Chiński PKB rośnie jak od linijki

Chińska gospodarka rozpoczęła 2018 r. nieco lepiej, niż zakładały rynkowe prognozy. Nie zmienia to faktu, że mało kto szczerze wierzy w wiarygodność oficjalnych danych o aktywności ekonomicznej w Państwie Środka.

W pierwszym kwartale 2018 r. dynamika chińskiego PKB wyniosła 6,8 proc w ujęciu rocznym. To wynik identyczny, jaki osiągnięto w poprzednich dwóch kwartałach. Rynkowy konsensus zakładał tymczasem, że druga największa gospodarka świata urosła o 6,7 proc. To nie nowość – od połowy 2015 r. dane z Chin zawsze są zgodne lub minimalnie lepsze od rynkowych oczekiwań.

(Bankier.pl)

Patrząc na powyższy wykres, nie sposób uciec od myśli, że – kolokwialnie mówiąc – coś tu nie gra. Potężnych rozmiarów gospodarka kwartał w kwartał notuje niemal identyczne tempo wzrostu, co w żadnej mierze nie przypomina sytuacji w innych krajach.

- Z jaką prędkością naprawdę mknie chińska gospodarka? Nie wiadomo. Powszechne jest natomiast przekonanie, że oficjalne odczyty są efektem przedłużania trendu z bardzo niewielkimi odstępstwami faktycznie zależącymi od koniunktury, ale i potrzeb politycznych. Przede wszystkim odczyty PKB co kwartał są praktycznie takie same. W chińskim modelu gospodarczym realizacja planów i celów jest bardzo istotna, ale nawet w takiej gospodarce, w której są przecież obecne prężne branże z ograniczoną ingerencją państwa oraz zależne od kondycji zagranicy, nie jest możliwe, by PKB rósł tak długo w tak równym tempie – pisał w komentarzu dodanych za ubiegły rok Maciej Kalwasiński.

Zgodnie oficjalną linią partii tegoroczny cel wzrostu PKB to 6,5 proc. w skali roku. Rezultat ten z nawiązką udało się zrealizować w ubiegłym roku (6,9 proc.), do czego przyczyniło się ożywienie w globalnej gospodarce. Na tegoroczne dane rzutować może natomiast amerykańsko-chińska wojna handlowa.

W obliczu wątpliwej jakości oficjalnych danych makroekonomicznych, część analityków ucieka się do niekonwencjonalnych źródeł danych o aktywności w chińskiej gospodarce. Za przykład może posłużyć Chinese Satellite Manufacturing Index, stworzony w 2016 r. przez amerykańską firmę SpaceKnow. Indeks ten bazuje na satelitarnych zdjęciach z uprzemysłowionych regionów Chin. Do analizowania zdjęć wykorzystywane są algorytmy uczenia maszynowego – przykładowo, za rosnącą aktywnością ekonomiczną przemawia to, że zielone niegdyś obszary w kolejnych okresach stopniowo przybierają szary kolor betonu. Jak przekonują autorzy, wskazania satelitarnego indeksu w przybliżeniu pokrywają się z odczytami indeksów PMI dla chińskiej gospodarki. Podobny indeks – z tym, że bazujący na natężeniu oświetlenia w nocy – służy do obrazowania kondycji gospodarek państw afrykańskich, gdzie jakość oficjalnych danych również pozostawia sporo do życzenia.

Nieco więcej niespodzianek niż raport o PKB przyniosły bardziej szczegółowe dane, które również dziś nadeszły z Chin. Marcowa dynamika sprzedaży detalicznej wyniosła 10,1 proc. wobec oczekiwanych 9,9 proc. i 9,7 proc. w lutym. Z kolei inwestycje w aglomeracjach miejskich sięgnęły 7,5 proc. wobec 7,9 proc. miesiąc wcześniej i przewidywanych 7,6 proc. Produkcja przemysłowa spowolniła natomiast do 6 proc. wobec 7,2 proc. w lutym i konsensusie na poziomie 6,2 proc.

Chiny tradycyjnie otwierają sezon publikacji danych o wzroście PKB. Kolejnymi istotnymi gospodarkami, z których nadejdą analogiczne dane będą: Francja (27.04), Wielka Brytania (27.04), USA (27.04) i strefa euro (02.05). Dane z Polski poznamy dopiero 15 maja.

Michał Żuławiński

Źródło:

Przeczytaj więcej na temat: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 3 mhm

Szanowna Redakcjo, a może tak jakiś artykuł na temat tych różnych niekonwencjonalnych indeksów?

! Odpowiedz
14 12 talmud

wierza tylko komunisci & zaklinacze rzeczywistosci :):)

! Odpowiedz
23 29 ajwaj

A moze to starozytna regula "rozlozonego ryzyka" ?
Chiny (w przeciwienstwie do PL) nie sa uzaleznione od jednego rynku i dzialalnosci montazowej, a dzialaja na calym swiecie.
Jesli Jankesi robia szlaban na cós, wyrówna to np. budowa (dostawy do tego) kopalni zlota i diamentów w Rodezji, albo przyspieszenie wykonania kanalu w Nikaragui (wiekszego od Panam.), albo nowe projekty z Rosjanami w Arktyce (jak Jamal LNG), czy nowy robot ch.-niem. KUKA itp.itd.

Dawno nie musza stawiac wszystkiego na jedna karte i byc na lasce albo nie-lasce wlascicieli montowni jak PL

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 1 rttyuiop

chiny dalej są na łasce zachodu, jeszcze się kompletnie nie uniezależniły, ale o ile z PL można montownie przenieść np na Ukrainę, to z chin nie ma już gdzie uciec

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl