Ceny transakcyjne mieszkań – II kw. 2018 r. [Raport]

zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

Kupujący doszli do ściany – tak można by podsumować sytuację na rynku mieszkań w największych polskich miastach po drugim kwartale br. Finalne ceny, za jakie sprzedawane są nieruchomości – w wielu lokalizacjach znacznie wyższe niż rok wcześniej – coraz częściej stoją w miejscu albo zaliczają spadki.

Jak co kwartał razem z firmą Cenatorium i „Pulsem Biznesu” redakcja Bankier.pl prezentuje ceny transakcyjne nieruchomości (czyli nie te pochodzące z ogłoszeń o sprzedaży, ale te, za które mieszkania faktycznie są sprzedawane) w wybranych dużych miastach Polski. Analizujemy rynki lokalne w Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, Krakowie, Poznaniu, Łodzi, Olsztynie i Lublinie. Ceny transakcyjne zarówno mieszkań, jak i gruntów budowlanych, można sprawdzać na bieżąco w naszej sekcji specjalnej „Ceny mieszkań”.

Po pierwszym kwartale br. rynkowe dane nie były optymistyczne dla planujących zakup nieruchomości – różnice w stosunku do końcówki minionego roku w większości miast oznaczały wzrosty cen. Okres od kwietnia do czerwca przyniósł zmianę – w każdym z analizowanych miast dało się bowiem zauważyć nie tylko zatrzymanie wzrostów, ale i spadki stawek. Korekty były niewielkie, co najwyżej kilkuprocentowe i dotyczyły tylko wybranych przedziałów metrażowych na każdym z rynków. Ankietowani przez Cenatorium eksperci mówią jednak o przegrzaniu rynku, którego konsekwencją jest mniejsza sprzedaż nowych mieszkań, w efekcie mająca przełożenie na możliwe do wynegocjowania, niższe stawki.

(fot. Rafał Meszka / FORUM)

Ceny mieszkań - Warszawa

Stołeczny rynek urósł w ciągu roku średnio o ok. 10 proc. Najbardziej podrożały małe mieszkania, o nominalnie najniższych cenach, gdzie za każdy metr kwadratowy płaciło się w II kwartale średnio o 1226,32 zł więcej niż rok wcześniej (wzrost o 16 proc. r/r) i lokale o powierzchni od 80 do 100 mkw., których cena wynosiła w drugim kwartale średnio 9164,83 zł/mkw. (także wzrost o 16 proc.). O około jedną dziesiątą więcej niż rok wcześniej trzeba było zapłacić za mieszkania z popularnych segmentów dwu i trzypokojowych, liczących sobie między 35 a 40 oraz między 60 a 80 mkw. Oznaczało to zwyżkę o ponad 800 zł na każdym metrze kwadratowym.

Średnie ceny transakcyjne mieszkań w Warszawie [zł/mkw.]

Metraż [mkw.]

II kw. 2017

I kw. 2018

II kw. 2018

Zmiana k/k

Zmiana r/r

do 35

7 625,90

8881,44

8852,22

0%

16%

35-40

7 342,31

7 976,17

8 215,48

3%

12%

40-50

7 412,92

8 178,98

8 039,32

-2%

8%

50-60

7 503,97

7 983,01

7 858,38

-2%

5%

60-70

7 148,26

8 009,34

7 972,37

0%

12%

70-80

7 252,55

8 085,79

8 126,12

0%

12%

80-100

7 900,66

8 601,95

9 164,83

7%

16%

powyżej 100

8 172,90

8 467,66

9 085,36

7%

11%

Źródło: Raport o cenach mieszkań Bankier.pl, "Pulsu Biznesu" i Cenatorium

Drugi kwartał roku zatrzymał wzrost cen w porównaniu do okresu styczeń-marzec. Średnia cena metra kwadratowego, jaką trzeba było zapłacić za lokale nieprzekraczające 35 mkw., stanęła w miejscu, podobnie jak przy lokalach o pow. od 60 do 80 mkw. Nieco mniejsze mieszkania, liczące 40-60 mkw., staniały średnio o 2 proc., co dla kupujących wiązało się z oszczędnością ok. 130 zł na każdym metrze. Zmianie na warszawskim rynku nadal stawiają opór największe lokale - o powierzchni ponad 80 mkw., gdzie w ciągu kwartału stawki poszły w górę średnio o 7 proc.

Ceny mieszkań – Wrocław

Skala całorocznych podwyżek cen mieszkań w stolicy Dolnego Śląska nie była wprawdzie nominalnie tak dotkliwa, jak w Warszawie, ale i tak pozostawiła ślad w portfelu kupujących. Dobijający targu w segmencie najpopularniejszych nieruchomości w drugim kwartale musieli dopłacić w najlepszym razie średnio ok. 300, a w najgorszym - ponad 600 zł za każdy metr, odpowiednio przy lokalach liczących 70-80 i 80-100 mkw. Więcej szczęścia mieli nabywcy nieruchomości liczących albo 35-40, albo powyżej 100 mkw., gdzie w ciągu roku ceny spadły średnio o 5 proc. na każdym metrze.

Średnie ceny transakcyjne mieszkań we Wrocławiu [zł/mkw.]

Metraż [mkw.]

II kw. 2017

I kw. 2018

II kw. 2018

Zmiana k/k

Zmiana r/r

do 35

6336,619

6958,789

6913,844

-1%

9%

35-40

5978,16

5988,965

5690,38

-5%

-5%

40-50

5475,462

5704,948

5823,815

2%

6%

50-60

5441,445

5810,365

5744,62

-1%

6%

60-70

5473,008

5464,87

5429,453

-1%

-1%

70-80

5555,65

5618,37

5852,32

4%

5%

80-100

5095,872

5455,894

5711,119

5%

12%

powyżej 100

6196,887

5936,809

5886,268

-1%

-5%

Źródło: Raport o cenach mieszkań Bankier.pl, "Pulsu Biznesu" i Cenatorium

W stosunku do początku roku okres od kwietnia do czerwca przyniósł schłodzenie cen w popularnym segmencie małych mieszkań, gdzie płacono średnio 6913,84 zł/mkw., czyli o ok. 45 zł mniej w stosunku do pierwszego kwartału. Znacznie większe oszczędności można było poczynić przy zakupie mieszkań o powierzchni 35-40 mkw., gdzie cena każdego metra kwadratowego była średnio o 298,59 zł niższa niż między styczniem a marcem.

Ceny mieszkań – Gdańsk

Gdańskie ceny trzymają się mocno, co jest dobrą wiadomością dla osób pozbywających się nieruchomości, ale nie dla nabywców. Przykładowo najmniejsze mieszkania (do 35 mkw.) były tam w drugim kwartale o blisko jedną piątą droższe niż rok wcześniej. 18-procentowa zmiana wiązała się z koniecznością zapłacenia średnio 7419,03 zł za każdy metr kwadratowy takiego lokalu, czyli aż o ponad 1100 zł więcej niż rok wcześniej. Jeszcze większe podwyżki dotknęły mieszkań o powierzchniach 35-40 i 80-100 mkw., wyniosły one odpowiednio 20 i 21 proc.

Średnie ceny transakcyjne mieszkań w Gdańsku [zł/mkw.]

Metraż [mkw.]

II kw. 2017

I kw. 2018

II kw. 2018

Zmiana k/k

Zmiana r/r

do 35

6283,44

7352,783

7419,03

1%

18%

35-40

5864,524

6717,461

7016,648

4%

20%

40-50

5958,362

6729,418

6992,204

4%

17%

50-60

5833,177

6321,151

6437,304

2%

10%

60-70

5738,95

6370,542

6471,8

2%

13%

70-80

6044,579

5970,852

6645,987

11%

10%

80-100

5677,823

6726,821

6847,51

2%

21%

powyżej 100

5701,641

5774,006

6186,6

7%

9%

Źródło: Raport o cenach mieszkań Bankier.pl, "Pulsu Biznesu" i Cenatorium

Analiza transakcji z drugiego kwartału na całym gdańskim rynku wykazuje co prawda zwyżki cen – jednak w przypadku większości segmentów mieszkań nieznaczne, sięgające od 1 do 4 proc. Wyraźnie odstają od tej średniej lokale o powierzchni 70-80 mkw., gdzie średnia cena wzrosła k/k o 11 proc., co pociągnęło za sobą konieczność dopłacenia średnio 675,14 zł do każdego metra kwadratowego.

Ceny mieszkań – Kraków

Jeśli trzeba mieć w Krakowie więcej środków na zakup mieszkania niż przed rokiem, to zwłaszcza w przypadku nieruchomości o pow. 70-80 mkw. - tutaj w drugim kwartale płacono średnio o 652,34 zł więcej za każdy metr kwadratowy niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Za wyjątkiem mieszkań około 50- i 60-metrowych oraz tych o powierzchni 80-100 mkw., które zaliczyły spadek lub stabilizację cen, rynek urósł r/r średnio o kilka procent.

Średnie ceny transakcyjne mieszkań w Krakowie [zł/mkw.]

Metraż [mkw.]

II kw. 2017

I kw. 2018

II kw. 2018

Zmiana k/k

Zmiana r/r

do 35

7 336,36

7 065,67

7 394,17

5%

1%

35-40

6 015,22

6 589,85

6 467,07

-2%

8%

40-50

6 221,22

6 606,86

6 566,07

-1%

6%

50-60

6 105,10

5 821,85

5 689,00

-2%

-7%

60-70

5 968,23

6 387,02

6 175,77

-3%

3%

70-80

6 181,15

6 872,98

6 833,50

-1%

11%

80-100

6 077,44

6 017,56

6 061,73

1%

0%

powyżej 100

6 815,260

7 142,13

7 028,01

-2%

3%

Źródło: Raport o cenach mieszkań Bankier.pl, "Pulsu Biznesu" i Cenatorium

Chociaż Kraków to jeden z droższych rynków nieruchomości, to najnowsze dane transakcyjne świadczą o co najmniej tymczasowym wystudzeniu cen. W przypadku mieszkań niemal każdej wielkości ceny w drugim kwartale spadły względem początku roku, a obniżki wyniosły od 1 do 3 proc. Wyjątkiem były lokale nie przekraczające 35 mkw., gdzie od kwietnia do czerwca płacono średnio o 5 proc. (328,51 zł) więcej za każdy metr niż w pierwszym kwartale br.

Ceny mieszkań – Poznań

Dane przygotowane przez Cenatorium ucieszą planujących zakup dużego lokalu w stolicy Wielkopolski. Podobnie jak w skali roku, tak i w wymiarze kwartalnym średnie ceny transakcyjne przy zakupie mieszkań pow. 80 mkw. spadły. Wprawdzie nieznacznie, bo zaledwie o 1-2 proc., czyli nominalnie do 106,82 zł na każdym metrze, jednak przy dużym metrażu nawet niewielka zmiana składa się finalnie na niemałą kwotę oszczędności.

Średnie ceny transakcyjne mieszkań w Poznaniu [zł/mkw.]

Metraż [mkw.]

II kw. 2017

I kw. 2018

II kw. 2018

Zmiana k/k

Zmiana r/r

do 35

5880,167

6460,091

6346,058

-2%

8%

35-40

5935,073

6033,237

6069,541

1%

2%

40-50

5805,614

6079,632

6067,079

0%

5%

50-60

5728,572

6131,042

6163,401

1%

8%

60-70

5489,929

5931,516

6094,063

3%

11%

70-80

5382,923

5522,472

5837,231

6%

8%

80-100

5366,510

5300,968

5259,692

-1%

-2%

powyżej 100

4948,549

5219,016

5114,346

-2%

3%

Źródło: Raport o cenach mieszkań Bankier.pl, "Pulsu Biznesu" i Cenatorium

Zaskoczeniem może być wyhamowanie cen najmniejszych lokali – choć w skali roku ich cena poszła do góry średnio o 8 proc. (czyli o 465,89 zł), to w drugim kwartale kosztowały średnio o 2 proc. mniej niż na początku roku.

Ceny mieszkań - Łódź

Na mieszkaniach 2- i 3-pokojowch w Łodzi potencjalnie dało się w ostatnim roku zarobić. Ceny lokali z przedziałów 35-50 i 60-80 mkw. wzrosły średnio o kilkanaście procent r/r, najbardziej w przypadku mieszkań o powierzchni 60-70 mkw., za które w drugim kwartale trzeba było dopłacić średnio 633,73 zł względem analogicznego okresu w poprzednim roku. W tym okresie średnie ceny poszły w górę w każdym z przedziałów powierzchniowych.

Średnie ceny transakcyjne mieszkań w Łodzi [zł/mkw.]

Metraż [mkw.]

II kw. 2017

I kw. 2018

II kw. 2018

Zmiana k/k

Zmiana r/r

do 35

3734,50

4010,60

3976,90

-1%

6%

35-40

3486,97

3897,68

3954,45

1%

13%

40-50

3539,51

3844,92

3950,00

3%

12%

50-60

3852,33

3870,92

3982,14

3%

3%

60-70

3792,69

4369,11

4426,42

1%

17%

70-80

3943,15

4428,27

4439,52

0%

13%

80-100

3787,57

4292,12

4119,75

-4%

9%

powyżej 100

3825,35

4194,69

4106,13

-2%

7%

Źródło: Raport o cenach mieszkań Bankier.pl, "Pulsu Biznesu" i Cenatorium

Łódzki rynek oszczędził kupującym istotnych wzrostów cen w ciągu drugiego kwartału – nabywcy lokali z przedziału od 35 do 80 mkw. musieli przełknąć zwyżki, jednak nieznaczne, bo na poziomie co najwyżej 3 proc. Kupujący najmniejsze (do 35 mkw.) i największe (powyżej 80 mkw.) mieszkania płacili nawet mniej niż na początku roku – analogicznie o średnio 33 i 88 zł za każdy metr kwadratowy.

Ceny mieszkań - Olsztyn

Podobnie jak w Poznaniu czy Łodzi, niekorzystne zmiany cen r/r najbardziej dotknęły w Olsztynie kupujących lokale z przedziału 60-70 mkw. Do każdego metra kwadratowego musieli oni doliczyć średnio 430,31 zł więcej niż w drugim kwartale 2017 roku.

Średnie ceny transakcyjne mieszkań w Olsztynie [zł/mkw.]

Metraż [mkw.]

II kw. 2017

I kw. 2018

II kw. 2018

Zmiana k/k

Zmiana r/r

do 35

4653,879

4564,13

4870,986

7%

5%

35-40

4204,263

4419,041

4351,16

-2%

3%

40-50

4551,459

4519,976

4431,353

-2%

-3%

50-60

4138,698

4407,957

4342,299

-1%

5%

60-70

3898,895

4360,562

4329,208

-1%

11%

70-80

4000,165

4232,695

4209,489

-1%

5%

80-100

4286,303

4022,288

3914,49

-3%

-9%

powyżej 100

3947,073

4047,672

4272,805

6%

8%

Źródło: Raport o cenach mieszkań Bankier.pl, "Pulsu Biznesu" i Cenatorium

Drugi kwartał br. okazał się droższy od pierwszego przy transakcjach obejmujących najmniejsze (do 35 mkw.) i największe (powyżej 100 mkw.) lokale – tu stawki wzrosły średnio o 6-7 proc., czyli odpowiednio 306,86 i 225,13 zł na każdym metrze kwadratowym. Mieszkania we wszystkich innych segmentach były tańsze średnio o 1-3 proc.

Ceny mieszkań – Lublin

Lublin okazał się najbardziej odstawać od pozostałych rosnących rynków lokalnych. W skali roku ceny transakcyjne spadły w przypadku aż połowy analizowanych przez nas segmentów mieszkań. Obniżki sięgały od 1 do 5 proc. – największe oszczędności mieli szansę poczynić domykający transakcje dot. nieruchomości o powierzchni 40-50 mkw., gdzie od kwietnia do czerwca za każdy metr płacono średnio o 257,46 zł mniej niż w drugim kwartale roku poprzedniego.

Średnie ceny transakcyjne mieszkań w Lublinie [zł/mkw.]

Metraż [mkw.]

II kw. 2017

I kw. 2018

II kw. 2018

Zmiana k/k

Zmiana r/r

do 35

4 987,71

4 838,96

4883,699

1%

-2%

35-40

4 885,86

5 221,10

5 029,39

-4%

3%

40-50

5 195,72

4 852,41

4 938,26

2%

-5%

50-60

5 023,92

4 829,42

4 994,69

3%

-1%

60-70

4 816,73

4 832,59

4 633,19

-4%

-4%

70-80

5 035,70

5 691,22

5 309,04

-7%

5%

80-100

4 952,67

5 453,54

5 060,92

-7%

2%

powyżej 100

5 018,15

5 447,76

5 124,92

-6%

2%

Źródło: Raport o cenach mieszkań Bankier.pl, "Pulsu Biznesu" i Cenatorium

Dobre wiadomości dla planujących zakup nieruchomości w Lublinie płyną też z analizy kwartalnych zmian cen. Nie brakuje mieszkań, dla których stawki poszły w dół, najbardziej (6-7 proc.) w przypadku dużych lokali, przekraczających 70 mkw.

Nieruchomości – rynek przegrzanych cen

Jeśli wierzyć prognozom ekspertów, najbliższe miesiące mogą sprzyjać poszukującym mieszkania, zawodząc tych, którzy liczą na duże przebitki cenowe przy zbyciu nieruchomości. Indeks cen mieszkań urban.one dla Polski wzrósł w lipcu o 0,18 pkt do poziomu 97,63. Przedstawiciele rynku coraz częściej mówią o nieuniknionym spadku sprzedaży nieruchomości z rynku pierwotnego – w ankiecie Cenatorium pogorszenia warunków spodziewa się ponad połowa (58 proc.) ankietowanych. Zjawisko uzasadniają głównie problemami deweloperów – przede wszystkim brakiem siły roboczej i rosnącymi kosztami pracy, które utrudniają realizację inwestycji zgodnie z planem.

(Bankier.pl)

– O pogarszającej się sytuacji na rynku deweloperskim mówimy już od początku br. Jest to efekt horrendalnych cen gruntów oraz realizacji. Średni wzrost cen mieszkań w Warszawie na przestrzeni ostatnich dwóch lat przekroczył 25 proc. Kupujący przestali zgadzać się na nowe warunki cenowe, a ich zdolności kredytowe też nie zakładały tak mocnego wzrostu cen. Mamy więc do czynienia z sytuacją, gdzie kupujący doszli do ściany, a sprzedający, czyli deweloperzy, stanęli przed perspektywą osiągania zerowych marż. Krótkookresowo będziemy mieli więc do czynienia z obniżką cen mieszkań w budowie, by zapewnić projektom płynność finansową, a także drastyczny spadek liczby rozpoczynanych budów – komentuje wyniki indeksu Michał Kubicki, prezes Unimax Development. W kontekście stołecznego rynku Kubicki mówi wprost o przegrzaniu cen.

Pogorszenia koniunktury w Dużych miastach spodziewa się 63 proc. ankietowanych przez urban.one ekspertów. – Nawet największym deweloperom zdarzają się już opóźnienia w oddawaniu niektórych projektów. Przyczyną są kłopoty firm wykonawczych, których koszty działalności (siły roboczej) dochodzą już czasem do granic opłacalności – tłumaczy Barbara Bugaj, starszy analityk ds. nieruchomości w Cenatorium.

Czy to dobry czas na zainwestowanie w mieszkanie na wynajem? O to pytamy w prowadzonym przez nas internetowym badaniu. Zachęcamy wszystkich Czytelników do udziału. Jeśli okna z pytaniami nie widać poniżej, kliknij tutaj »

 

Malwina Wrotniak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
19 14 prosto-o-nieruchomosciach

Największa głupotę popełniają ci co biorą kredyty na zakup mieszkania na wynajem - przy maksymalnym lewarowaniu łatwo jest być w plecy. nie powinno się kredytować

a przecież inwestować w mieszkania można i bez ich posiadania, chociażby za sprawą podnajmu, dzięki czemu odpada nie tylko kredyt a i wszystkie długoterminowe ryzyka:

podnajem.prosto-o-nieruchomosciach.pl

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 13 jasiek2017

Nie masz pojecia o czym piszesz. A reklamowane przez Ciebie podnajmy to zabawa.

! Odpowiedz
2 9 jasiek2017

Tak jak pisalem wczesniej nie masz pojecia o kredytach wiec reklamujesz swoje pseudo kursy aby zbic kase na naiwnych. WIelu takich jak Ty jest w inetrnecie i zerujecie na naiwnych.

! Odpowiedz
33 14 silvio_gesell

Nigdy nie wzrosną stopy - za mało dzieci.

! Odpowiedz
10 13 pull_up

Za mało dzieci i pociotków dobrej zmiany poupychanych w państwowych spółkach i spółeczkach, radach i raduniach, to chyba chciałeś powiedzieć.

! Odpowiedz
3 9 pull_up

Ponawiam zadane kiedyś pytanie i liczę że doczekam się odpowiedzi. Jakie jest twoje wykształcenie formalne. Dziękuję.

! Odpowiedz
2 14 silvio_gesell odpowiada pull_up

Jestem z wykształcenia muzykiem. Jakieś pytania?

! Odpowiedz
3 9 pull_up odpowiada silvio_gesell

Już więcej żadnych.

! Odpowiedz
2 3 pull_up odpowiada silvio_gesell

Aczkolwiek artyści mogą odnosić sukcesy na rynkach :)

! Odpowiedz
0 7 silvio_gesell odpowiada pull_up

Zmieniasz instrument. :)

! Odpowiedz
20 13 jogibeznogi

Deweloperzy mają jeszcze inne rozwiązanie w zanadrzu jak ich nie sprzedadzą to mogą je wynająć i zamiast klientów którzy by spłacali te kredyty spłacali by je sami to nie są owoce czy warzywa , że jak nie sprzedasz w określonym czasie to się zepsują

Nieruchomości mieszkalne mają to do siebie , że mają niską amortyzację 1,5 procenta rocznie nawet jakby przyszło do podwyżki stóp procentowych i sprzedaż by zjechała do zera zawsze można wynajmować i z wynajmu spłacać kredyt to jest inwestycja na kilka pokoleń

Jedyne co by musiał deweloper zrobić to zmienić pozycję w księdze rachunkowej , że nieruchomości oddane do użytku nie są towarem na sprzedaż tylko środkami trwałymi a kredyty wzięte na ich budowę przekształcić z krótko na długoterminowe i cała filozofia ekonomiczna w zarządzaniu nieruchomościami

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 47 matpoz1

Na zachodzie jest normą że duże fundusze inwestycyjne wchodzą w wynajem mieszkań kupując całe osiedla w tym celu, a wiesz dlaczego w Polsce tego nie robią ?







Bo mamy chorą ustawę o ochronie lokatorów, która chroni nie uczciwych najemców. Dlatego nie pisz bajek że deweloper ma jakieś inne wyjście niż sprzedaż.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
10 7 jasiek2017 odpowiada matpoz1

W Warszawie niemiecki fundusz kupil 72 apartamenty. Jakos nie boi sie najemcow.

! Odpowiedz
2 6 greatmongo

Tylko to zupelnie inny temat. Do najmu musisz miec ludzi, ktorzy sie na tym znaja. Deweloperzy ich nie maja.

Do tego banki praktycznie nie finansuja mieszkaniowki dla firm

! Odpowiedz
8 7 jogibeznogi odpowiada matpoz1

Zawsze można zrobić umowę najmu poprzez sporządzenie jej u notariusza gdzie w przypadku niepłacenia lokator zrzeka się prawa do lokalu zastępczego i jest gotowy poddać się eksmisji z dnia na dzień więc nie pisz , że się nie da bo wszystko jest do zrobienia tylko kwestia odpowiednich umów ale jak się chce iść na łatwiznę to potem można się przejechać jak się przedobrzy z kosztami budowy

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 13 matpoz1 odpowiada jogibeznogi

Z najmu okazjonalnego mogą korzystać tylko osoby prywatne, firmy nie.

! Odpowiedz
3 2 matpoz1 odpowiada jasiek2017

To naprawdę wielka inwestycja w skali 120-150 tys. budowanych mieszkań w Polsce w skali roku. Pewnie też czynsz za najem jest tam na wysokim poziomie tak jak ich standard,co odsiewa tych co mogą mieć problemy z płaceniem.

! Odpowiedz
2 1 modulometer odpowiada matpoz1

Deweloper jest od budowania, sprzedawania i przerzucania ryzyka na klienta. Wynajem w Polsce to bardzo ryzykowny interes o którego ryzyku zdaje się obecni inwestorzy nie chcą słyszeć. Rozumiem jak ktoś kupuje mieszkanie w bloku w którym generalnie mieszkania sprzedają się pod najem, ale kupowanie jednego lokalu w bloku w którym 90% mieszkańców to emeryci to proszenie się o kłopoty. Z sąsiadami przede wszystkim. Studentom nie, małe dzieci nie, hałasy nie. A na koniec trafisz na osobników którzy zdemolują ci mieszkanie i te śmieszne kaucje w dzisiejszych czasach to psu na budę się zdadzą - jesli w ogóle zechca się wyprowadzic we wskazanym terminie bo i z tym różnie bywa

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 y2767651

"Deweloperzy mają jeszcze inne rozwiązanie w zanadrzu jak ich nie sprzedadzą to mogą je wynająć i zamiast klientów którzy by spłacali te kredyty spłacali by je sami to nie są owoce czy warzywa , że jak nie sprzedasz w określonym czasie to się zepsują "

oj jogi bez nogi i glowy... ile osob wynajmie ci mieszkanie w stanie deweloperskim? Gdzie zapewne jedyne drzwi ktore masz, to sa te wejsciowe do mieszkania i drugie na ew balkon?

Zeby wynajac, to trzeba jeszcze w nie calkiem sporo zainwestowac. Nie twierdze, ze sie nie da, ale nie jest to oplacalne. Po drugie, oprocentowanie zwyklych kredytow jest zbyt duze, zeby deweloper na tym nie tracil. Po trzecie, powoduje to zamrozenie pieniedzy na wieeeele lat. A deweloper nie bedzie czekac tyle na zwrot z inwestycji. On chce stosunkowo szybko (rok-2 lata) odzyskac kase, od momentu rozpoczecia budowy. Bo za te pieniadze chce rozpoczac kolejna inwestycje.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 65 rekin1986

Dochodzimy do ściany gdzie drożej kupić się nie da bo nie sposób dostać większy kredyt

Przyjmując założenie 25 wypłat na wkład własny i 100 wypłat w kredycie mamy cenę mieszkania w cenie 125 wypłat a kupowanie dachu nad głową w cenie powyżej 125 wypłat przed podwyżką stóp procentowych to jest hardcore level ekspert

Przy takim cyrku zaczynamy zbliżać się do Londynu gdzie cena nieruchomości jest nie rzadko wypłata x 200 bo prawdziwym kamikaze to jest Tokio nieruchomości w cenie wypłata x 300

Tylko czekać kto pierwszy powie PAS

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
10 69 lockvestor

Deweloperzy po prostu chcieliby sprzedawać mieszkania jak bułki w sklepie. Ostatnio u jednego na pradze ktoś mi mówił, że oni robią obniżkę tylko o 100zł na metrze a miejsca parkingowe po 30000 PLN. W budynku wszystkie mieszkania stoją puste i czekają na kupca. Takie zaprzeczanie rzeczywistości. Wiadomo, że marketingiem w stylu "huuuura wszyscy biorą, sprzedaż rośnie, będzie drożej" można podkręcić sprzedaż, ale przecież to nie trwa wiecznie.

Generalnie traktowanie klienta jak dojnej krowy, która ma się dostosować świadczy o tym, że pozycja deweloperów jest zbyt duża, że w zasadzie ten beton, który sprzedają jest za drogi.

Kryzys/spadki pojawiał się wtedy, gdy ktoś już "przegiął".

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
13 20 jasiek2017

Prosze o podanie nazwy dewelopera i nazwy inwestycji gdzie wszystkie mieszkania stoja puste. I ja wiem i Ty wiesz, ze klamiesz i nie podasz nazwy bo cala ta sytuacje wymysliles.
Ale zaskocz mnie i podaj te nazwy. Na pewno sprawdze.

! Odpowiedz
8 9 greatmongo

Nie ma pustych inwestcji a juz na pewno nie na pradze.

! Odpowiedz
7 21 lockvestor odpowiada jasiek2017

Sam sobie znajdź, albo przejdź się po Pradze to zobaczysz. Przecież wiesz jak się sprzedaje mieszkania dzisiaj, bo sam sprzedajesz w Gdańsku:

"Ale to mieszkanie jest zajęte, w czwartek ma być umowa podpisana, obok albo piętro niżej jest wolne. Trzeba się spieszyć". Generalnie sprzedawcy próbują sprzedać najpierw najgorsze mieszkania improwizując popyt.

Cała Warszawa szkoli sprzedawców na tych samych szkoleniach. Oni wszyscy świerkają według tych samych schematów.

Naganiacze mieszkaniowi dobrze wiedzą o co chodzi. Wszyscy grają do tej samej bramki.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 5 (usunięty) odpowiada lockvestor

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
2 9 lockvestor odpowiada (usunięty)

Chociażby na Porcie Praskim są budynki, gdzie nie są sprzedane mieszkania. Na całej pradze jest masa takich budynków, gdzie nawet nie ma ksiąg pozakładanych i ludzie rezerwują, albo nie rezerwują. A mitomanem to jesteś Ty, ze swoimi wizjami o wiecznie drożejących nieruchomościach.

Poza tym trochę kultury - ja wiem, że w Gdańsku trochę inaczej to wygląda, że można powiedzieć klientowi, żeby spadał jeśli mu się nie podoba, ale w Warszawie jednak większa kultura panuje... także jak już wybierzes się tutaj na oglądanie inwestycji to naucz się kilku zwrotów grzecznościowych a może i więcej mieszkań sprzedasz, kto wie może nawet bez wyuczonych regułek ze skryptów sprzedażowych ;)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 jasiek2017 odpowiada lockvestor

hahahah czyli tak jak myslalem, klamales i nawet nie potrafisz sie do tego przyznac, puste inwestycje, czekaja na klientow hahaha wlasnie taka dzieciarnia jak Ty pisze tu na forum. Na Was przypada lekko 95% postow. Zero wiedzy, zero doswiadczenia ale swoje eksperckie zdanie ma )))

! Odpowiedz
62 18 jasiek2017

Taaa wszystkie koszty budowy rosna a gotowe mieszkania maja spadac z cena hahahah
jakies male symboliczne obnizki moze beda ale to bedzie kosmetyka.
W Gdansku jak idziesz do dewelopera to nie ma szans na obnizke (mieszkania w cetrum). Doslownie uslyszysz; Jak sie Pani/Panu nie podoba nasza cena to z drugiej strony drzwi jest klamka.

Jakby nie porownywac to nieruchomosci zawsze byly najlepsza lokata kapitalu w dlugim czasie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 48 lockvestor

"W Gdansku jak idziesz do dewelopera to nie ma szans na obnizke (mieszkania w cetrum). Doslownie uslyszysz; Jak sie Pani/Panu nie podoba nasza cena to z drugiej strony drzwi jest klamka."

Jeśli chodzi o kulturę, to słaby poziom sprzedaży. Wychodzi na to, że w transakcji liczy się tylko deweloper, a druga strona ma się dostosować, więc to nie ma się co dziwić, że sprzedaż spada skoro ludzie są tak traktowani i będzie dalej spadać.

Ale co ja będę pisał, jasiek2017, bankierowy naganiacz mieszkaniowy z Gdańska napisze, że ceny zawsze będą rosły i skwituje na końcu przez "hahaha". Te ogłoszenia na portalach "W tej lokalizacji ceny zawsze będą rosły" to pewnie od niego...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 22 begze

jasiek2017 "Taaa wszystkie koszty budowy rosna a gotowe mieszkania maja spadac z cena hahahah
jakies male symboliczne obnizki moze beda ale to bedzie kosmetyka."
Może w Gdańsku, ale w Krakowie ceny najmu spadły. Poza tym co maja koszty budowy do ceny transakcyjnej, jak popyt spadnie mocno? Mieszkanie w dobrym punkcie Krakowa można sprzedać "inwestorowi" za równowartość 20-o paroletniego czynszu, zatem sprzedać warto, ale kupować moim zdaniem to już nie bardzo, a na kredyt to szkoda mówić.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
10 8 jasiek2017 odpowiada lockvestor

Alez ja nie jestem ani z Gdanska ani nie jestem mieszkaniowym naganiaczem.
Po prostu w przeciwienstwie do wiecznie narzekajacej czesci spoleczenstwa patrze realnie na np ceny mieszkan. Wolalbym aby ceny mieszkan spadly bo moglbym kupic np 5 mieszkan. Ale to co ja bym wolal nie ma zadnego znaczenia.
Albo dostosuje sie do warunkow dewelopera albo nie i niczego nie kupie. A narzekanie jeszcze nikomu nic nie dalo poza frustracja przewijajaca sie w 80% komentarzy.

Czy sie to komus podoba czy nie ceny sa jakie sa. Za 10 lat o takich cenach bedzie mozna pomarzyc. Rozumiem tez, ze nie kazdy ma zdolnosc do zakupu mieszkania w centrum. Ale ignorowanie faktow oraz pisanie o kims widzacym realne ceny jako normalne jako o naganiaczu czy o deweloperach, ze sa zlodziejami powoduje tylko jeszcze wieksza frustracje u piszacego.
Rozumiem tez, ze inwestorzy sa glupcami a jedynie madrzy sa wieczni narzekacze czekajacy po mieszkania za 3 tys/m2.

Dlugo sobie poczekacie, obyscie zdazyli przed smiercia kupic kawalerke. Domyslam sie tez, ze w wieku np 80 lat bedziecie wnukom opowiadac jacy Wy jestescie madrzy z dorobkiem kawalerki przez cale zycie a jacy glupi sa inwestorzy majacy po 10 czy 100 mieszkan.

Mina wnuka bedzie bezcenna )))

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 2 jasiek2017 odpowiada begze

Z tym spadkiem czynszow to bym sie tak nie galopowal. Non stop do Krakowa przyjezdzaja "obcy" z innych krajow i swoi z regionu. Oni musza gdzies mieszkac.

Jedyny spadek wysokosci czynszu (dotyczy juz prawie calej Polski) jest w najmie krotkoterminowym (ogrom nowych mieszkan na taki wynajem) ale najem dlugoterminowy jest spokojny z tendencja rosnaca.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 5 begze odpowiada jasiek2017

"Z tym spadkiem czynszow to bym sie tak nie galopowal. Non stop do Krakowa przyjezdzaja "obcy" z innych krajow i swoi z regionu. Oni musza gdzies mieszkac."
Zapewniam Cię, że z tym nie ma problemu, w Krakowie gdzie nie spluniesz, to jakiś aparthotel.

"Jedyny spadek wysokosci czynszu (dotyczy juz prawie calej Polski) jest w najmie krotkoterminowym (ogrom nowych mieszkan na taki wynajem) ale najem dlugoterminowy jest spokojny z tendencja rosnaca."
No nie wiem, dzisiaj w Krakowie jak się przypatrzyć, to w mieszkaniach, w których kiedyś mieszkało 4-5 osób, teraz mieszka 1-2 leciwe osoby (dzieci pojechały w świat, albo przeniosły się na swoje), albo studenci wynajmują. Dużo mieszkań stoi pustych. Mówię o mieszkaniach w promieniu jakichś 3 km od Rynku Głównego, bo na peryferiach to trudno jest znaleźć chętnego lokatora. No chyba, że jakaś inna nacja masowo zagości w Polsce to może popyt będzie rósł.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
19 37 dresdner

1. Ożywienie w gospodarce
2. rekordowo niskie bezrobocie
3. rosnące pensje
4. pewność zatrudnienia
5. pokolenie wyżu demograficznego wchodzące na maksimum zarobkowe
6. pokolenie wyżu zakłada rodziny
7. wzrost liczby mieszkańców w młodym wieku o 10% na skutek migracji z Ukrainy
8. niskie stopy procentowe
9. właściwie brak alternatyw inwestycyjnych - giełda jako całość już ludzi nie kręci, obligacje płacą zbyt mało a korporacyjne są zbyt ryzykowne
10. rosnące ceny materiałów i robocizny
11. rosnące ceny gruntów najlepiej obrazujące niezaspokojony apetyt na mieszkania

To wszystko przyczyniło się do fali zwyżek. Niesamowite jak bardzo się rzeczywistość rozjechała z oczekiwaniami wielu, którzy demografię wymieniali jako czynnik skazujący nieruchomości na spadki cen. Okazało się że migracja znacznie zwiększa atrakcyjność inwestycyjną mieszkań a więc napędza popyt. Co więcej pokolenie wyżu jest obecnie u szczytu popytowego.

Moja prognoza: Tak optymalnego splotu czynników dlarynku nieruchomości już nie będzie. O ile migracja będzie postępowała (widzimy to codziennie na ulicach wielkich miast!) o tyle pozostałe czynniki będą się wyczerpywały. Jednak presja inflacyjna nie pozwoli cenom spaść. Myślę że spadków cen bezwzględnych nie należy się spodziewać. Jeśli już to brak zwyżek i postępujący spadek cen w relacji do dochodów.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 43 modulometer

Gratuluję analizy. Jeśli inflacja 2% to dla ciebie presja to czym będzie inflacja 5%? Sama inflacja nie jest problemem. problemem jest oprocentowanie lokat. Mamy historycznie niski spread miedzy srednim oprocentowaniem lokat a inflacją. Obecnie jest zdaje się ujemny. Polacy w dodatku mają niezachwiane przekonanie że na nieruchomosci nei można stracić co jest tezą mocno kontrowersyjną.
Idzie spowolnienie. jest już w Neimczech i za kwartał dojdzie do nas. Więc prorokowany wystrzał inflacji nie nastapi a raczej bedzie stabilizacja. Oczywiscie mówimy o wyliczeniach GUS a to co jest realnie to inna sprawa. Przy tym spowolnieniu możłiwe że część Ukraińców która jest tu tymczasowo poprostu gdzieś wyjedzie.
natomiast co do demografii to wystarzy spojrzeć na wszystkie kraje starych ludzi - wszędzie niskie stopy więc i kasa płynie na rynek nieruchomości. Glupota polityków , którzy sami poinwestowali w mieszkania wiec im nie zależy na tym aby ceny spadały. POlitycy powinni mieć ustawowy nakaz utrzymywania przynajmniej 50% oszczędnosci w rodzimej walucie na rynku pieniężnym. od razu rozum by im wrócił.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 38 kimdzongtusk

Indeksy giełdowe wyprzedzają rynek nieruchomości o mniej więcej pół roku. Przyszły rok będzie ciekawy. Teraz się sprzedaje a nie kupuje. Póżniej drzwi mogą być za wąskie. Kupować trzeba było po wybuchu afery z franciszkanami.

! Odpowiedz
2 13 kimdzongtusk odpowiada modulometer

Dlatego kataster nie obowiązujący tych nieruchomości, w których mieszkasz. Oczywiście do tego nie dojdzie, bo jak napisałeś, wierchuszka przyssana do budżetowych pieniędzy kupuje po kilka mieszkań i wtedy by to w nich uderzyło. No i polikwidować wszelkie programy " Bankster i developer na swoim" .

! Odpowiedz
7 10 modulometer odpowiada kimdzongtusk

Podatek niewiele zmieni w sensie cen nieruchomosci bo dalej beda kupowane pod najem a koszt przerzuci się na najemcę. Po prostu należałoby jednak wrócić do pomysłów rodem z komuny - jak to się czyni obecnie na calym swiecie - czyli do zakazów. Trudno - skoro wolny rynek zawodzi to trzeba się uciec do innych srodków. Na razie zakazy kupowania nieruchomosci dotyczą cudzoziemców. W Australii, N. Zelandii, kanadzie i ostatnio w Niemczech dotego pomysłu się przymierzają. Potem należałoby wymyślić sposób na to aby kupowane mieszkanie służyło do mieszkania właściciela a nie do najmu. innej drogi nei widzę. I do tego kredyty na stałej stopie. Przy zakladanej niewielkiej presji inflacyjnej w starzejacych się społeczeństwach mozna wtedy stworzyć warunki do tego aby ludzi nie ladowali milionów w kupę betonu. Stała stopa byłaby mimo wszystko zabezpieczeniem przed mozliwym nawrotem cyklu inflacyjnego. Teraz mielismy okres cyklu dezinflacyjnego i wypadałoby teraz odwrócić trend, ale rpzy tej demografii bedzie cieżko.
Niestety obecna władza idzie w zupełnie odwrotnym kierunku - chca dopłacac do najmu. Wiekszego kretynizmu to naprawdę... Ze swieca szukać, ale jak oni sa zainwestowani w mieszkania to nic dziwnego ze chca pompować rynek.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 0 rudy_g odpowiada kimdzongtusk

@kimdzongtusk Ale to chcesz powiedzieć, że skoro indeksy wig-budownictwo od 6-cy stracił 30% to ceny mieszkań pójdą też w dół o 30%?

! Odpowiedz
0 0 rudy_g odpowiada rudy_g

@kimdzongtusk no chyba że mówimy tylko o WIG-NRCHOM i strata indeksu 6m o ~8,5%

! Odpowiedz
15 29 cyganoitaliano

Rynek nieruchomości w Polsce to jedna wielka bańka. Każdy "inwestor" kupuje teraz mieszkania jako jedyną pewną inwestycję. Więcej na http://polska-w-ruinie.pl/2018/05/30/banka-puchnie/

! Odpowiedz
24 20 msciwy_ogorek

Chłopie zamknij się już z tym skamleniem. Dodajesz to pod każdym artykułem na temat nieruchomości jak jakiś upierdliwy bot internetowy.

Moje pieniądze moja sprawa.

! Odpowiedz
17 8 jasiek2017

te italiano jak kiedys zarobisz na kawalerke wroc do rozmowy

! Odpowiedz
24 6 fred_

Spadkow nie ma i nie bedzie...przez nastepne 2 lata. Spadki zaczna sie w 2020.

! Odpowiedz
14 7 cyganoitaliano

Jeszcze przez rok będą minimalnie rosnąć, by w przyszłym roku runąć, a nie w 2019.

! Odpowiedz
1 8 begze

fred Tak, bo w 2019 pojawi się na niebie wielka kometa.

! Odpowiedz
0 0 vlakston odpowiada begze

Poniekąd uderzy: PiS wygra wybory i zabierze się za ,,repolonizowanie'' mediów, aby nie warczały na rząd, w gospodarkę zaczną uderzać konsekwencje: końca dobrej koniunktury, błędów w polityce finansowej PiSu oraz powrót Polski do szuflady pt. ,,republiki bananowe - nie podchodzić bez łapówki''.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 26 wektorwg

Raczej ich zdolność kredytowa

! Odpowiedz