Coraz mniej dywidend

Coraz mniej dywidend



Prawie wszystkie spółki giełdowe podzieliły już zyski za 1999 r. Z 209 emitentów na wypłatę dywidendy zdecydowało się 29% firm. Z roku na rok ubywa spółek, które są skłonne uwzględniać akcjonariuszy w podziale zysku. Dzieje się tak pomimo zwiększającej się liczby podmiotów notowanych na GPW. Wydawałoby się, że w miarę zaspokajania najpilniejszych potrzeb inwestycyjnych coraz więcej spółek będzie się decydować na wypłatę dywidendy. Tymczasem udział firm giełdowych, które to uczyniły, spadł w porównaniu z rokiem ubiegłym z 33% do 29%. Dla porównania, jeszcze w 1995 r. dywidendę wypłaciła połowa spółek, a rok później 40%. Gdyby nie Skarb Państwa, który przeforsował w przypadku kilku emitentów podział zysków pomiędzy udziałowców, odsetek płacących byłby jeszcze niższy. Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, z czego to wynika. Na pewno jednym z powodów są niższe wyniki finansowe lub wręcz straty generowane zwłaszcza w takich sektorach, jak lekki, spożywczy czy elektromaszynowy. Ponadto na giełdę wchodzi dużo małych podmiotów „głodnych” kapitału, które całe wypracowane zyski postanawiają przeznaczać na rozwój. Śmiało można powiedzieć, że oprócz kilku wyjątków, na krajowym rynku nie udało się wykreować polityki stałej wypłaty dywidendy. Potwierdzają to analitycy, którzy przestali uwzględniać stopę dywidendy przy ocenie spółki. Akcjonariusze podzielili zyski za ubiegły rok Coraz mniej dywidend Oprócz kilku maruderów, wszystkie spółki notowane na warszawskiej giełdzie podzieliły już zyski za 1999 r. Z 209 emitentów na wypłatę dywidendy zdecydowało się 61. Łącznie na ten cel przeznaczyli nieco ponad 700 mln zł, z czego Skarb Państwa– z tytułu posiadanych udziałów– uzyskał ok. 100 mln zł. Z roku na rok na wypłatę z zysku decyduje się coraz mniej spółek. W br. zyskami za 1999 r. podzieliło się o 5 firm mniej niż w ubiegłym roku. Jest tak mimo że w ciągu ostatniego roku na GPW zadebiutowało 17 nowych spółek, a tylko 5 z parkietu się wycofało. Łącznie na wypłatę zdecydowało się 29% emitentów, podczas gdy przed rokiem było ich 33%. Na pewno najciekawszym wydarzeniem tego roku jest fakt, że w przeciwieństwie do trendu panującego od kilku lat, w br. najwięcej dywidend wypłaciły spółki reprezentujące branżę chemiczną, deklasując dotychczasowych liderów– banki. Co prawda, banki łącznie przeznaczyły dla akcjonariuszy 311 mln zł (chemia 112 mln zł), ale aż 70% firm chemicznych zdecydowało się na dywidendę, podczas gdy banków tylko nieco ponad połowa. Chemia Spośród 17 emitentów reprezentujących branżę chemiczną tylko pięciu nie podzieliło się zyskami ze swoimi akcjonariuszami. Rekordzistami jeśli chodzi wypłatę są Jelfa i Sanok, którzy na ten cel przekazali prawie 100% zysku za 1999 r. W obu przypadkach o tak dużej wypłacie zadecydowali główni akcjonariusze. Na uwagę zasługuje zwłaszcza ta pierwsza firma. W propozycjach zarządu nie było mowy o dywidendzie, jednak podczas walnego największy udziałowiec – Skarb Państwa – zadecydował zgoła co innego. W przypadku Sanoka o wysokiej wypłacie przesądziły fundusze. Na dużą wypłatę (ponad 50% zysku) zdecydowały się także Dębica, Oława, Permedia i Ropczyce. I w tych przypadkach o dywidendzie zadecydowali duzi akcjonariusze (np. Goodyear czy Bohemie). Z kolei Stomil Bełchatów, który w ubiegłym roku był liderem sektora (71% zysku), w br. nie zdecydował się na podział zysku pomiędzy akcjonariuszy. Banki Wysoki udział w podziale zeszłorocznych wyników finansowych miały także dywidendy banków. Z 16 emitentów reprezentowanych na GPW na wypłatę z zysku zdecydowało się 9. W poprzednich latach krok ten uczyniło 11 banków. Oprócz Banku Częstochowa (ubiegłoroczny rekordzista) i BWR, które zanotowały w ub.r. stratę, dywidendy nie wypłaciły także BPH, Pekao, AmerBank, LG Petro i Fortis. We wszystkich przypadkach, oprócz Pekao, na decyzję taką wpływ miały niskie zyski. Na uwagę zasługuje fakt, że po raz pierwszy na dywidendę zdecydował się Kredyt Bank PBI, który na ten cel przeznaczył prawie 26% ubiegłorocznego zysku. Na pewno za tą decyzją stoją pracownicy spółki (w tym zarząd), inwestor, ale także dużo lepszy wyniki finansowy. W br. rekordzistą, jeśli chodzi o wypłatę dywidendy, jest Bank Handlowy, który dla swoich udziałowców przeznaczył prawie 40% zysku. W miarę wyrównany był natomiast poziom dywidend pozostałych banków uwzględniających akcjonariuszy w podziale zysku – przeznaczyły one na ten cel od 20 do 30% wyniku netto. Co ciekawe, mimo że banki cały czas pozostają w czołówce płacących dywidendy, da się zauważyć, iż z roku na rok na ten cel przeznaczane są coraz mniejsze kwoty i coraz mniej podmiotów decyduje się na ten krok. Należy jednak zauważyć, iż w poprzednich latach banki– jako spółki o najwyższej kapitalizacji na warszawskiej giełdzie – były przedmiotem szczególnego zainteresowania inwestorów zagranicznych. Polityka wypłacania stabilnych dywidend korzystnie wpływała na kształtowanie pozytywnego wizerunku firmy. Obecnie, kiedy wszystkie banki pozyskały już inwestorów strategicznych, a pozycję firm o największej kapitalizacji przejęły firmy informatyczne, dywidenda nie jest już tak ważnym elementem strategii. Telekomunikacja i informatyka Duży zawód – tak z pewnością można określić tegoroczne dywidendy firm z sektora zaawansowanych technologii. Spośród 13 podmiotów reprezentujących telekomunikację i informatykę na wypłatę z zysku zdecydowały się tylko 4 (30%). W roku ubiegłym krok ten uczyniła ponad połowa emitentów z branży. Gdzie leżą tego przyczyny? Odpowiedź jest prosta – Problem 2000 i prowadzona w kilku przypadkach restrukturyzacja (Optimus, ComputerLand, Apexim). Obroną ręką z perturbacji związanych ze zmianą dat wyszły największe na polskim rynku firmy informatyczne – Prokom i Softbank. Dlatego mogły sobie pozwolić na przekazanie dla akcjonariuszy odpowiednio 21 i 16% ubiegłorocznych zysków. Obie firmy zapowiadały już wcześniej, że zamierzają prowadzić stabilną politykę wypłat dywidendy. Podobną politykę ma niedawny giełdowy debiutant– MacroSoft, który podzielił pomiędzy udziałowców ponad 17% zysku za 1999 r. Ostatnią spółką z branży, która zdecydowała się na wypłatę dywidendy, jest Telekomunikacja Polska. Jednak w tym przypadku, podobnie jak to miało miejsce w Jelfie, o dywidendzie wbrew intencji zarządu zadecydował Skarb Państwa. Budownictwo i materiały budowlane Po ubiegłorocznym spadku formy, spółki reprezentujące sektory budowlany i materiałów budowlanych wyraźnie złapały oddech. Na dywidendę za 1999 r. zdecydowało się odpowiednio 39 i 44% podmiotów z każdej branży (w ub.r. nieco ponad 30%). W branży budowlanej dywidendę wypłaciło 14 firm. Podobnie jak przed rokiem, rekordzistą została Elektrobudowa, która na ten cel przeznaczyła 50% zysku (w ub.r. prawie 100%). Prawie połowę zysku dla udziałowców przekazał także Energomontaż Południe. Za decyzją tą z pewnością stał główny akcjonariusz– Rafako. Pozostałe firmy z branży przekazały do podziału od 15 do 30% zysku. Na uwagę zasługuje Mostostal Export, który wraz z grupą kapitałową (Elektromontaż Warszawa, Instal Lublin, KPBP BICK) co rok decyduje się na dywidendę. Należy także wspomnieć o Hydrobudowie Śląsk, której akcjonariusze przeforsowali zwiększenie części zysku przeznaczanego na wypłatę z 14 do 24%. Branża materiałów budowlanych liczy 9 spółek, z których cztery wypłaciły dywidendy (Bauma, Krosno, Lentex, Yawal). Na największą wypłatę z zysku zdecydowała się Bauma (77%). Wszystkie cztery podmioty prowadzą stabilną politykę wypłaty dywidendy od kilku lat. Metalowy i elektromaszynowy Tylko 3 z 10 firm reprezentujących przemysł metalowy zdecydowały się na dywidendę. Uczyniły to Impexmetal (10% zysku) oraz Stalprofil i Stalprodukt – po 20% zysku. W ubiegłym roku zdecydowały się również KGHM (strata w 1999 r.) i Huta Ferrum (WZA przesunięte na lipiec). Na pewno w tym sektorze największe kontrowersje jeśli chodzi o wypłatę dywidendy wzbudził w br. Stalexport, który najpierw długo zwodził akcjonariuszy zapowiadając możliwą wypłatę sporej dywidendy, a w ostateczności przeznaczył cały zysk (ponad 200 mln zł) na kapitał zapasowy. Nie zachwyca także polityka dywidendowa sektora elektromaszynowego. Spośród 19 firm reprezentujących tę gałąź przemysłu na wypłatę z zysku zdecydowały się tylko 4 (Hydrotor, Kopex, Rafako, ZREW). Należy jednak zauważyć, że na ten cel prawie każda spółka przekazała ponad 50% zysków. Podobnie jak w przypadku Energomotażu Południe, o dywidendzie ZREW-u zadecydował główny udziałowiec – Rafako. Z kolei Kopex podzielił się zyskami z akcjonariuszami na zlecenie Skarbu Państwa. Lekki i drzewny Nie najlepiej wypadły w br. pod względem polityki dywidendowej spółki reprezentujące przemysł lekki i drzewny. Wpłynęła na to ogólnie zła sytuacja w branżach, która spowodowała, że duża grupa tych firm zamknęła ubiegły rok stratą. Spośród 17 podmiotów działających w przemyśle lekkim dywidendę wypłacą 3 (Protektor, Skotan i Wólczanka), podczas gdy jeszcze 2 lata temu zdecydowała się na ten krok połowa podmiotów z branży. Należy jednak zauważyć, że aż 10 firm zakończyło 1999 r. stratą. Obraz branży drzewnej ratuje już tradycyjnie Świecie (prawie 60% zysku na dywidendę). Natomiast drugi emitent, który miał w zwyczaju dzielić się zyskami ze swoimi akcjonariuszami – Paged – zamknął ub.r. stratą. Spożywczy Z roku na rok maleje liczba spółek z branży spożywczej, które uwzględniają swoich akcjonariuszy w podziale zysku. Dywidendę za 1999 r. wypłacą tylko 3 firmy z 24 notowanych na warszawskiej giełdzie, podczas gdy jeszcze dwa lata temu uczyniło to 40%. Podobnie jak przed rokiem (i dwoma laty) na wypłatę z zysku zdecydowały się Żywiec, Bakoma i Jutrzenka. W przypadku pierwszych dwóch spółek przeznaczenie części zysku dla akcjonariuszy było decyzją głównych udziałowców, a w przypadku Jutrzenki (prawie 100% zysku)– pracowników. Ubezpieczenia, handel i inne Tradycyjnie już jedynym ubezpieczycielem płacącym dywidendę jest Warta. Wyniki spółki, która po PZU jest największym podmiotem w sektorze, pozwalają jej na prowadzenie stabilnej wypłaty dywidendy. Również spośród firm leasingowych, które zadebiutowały w ciągu minionego roku na GPW (EFL, Clif, LTL), na wypłatę zdecydowała się tylko jedna– EFL. Podobnie jak w przypadku Warty, pozwolił jej na to wysoki wynik finansowy (ponad 42 mln zł), podczas gdy zyski konkurentów osiągnęły poziom ok. 2 mln zł. Warto jednak zauważyć, że w propozycjach na WZA zarząd LTL wnioskował o wypłatę 36% z zysku za 1999 r., jednak akcjonariusze postanowili, że zyski bardziej przydadzą się w spółce. Spośród 28 emitentów reprezentujących sektory handel i inne dywidendę wypłacą tylko TIM, Leta i Kogeneracja (przegłosowana przez SP). Zawiódł w br. Efekt, który przez ostatnie cztery lata zawsze wypłacał dywidendę.
MICHAŁ SZYMAŃSKI – doradca inwestycyjny w ING BSK Asset Management: Przewidywania co do prawdopodobieństwa wypłaty dywidendy mają obecnie jedynie spekulacyjny i krótkookresowy charakter, co widać było m.in. na przykładzie Stalexportu. Przyjmując założenia długoterminowej polityki inwestycyjnej takiego elementu praktycznie się nie uwzględnia. W modelu anglosaskim przyjęto rozwiązanie, że spółki jasno deklarują poziom dywidendy, jaki co roku zamierzają wypłacać (np. jako stały udział w zysku). Wówczas inwestorzy długoterminowi mogą liczyć na regularne dochody z tego tytułu i biorą to także pod uwagę przy dokonywaniu wyceny akcji. W Polsce zwyczaje takie nie obowiązują i dlatego inwestorzy szacują jedynie przyszłe zyski kapitałowe. Wynika to m.in. z chronicznego braku środków na cele rozwojowe, jaki odczuwają spółki giełdowe. Kapitały obce są bardzo drogie i dlatego firmy wolą zostawić wypracowane środki w spółkach, niż dodatkowo zaciągać wysokooprocentowane kredyty inwestycyjne. W obliczu integracji Polski z Unią Europejską, a także otwierającymi się perspektywami na rynkach wschodnich, zapotrzebowanie na kapitał w dalszym ciągu będzie utrzymywało się na wysokim poziomie. MARCIN SADLEJ – dyrektor wydziału analiz i doradztwa inwestycyjnego CDM Pekao SA: Poziom oferowanych przez spółki dywidend (jeśli na ich wypłatę już się zdecydują) jest na tyle niski w stosunku do cen walorów, że praktycznie nie uwzględniamy już wskaźnika stopy dywidendy przy wycenie akcji. Część firm nie dzieli się zyskiem z akcjonariuszami dlatego, że taka operacja zachwiałaby ich płynnością finansową. Inne potrzebują środków na inwestycje i rozwój. SŁAWOMIR GAJEWSKI – doradca inwestycyjny w Credit Suisse Asset Management: W ciągu ostatnich 4-5 lat dynamika wzrostów wyników finansowych spółek giełdowych jest rozczarowująca. Taka sytuacja nie sprzyja więc rozwijaniu przez firmy polityki wypłat dywidendy. Na tym tle pojawiają się jedynie pewne wyjątki, jak np. BRE Bank, który po wypracowaniu wysokiego zysku netto w ub.r. zdecydował się na wypłatę 8 zł dywidendy na akcję. W poprzednich latach spółki zamiast wypłat udziałów w zyskach decydowały się często na desygnowanie pewnych kwot na skupowanie własnych akcji w celu umorzenia. Niejasne przepisy podatkowe spowodowały, że w bieżącym roku takiego rozwiązania już się nie stosuje. RAIMONDO EGGINK – doradca inwestycyjny w ABN Amro Bank: Niechęć do wypłat dywidend, którą obserwujemy wśród polskich spółek giełdowych, jest pochodną niezadowalających wyników finansowych, jakie osiągają. Na rozwiniętych rynkach finansowych w Ameryce i Europie Zachodniej inwestorzy podejmując decyzje inwestycyjne doskonale wiedzą, czy daną firmę zaliczyć do grona spółek dochodowych (regularnie wypłacają dywidendę na określonym poziomie), czy też wzrostowych (brak dywidendy rekompensują dużym potencjałem rozwojowym i perspektywami na wzrost kursów akcji). Spółki stosują w tym zakresie jasną politykę informacyjną i ich deklaracje w sprawie podziału zysku są bardzo wiążące. Np. w Holandii część firm decyduje się nawet na wypłatę w połowie roku zaliczek na poczet dywidendy. Niektóre wprowadziły także opcje zamiany dywidendy na swoje akcje, jeżeli udziałowcy nie złożą innych deklaracji.
TOMASZ MUCHALSKI


Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% IV 2020
PKB rdr 1,9% I kw. 2020
Stopa bezrobocia 5,8% IV 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 285,01 zł IV 2020
Produkcja przemysłowa rdr -24,6% IV 2020

Znajdź profil