REKLAMA

Chiny nadal liderem branży futrzarskiej

2017-12-06 10:01
publikacja
2017-12-06 10:01

Mimo spowolnienia na rynku towarów luksusowych, związanego z kampanią przeciw ekstrawagancji i korupcji lansowaną przez władze, Chiny wciąż są największym konsumentem naturalnych futer. Kraj ten jest również największym światowym producentem i importerem skór futerkowych.

/ fot. Jason Lee / Reuters

Chiny już od wielu lat są światowym centrum produkcji odzieży i akcesoriów z futer naturalnych, ale w ostatniej dekadzie stały się również największym konsumentem finalnych produktów futrzarskich. Wzrost zamożności Chińczyków i rosnący w tym kraju popyt na futra był jedną z głównych sił napędowych rozwoju światowej branży, która według raportu zatwierdzonego przez Międzynarodową Federację Futrzarską osiąga obroty w handlu detalicznym na poziomie 40 mld dolarów rocznie.

Prowadzona przez administrację prezydenta Xi Jinpinga kampania przeciwko korupcji i ekstrawagancji uderzyła w cały sektor dóbr luksusowych i wpłynęła na spadki produkcji niektórych skór futerkowych w Chinach. Kraj ten pozostaje jednak największym rynkiem towarów luksusowych, w tym gotowych wyrobów futrzarskich, jak również głównym producentem i importerem skór futerkowych - wynika z badań organizacji praw zwierząt ACTAsia, która analizuje chiński rynek.

Nasze badania pokazują, że konsumpcja (w Chinach) nie rośnie, ale cała branża się stabilizuje - powiedziała PAP Kerenza Vlastou z ACTAsia.

Według organizacji Fur Europe, zrzeszającej europejskie związki branży futrzarskiej, w 2016 roku na świecie wyprodukowano 75 mln skór z norek, wartych 2,44 mld dolarów, oraz 15,25 mln skór z lisów o łącznej wartości miliarda USD. W Chinach wyhodowano więcej tych zwierząt niż w jakimkolwiek innym kraju.

Z danych zebranych przez ACTAsia wynika, że Chiny odpowiadały w 2014 roku za ponad połowę światowej produkcji surowych skór z norek, lisów i jenotów. Rodzima produkcja zaspokaja jednak tylko ok. 60 proc. zapotrzebowania generowanego przez potężny chiński przemysł futrzarski - szacuje organizacja.

Według portalu Business of Fashion Chiny wyprodukowały w 2014 roku 35 mln skór z norek - blisko dwa razy więcej niż Dania, która uchodzi za czołowego hodowcę tych zwierząt na świecie. Cytowani przez portal w 2015 roku przedstawiciele branży podkreślali trend polegający na przenoszeniu hodowli zwierząt futerkowych do Chin. Największa ostatnia zmiana na chińskim rynku futer to ostry spadek importu z zagranicy - powiedział menedżer z firmy handlowej Xing Ji Fur Ltd. z prowincji Hebei w północnych Chinach, Jay Bai.

Do Chin wciąż trafia jednak większość skór futerkowych sprzedawanych przez wielkie międzynarodowe domy aukcyjne w Europie, w których handluje się m.in. futrami z Polski. Chiński branżowy portal Maopi Xinwen Wang (MPXWW) podał, że chińscy kupcy zdominowali w tym roku m.in. aukcje w Saga Furs w Helsinkach oraz aukcje w Kopenhagen Fur w Kopenhadze, gdzie sprzedaje się najwięcej futer z norek na świecie.

Agencja Reutera informowała, że Chińczycy kupili 85 proc. skór sprzedanych na jednej z przeprowadzonych w 2012 roku aukcji w Kopenhagen Fur. Nowe szacunki ACTAsia mówią, że do Chin trafia ponad 90 proc. skór futerkowych licytowanych w europejskich domach aukcyjnych.

Według oficjalnych chińskich danych najwięcej importowanych do tego kraju skór futerkowych pochodzi z Kanady, Danii i Finlandii. Kraje te, które same produkują duże ilości futer, są z kolei wśród głównych odbiorców futer z Polski - wynika ze statystyk GUS.

Obserwatorzy zwracają uwagę, że chiński rynek jest nieprzejrzysty, a dane importowe są niekompletne, gdyż część futer trafia do Chin nielegalnie. W ostatnich latach chińscy celnicy wielokrotnie informowali o przechwytywaniu dużych transportów skór futerkowych szmuglowanych z zagranicy.

Badania ACTAsia wskazują, że 80 proc. produkowanych w Chinach gotowych wyrobów futrzarskich trafia na rynek wewnętrzny, a pozostała część jest eksportowana, głównie w formie dodatków odzieżowych - przekazała PAP Vlastou. Organizacja planuje publikację tych danych w raporcie dotyczącym chińskiego futrzarstwa w połowie 2018 roku.

Na targu futrzarskim w Kantonie na południu Chin, oprócz skór i gotowych futer z norek, lisów, jenotów i królików, handluje się również skórami psów i kotów. Hurtownicy i producenci na tym targu powiedzieli PAP, że zdecydowana większość ich towarów trafia na rynek wewnętrzny. Kanton leży w strefie subtropikalnej, gdzie popyt na futra jest niski, i jest przy tym ważnym centrum handlu międzynarodowego, a mimo to większość sprzedawanych tam futer przeznaczona jest dla odbiorców chińskich.

Przeciwnicy futer zwracają uwagę na wzrost światowej popularności futrzanych akcesoriów i dodatków odzieżowych. To oczywiście bardzo luksusowa branża, ale futro znalazło się również w niższym segmencie odzieży jako dodatki, obszycia kapturów czy pompony. Staje się to głównym nurtem - powiedziała PAP Fiona Woodhouse z hongkońskiego Towarzystwa Zapobiegania Okrucieństwu Wobec Zwierząt (SPCA).

Dodała, że wielu konsumentów może nie zdawać sobie sprawy, że te dodatki są wytworzone z naturalnego futra. Jej zdaniem pojawiają się również problemy z etykietowaniem produktów, wobec czego nie ma pewności, ze skóry jakich zwierząt wykonano dodatki.

Przedstawiciele SPCA i ACTAsia zaznaczają przy tym, że w Chinach nie obowiązuje żadne prawo, które karałoby hodowców za okrucieństwo wobec zwierząt futerkowych. W ostatnich latach ujawniano na chińskich fermach m.in. praktyki obdzierania ze skóry jeszcze żywych lisów oraz szereg poważnych zaniedbań higienicznych. Vlastou oceniła w rozmowie z PAP, że chińska opinia publiczna nie widzi raczej konieczności wprowadzania tego typu ustaw.

Z Kantonu Andrzej Borowiak

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (1)

dodaj komentarz
janusz1960
A nasz bilans handlu z Chinami... lepiej wykropkować. Rząd powinien pomóc branży w eksporcie do Chin zamiast branżę zamykać.

Powiązane: Ochrona zwierząt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki