REKLAMA

Chętni do pracy zza granicy nadciągają do Polski

2012-05-28 13:05
publikacja
2012-05-28 13:05
Polski rynek pracy przyciąga coraz więcej cudzoziemców. W ubiegłym roku w Polsce odnotowano rekordowy przyrost zapotrzebowania na pracowników z zagranicy - wynika z raportu Grupy HRC, zajmującej się rekrutacją i konsultingiem.

W 2011 roku do urzędów zgłoszono ponad ćwierć miliona wniosków o zatrudnienie cudzoziemców i wydano 41 tysięcy pozwoleń na pracę w naszym kraju dla obywateli spoza Unii Europejskiej. Tylko im bowiem taki dokument jest potrzebny.

W ubiegłym roku Polska zliberalizowała politykę zatrudniania obywateli z sąsiednich krajów, które nie należą do Unii. Dzięki temu nasz rynek pracy mógł przyjąć znacznie więcej Ukraińców, Białorusinów czy Rosjan. Są oni chętnie zatrudniani w rolnictwie i sektorze budowlanym. Często wykonują proste prace fizyczne, słabo płatne, na które nie ma chętnych wśród Polaków.

Łukasz Piechowiak: 10 tys. zł kary za zmuszanie cudzoziemca do pracy

Rolnictwo zatrudniło w ubiegłym roku o 17 procent więcej obcokrajowców niż rok wcześniej. Branża budowlana przyjęła niemal trzykrotnie więcej pracowników ze Wchodu niż w 2010 roku. Coraz więcej cudzoziemców jest zatrudnianych przy prostych pracach w przetwórstwie przemysłowym, transporcie i handlu.

Coraz więcej obywateli państw Unii osiedla się też w Polsce. Tu znajdują pracę bądź zakładają firmę. Tak jest między innymi z obywatelami Włoch, Grecji czy Hiszpanii, którzy chętnie zajmują się gastronomią. Jednak główny nurt to menedżerowie z Unii, ale też ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Rosji czy Chin, którzy pracują w polskich oddziałach zagranicznych koncernów. Pracy w Polsce szuka też coraz więcej Niemców. Przy pracach budowlanych czy remontowych w zachodniej Polsce, niemieckie firmy często zatrudniają swoich rodaków.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/komunikat/to/zr

Komentuje Łukasz Piechowiak, analityk obszaru Firma i Podatki Bankier.pl

Zatrudnianie cudzoziemców będzie koniecznością

Na razie bezrobocie rośnie, ale za kilka lat, gdy zwiększy się liczba emerytów, zatrudnianie cudzoziemców będzie koniecznością, i to nie tylko na stanowiskach nie wymagających wysokich kwalifikacji. Potrzebni będą inżynierowie i lekarze zza wschodniej granicy. Część kadry kształci się już w Polsce. Niestety w dalszym ciągu uznawani są oni za gorszy element na rynku pracy.

Ponadto pracodawcy zwykle proponują im niższe wynagrodzenie niż Polakom. Jest to złe podejście, ponieważ większość obcokrajowców mieszkających w Polsce żyje jak normalni obywatele - tyle samo muszą płacić za zakupy w sklepach, itd. Nie chcemy budować gett, dlatego nie możemy traktować pracowników zza wschodu jako gorszych lub mniej ambitnych. Dyskryminacja płacowa to nie jedyny problem. Warto dodać fatalne połączenia komunikacyjne naszego kraju z Białorusią i Rosją. Z lotami na Ukrainę nie ma problemów. Jednak szybkie dostanie się na Białoruś jest bardzo trudne. Jeżeli nic z tym nie zrobimy, to za kilka lat odbije się nam to czkawką.

Źródło:IAR
Tematy
Szukasz pracownika? Opublikuj pierwsze ogłoszenie o pracę już od 59,32 zł na Pracuj.pl!

Szukasz pracownika? Opublikuj pierwsze ogłoszenie o pracę już od 59,32 zł na Pracuj.pl!

Advertisement

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~qwe
Pracę da im ministerstwo propagandy tuska. Ciekawe, że ten "sukces" nie pociąga Polaków przegnanych na emigrację przez tuska.
~gosc
"Pracy w Polsce szuka też coraz więcej Niemców." hahaha ale jaja
~Krecik
A w zachodniopomorskim bezrobocie 20%. Zjedzie się koczująca biedota a dla Polaka pracy. Nie słyszałem o kraju który podcina gałąź na której siedzi.
~Jacek
A czy przypadkiem amnestia dla nielegalnie przebywających w Polsce nie miała wpływu na te statystyki? A jeśli tak ,to czy tytuł jest właściwy?
~as
Nie wiem, z czego się cieszyć. Nasi nie mają pracy, albo za głodowe pieniądze, to nam się zjedzie biedota i jest ok? Chyba tylko dla właścicieli kapitału, zazwyczaj też zagranicznych.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki