REKLAMA

Ceny ropy po spadku w środę o 4 proc. w czwartek nieznacznie odbijają

2022-08-04 08:13
publikacja
2022-08-04 08:13
Ceny ropy po spadku w środę o 4 proc. w czwartek nieznacznie odbijają
Ceny ropy po spadku w środę o 4 proc. w czwartek nieznacznie odbijają
fot. Isamare / / Shutterstock

Ceny ropy w USA nieznacznie odbijają się w trakcie czwartkowego handlu, po zniżce w środę o 4 proc. Inwestorzy oceniają decyzję o symbolicznej podwyżce dostaw ropy z OPEC+ wobec słabszego popytu na benzynę w USA i rosnących amerykańskich zapasów paliw - podają maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IX kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 90,90 USD, wyżej 0,26 proc.

Brent na ICE w dostawach na X wyceniana jest po 96,90 USD za baryłkę, w górę o 0,12 proc.

Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową i jej sojusznicy (OPEC+) uzgodnili na szczycie w środę, że zwiększą wydobycie ropy o skromne 100 tys. baryłek dziennie we wrześniu.

Do tej pory sojusz podwyższał co miesiąc dostawy surowca o ok. 650 tys. baryłek dziennie.

Ministrowie ropy OPEC+ podkreślili na spotkaniu, że „poważnie ograniczona dostępność nadwyżek mocy produkcyjnych wymaga wykorzystania ich z wielką ostrożnością".

Obiecane 100 tys. baryłek ropy dziennie więcej z OPEC+ to zaledwie 1/1.000 światowego popytu i nie da to wytchnienia konsumentom na świecie doświadczającym nacisku cen ropy na inflację. Jest to też - zdaniem analityków - skromne "uhonorowanie" wysiłków dyplomatycznych podejmowanych przez prezydenta USA Joe Bidena na rzecz obniżenia cen ropy naftowej.

Urzędnicy Białego Domu wskazali, że są zadowoleni z decyzji OPEC+ dot. dostaw ropy we wrześniu, ponieważ kartel i inne kraje już przyspieszyły ze wzrostem podaży swojej ropy w lipcu i w sierpniu.

"Ostatnia decyzja OPEC+ podsyci tylko na rynkach narrację, że w zbiornikach krajów sojuszu pozostało niewiele ropy" - oceniła tymczasem Helima Croft, główna strateg w RBC capital Markets LLC.

"Trudno przecenić, jak bardzo rozczarowująca jest ta decyzja OPEC+ dla administracji Bidena" - wskazał z kolei Izaak Boltanski, dyr. ds. badań politycznych w domu maklerskim BTIG.

"Szczerze mówiąc, to geopolityczny odpowiednik uderzenia w twarz" - dodał.

Tymczasem w Stanach Zjednoczonych rosną zapasy paliw, a Amerykanie są mniej zainteresowani jazdą samochodem niż latem 2020 roku, kiedy ograniczenia covidowe poważnie ograniczyły mobilność mieszkańców USA.

Zapasy ropy naftowej w ubiegłym tygodniu wzrosły w USA o 4,47 mln baryłek, czyli o 1,06 proc. do 426,55 mln baryłek - poinformował amerykański Departament Energii (DoE).

Zapasy benzyny wzrosły w tym czasie o 163 tys. baryłek, czyli o 0,07 proc. do 225,3 mln baryłek.

Obecnie średnia 4-tygodniowa zużycia benzyny w USA jest o ponad 1 mln baryłek dziennie niższa niż sezonowa norma z czasów sprzed Covid - wynika z danych DoE.

Chociaż ceny benzyny w USA spadają od 50 dni z rzędu, to jednak nie wystarcza, aby zwabić amerykańskich kierowców z powrotem na drogi, ponieważ najwyższa w historii inflacja w USA ogranicza budżety konsumentów za Oceanem.

Od czasu rekordowych notowań - po ponad 5 USD za galon benzyny w połowie czerwca tego roku, jej ceny spadły już o prawie 1 USD.

"Podczas, gdy ceny ropy mają nieznaczne wsparcie po niewielkiej podwyżce kwot produkcyjnych surowca z OPEC+, to generalnie na rynkach paliw jest tendencja spadkowa co do notowań ropy z powodu słabych danych makro, szczególnie z gospodarki Chin. Do tego rosną zapasy ropy w USA" - wskazał Neil Beveridge, starszy analityk ds. rynków energii w Sanford C.Bernstein & Co.

"Na koniec dnia nie patrzymy na to, ile na rynkach jest baryłek ropy, ale na to, czy ceny surowca spadają ze szczytów" - powiedział z kolei Amos Hochstein, starszy doradca Departamentu Stanu ds. bezpieczeństwa energetycznego USA. (PAP Biznes)

aj/ asa/

Źródło:PAP
Tematy
Załóż konto osobiste – bez zbędnych opłat i zgarnij do 250 zł za jego założenie

Załóż konto osobiste – bez zbędnych opłat i zgarnij do 250 zł za jego założenie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki