez złożoną z socjaldemokratów i komunistów lewicową opozycję, jak też przez wchodzące w skład dotychczasowej centroprawicowej koalicji rządowej ugrupowanie TOP 09 oraz drobne ugrupowania centrowe.

Formalnego rozwiązania izby niższej musi jeszcze dokonać prezydent państwa Milosz Zeman, który również rozpisze nowe wybory.

To pierwszy przypadek samorozwiązania Izby Poselskiej w dotychczasowej historii samodzielnej Republiki Czeskiej. Za takim rozwiązaniem głosowało 140 deputowanych czyli znacznie więcej niż wymagane przez konstytucję trzy piąte całego 200-osobowego składu Izby.

"Przedterminowe wybory to jedyna droga wyjścia z obecnego kryzysu politycznego. Rozwiązanie Izby Poselskiej nie ma żadnej politycznej alternatywy. W Izbie nie ma żadnej lewicowej ani prawicowej większości, a izba niższa nie jest zdolna pełnić swych funkcji czyli być miejscem, gdzie powstaje rząd i gdzie gabinet jest kontrolowany. Gdyby Izba nie rozwiązała się, zapanowałby tutaj chaos" - argumentował przewodniczący Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej (CSSD) Bohuslav Sobotka.

Przeciwne stanowisko zaprezentowali deputowani będącej głównym ugrupowaniem dotychczasowej koalicji Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS), którzy najpierw postulowali odłożenie debaty nad rozwiązaniem Izby do początku września, a przed wtorkowym głosowaniem opuścili salę obrad.

Szef klubu parlamentarnego ODS Marek Benda ostrzegł, że w przypadku samorozwiązania Izby Poselskiej władza skupi się w rękach zdominowanego przez lewicę Senatu, prezydenta i sprzyjającego mu ponadpartyjnego rządu fachowców. Na konferencji prasowej Benda zaapelował do najwyższych władz państwa, by nie nadużywały przysługujących im tymczasowo uprawnień.

Sformowany przez prezydenta Zemana rząd fachowców premiera Jirzego Rusnoka nie uzyskał w Izbie Poselskiej wotum zaufania, ale będzie nadal pełnić swe funkcje do czasu powstania po wyborach nowego rządu. Dysponujący poparciem parlamentarnym poprzedni rząd upadł w czerwcu w następstwie afery korupcyjnej z udziałem osób z najbliższego otoczenia premiera i zarazem ówczesnego przewodniczącego ODS Petra Neczasa.

Zeman już wcześniej zadeklarował, że jeśli 20 sierpnia dojdzie do rozwiązania Izby, rozpisze nowe wybory z datą 25-26 października (w Republice Czeskiej odbywają się one zawsze przez dwa dni).

Lewica od wielu miesięcy prowadzi w sondażach przedwyborczych. Lider socjaldemokratów Sobotka wyraził przekonanie, że jeśli jego ugrupowanie uzyska w przedterminowych wyborach co najmniej jedną trzecią głosów to mogłoby stworzyć rząd mniejszościowy, korzystając z cichego poparcia Komunistycznej Partii Czech i Moraw (KSCM). Akceptacji takiego rozwiązania nie wykluczył prezydent Zeman.

Przeprowadzony w połowie sierpnia sondaż instytutu badania opinii publicznej ppm factum ujawnił, że na CSSD zamierza głosować 21 proc. elektoratu, natomiast na ODS tylko 6 proc.

Z Pragi Andrzej Niewiadowski (PAP)

adn/ dmi/ ro/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj