Ceny nowych mieszkań nadal w górę. Gdańsk droższy od Warszawy

Ceny mieszkań w dalszym ciągu straszą potencjalnych nabywców. W kwietniu najbardziej wystrzeliły w Gdańsku, który zdetronizował Warszawę. Nowe lokum było wyceniane w Gdańsku średnio na 8930 zł/mkw. Spadają za to ceny kawalerek.

Ceny ofertowe mieszkań – maj 2019 [Raport Bankier.pl]
Ceny ofertowe mieszkań – maj 2019 [Raport Bankier.pl] (fot. Bankier.pl / )

Średnia cena metra kwadratowego na rynku pierwotnym w Gdańsku wzrosła w ciągu miesiąca o 870 zł (10,8 proc.) i wyniosła w kwietniu 8930 zł/mkw. Ceny w Gdańsku windują zwłaszcza mieszkania o powierzchni 38-60 mkw, które podrożały o 15 proc. W kwietniu deweloperzy oczekiwali za nie średnio 8824 zł/mkw, o 1172 zł więcej niż w marcu. Do granicy 9000 zł/mkw powoli zbliża się także Warszawa., gdzie w kwietniu metr kwadratowy na rynku pierwotnym był wyceniany średnio na 8742 zł - wynika z danych Bankier.pl udostępnionych przez serwis nieruchomości Otodom.pl. 

Ceny mieszkań na rynku pierwotnym

Ceny na rynku pierwotnym w Warszawie wzrosły w porównaniu z marcem średnio o 2,9 proc. Jeszcze większe wahania odnotował rynek pierwotny w Łodzi. Za metr kwadratowy oczekiwano w kwietniu średnio o 4 proc. więcej niż w marcu, co sprawiło, że po raz pierwszy średnie ceny przekroczyły 6000 zł/mkw.

Najbardziej stabilnym rynkiem pierwotnym w kwietniu okazał się Szczecin. Było to też jedyne miasto, gdzie odnotowano obniżkę cen. Średnia cena metra kwadratowego w porównaniu z marcem spadła o 4 zł (- 0,1 proc.) i wyniosła 6544 zł. Równie stabilnym rynkiem, ale z rosnącymi cenami okazały się Katowice. Średnia cena metra kwadratowego w porównaniu z marcem wzrosła tam o 0,2 proc. Wzrost poniżej 1 proc. odnotowano też w Krakowie (0,5 proc.) i Poznaniu (0,7 proc.). 

Co warte uwagi, w skali rocznej, ceny najmocniej wystrzeliły w Szczecinie. W porównaniu z kwietniem 2018 r. metr kwadratowy nowego mieszkania w stolicy Pomorza Zachodniego podrożał o 1432 zł więcej (28 proc.). W Gdańsku ceny r/r wzrosły o 1546 zł (20,9 proc.), Katowicach o 1065 zł (19,7 proc.), a we Wrocławiu o 1090 zł (16,5 proc.). W Warszawie metr kwadratowy w ciągu roku podrożał średnio o 735 zł (9,2 proc.)

Ceny mieszkań na rynku wtórnym

Inaczej niż na rynku pierwotnym, w przypadku rynku wtórnego za mieszkanie najwięcej oczekiwano w Warszawie. Metr kwadratowy używanego lokalu w kwietniu kosztował w stolicy średnio 10 533 zł/mkw.

Ceny na rynku wtórnym wzrosły na wszystkich analizowanych rynkach. W Gdańsku średnia cena metra kwadratowego systematycznie zbliża się do 10 000 zł. Windują ją szczególnie najmniejsze mieszkania do 38 mkw powierzchni, za które w kwietniu oczekiwano płacić 10 299 zł/mkw. W Krakowie metr kwadratowy mieszkania o takim metrażu kosztował 10 257 zł/mkw.

Najbardziej w porównaniu z marcem, ceny na rynku wtórnym wzrosły w Szczecinie. W kwietniu były wyższe o 216 zł więcej (3,7 proc.).

– Porównując rok do roku, ceny w stolicy Pomorza Zachodniego są dziś o 15 proc. wyższe. Nieco mniejszy, trzyprocentowy wzrost zanotowaliśmy w ostatnim miesiącu w Katowicach. W pozostałych miastach podwyżki sięgały od 1 do 2 proc. – komentuje Jarosław Krawczyk z Otodom.pl.

Średnie ceny ofertowe mieszkań w wybranych miastach Polski w kwietniu 2019 r. [zł/mkw.]
Miasto Metraż [mkw.] Rynek pierwotny Rynek wtórny
Średnia cena dla metrażu Średnia cena dla miasta Średnia cena dla metrażu Średnia cena dla miasta
Gdańsk 0-38 9 936 8 930 10 299 9 737
38-60 8 824 9 645
60-90 8 726 9 533
Katowice 0-38 7 099 6 484 5 996 5 568
38-60 6 377 5 520
60-90 6 233 5 465
Kraków 0-38 8 903 8 238 10 257 9 204
38-60 8 241 8 860
60-90 7 844 8 796
Lublin 0-38 6 676 5 898 6 179 5 911
38-60 5 880 5 921
60-90 5 494 5 815
Łódź 0-38 6 285 6 024 5 091 5 102
38-60 6 142 5 073
60-90 5 802 5 159
Poznań 0-38 8 107 7 450 7 920 7 133
38-60 7 391 7 197
60-90 7 195 6 569
Szczecin 0-38 6 778 6 544 6 826 5 994
38-60 6 495 5 871
60-90 6 409 5 750
Warszawa 0-38 10 091 8 742 11 487 10 533
38-60 8 517 10 315
60-90 8 505 10 404
Wrocław 0-38 8 627 7 699 9 008 7 660
38-60 7 737 7 722
60-90 7 178 7 120
Źródło: Bankier.pl na podstawie danych serwisu Otodom.pl

Choć na rynku pierwotnym ceny ofertowe rosną od sierpnia, jeśli przyjrzeć się kawalerkom, możemy zauważyć spore spadki. W Gdańsku 1-pokojowe mieszkania były w kwietniu tańsze aż o 15 proc., a w Katowicach o 9 proc.

– Z wysuwaniem daleko idących wniosków radziłbym jednak poczekać jeszcze miesiąc. Pamiętajmy, że kawalerki w tych miastach są nadal sporo droższe, niż rok temu – odpowiednio o 7 proc. i o 22 proc. – zauważa Jarosław Krawczyk.

Marcin Kaźmierczak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 23 phijk

A ja mam pytanie do tych, które głoszą o ciągłych podwyżkach cen - podajcie sensowne argumenty dlaczego miałoby się tak dziać. Z mojego punktu widzenia ceny w Warszawie pewnie będą dalej rosnąć, być może dołączy do tego Gdańsk (dynamiczny, jak na polskie warunki, wzrost ludnosci w ostatnich latach), być może np. taki Wrocław, ale poza tym nie widzę specjalnego potencjału do dalszych (większych) wzrostów. Większość dużych miast traci mieszkańców (przynajmniej według GUS), Łódź dosłownie topnieje (ponad 100 tys. mieszkańców w 20 lat !), szybko maleje liczba studentów, czyli jednej z głównych sił napędowych rynku najmu (prawie 700tys. mniej w 10 lat) i maturzystów. Rosnące ceny już ostudziły zapał inwerstorów, a jeżeli nie to wkrótce to zrobią, bo nie znajdzie się wystarczająco dużo chętnych na wynajem mieszkań po cenach które zagwarantują satysfakcjonujący zwrot z inwestycji. Na portalach z ogłoszeniami widzę sporo kawalerek < 30 metrów (a nie, wybaczcie - apartamentów), które wiszą od pół roku i pewnie jeszcze powiszą, bo nikt nie chce ich wynająć za 2k + czynsz administracyjny + rachunki. Jedynym powodem (chociaż muszę przyznać bardzo istotnym) dlaczego ceny osiągnęły aktualny pułap jest tani kredyt, przez który ludzie poczuli się zamożniejsi niż są w rzeczywistości.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 22 pikambelus

Jasiek !, do kredek.

Tak, Gdańsk Lazurowe Wybrzeże buahahahahahahahahaha. Dobry towar. Może wtedy, kiedy zarobki będą takie same.

Jasieniek zapomina o 2 bardzo ważnych kwestiach. Nie bierze pod uwagę tego, że gospodarka ma to do siebie, że raz się rozwija, a raz spowalnia lub zwija. Przyjdzie kryzys, ludzie potracą robotę i znowu ceny pójdą w dół o 10-15%, a sorry, po 2007 poszły w dół o 25%, ale wg niego tylk rosną buhahahahahaha.

Druga kwestia to wzrosty płac. Zasmucę Cię trolliku, nasza gospodarka jest prymitywna i nie da się w nieskończoność podnosić płac, jeżeli nie idzie za tym wytwarzanie wysokomarżowych towarów tylko palet, okien i mebli z płyty wiórowej. Powoli dochodzimy do momentu, gdzie biznes albo zacznie zwalniać, albo pracownicy będą musieli zgodzić się na zamrożenie płac, w przeciwnym razie trzeba będzie przerzucić wzrosty płac na cenę produktu, a wtedy przestanie on być konkurencyjny. Także tego, takie ostatnie podrygi państewka, które zbliża się do czarnej dziury.

Mógłbym jeszcze napisać o trzeciej, demografii, ale leżącego się już nie kopie ;)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
10 4 jasiek2017

hahhaha niby umiesz czytac po polsku, niby znasz jezyk ale nic nie rozumiesz. Popros rodzicow to wytlumacza Tobie jak ulozony jest Swiat, moze opowiedza Tobie jak zachowuja sie ceny nieruchomosci w dluzszym czasie. Zreszta moze wogole cos Ci wyjasnia bo masz ewidentny problem z podstawami logiki.

! Odpowiedz
1 4 hfjdj odpowiada jasiek2017

Nie ma zadnej reguly co do tego jak sie zachowuja ceny nieruchomosci w dluzszym okresie.

! Odpowiedz
1 12 pikambelus odpowiada jasiek2017

Dzieciaczku, odnieś się do tego co napisałem. W jaki sposób pensje mają cały czas rosnąć, jeżeli nie wytwarzamy produktów wysokomarżowych ? Chyba, że chodzi Ci o to, że mieszkania będę po 3 miliony za 2 pokoje, ale chleb będzie za 10 zł, a wtedy raczej ewakuowałbym się z tego kraju i kupował dolary ;)

! Odpowiedz
0 5 pikambelus odpowiada pikambelus

Już były takie czasy, gdzie po chleb jeździło się z taczką pieniędzy ;) Firmy meblarskie i okienne niestety nie mogą podnosić cały czas pensji, bo w końcu te okna staną się droższe od konkurencyjnych. Dlatego też ceny mieszkań nie mogą iść tylko do góry.

! Odpowiedz
4 0 jasiek2017 odpowiada pikambelus

dziecko poczytaj historie cen nieruchomosci, popros studenta ekonomii o wytlumaczenie podstaw podstaw i MOŻE cos zalapiesz

! Odpowiedz
0 6 pikambelus odpowiada jasiek2017

Buahahahah jaki dzban. Jak katarynka - "nieruchomości tylko drożeją". Nie, raz drożeją, raz spadają. Na dłuższą metę w Polsce drożeć mają szanse tylko w kilku miastach, a najbardziej w Warszawie. Ale i to jest wątpliwe w horyzoncie 20-30 lat przy takiej demografii. Masz rację, pewnie za 5-10 lat średnia w Krakowie czy Gdańsku będzie ok. 11-12, ale potem zacznie się demograficzny zjazd. Ciężko żeby teraz nie drożały, przy historycznej koniunkturze i niskich stopach. Popytaj się kolegów z podwórka, jaki wpływ na ceny nieruchomości mają niskie stopy. Złotówka poleci, to stopy pójdą do góry a ludzie przerzucą się na lokaty.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 6 marcint88

Przecież Warszawa już sprzedana.

! Odpowiedz
3 6 open_mind

Obserwacja cen nieruchomości i polityki sprowadza nas do krótkiego oświadczenia:
„Czuję się tak jak bym łykał pigułki szaleństwa”

https://www.youtube.com/watch?v=llgY3VBwTAo

! Odpowiedz
8 26 anna_domagalczyk

Te ofertowe wzrosty warto by było porównać ze sprzedażą, wówczas byłoby widać realne ceny płacone przez nabywców, czyli bardziej realny obraz rynku. Znalazłam takie coś http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24781209,ceny-nieruchomosci-jednak-w-gore-pierwszy-kwartal-drozszy-o.html#s=BoxOpLink. Komentarz zwyczajowy (kupujcie, taniej nie będzie), ale jest tam tabelka z cenami z 1 kw.2019, podobno na podstawie NBP. A tam - średnia cena metra za dwupokojowe w Warszawie to 7511, za trzypokojowe 7315 - versus 8720 ofertowego, i tak dalej, również dla rynku wtórnego i innych miast. Takie zestawienie życzeń ofertowych i realiów transakcyjnych byłoby ciekawe, zwłaszcza obserwacja zachowania luki - czy rozjazd cenowy między ofertami a transakcjami się powiększa czy zmniejsza.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 21 marxs

liczba komornikow i kancelarii komorniczych była w 2018r. najwyższa w historii oj łowy będą nie tyle obfite co bajeczne (ponad 90 % mieszkańców peelu nie ma prawie żadnej odłożonej kasy a więc będzie można ich dowolnie szmacić)

! Odpowiedz
23 13 jasiek2017

Mysle, ze 99% osob, ktore kupily mieszkanie w ostatnich 10 latach straci te lokale

! Odpowiedz
12 24 fred_

Ktos ponizej napisal cos o polskich metropoliach. Nie ma w Polsce metropolii. Nie powiecie chyba za Warszawa to metropolia. O miescinach typu Gdansk, Wroclaw czy poznan nawet nie wspominam bo to malutkie miescinki wielkosci paru Km x pare km. Nie osmieszajcie sie.

! Odpowiedz
4 12 hfjdj

Definicje przeczytaj.

! Odpowiedz
9 4 fred_ odpowiada hfjdj

Definicje czego? "metropolii polskiej"? Sorry ale naszym miastom do metropolii daleko, oj bardzo daleko. Sa to "Metropolie", ktore mozna przejechac z jednego konca na drugi, w nocy bez korkow, w 30 min. To nazywasz duzym miastem?

! Odpowiedz
6 6 hfjdj odpowiada fred_

Definicje metropolii sobie przeczytaj.

! Odpowiedz
4 33 skasowane_konto

ceny kosmiczne, będzie jak w usa, ludzie zaczną żyć jak zwierzęta w przyczepach, żeby nie płacić absurdalnych cen za wynajem.

! Odpowiedz
8 20 bt5

Do jasiek 2017. Pewne zwyżki w cenach mieszkań dotyczą właściwie tylko 5-tki najbogatszych miast. Reszta kraju leży, no bo nikt mi nie powie że o szaleństwie zakupów świadczy dopisek w reklamie dewelopera "Przyjdź negocjuj cenę". Co do wzrostu cen najmu przy rosnących cenach mieszkań to fakt jest takie zjawisko na zachodzie ,ale na podstawie danych z Polski trudno to zaobserwować, tu dane z bankiera podawane cyklicznie na ten temat nie podają wzrostów najmów. W krajach zachodnich te wysokie ceny najmu wcale nie przekładają się na zwiększone zyski bo masy ludzi po prostu nie stać na najem, firmy od mieszkań na i prywatni landlordzi mają wiele pustych lokali bo algorytm komputerowy wyrzuca chętnych z marnymi zarobkami i jeszcze pracą bez stałego kontraktu. Ceny śpiewane mogą być bardzo wysokie wynikające kalkulacji z odpowiednią rentownością i co z tego jak mało kogo stać. A co do wzrostu zarobków w Polsce to naprawdę nie wiem gdzie ty widzisz przesłanki. Polska gospodarka nie ma możliwości zwiększenia marż bo produkuje prymityw. Marże w polskim przemyśle spadły przez ostatnie 10 lat o 18.6 %. Dalej już firmy nie mają możliwości zjazdu z marżami na poczet wzrostu płac bo nie będą nic zarabiać a to oznacza likwidację biznesu. Cen eksportowych też w zakresie wyrobów niskiego przetworzenia nie idzie zwiększać bo zawsze się znajdą tańsi dostawcy. Płace w całej gospodarce są zawsze pochodną płac w sektorze przemysłowym. Reszta to przekładanie z kieszeni do kieszeni. A co do budownictwa to mimo historycznie niskich stóp procentowych w Polsce czyli paliwa napędowego rynku budowlanego , to koniunktura w tej branży zanotowała duży spadek. Niskie stopy niewiele na dłuższą metę były w stanie napędzać popyt gdy 70% Polaków nie ma zdolności kredytowej. Takie osoby nie wynajmą też mieszkania gdy cena tego jest jeszcze droższa niż rata kredytu. W Irlandii, gminy to rozwiązują po prostu w ten sposób że pobudowane za środki unijne sale gimnastyczne przy wyludnionych z braku dzieci szkołach dzielą duktami na mieszkania dla biednych pracujących.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 4 jasiek2017

Napociles sie przy poscie ale nie masz pojecia o czym piszesz. Im gorzej tym lepiej. Jeszcze powinienes dopisac przewodnie haslo ekonomicznych guru: Polska w ruinie.

! Odpowiedz
11 19 dziki_losos

Ja myślę, że to do końca nie jest bańka cenowa, i że póki co jest faktyczny popyt na te mieszkania od użytkowników końcowych. Jednak znajdujemy się w dość specyficznej sytuacji - po mocnej urbanizacji z lat 70-tych i ekonomicznej niestabilności lat 80-tych i 90-tych, skończyliśmy z miastami złożonymi z bloków z wielkiej płyty, w których niewiele młodych osób chce kupować mieszkania dla siebie. Uważam, że jest rozjazd nie tyle ilościowy, co jakościowy, i stąd: stare mieszkania są skupowane przez inwestorów na wynajem (widzieliście takie karteczki: "drodzy sąsiedzi, kupię mieszkanie w tej okolicy"? przecież osoba prywatna nie zleci druku 1000 sztuk takiej ulotki tylko dlatego, że szuka mieszkania...), podczas gdy młodzi wolą iść po kredyt na nowe, które mogą sami urządzić.
Myślę, że niedługo (3 lata) kupowanie na wynajem całkowicie wygaśnie, bo nasz rynek najmu nie jest aż tak chłonny (a stopy procentowe powinny trochę wzrosnąć, ok. 0.75pp). Z powodu niskiej dzietności w perspektywie 15 lat powinny mocno tanieć mieszkania z rynku wtórnego, co spowoduje też spadek cen nowych lokali.
W mniejszych miastach powinna następować w tym czasie konsolidacja cen. Ceny mieszkań i domów w miastach < 100 000 (poza aglomeracjami) i na wsiach będą głównie dyktowane cenami gruntów, robocizną i materiałami, a mniej popytem w miastach, więc różnica powinna się powiększać.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
21 9 jasiek2017

hehehe chlopie najem bedzie rosl im drozsze beda mieszkania.

! Odpowiedz
3 14 hfjdj odpowiada jasiek2017

Nie prawda poniewaz na rynku nieruchomosci jest spekulacja a na rynku wynajmu nie ma. Juz kilka razy wykazano ci ze sie mylisz i po co jeszcze piszesz.

! Odpowiedz
12 4 jasiek2017 odpowiada hfjdj

hahaha wykaza, ze sie myle hahahah trole swoje a zycie swoje i tyle w temacie

! Odpowiedz
3 7 hfjdj odpowiada jasiek2017

raczej logika swoje trole swoje.

! Odpowiedz
1 28 1as

Postępuje coraz większe rozwarstwienie pomiędzy największymi metropoliami, a resztą kraju.

! Odpowiedz
8 20 jasiek2017

Wg mnie tak bedzie przez nastepne lata. Juz obecnie za moje mieszkanie w duzym miescie moge bez problemu kupic w osciennym miescie dom z ogrodem w centrum miasta. Dom 2 x wiekszy od mieszkania.

W przyszlosci bedzie tak: miasto do 100 tys mieszkancow dom z ogrodem w centrum miasta cena np 700 tys. Duze miasto, mieszkanie 2 pokojowe 700 tys.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
15 12 marek11311

W ostatnich 2 latach mieliśmy sytuację w której reszta kraju goniła metropolie. To dało mocny fundament do dalszych zwyżek. Dzisiaj ponownie metropolie się odbijają. Do czterech lat ceny będą około 50% wyższe. Jest to sytuacja analogiczna dla lat okolice roku 2000. Mieszkanie 3 pokoje w Gdańsku kosztowało ~120tys - stan deweloperski.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 10 jasiek2017 odpowiada marek11311

Jesli piszesz o Gdansku to wzrost o ponad 20% jest bardzo duzy w skali roku. Troche jestem zaskoczony. Myslalem, ze to bedzie moze 10-13% a tu ponad 20. Nie wiem czy w 4 lata ceny pojda o 50% ale po tym co widac wszystko jest mozliwe. Jak pisalem wczesniej za 5 lat minimalna to bedzie ok 3 tys brutto. W budowlance i wykonczeniowce 2 x tyle wiec cena np w Gdansku moim zdaniem dobije do 15 tys i to bedzie norma.

Kiedy z 5 lat temu mowilem znajomym, ze Gdansk (ceny mieszkan) bedzie takim polskim Hamburgiem, Sopot polskim Lazurowym Wybrzezem a Warszawa polskim Londynem to sie smiali. Juz sie nie smieja tylko otwieraja szeroko oczy.

Wg mnie podwyzki cen m2 zaleza od wzrostu plac w Polsce a te poki co w najblizszych latach beda szly do gory. NBP takze nie podwyzsza % co skutecznie zacheca do brania kredytow.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
26 17 jasiek2017

Kilka dni temu byl artykul o tym, ze bedzie fundusz gwarancyjny ze skladkami od deweloperow. Oczywistym jest, ze przelozy sie to na ceny mieszkan.
Od lat powtarzam, kupuj bo taniej juz nie bedzie. I od lat mam racje. Byly jakies chwilowe zawirowania ok 10 lat temu ale tendencja jest tylko w gore.
I za 10 i 20 lat bedzie tak samo. Wszelkiej trolowni proponuje kupic i nie udawac madrzejszego niz rynek.
Kazda osoba, ktorej to doradzilem jest bardzo zadowolona i szczesliwa, ze kupila za 5-7 tys podczas gdy obecnie kupic za 9 jest bardzo ciezko a uzywke za min 12 tys.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
19 21 marek11311

Ta bańka mieszkaniowa - to jest flak, który kiedyś będzie dopiero pompowany. Na razie to ciągle go łatają po kryzysie z przed 10 lat. A dowodzi tego duża ilość kupowanych mieszkań za gotówkę jak i ciągłe gadanie o bańce. Rynek bańki - oznaka tego rynku - wszyscy kupują bo nie będzie już taniej. Kupują za kredyty. Teraz mamy problem z inflacją która napędza ceny. Jak się rozpęta - to dopiero początki - to ceny wcisną nas w fotele.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 16 fjestis

Całkowita racja z opinią o wpływie inflacji. Dodałbym jeszcze zniesienie WIBOR-u oraz podniesienie stóp procentowych.

Co do kupowania za gotówkę, sądzę, że ta "hossa" jakiś czas temu się skończyła.

! Odpowiedz
18 5 jasiek2017 odpowiada fjestis

Wg mojej oceny ludzie maja co raz wiecej gotowki tylko, ze czekaja na zakup. Jak znowu gremialnie ceny zaczna rosnac (mimo, ze i tak rosna) to gotowka zaleje rynek i wzrosty jak w Gdansku czy Szczecinie beda przez kilka lat norma.

! Odpowiedz
23 21 trooper

Płace robotników budowlanych/architektów itp rosną, to nie ma bata, ceny nowych mieszkań muszą rosnąć. Tylko jakiś poważny kryzys finansowy i mocny wzrost bezrobocia może ten trend odwrócić.

! Odpowiedz
19 14 jasiek2017

Powiedz to trolom uwazajacym, ze deweloper zarabia na mieszkaniu 40 czy 60% hahahhahaa
Za 5 lat minimalna pensja spokojnie zblizy sie do 3 tys brutto. Robotnik budowlany bedzie zapewne mial 6-10 tys jako norma. A ceny m2? Pewnie w najdrozszych miastach cena ponizej 15 tys bedzie ewenementem

! Odpowiedz
1 10 kmierz odpowiada jasiek2017

Nie wiem na ile to opracowanie jest rzetelne (na podstawie raportów NBP), ale skoro 26% ceny to zysk, to marża będzie jakieś 35%. Ale to by się zgadzało - coraz więcej PMU na coraz mniejszej powierzchni, coraz podlejsza jakość to i marżę mogą utrzymywać.

! Odpowiedz
0 2 kmierz odpowiada kmierz

https://miastojestnasze.org/1-4-ceny-nowo-oddawanych-do-uzytku-mieszkan-to-zysk-dewelopera/

! Odpowiedz
11 10 ziom80

Kupię urządzoną kawalerkę w gdańsku dzielnice przymorze (tylko nie falowiec) , żabianka .
Jestem skłonny zapłacić 300-320 k .

! Odpowiedz
5 7 jasiek2017

Czyli jestes sklonny dac ok 10 tys/m2. Znajdziesz ale beda to stare budynki 30-40 letnie albo i starsze.

! Odpowiedz
13 14 marclim

Dlaczego nie ma Olsztyna?

! Odpowiedz
7 28 specjalnie_zarejstrowany1

Rzeszowa i Przemysla tez nie ma. Nie wspominajac nawet Stuposianow.

! Odpowiedz
7 20 ziom80

Nie ma Nowej wsi i Dąbrówki . Skandal.

! Odpowiedz
4 17 1a2b

Bo gdyby był Olsztyn to by się P.T. publiczność dowiedziała za ile można wybudować mieszkanie. I to by się nijak nie bilansowało z Warszawą, Gdańskiem czy Krakowem. Bo jakby publisia wykoncypowała, że w Olsztynie materiały i praca kosztują tyle samo to by się mogła wkurzyć.

! Odpowiedz
6 15 jasiek2017 odpowiada 1a2b

I wszyscy przeprowadziliby sie do Olsztyna hahahhahaha

! Odpowiedz
4 10 1a2b odpowiada jasiek2017

nie o to chodzi, kombinuj dalej

! Odpowiedz
5 31 fjestis

W większości przypadków deweloper nie chce w ogóle zejść z ceny. Maksymalnie 3% po wielkich negocjacjach. Jest za drogo.

W Szczecinie ceny nie spadły. Wzrosły do poziomu zwyczajnie absurdalnego w porównaniu z ofertą tego miasta, i utrzymują się.

! Odpowiedz
6 53 no_comment

Robienie analizy na podstawie: a) cen ofertowych b) ofert z całego miasta (i apartamenty w centrum i blokowiska na zadupiach) może pokazywać co najwyżej bardzo ogólny trend (bo równie dobrze ceny mogą być takie same ale jest np. więcej ofert z peryferii i średnie ceny są niższe) więc podniecanie się, że cośtam wzrosło o parę procent czy spadło to poważne nie jest

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
20 39 palestrina

od ponad 10 lat słyszę o bańce na rynku mieszkań, w pod koniec 2006 kupiem pieszkanie w wawie za 4950/m2 na bemowie - i słyszałem wtedy nie kupuj bo jest na górce, oh ta banka na rynku mieszkan jaka ona silna i peknąc nie chce

! Odpowiedz
3 32 trooper

Pękła już 2 razy po drodze, tylko nikt za bardzo nie zauważył.

! Odpowiedz
20 82 bankierkomentuje


NIE DAJCIE SIE OSZUKIWAC naganiaczom piszącym artykuły na zamówienie deweloperów.


Ostatnio odwiedziłem 5 biur deweloperów w Warszawie gdzie życzą sobie od 9 tys do 12 tys za m2. Na dzień dobry 5-7% zniżki oferują bez mrugnięcia okiem.
Bylem tez w jeden z popularnych miejsc nad morzem i 8% na dzień dobry.

Jak zwykle ten sam naganiacz p. Kaźmierczak przechodzi sam siebie w swoich wypocinach.
Dynamika sprzedaży w I kw 2019 w przypadku niektórych deweloperów była rzędu (-60%), przybyło mieszkań na wynajem (liczba w Warszawie się podwoiła i bardzo dużo stoi ich pustych bo ludzie życzą sobie niebotycznych czynszów które dadza im ROI netto 8% bo tak nawciskal kitu deweloper. Niestety rynek to zweryfikowal i mogą dostać czynsz który da ROI rzędu 3.8% do 4% i zabolalo wiec nie zmieniają kwoty najmu i czekają. Poczekają z 8-12 mcy to rura im zmięknie i zastanawia się co chcą robić. Wiele osób zrezygnowało z zakupu bo ROI jest bardzo niski bo ceny tak poszybowały do gory ze sie nie oplaca kupowac.

Postoja niesprzedane i nawisające mieszkania jeszcze z 2 kwartały to spadki cen nie beda 7-8% na dzień dobry a 15% a jezeli przyjdzie kryzys na rynkach finansowych to spadki mogą być jeszcze większe rzędu 20%.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 34 piwic

Artykuł wyrażnie zaznacza, że mowa o cenach ofertowych, od których ceny transakcyjne są niższe o ok 10%, więc nic dziwnego, że oferowano Ci niewielkie rabaty.

! Odpowiedz
15 8 jasiek2017 odpowiada piwic

Ja mysle, ze jak pocisniesz to deweloper zejdzie 40-70%. Wszyscy wiedza, ze dew ma 90% zysku z kazdego mieszkania

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne