Co dalej z cenami złota?

główny analityk Bankier.pl

Listopad przyniósł dynamiczną korektę dolarowych notowań złota: ceny kruszcu od początku miesiąca spadły o 7%, czyli blisko sto dolarów na uncji. Zasięg spadków był na tyle duży, że wzbudził obawy o trwałość trendu wzrostowego.

Do końca listopada zostały jeszcze dwie sesje, ale już dziś można powiedzieć, że był to szalony miesiąc na rynku złota. Dolarowe ceny królewskiego metalu wystartowały z pułapu 1.276 USD/oz. Podczas powyborczej nocy w ramach emocjonalnej reakcji na wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA kurs złota sięgnął nawet 1.337 USD, zyskując prawie 5% względem początku miesiąca.

Jednakże inwestycyjne wiatry bardzo szybko się odwróciły. Inwestorzy doszli do wniosku, że wybór Trumpa to jednak niezła wiadomość dla gospodarki USA. Rozpoczęła się zmasowana wyprzedaż amerykańskich obligacji, co skutkowało umocnieniem dolara i napływem kapitału na Wall Street, gdzie główne indeksy przez drugą połowę listopada biły historyczne rekordy.

Trump zaszkodził złotu?

Rynki finansowe oponowała narracja, że Donald Trump będzie prowadził relacyjną politykę gospodarczą. Krótko mówiąc: będzie stymulował gospodarkę cięciami podatków i wyższymi wydatkami budżetowymi na infrastrukturę, co zwiększy deficyt federalny, dług publiczny i pobudzi inflację, na co Rezerwa Federalna zareaguje szybszymi podwyżkami stóp procentowych, co z kolei wzmacniało dolara wobec euro i większości głównych walut.

Kurs kontraktów CFD na złoto (w USD za uncję). Interwał tygodniowy.
Kurs kontraktów CFD na złoto (w USD za uncję). Interwał tygodniowy.

W teorii (i zapewne także w praktyce) taki scenariusz miałby pozytywny wpływ na ceny złota w długim okresie. Jednakże póki co kurs kontraktów terminowych na złoto (zwanymi dalej w uproszczeniu „ceną złota”) poddany został potężnej presji umacniającego się dolara. Zadziałała tu tradycyjna korelacja: mocny dolar, tańsze złoto. Przy czym w ostatnich dniach kurs złota zachowywał się nawet słabiej, niż wynikałoby z siły „zielonego”.

(Bankier.pl)

Jeśli jednak spojrzeć na ceny złota w innych walutach niż dolar, to sytuacja nie wygląda aż tak źle. Licząc w euro, żółty metal stracił w miesiąc 3,6% i wciąż jest na 14,5-procentowym plusie względem początku roku. Kurs złota wyrażony we franku szwajcarskim obronił okrągły poziom 1.200 CHF/oz., cofając się do przedbrexitowego dołka. Dla inwestorów z Polski zmiany cen kruszcu są ledwo dostrzegalne: z powodu osłabienia złotego uncja złota cały czas kosztuje ok. 5000 zł.

Technicznie istotne wsparcie

Natomiast dolarowy kurs złota znalazł się w bardzo ważnym miejscu. W piątek wybronione zostało wsparcie na wysokości 1.170 USD/oz wyznaczane przez 61,8% zniesienia Fibonacciego całego ruchu wzrostowego od stycznia do lipca. Ponadto od dwóch tygodni złoto notowane jest przy 14-dniowym RSI w pobliżu lub poniżej 30 pkt., co sygnalizuje stan skrajnego wyprzedania rynku. Przy oczekiwanej wzrostowej korekcie na parze EUR/USD, złoto mogłoby liczyć na solidne, nawet studolarowe odbicie.

Z drugiej strony przełamanie poziomu 1.170 USD/oz. znacznie pogorszyłoby średnioterminowe perspektywy żółtego metalu, grożąc powrotem w rejon zeszłorocznego minimum (1.040 USD) lub jeszcze niżej. W takim układzie teoria o rozpoczęciu nowej hossy na rynku złota przestałaby być aktualna.

Niestety w naszej dzisiejszej analizie nie pomogą nam raporty amerykańskiego nadzoru nad rynkami towarowymi. Ze względu na zeszłotygodniowe Święto Dziękczynienia dane Commodity Futures Trading Commission (CFTC) ukażą się dopiero po dzisiejszej sesji. Zresztą na wyciągnięcie wniosków i tak musielibyśmy poczekać do piątkowego wieczoru, gdy poznamy dane za miniony tydzień. Tak się bowiem składa, że najbardziej drastyczna faza korekty nastąpiła w środę 23.11, a dane o pozycjach dużych graczy zbierane są po sesjach wtorkowych.

(CFTC)

Można jednak spekulować, że w ciągu poprzednich dwóch tygodni długa spekulacyjna pozycja na giełdzie nowojorskiej (COMEX) uległa dalszej redukcji, choć jeszcze nie wiemy jak głębokiej. Jest możliwe, że zaangażowanie spekulantów w kontraktach na złoto spadło do najniższego poziomu od marca bądź lutego. Byłaby to dobra informacja dla posiadaczy długich pozycji.

Fundamenty krótkoterminowo niepewne

Złotych byków martwić może stosunkowo słaby popyt na fizyczny metal. W trzecim kwartale ilość nabywanego złota zmalała o 10% rdr, a strona popytowa opierała się na zakupach funduszy typu ETF – poinformowała Światowa Rada Złota (WGC). Jubilerzy kupili o 21% mniej złota niż przed rokiem, banki centralne ograniczyły zakupy o połowę, a popyt na złote sztabki i monety zmalał aż o 36%. Sytuację ratowały ETF-y, które nabyły 145,6 ton złota. Popyt konsumpcyjny zanotował za to silny spadek na wszystkich głównych rynkach.

Problem w tym, że od października trwa ucieczka inwestorów ze „złotych” ETF-ów. W tym czasie tylko dwa największe z nich (SPDR Gold Trust i iShares Gold Trust) odnotowały ponad 3 mld USD odpływu gotówki. Efekt? Sam tylko SPDR od początku października zmniejszył swój stan posiadania o blisko 63 tony złota.

(SPDR Gold Trust)

Niewiadomą pozostaje też kwestia Indii – jednego z dwóch największych rynków złota na świecie. Od kilkunastu dni po rynku krążą spekulacje, jakoby indyjskie władze zamierzały zakazać importu złota. Taka decyzja w krótkim terminie miałaby ogromne konsekwencje po stronie popytu na królewski metal, ponieważ Hindusi importują ok. 700 ton złota rocznie.

Dla inwestorów, którzy są przekonani o potrzebie ulokowania części majątku w złocie, ewentualne spadki będą okazją do zwiększenia pozycji. Tym bardziej, że długoterminowe perspektywy złota poprawiają się z każdym miesiącem „drukowania” pieniądza przez największe banki centralne (EBC, Bank Japonii). Rosnąca podaż pieniądza w pewnym momencie przełoży się na wzrost inflacji cenowej, co zwykle sprzyja notowaniom metali szlachetnych.

Natomiast dla inwestorów o bardziej spekulacyjnym zacięciu rozstrzygające powinny być najbliższe dni. Wybicie powyżej 1.200 USD powinno sygnalizować rozpoczęcie poważniejszego odbicia. Spadek poniżej 1.170 USD byłby dość jednoznacznym sygnałem do gry na krótko.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~jojo

Ja wolę zło

! Odpowiedz
1 0 ~gold

1150 za uncje ?

! Odpowiedz
1 0 ~Reporter

Kupcie prezenty na święta dla rodziny to dobry pomysł - to coś mądrego a nie badziewie co za chwile wyląduje w śmietniku.
http://www.ebay.com/itm/Sale-Price-Roll-of-20-2016-1-oz-Silver-American-Eagle-1-Coin-BU-Lot-Tube/181841842949?_trksid=p5713.c100041.m2061&_trkparms=aid%3D333008%26algo%3DRIC. MBE%26ao%3D1%26asc%3D20140109102600%26meid%3D7d031f1e04c34c6bbe8f67096c82b11b%26pid%3D100041%26rk%3D3%26rkt%3D34%26mehot%3Dpp%26sd%3D401059376232

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 8 ~qń

A co byście woleli teraz mieć ,worek banknotów o nominałach 1000 i 500 rupii o "wartości 10 000 dolarów ".Czy 8 uncji złota ?

! Odpowiedz
0 4 ~eryk

złota

! Odpowiedz
6 5 ~silvio_gesell

Populacja OECD zacznie spadać już za 5 lat i wtedy nic już nie napędzi popytu na złoto. Wiem że każdy by chciał by jego uncja była nagle warta milion, ale nawet elity nic nie zdziałają gdy nie będą się rodziły dzieci. Bedzie coraz więcej złota na łebka. A reszta świata, gdzie jest spory przyrost naturalny nie ma pieniędzy by odebrać na szczycie te tysiące ton leżące w skarbcach.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 3 ~sisio

Oczywiście, że długim terminie cena złota może tylko rosnąć (pomijając okresowe wahania ceny) tak samo jak rosła do tej pory. Wynika to wprost z dodrukowywania dużej ilości pieniądza. Poza tym nie przejmuj się ceną złota, ona i tak nie odzwierciedla prawdziwej wartości złota. Na rynku handluje się derywatami na złoto, które są w 99% FAŁSZYWE, bo nie mają pokrycia w w złocie. Są jak fałszywe pieniądze. Rynek jednak nie odróżnia cenowo fałszywych derywatów od złota fizycznego i w rezultacie cena złota jest mocno zaniżona. Ktoś jednak kiedyś powie: sprawdzam...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 9 ~Roma

Panie Kolany - dziekuje za panskie komentarze,

! Odpowiedz
8 13 ~sowa

--'Reporter'-- wielkie dzięki za odrobinę prawdy na forum....prawdy i sensu w wypowiedziach,czyta się z przyjemnością---większości komentujących się wydaje,że ''wszystkie rozumy pozjadali",ale to ludzie mali.....i wzrostem też ,jak ci u władzy z totalnym syndromem Napoleona Bonaparte............tylko, że tu śmiać się nie ma z czego,zupełnie NIE....

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 15 ~bankster

a ja bym tam w złoto wchodził i wchodzę od jakiegoś czasu. ceny teraz idą w dół ale na akcjach w USA i UE jest już duża bańka, która kiedyś pęknie ( czyt. niedługo ) a wtedy złoto będzie drożeć.

! Odpowiedz
ZŁOTO 0,09% 1 284,20
2019-05-24 22:59:00
MIEDŹ 0,38% 5 964,25
2019-05-24 20:00:00
ROPA 1,78% 69,22
2019-05-24 22:59:00
SREBRO -0,21% 14,55
2019-05-24 22:59:00
PLATYNA 0,79% 806,00
2019-05-24 22:59:00

Znajdź profil