Coraz mniej debiutów



Coraz mniej debiutów

WSPARCIE VC NIE ZAWSZE POMAGA WEJŚĆ NA GIEŁDĘ

Zła sytuacja na rynku internetowym spowodowała, że coraz mniej spółek tej branży, zwłaszcza związanych z handlem elektronicznym a finansowanych przez VC, debiutuje na otwartym rynku kapitałowym. Eksperci twierdzą, że taka sytuacja może potrwać nawet ponad rok.

W ostatnim kwartale 2000 roku żadna z finansowanych przez fundusze venture capital (VC) spółek zajmujących się handlem elektronicznym nie zadebiutowała na rynku publicznym. To drastyczny spadek w porównaniu z danymi pochodzącymi z czwartego kwartału 1999 roku, kiedy publiczną emisję swoich akcji udało się przeprowadzić aż 19 tego typu firmom (powyższe dane pochodzą z raportu opublikowanego przez VentureOne, amerykańską firmę badawczą).

Koniec roku 2000 był bardzo niekorzystny dla wszystkich, chcących wejść na giełdę firm, wspieranych dotąd finansowo przez fundusze venture capital. Ostatni kwartał zeszłego roku przyniósł łącznie niewiele, bo 16 nowych emisji. Tylko trzy z nich przeprowadziły spółki związane z Internetem. A w analogicznym okresie 1999 roku to one właśnie dominowały wśród debiutantów na otwartym rynku kapitałowym.

Obecna zła passa firm internetowych, a zwłaszcza e-commerce, na rynku IPO (pierwotnych emisji publicznych) nie będzie trwała wiecznie, ale nie należy się spodziewać, że poprawa nastąpi szybko. Kryzys może potrwać rok, a nawet dłużej - stwierdził w wypowiedzi dla E-CommerceTimes, John R. Gabbert, dyrektor departamentu badań w VentureOne.

Uważa on, że fundusze wysokiego ryzyka na pewno nie wycofają się całkowicie ze wspierania przedsięwzięć e-commerce. Ale daje się zauważyć, że na ich pieniądze mogą w większym stopniu liczyć inne niż zajmujace się handlem elektronicznym przedsiębiorstwa związane z siecią, np. dostrczające internetową infrastrukturę.

Wejście spółki na rynek publiczny jest dla wspierającego ją funduszu VC momentem realizacji zysków z inwestycji. Wtedy może on upłynnić swoje akcje, zazwyczaj uprzywilejowane, uzyskując wysoki margines zysku w stosunku do początkowo wyłożonych funduszy.

Tylko najprężniej rozwijającym się spółkom finansowanym przez venture capital udaje się zadebiutować na otwartym rynku kapitałowym. Następuje to wtedy, gdy coraz szybszy rozwój firmy zwiększa zapotrzebowanie na kapitał w takim stopniu, że przekracza to już możliwości funduszu.

Obecny kryzys na rynku internetowym, sprawodował, że coraz mniej firm nowej gospodarki ma szansę pozyskać w ten sposób fundusze. Venture capital już od trzeciego kwartału ubiegłego roku zmniejszają inwestycje w firmy zajmujące się handlem elektronicznym.

Coraz mniej nowych tego typu przedsięwzięć wykluwa się też w internetowych inkubatorach. W poniedziałek jeden z większych inkubatorów - CMGI - zapowiedział, że nie uda się zrealizować prognoz finansowych na koniec roku obrotowego. Kiepska sytuacja na rynku wpływa na kondycję firm, które wspiera inkubator.

ANNA LAŚKIEWICZ

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG -2,63% 57 063,12
2020-01-27 17:15:02
WIG20 -3,27% 2 083,79
2020-01-27 17:15:00
WIG30 -3,00% 2 404,34
2020-01-27 17:15:00
MWIG40 -1,03% 4 024,01
2020-01-27 17:15:01
DAX -2,74% 13 204,77
2020-01-27 17:35:00
NASDAQ -1,46% 9 178,95
2020-01-27 18:43:00
SP500 -1,15% 3 257,43
2020-01-27 18:43:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.