REKLAMA

Chojna-Duch: Inflacja była i jest napędzana przez czynniki przejściowe

2021-09-20 16:14
publikacja
2021-09-20 16:14
Chojna-Duch: Inflacja była i jest napędzana przez czynniki przejściowe
Chojna-Duch: Inflacja była i jest napędzana przez czynniki przejściowe
fot. Borys Skrzyński / / Puls Biznesu

Inflacja była i jest napędzana przez czynniki przejściowe, a w 2022 r. tendencja wzrostowa inflacji może nie być już tak wyraźna jak obecnie - powiedziała w trakcie panelu Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach doradczyni prezesa NBP Elżbieta Chojna-Duch.

"Inflacja w Polsce spowodowana była i nadal jest czynnikami, które mają charakter przejściowy, wygasający i miejmy nadzieje, że te czynniki nie powtórzą się w kolejnych latach. Tak jak mówi prezes Glapiński - w 2022 r. prawdopodobnie jej tendencja wzrostowa nie będzie tak jednoznaczna i wyraźna" - powiedziała Chojna-Duch.

"Czynników jest wiele i one nie zależą bezpośrednio od decyzji Rady Polityki Pieniężnej. (...) Trudno mówić o normalizacji, to nie jest może właściwe słowo, dlatego że pandemia nie jest normalna, więc reakcje rynków były różne, również w zakresie cen energii, cen administracyjnych w kraju, (...) były napięcia w globalnych sieciach dostaw, poprzerywanych z różnych przyczyn, też pandemicznych" - dodała. (PAP Biznes)

tus/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Otwórz Konto Mój Biznes i zyskaj nawet 1800 zł

Otwórz Konto Mój Biznes i zyskaj nawet 1800 zł

Komentarze (3)

dodaj komentarz
wtomek
" Przecież te bzdury to byle student I roku ekonomii może obalić." -No właśnie, studentów niestety dalej uczy sie bzdur rodem z początków XIX w. Obecne rynki nie mają nic wspólnego z wymyśonym teoriami o samoregulacyjnej roli rynków. Nic takiego w praktyce nie istnieje , co najwyżej lokalnie na małą skalę." Przecież te bzdury to byle student I roku ekonomii może obalić." -No właśnie, studentów niestety dalej uczy sie bzdur rodem z początków XIX w. Obecne rynki nie mają nic wspólnego z wymyśonym teoriami o samoregulacyjnej roli rynków. Nic takiego w praktyce nie istnieje , co najwyżej lokalnie na małą skalę. Lokalny wysyp truskawek obniży ceny w okolicy, na duzej skali interweniją "niewidzialne" ręce rynków...czyli niszczą nadmiar owoców. Obecne rynki są mocno nastawione na cykliczne spekulacje wszystkim, nawet są instrumenty pozwalajace zarabiać na stopach procentowych....tzn. FED podniesie/opbniży itp. Przy obecnej predkości obracania kapitałami doprowadzane są do cylicznego efektu domina , wali się wszystko w tej samej chwili, przyjdzie moment/czas , gdzie zostanie to wzmocnione np. efektem flauty energetycznej i nie podniesiemy się szybko z tego. Świat zwariował, jest zbyt pewny siebie, że panuje nad wszystkim , ta pewność przyniesie zgubę .
next3
Druk pustego pieniądza zawsze prowadzi do wzrostu inflacji i osłabienia waluty. Rozdawnictwo to jedyny pomysł pisu na władzę, więc będą musieli drukować więcej, bo niby dlaczego 60% podwyżki mają dotyczyć tylko rządzących a nie całej budżetówki ja się pytam???
brmarcin
Tego bełkotu o czynnikach przejściowych już nie można słuchać. Przecież te bzdury to byle student I roku ekonomii może obalić. Jeżeli szefowie NBP oraz członkowie RPP nie są w stanie nic zrobić to można wszystkich zwolnić, bo nicniemogących, ale dużo kosztujących nam nie trzeba. Oczywiście, przy 40% podwyżkach Tego bełkotu o czynnikach przejściowych już nie można słuchać. Przecież te bzdury to byle student I roku ekonomii może obalić. Jeżeli szefowie NBP oraz członkowie RPP nie są w stanie nic zrobić to można wszystkich zwolnić, bo nicniemogących, ale dużo kosztujących nam nie trzeba. Oczywiście, przy 40% podwyżkach to wierchuszka NBP i RPP inflacji nie czuje, ale przeciętny i ogarnięty śmiertelnik, który ma oszczędności, a nie całe życie się kredytuje, już to poczuje.
Wcześniej prezio NBP, mówił że to wina cen wywozu śmieci, później że paliw, zaraz zacznie że to płody rolne, a na końcu Marsjanie wylądują i podbiją rynek.
Ale .... prezio NBP jest z obozu prezia z Nowogrodzkiej i wie i że wyższa inflacja, czyli wyższe ceny, to też wyższy VAT, a dochodów w tym kreatywnym budżecie potrzeba jak (hasło z krzyżówek) kani dżdżu. A niedobory pokryje Polski Ład, który jeszcze bardziej wyostrzy inflację, w końcu obciążenia pójdą "do konsumenta", więc w 2022 inflacja >6% bardzo realna, i to nie przejściowo, a trwale. No i ... krajowe rafinerie, bo podobno ceny paliw szaleją, ale to chyba głownie w kraju. Przypomnijmy sobie ile kosztowała benzyna przy cenie ropy 100 USD/b (podpowiem: ok. 5,5 - 6 /l też dużo), ale teraz przy cenie ropy 70 USD też tyle samo kosztuje. Ale kierowca też z uśmiechem na ustach odprowadzi VAT i akcyzę. No i ten co organizuje transport pomiędzy przedsiębiorcami też się uśmiechnie, bo w sumie na nich to zrzuci.
I na koniec pytanie, gdzie będzie "próg bólu", kiedy to konsument powie "nie", oszczędzający się wykrwawi i straci realne oszczędności, a przecież wg. starego równania w podręcznikach ekonomii: oszczędności=inwestycje ? Może go nie będzie, bo rolę inwestora i głównego pracodawcy przejmie Państwo, czyli deja vu i cofka o 50 lat. A inflacja pomoże też w spłacie zadłużenia, bo przecież wartość długu z czasem realnie spadnie.

Powiązane: Europejski Kongres Gospodarczy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki