REKLAMA
ZAGŁOSUJ

Ceny spadają, ale dostęp do sieci jest zbyt wolny

2008-03-10 10:51
publikacja
2008-03-10 10:51
Nieuczciwi dostawcy internetu mają powody do niepokoju. Już wkrótce z niezapowiedzianą wizytą zjawią się u nich inspektorzy Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Sprawdzą, czy szybkość sprzedawanych klientom łączy internetowych pokrywa się z tym, co obiecywali w reklamach i umowach. Według ekspertów w Polsce może być pod tym względem jeszcze gorzej niż w Wielkiej Brytanii, gdzie lokalni inspektorzy zakwestionowali jakość aż 90 proc. łączy.

W ciągu kilku najbliższych tygodni do rozsianych po całym kraju delegatur UKE trafią specjalne urządzenia do mierzenia prędkości przesyłu danych. Komu strony w internecie otwierają się powoli, mimo że wykupił szybkie (przynajmniej w teorii) połączenia, ten powinien zgłosić sprawę UKE. Prędkość łącza można, co prawda, sprawdzić samemu, korzystając z narzędzi dostępnych gratis w internecie (np. MacAffe Speedometer). Jednak ich wskazania nie są dokładne, a żadna firma nie uzna ich za podstawę reklamacji.

Impulsem do kontroli stały się napływające do UKE skargi klientów. Jak opowiada Anna Streżyńska, szefowa urzędu, zdarzali się abonenci, którzy płacili za łącze 6 megabitów na sekundę (bardzo szybkie), które w praktyce osiąga 144 kilobity, czyli mniej więcej tyle, co telefoniczne modemy powszechne 10 lat temu.

Kontrola skupi się na największych polskich dostawcach internetu: Telekomunikacji Polskiej, Netii czy kablówkach UPC i Multimedia Polska. Firmy będą musiały wpuścić do siebie elektronicznych "wywiadowców" UKE. - By mierzyć prędkość wysyłania i odbierania danych, będziemy instalować u nich specjalne elektroniczne sondy - zapowiedziała Anna Streżyńska.

Dlatego, mimo że operatorzy twierdzą, że ceny internetu nie będą już spadać tak szybko jak ostatnio (mówił o tym m.in. prezes TP SA Maciej Witucki), to może się okazać, że będą musieli sięgnąć do własnej kieszeni, jeśli UKE zakwestionuje parametry badanych łączy internetowych.

Regulator bowiem chce, by oferowanie wolniejszego łącza internetowego, niż zapisano w reklamie, było uznawane za świadczenie niepełnowartościowej usługi. Dlatego operatorzy, którym to się przydarzyło, powinni zwracać swoim klientom gotówkę lub oferować obniżenie opłat w przyszłości.

Innym biczem na nieuczciwe firmy mogłoby być zapisanie w umowach minimalnej szybkości sieci, jaką muszą oferować. Do tej pory, jeśli zdenerwowany klient dzwonił do swojego operatora, skarżąc się, że np. mejl otwiera się zbyt długo, często słyszał tłumaczenia o chwilowych problemach technicznych albo o możliwych usterkach przekaźników w budynku, w którym mieszka.

Kontrole dopiero się zaczynają, jednak to, że inspektorzy znajdą nadużycia, jest niemal pewne. To właśnie szybkość internetowego łącza jest głównym argumentem, na który licytują się dostawcy. Tymczasem gołym okiem widać, że reklamowane wielkie szybkości często nie mają pokrycia w rzeczywistości.

- Jestem przekonana, że na jaw wyjdą wielkie nadużycia - mówi Magda Borowik, analityk rynku telekomunikacyjnego firmy IDC Polska. Według niej w naszym kraju kontrole mogą przynieść podobne rezultaty jak w Wielkiej Brytanii. Kiedy Ofcom, brytyjski odpowiednik polskiego UKE, przeprowadził w ubiegłym roku podobne kontrole, uzyskane wyniki były szokujące. Na skontrolowanych 100 tys. łączy internetowych aż 62 proc. w praktyce działało o połowę wolniej, niż deklarował operator. Kolejnych 28 proc. oferowało prędkość o jedną czwartą mniejszą od obiecywanej. Okazuje się zatem, że brytyjski regulator miał zastrzeżenia do 90 proc. połączeń! Co więcej, mimo że na Wyspach większość firm oferowała bardzo szybkie łącza o przepustowości nawet 10 megabitów na sekundę, to średnia prędkość dla badanych wyniosła zaledwie 2,7.

- Najbardziej porażający jest fakt, że to zdarzyło się w Wielkiej Brytanii, która jest najbardziej konkurencyjnym rynkiem telekomunikacyjnym w Europie. Operatorzy mają tam o wiele cięższe życie z regulatorem niż nasze firmy w Polsce z UKE. Mimo to doszło do nadużyć. Obawiam się, że wyniki kontroli w Polsce mogą być jeszcze gorsze - mówi Magda Borowik z IDC.

Operatorzy na razie powściągliwie komentują poczynania UKE i podkreślają, że szybkość korzystania z internetu nie zawsze zależy od nich. - Dostęp do niektórych stron, szczególnie tych obleganych przez licznych użytkowników, może być utrudniony niezależnie od dostawcy internetu. Przykładem jest portal Nasza-klasa.pl. Innym powodem niższych prędkości może być nadmierne obciążenie komputerów przez zbyt wielką liczbę uruchomionych programów - przekonuje Wojciech Jabczyński, szef biura prasowego TP SA.

Niezależnie od wyników kontroli klienci już mogą być zadowoleni z działań UKE i zaostrzającej się konkurencji na rynku. Ceny internetu w Polsce spadły w ciągu ostatnich dwóch lat o ok. 70 proc.



Ile kosztuje dostęp do szybkiej sieci

Telekomunikacja Polska SA - 64,90 zł miesięcznie za łącze o szybkości 1 megabit: umowę podpisujemy na 2 lata; przez pierwsze dwa miesiące abonament wynosi 14,90 zł. Podpisując umowę, dostajemy w prezencie odtwarzacz MP3 lub pakiet oprogramowania Microsoft Office 2007 (zawiera programy Word, Excel, Power Point i One Note).

Netia - 59 zł miesięcznie za łącze 1 megabit: umowę podpisujemy na dwa lata, pierwsze trzy miesiące kosztują po 19 zł, a kolejne do końca umowy (21 mies.) zapłacimy już po 59 zł.

Tele2 Polska - 65 zł miesięcznie za łącze 1 megabit: umowa zawierana jest na dwa lata, przez pierwsze trzy miesiące płacimy abonament w wysokości 25 zł. Pozostałe miesiące kosztują już po 65 zł.

UPC Polska - 69 zł miesięcznie za łącze 2 megabity: szybkość jest większa, ale uwaga: umowa z operatorem podpisywana jest na czas nieokreślony.

Sferia - 61 zł miesięcznie za łącze o szybkości "do 3,2 megabita": do kosztu abonamentu dochodzi jeszcze konieczność opłaty za dzierżawę specjalnego "urządzenia abonenckiego", która wynosi 12 zł. Mimo że Sferia oferuje łącze do 3,1 Mbit, to nie ma gwarancji minimalnej prędkości działania internetu.



POLSKA Gazeta Opolska
Tomasz Boguszewicz
Źródło:
Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki