Ceny mieszkań w Trójmieście biją rekordy. Nawet o 60 proc. w górę w pięć lat

redaktor Bankier.pl

Średnio o połowę - od 42 do nawet 62 proc. podrożały w ciągu ostatnich pięciu lat mieszkania w Gdańsku i Gdyni – wynika z analizy Bankier.pl. Oznacza to, że nominalnie kupujący musieliby płacić za metr kwadratowy nawet o przeszło 3000 zł więcej niż przed pięcioma laty. Z jeszcze większym animuszem rosły stawki ofertowe dyktowane zarówno przez deweloperów, jak i sprzedających używane mieszkania.

Choć zainteresowani kupnem mieszkania w Gdańsku i Gdyni nie doświadczyli w ostatnim roku najmocniejszych na tle kraju wzrostów cen transakcyjnych, to inaczej rzecz się ma, jeśli prześledzimy stawki w dłuższej perspektywie. I to właśnie uczyniliśmy.

Mieszkania z drugiej ręki w Gdańsku podrożały w ciągu pięciu lat o 61,6 proc.
Mieszkania z drugiej ręki w Gdańsku podrożały w ciągu pięciu lat o 61,6 proc. (fot. FORUM / )

Ceny mieszkań w Trójmieście na rynku pierwotnym

W pierwszym kwartale 2020 r. średnia kwota, jaką płacono w Gdańsku za nowe mieszkanie od dewelopera, wyniosła 8741 zł/mkw. (+1,8 proc. k/k). Plasując stolicę woj. pomorskiego na drugim miejscu wśród najdroższych rynków pierwotnych w Polsce.

(fot. Bankier.pl / )

Stawki jakie wpisywano w aktach notarialnych w I kw. 2020 r. były średnio o 5,8 proc. wyższe od notowanych w I kw. 2019 r. Wzrost w skali dwuletniej wyniósł 20,5 proc., a w trzyletniej 35,9 proc. Jeśli z kolei weźmiemy pod uwagę średnią cenę transakcyjną obowiązującą w pierwszym kwartale 2015 r. (5951 zł/mkw.) i zestawimy ją ze średnią kwotą płaconą w I kw. 2020 r., okaże się, że Gdańsk w ciągu ostatnich pięciu lat doświadczył największego wzrostu cen spośród największych polskich miast – o blisko połowę (46,9 proc.).

Przyglądając się rocznym wzrostom cen, te najmocniej poszybowały pomiędzy I kw. 2018 a I kw. 2019 r. – średnio o 13,9 proc. Spadek stawek statystycy Narodowego Banku Polskiego zanotowali jedynie pomiędzy I kw. 2016 a I kw. 2017 r. Był on jednak nieznaczny i wyniósł 0,3 proc.

Biorąc pod uwagę relację kwartalną, ceny transakcyjne w stolicy woj. pomorskiego rosną nieprzerwanie od IV kw. 2018 r. Wówczas podskoczyły aż o 9,1 proc., by w kolejnym kwartale przebić barierę 8000 zł/mkw. i systematycznie zmierzać ku poziomowi 9000 zł/mkw.

Ceny transakcyjne mieszkań w Trójmieście (2015 – 2020)

Kwartał

Gdańsk

Gdynia

Rynek pierwotny

Rynek wtórny

Rynek pierwotny

Rynek wtórny

I 2015

5 951

5 166

5 778

4 874

II 2015

5 749

5 113

6 162

5 126

III 2015

6 089

5 114

6 710

4 962

IV 2015

6 031

5 441

6 334

4 879

I 2016

6 452

5 364

6 209

4 699

II 2016

6 185

5 521

6 391

5 155

III 2016

6 283

5 555

6 631

5 030

IV 2016

6 481

5 610

6 975

5 141

I 2017

6 430

5 778

6 710

4 971

II 2017

6 501

6 030

6 732

5 754

III 2017

6 816

6 065

7 175

5 799

IV 2017

6 829

6 337

6 902

5 920

I 2018

7 255

6 485

6 851

6 098

II 2018

7 543

6 625

7 080

6 428

III 2018

7 257

7 149

7 418

6 562

IV 2018

7 915

7 508

7 803

6 743

I 2019

8 262

7 351

7 990

6 810

II 2019

8 288

7 823

8 181

7 081

III 2019

8 534

7 687

8 321

7 299

IV 2019

8 585

8 268

8 027

7 384

I 2020

8 741

8 347

8 251

7 700

Źródło: Bankier.pl na podstawie danych NBP

Z podobną sytuacją mamy do czynienia na północy Trójmiasta, w Gdyni. Tam w I kw. 2020 r. za nowe mieszkanie płacono średnio 8251 zł/mkw. (+2,8 proc. k/k), co było piątym wynikiem w kraju. Poza wspomnianym Gdańskiem i najdroższą Warszawą więcej za mieszkania od deweloperów płacono jedynie w Krakowie i Wrocławiu.

(fot. Bankier.pl / )

W skali rocznej średnia cena transakcyjna w Gdyni głównie za sprawą korekty z końca 2019 r. wzrosła jedynie o 3,3 proc., co sprawiło, że była ona jednym z najbardziej stabilnych rynków pierwotnych w Polsce. Jeśli jednak średnią stawkę z I kw. 2020 r. porównamy z notowaną dwa lata temu i wcześniej, zauważymy podobną tendencję jak w Gdańsku. W ciągu dwóch lat średnia kwota wpisywana w akcie notarialnym wzrosła o jedną piątą (20,4 proc.), a w porównaniu z I kw. 2016 r. o jedną trzecią (32,9 proc.), a w relacji do pierwszych trzech miesięcy 2015 r. o 42,8 proc.

Najbardziej wyraźny wzrost cen w skali roku przyniósł w Gdyni I kw. 2019 r. Wówczas w relacji do I kw. 2018 r. płacono aż o 16,6 proc. więcej – średnio 7990 zł/mkw. Mimo tak znacznego wzrostu Gdynia była już wówczas tańszym rynkiem pierwotnym od gdańskiego. Palmę pierwszeństwa tego niechlubnego dla szukających własnego „M” rankingu straciła ostatecznie na rzecz większego sąsiada w IV kw. 2018 r.

Ceny mieszkań w Trójmieście na rynku wtórnym

Zarówno w Gdańsku, jak i Gdyni niższe stawki obowiązują na rynku wtórnym. Notowany w ciągu ostatnich pięciu lat wzrost cen używanych mieszkań był jednak znacznie bardziej dotkliwy dla kupujących.

(fot. Bankier.pl / )

Za używane mieszkanie w Gdańsku w I kw. 2020 płacono średnio 8347 zł/mkw. (+1,0 proc. k/k) – średnio o 13,6 proc. więcej niż rok wcześniej, 28,7 proc. więcej niż w I kw. 2018 r., 55,6 proc. więcej niż w I kw. 2016 i aż o 61,6 proc. więcej w relacji do I kw. 2015 r., kiedy w aktach notarialnych wpisywano średnio 5166 zł/mkw., a więc nominalnie o ponad 3000 zł/mkw. mniej.

Już trzeci rok z rzędu pierwszy kwartał przynosi dwucyfrowy wzrost stawek transakcyjnych w skali rocznej. Z podobnym wzrostem (13,4 proc.) mieliśmy do czynienia w I kw. 2019 r., zaś w I kw. 2018 r. roczny wzrost średniej ceny używanego mieszkania wyniósł 12,2 proc.

(fot. Bankier.pl / )

Mieszkania sprzedawane na rynku wtórnym w Gdyni są już blisko od pięciu lat tańsze od lokali usytuowanych w Gdańsku. W skali kraju drożej jest jeszcze tylko w Warszawie i Krakowie. W I kw. 2020 r. w Gdyni płacono średnio 7700 zł/mkw. (+4,3 proc. k/k). Kwota ta była o 13,1 proc. wyższa od notowanej w I kw. 2019 r. i aż o 63,9 proc. wyższa niż w I kw. 2016 r., czyli momencie, gdy stawki w Gdyni były najniższe w ciągu ostatnich pięciu lat.

Średnia cena transakcyjna płacona za używane mieszkanie w Gdyni rośnie nieprzerwanie od II kw. 2017 r. Wówczas na gdyńskim rynku wtórnym średnia stawka w relacji kwartalnej wzrosła aż o 15,7 proc. z 4971 zł/mkw. do 5754 zł/mkw. Mimo tego nominalnie i tak była o blisko 2000 zł/mkw. niższa niż na początku 2020 r. Patrząc na skalę roczną, średnia kwota wpisywana w akcie notarialnym najmocniej wzrosła pomiędzy I kw. 2017 a I kw. 2018 r. – o 22,7 proc.

Rozbudzone apetyty sprzedających

W Trójmieście nie słabnie także zapał sprzedających w windowaniu średnich cen ofertowych, czyli tych, które możemy zobaczyć w ogłoszeniach. Z uwagi na możliwości negocjacyjne kupujących są one wyższe od cen transakcyjnych, czyli wpisywanych w aktach notarialnych.

I tak w Gdańsku w marcu 2020 r., w oparciu o dane Bankier.pl udostępnione przez serwis Otodom.pl, deweloperzy oczekiwali średnio 9546 zł/mkw. – o 1,2 proc. więcej niż w lutym i o 18,4 proc. więcej niż w marcu 2019 r. Wzrost średniej stawki ofertowej w relacji dwuletniej był jeszcze wyższy i wyniósł 38,8 proc.

Zarówno w ciągu roku jak i dwóch lat najmocniej w górę poszły oczekiwania deweloperów wobec mieszkań o powierzchni od 38 do 60 mkw., które w marcu 2020 r. wyceniano średnio na 9761 zł/mkw. – o 27,6 proc. wyżej niż w marcu 2019 r. i o 46,6 proc. wyżej w relacji do marca 2018 r.

Kolejne rekordy z miesiąca na miesiąc biją także stawki dyktowane za najmniejsze mieszkania o powierzchni do 38 mkw., które w marcu 2020 r. były wyceniane średnio na 11 231 zł/mkw., jedynie nieznacznie niżej niż na warszawskim rynku pierwotnym.

Jeszcze mocniej w ciągu ostatnich lat zwiększyły się oczekiwania osób sprzedających używane mieszkania w Gdańsku. W marcu 2020 r. za takie lokale oczekiwano średnio 10 598 zł/mkw. – o 10,2 proc. więcej niż rok wcześniej i aż o 52,4 proc. więcej niż w marcu 2017 r.

W przypadku używanych mieszkań najmocniej skoczyły stawki dyktowane przez osoby sprzedające mieszkania o powierzchni od 60 do 90 mkw. Te w marcu 2020 r. były wyceniane średnio na 10 234 zł/mkw., co było wynikiem o 11 proc. wyższym względem marca 2019 r. W porównaniu z marcem 2018 r. wzrost wyniósł 31 proc., a w relacji do marca 2017 r. o 53,1 proc.

Marcin Kaźmierczak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 kdzm

Rotfl, 1000zl pum za działkę, zapomniałeś o 1000zł pum za bentleye dla zarządu.

! Odpowiedz
2 8 kqq

Na przekór poniszym komentarzom, ceny jednak cały czas rosną nawet w kwietniu, czego potwierdzeniem jest i ten napisany artykuł i wykresy cen z rynku pierwotnego jak i wtórnego

https://dom.trojmiasto.pl/barometr/df,2019-10-01,dt,2020-04-01.html

! Odpowiedz
3 8 denim292

Ktoś chciał by napisać że nie było bańki na rynku nieruchomości?
Mowisz-masz! Artukuł wyjaśniający czym była bańka 2007

https://biznes.interia.pl/nieruchomosci/news-postepujaca-drozyzna-w-mieszkaniowce-a-banka-cenowa-co-ma-ws,nId,4333774

Postępująca drożyzna w mieszkaniówce a bańka cenowa. Co ma wspólnego jedno z drugim?

W ostatnim czasie bodaj najbardziej poruszającym krajowe media tematem, i to nie tylko w ramach problematyki nieruchomościowej, jest kwestia rzekomo coraz mocniej pompowanej bańki cenowej na rodzimym rynku mieszkaniowym. Czy mieszkaniówce faktycznie grozi powtórka z lat 2006-2008, a w konsekwencji koniunkturalne załamanie?

Punktem wyjścia do powszechnej już dyskusji na przedmiotowy temat stał się mocno przyśpieszony od trzech lat wzrost cen mieszkań, widoczny przede wszystkim na rynku pierwotnym, ale w równej mierze odnoszący się do lokali z drugiej ręki. Gdy w ostatnich miesiącach stawki za mkw. nominalnie osiągnęły lub w wybranych lokalizacjach podjęły próbę przekroczenia poziomów ze szczytu poprzedniej hossy sprzed 12 lat, niejako sam z siebie zrodził się medialny dylemat bańki cenowej.

Bez płaszczyzny porównania
Sęk w tym, że według danych zebranych przez RynekPierwotny.pl takich jak: warunki rynkowe, realia gospodarcze, stan zaawansowania regulacji rynku nieruchomości czy wreszcie poziom jego dojrzałości i wyedukowanie uczestników z lat 2006-2008, to dokładnie odwrotność tego, co krajowa mieszkaniówka wraz z całym swoim otoczeniem prezentuje obecnie.

Cieplarniane warunki do wykreowania pamiętnego, pierwszego w rodzimych realiach gospodarczych mieszkaniowego bąbla spekulacyjnego stworzył w głównej mierze sektor bankowy, który - działając praktycznie bez jakichkolwiek prawnych regulacji i ograniczeń w kwestii kredytowania zakupów mieszkaniowych, ale przede wszystkim przy feralnym deficycie zdrowego rozsądku - poszedł na tzw. całość, nie licząc się zupełnie z ryzykiem własnym czy też swoich klientów. Udzielanie na masową skalę niskooprocentowanych kredytów mieszkaniowych denominowanych/indeksowanych w obcych walutach bez wkładu własnego, za to często z LtV* dochodzącym do 130 proc., musiało doprowadzić do zakupowej histerii, skutkującej rekordową nierównowagą rynkową pomiędzy popytem a podażą. W efekcie od pierwszych symptomów koniunkturalnego ożywienia w roku 2004 do szczytu hossy w 2008 ceny mieszkań w Polsce poszybowały średnio o około 150 proc.

Z kolei deweloperzy nie będąc w stanie dostarczyć na rynek adekwatnej do lawinowo rosnącego popytu ilości mieszkań, windowali w najlepsze ceny tych posiadanych w ofercie, co jednak paradoksalnie zamiast ograniczyć popyt nakręcało go jeszcze bardziej. Zbyt wielu amatorów własnego "M" naraz chciało bowiem wskoczyć do odjeżdżającego pociągu.

Na ogromną skalę rozwinęła się spekulacja, nie tylko samymi mieszkaniami w postaci cesji rezerwacji itp., ale także ta giełdowa, która za główny cel wzięła sobie akcje notowanych na GPW deweloperów. Koronnym przykładem są tu walory giełdowego weterana Polnordu, których kurs w okresie zaledwie kilkunastu miesięcy na przełomie 2006/2007 wzrósł z niespełna 5 zł do 325 zł, czyli, bagatela, o 6800 procent (!).

Co ciekawe, niezwykle trudno w tamtych czasach było o jakiekolwiek sygnały ostrzegawcze przed przegrzaniem rynkowym czy jakąś bańką. Wręcz przeciwnie, media dodatkowo podgrzewały atmosferę zakupowej euforii, wieszcząc rychłe zrównanie cen mieszkań w krajowych metropoliach z tymi europejskimi, bodajże z Madrytem na czele. Z kolei analitycy giełdowi na szczytach hossy akcji deweloperów często ponownie rekomendowali ich kupno z niebotycznymi cenami docelowymi (Polnord - 600 zł), czasami tuż przed samym krachem z jesieni 2008 r. Natomiast latem tego roku, gdy kurs CHF/PLN spadł na krótko poniżej historycznego poziomu 2 zł, z w pełni wiarygodnych źródeł pojawiły się analizy, odczytujące ten fakt jako absolutnie pewny sygnał pogoni rodzimej waluty za parytetem z helwecką, zachęcając tym samym rodaków do beztroskiego zadłużania się we franku, czyli de facto gry na "nieruchomościowym forexie".

W sumie diametralne różnice, przy braku jakichkolwiek analogii obecnej sytuacji do tej sprzed lat dwunastu, czynią jakiekolwiek porównania ówczesnych cen mieszkań z obecnymi, całkowicie bezzasadne z analitycznego punktu widzenia.

Na tropie spekulacyjnej bańki
Prawdopodobnie bardzo trudno byłoby wskazać sytuację w historii rynków, kiedy to faktycznemu kreowaniu bańki spekulacyjnej towarzyszyłoby - podobne do widocznego obecnie w kraju - medialne larum intensywnie przed taką bańką ostrzegające. Przykładem świetnie obrazującym skutki tego typu aktywności tropicieli baniek jest nie tak dawna sytuacja S&P500, czyli głównego indeksu giełdy nowojorskiej.

Jak przypomina portal RynekPierwotny.pl, dokładnie pięć lat temu - na przełomie 2013/2014 roku - w zagranicznych, a następnie także krajowych mediach bardzo intensywnie była lansowana teza o bańce spekulacyjnej na NYSE, która miała zaowocować krachem i spadkiem indeksów o 30-40 proc. praktycznie z dnia na dzień. S&P500 po pięcioletniej nieprzerwanej hossie osiągnął wówczas poziom ok. 1850 pkt. Różnego typu wyszukane metody badawcze w rodzaju opracowanych logarytmicznych modeli bańki spekulacyjnej, zaawansowanych modeli matematycznych czy wreszcie gruntowna i jakże fachowa analiza wskaźników giełdowych jednoznacznie potwierdzały tezę o zbliżającej się rynkowej katastrofie, która miała być tylko i wyłącznie kwestią czasu. Z jakim skutkiem? Ano z takim, że od tamtej chwili do dziś S&P500 nieprzerwanie rośnie o kolejne 80 proc., bijąc kolejne historyczne wartości, z tą najnowszą na poziomie 3392 pkt. O czym może świadczyć ten przykład?

Zakłócony cykl koniunkturalny, czyli cenowy paradoks
Rynek nieruchomości należy do rynków, których cykliczność jest jedną z najbardziej charakterystycznych cech. Po rekordowym sprzedażowo na rynku pierwotnym 2017 r., wydawało się że krajowa mieszkaniówka po "standardowych" pięciu latach prosperity wkracza w fazę spowolnienia. Tego typu oczekiwania potwierdził 2018 r., w trakcie którego kontraktacja deweloperów mieszkaniowych zniżkowała o kilkanaście procent.

Umiarkowany trend spadkowy sprzedaży nowych mieszkań miał być kontynuowany także w roku ubiegłym. Jednak jego rewelacyjna końcówka zadecydowała o wyniku minimalnie dodatnim rdr, wobec czego rok 2019 okazał się drugim po 2017 r. najlepszym sprzedażowo na rodzimym mieszkaniowym rynku pierwotnym. Co więcej, pomimo mało optymistycznych prognoz, także rynek hipotek cudownie eksplodował do rekordowych od lat statystyk udzielonych kredytów mieszkaniowych. Pytanie, skąd ten stan rynkowej euforii zakupów w kolejnym, siódmym już roku koniunkturalnej prosperity.

Otóż rok 2019 jako wyborczy zaowocował kolejnym pakietem rządowych deklaracji transferów socjalnych połączonych z wyznaczeniem ścieżki wzrostu płacy minimalnej w tempie dotąd niespotykanym w 30-letniej historii III RP. W ten sposób beneficjenci programu 500+ doczekali się dopłat na pierwsze dziecko, młodzi Polacy zwolnienia z PIT, emeryci dodatkowej emerytury, a najmniej zarabiający rodacy perspektywy pensji brutto w wysokości 4 tys. zł już w 2024 r. I to ten ostatni czynnik najprawdopodobniej poważnie zakłócił bieg cykli koniunkturalnych w mieszkaniówce poprzez swoiste odwołanie cyklicznego spowolnienia. Tym samym najprawdopodobniej bardzo poważnie zaważy na koniunkturze rynkowej w najbliższych latach. Rynek kupuje przyszłość, a przyszłość to - za sprawą silnie przyspieszonego wzrostu płac - także silnie przyspieszony wzrost cen. Wygląda więc na to, że w kraju na dobre ruszył wyścig po wciąż "tanie" w dobie nieruchomościowej drożyzny mieszkania. Ot, taki cenowy paradoks...

"Kupuj! - taniej nie będzie" reaktywacja
Ceny mieszkań zależą od szeregu czynników, ale tym głównym, pełniącym rolę zasadniczego elementu fundamentów mieszkaniówki są krajowe zarobki oraz ich zmiana w czasie. W trakcie pięciolatki boomu z lat 2004-2008 średnia płaca w Polsce wzrosła o 28,5 proc., minimalna o 36,6 proc., natomiast ceny nowych mieszkań wystrzeliły o prawie 150 proc. Tym samym dynamika ich cen przekroczyła dynamikę płac aż pięciokrotnie, co musiało skutkować oderwaniem wyceny od fundamentów rynkowych, katastrofalną nierównowagą popytowo-podażową, a w konsekwencji wyhodowaniem bąbla spekulacyjnego (patrz wykres).

Jak przypomina RynekPierwotny.pl, z kolei w trakcie sześciu lat obecnej prosperity (2014-2019) średnia płaca zwyżkowała o 31 proc., minimalna o 34 proc., natomiast średnia stawka za mkw. lokum z pierwszej ręki w siedmiu głównych ośrodkach kraju od dołka z 2014 r. do końca 2019 r. poszła w górę o dokładnie jedną trzecią (33,3 proc.). W ten sposób od 2011 r., gdy to sytuacja po poprzedniej "super hossie" powróciła do normalności, dynamika cen mieszkań utrzymuje się dokładnie pomiędzy dynamiką płacy średniej a minimalnej (patrz wykres). W powiązaniu z niemal perfekcyjnie utrzymywaną przez deweloperów równowagą popytowo-podażową, trudno tu dostrzec jakiekolwiek symptomy kreowania bańki cenowej, czy też początków odrywania cen od fundamentów.

Jeśli ta korelacja wraz z obowiązującymi proporcjami zostanie utrzymana w czasie, a absolutnie nic na dziś dzień nie wskazuje na to, by miało być inaczej, dość łatwo jest przewidzieć średnią cenę mieszkania deweloperskiego w 2024 roku. Jeżeli wzrost płacy minimalnej ponad dwukrotnie przyspieszy w stosunku do dotychczasowej dynamiki, a w efekcie wyniesie bez mała 80 proc. w latach 2019-2024, musi to skutkować analogicznym impulsem wzrostowym średniej płacy, a następnie także cen mieszkań (wykres linie przerywane). Na tej podstawie można z grubsza oszacować średnią zwyżkę przeciętnej pensji oraz cen mieszkań w Polsce do roku 2024 o minimum 50-60 proc. W ten sposób podszyte dziś ironią dyżurne hasło mieszkaniowego boomu z lat 2006-2008 "Kupuj! Taniej nie będzie", powraca niczym bumerang, niestety tym razem już całkiem na poważnie.

Mieszkaniowa drożyzna a cenowa bańka
Jak więc widać, nawet w pełni obiektywne odczucie drożyzny na rynku mieszkaniowym, z jakim zapewne mamy do czynienia obecnie, nie musi oznaczać, że trwa pompowanie cenowej bańki. Bardzo trudno byłoby też znaleźć w pełni wiarygodne argumenty za takim stanem rzeczy w aktualnej sytuacji rynkowej. Silnie w kraju utrwalona korelacja pomiędzy średnią ceną mieszkań a poziomem płac, jest tylko jednym z szeregu argumentów zdecydowanie osłabiających retorykę narastania ryzyka bańki. Natomiast jeżeli dochodzi do powszechnej medialnej komunikacji tego typu zagrożenia, tak jak to się właśnie dzieje, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest utrzymanie w dłuższym terminie tendencji wzrostowej cen, a co gorsza nawet jej przyśpieszenie.

Bynajmniej nie oznacza to jednak braku ryzyka inwestycyjnego na krajowym rynku mieszkaniowym. Wręcz przeciwnie, wraz ze wzrostem cen mamy obecnie sytuację proporcjonalnie rosnących problemów wszelkiej maści. Ryzyko interwencji rządowej na rynku kredytów mieszkaniowych w ramach walki z wyimaginowaną bańką, ryzyko wzrostu stóp procentowych, ryzyko przesilenia na rynku wynajmu czy też ryzyko wprowadzenia podatku katastralnego, to tylko wybrane pozycje z katalogu grożących uczestnikom rynku nieruchomości mieszkaniowych zagrożeń.

Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 8 bankierro

Prorokowac nie bede, ale jak czytam komentarze, ze pandemia bedzie mala niewielki wplyw na ceny to szczeka opada. Gdyby kazdy przestal kupowac, to dopiero bylaby zapasc i bieda.
Kupowac owieczki - ktos musi podkrecac PKB. Gdyby nie wy Polska nie bylaby tak silna dzisiaj.

! Odpowiedz
8 9 tomako_lunatic

Haha, i niech ktoś powie, że na nieruchomościach nie było bańki ;-)

! Odpowiedz
15 15 landlord

Popatrzcie jak nieruchomości rozpalają...156 komentarzy.
Siedzę w tym biznesie 14 lat w Trójmieście i odpowiadam za 3 duże projekty.
Powiem Wam tak...ceny wyjściowe/ofertowe nie spadną ale w przypadku decyzji można liczyć na upusty nawet o 5 - 7 % u niektórych deweloperów.
Powiecie mało? Taniej nie będzie.. .bynajmniej w Trójmieście. Popyt cały czas przewyższa podaż.
Gruntów dla dużych projektów praktycznie nie ma. Cena działki - przynajmniej 1000 PLN/m2 PUM. Koszt robocizny z infrastrukturą i pozwoleniami to u największych w Gdańsku koszt 4000 PLN/m2. Do tego dochodzi koszt finansowania, marketingu, sprzedaży.
Tutaj też koszt przynajmniej 1000 PLN/m2. To ceny netto. Deweloper sprzedaje w brutto.
Także w uproszczeniu aby zarobił cokolwiek musi sprzedawać przynajmniej za 7200 - 7500 brutto/m2 i to w "kiepskich" dzielnicach. W Trójmieście ceny nie spadną...deweloperzy śpią na gotówce i po prostu wstrzymają projekty bo wiedzą, że opłaci im się bardziej rozpocząć sprzedaż na przykład w przyszłym roku jak wszystko się w miarę uspokoi. Mieszkania z terminem odbioru do końca 2021 w 70% sprzedane...więc po co się śpieszyć. Problemy mogą mieć mali gracze ze względu na finansowanie...ale duzi mają gotówkę żeby przejąć ich projekty.
Na koniec...nie znam osoby, która straciłaby na nieruchomości w długiej perspektywie czasu.
Na pewno nie w Trójmieście.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 11 anna_domagalczyk

Za rok to może być problem ze sprzedażą po cenach z tego roku. Nieruchomości mają dużą bezwładność. Ale jak nie znasz nikogo, kto straciłby na nieruchomości w Trójmieście, to prawdopodobnie będziesz mógł nadrobić to niedopatrzenie. Nowe doświadczenia też się liczą :-)

! Odpowiedz
2 8 landlord odpowiada anna_domagalczyk

Anno, wypowiadam się na temat Trójmiasta gdzie się urodziłem i tak jak napisałem siedzę w tym biznesie od czasu kiedy na Przymorzu można było kupić nieruchomość w nowym budownictwie za 3000 PLN/m2. To były początki rynku deweloperskiego.
Oczywiście, jak każda branża również rynek nieruchomości podlega fazom cyklu koniunkturalnego ale z reguły budownictwo mieszkaniowe jest na kryzys bardziej odporne.
Mamy inflację, ceny materiałów budowalnych nie spadną na pewno - wręcz przeciwnie - jest z nimi problem ze względu na zamknięcie gospodarek a 20 - 25% materiałów pochodzi z importu.
Rynek pracy w Trójmieście też dostał rykoszetem ale ma się dobrze w stosunku do miast ościennych. Nie znajdziesz dzisiaj murarza czy tynkarza czy specjalisty od elewacji, który pracuje poniżęj 4000 PLN na rękę. Jest duży popyt klienta z zewnątrz. Na niektórych projektach większość kupujących to klienci spoza Trójmiasta. Pomimo całej pandemii cały czas są ludzie, którzy mają pieniądze a Trójmiasto jest ich pierwszym wyborem jeżeli chodzi o kolejne mieszkanie czy nieruchomość.
Tak jak napisałem, ceny ofertowe nie spadną...ale klient będzie mógł liczyć na większy rabat, który przy niektórych projektach może sięgać nawet 7...może nawet 10%.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 17 jurnydziadek

To pewnie wkrótce nasz rząd wprowadzi progresywny podatek katastralny. Przecież i tak lemingi z dużych miast nie głosują na PiS. Rząd opodatkowałby mieszkańców dużych miast i nic by ma tym politycznie nie stracił. Bo to nie jego wyborcy. Tylko po wyborach oczywiście.

! Odpowiedz
9 10 jasiek2017

hahahahah biedni z małych miast już cieszą się na nowy podatek

! Odpowiedz
2 8 kqq

Żadnego podatku kastralnego nie będzie w Polsce, nie za sprawą rządu który jest uzależniony od suwerena. Wprowadzenie podatku kastralnego udeży w każdego, we wszystkich mieszkańców miast i wsi i ludu pracującej stolycy ;). A tak na werio to byłoby to poliyczne samobójstwo każdego rządu i po wprowadzeniu podatku kstralnego skońćy by on tak samo niechybnie jak Tusk po okradzenie ludzi z kasy w OFE i Komorowski czy Kosiniak-Kamysz po podwyższeniu wieku emerytalnego do 67 roku życia dla wszystkich.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
23 5 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
5 21 lehman

Kilka rzeczy się skumulowało na te wzrosty. Jedna z nich jest to że w Trójmieście Deweloperzy budowali, w prestiżowych lokalizacjach luksusowe budynki na wynajem- co generalnie podnosi średnie ceny. Reszta to bum i propaganda sukcesu, która wyciągnęła tez ceny w ruderach i szeroko rozumianych obrzeżach. Ciekawe co Ci kupujący maja w głowie, że biorą mieszkanie z tektury, obok wysypiska za 6,5k za metr?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 4 bankierro

Kazmi znowu dwie kawy rano strzelil.

! Odpowiedz
4 25 arc1234

zaraz zaraz - dwa dni temu był artykuł że ceny wzrosły o 17 % , a tutaj u notariuszy okazuje sie że 6%??

to jak to jest? skąd dane bierzecie?

! Odpowiedz
4 3 tomako_lunatic

Bo cena ofertowa jest tak samo miarodajna, jak wynagrodzenie brutto pracownika na etacie.

! Odpowiedz
5 15 degrengolada

niedługo będzie się mieszkało jak w Hameryce w domach z dykty. Jak dobrze się rozpędzisz to wlecisz do salonu z dworu przez ścianę.

! Odpowiedz
24 20 drole

Ludzie ale o co wy się kłócicie? Dlaczego nie opieracie się na faktach?
Sprawdźcie sobie jakie są fakty i o nich rozmawiajcie a nie uprawiajcie czarnowidztwa na spadki i hurraoptymizmu na wzrosty.
No a fakty są takie jak w tym kolejnym tekście. Jak na razie ceny rosną i nie chcą się nawet zatrzymać - takie są dane z rynku, jak ktoś temu przeczy i twierdzi że tylko spadki to dla mnie jest typowym naganiaczem który jest takim scenariuszem zainteresowany i sfrustrowany tym jak jest na rynku.
Jak będą informacje i raporty o tym że ceny się zatrzymały albo spadły to ja i pewnie większość nie będzie pisałq że jest odwrotnie i każdego z innym zdaniem nie będę nazywał trolem, tylko
wtedy pod takim tekstem uczciwie będzie pisał że jest jak w artykule opartym na danym np NBP albo na danych transakcyjnych czy innych rynkowych. Ale jak na razie masowe zaprzeczanie temu co artykułach i wieszczenie sytuacji mega spadkowej na wzroście to jest niestety muszę to napisać - ośmieszanie się co po niektórych stałych osobach o tak piszących od bardzo dawna.
One chyba czują że straciły zaufanie i się ośmieszyły przez te lata pisząc ciągle o spadkach, może teraz taka tu nerwowa atmosfera?
A wystarczy troche obiektywizmu i trzeźwego patrzenia na rzeczywistość a nie chciejstwa podszytego absurdem.
A jak na razie ci piszący o spadkach nie mają racji i chyba się w tym utwierdzają bo widzą że przeczą temu co się naprawdę dzieje. Tyle.
Wiem że znowu dostanę pewnie dziesiątki czerwonych łapek, ale coż prawda lepsza od śmieszności innych.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
12 26 disnej2x

udowodnij mi ze ceny transakcyjne w kwietniu rosly

! Odpowiedz
11 23 detektorjusia

A czy opierałbyś aktualną sytuację w branży turystycznej bazując na wynikach za pierwszy kwartał roku 2020..?
Rok temu w Gdańsku trudno było znaleźć na otodom mieszkanie poniżej 250tys zł, teraz jest kilkadziesiąt. To są fakty.

! Odpowiedz
23 4 jasiek2017

I widzisz ledwo napisałeś normalnego posta i już dwa trole w akcji.

! Odpowiedz
6 13 onurb

Do „jurnydziadek” Tylko dla kogoś z Gdańska, albo kogoś kto zna to miasto Gdańsk Południe to takie miejsce gdzie psy wiadomo czym szczekają. Blisko wysypisko na Szadółkach. To miejsce gdzie mieszkania kupują słoiki. Rzeczywiście jest tam taniej, ale coś za coś. Dojazd do miasta to minimum godzina autem. Okolica też niezbyt ciekawa. Gdynia Zachód, czyli Wiczlino też niezbyt ciekawie. Sytuacja podobna jak e Gdańsku Południe, chociaż nie ma tam w okolicy wysypiska jak w Gdańsku. Gdybym miał mieszkać w tych miejscach wolałbym kupić mieszkanie z rynku wtórnego, ale w lepszej lokalizacji.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 2 jurnydziadek

To kup se mieszkanie w kamienicy we wrzeszcu albo śródmieściu. Na pewno będziesz zadowolony.

! Odpowiedz
2 29 fred_

Bardzo duzo emocji w komentarzach, zaczynaja sie nawet wyzwiska. Spokojnie chopy, jedno zycie, ktore soe toczy kolem. Nie wiadomo gdzie bedziemy za kilka lat.

! Odpowiedz
6 6 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
8 11 wsx

60% wzrost !!! to jak w ruskiej anegdocie, Sasza spadł z wysokiej sosny i się zabił :( NO!!! ale gumofilce całe !!!

! Odpowiedz
25 13 xxpp

Na szczęście zaraz wszystko sie załamie i trolle z komentarzy kupie swoje wymarzone mieszkanie za 10000zł
(tyle mają oszczędności). ;)

! Odpowiedz
8 9 drole

Pewnie wtedy skończą się te kłótnie i wyzwiska na forum ;)

! Odpowiedz
18 5 jasiek2017

Jaka cena by nie była zawsze będzie za drogo. Chłop ze wsi zawsze musi narzekać. A tu na forum lekko 95% to narzekanie.

! Odpowiedz
12 7 disnej2x

Flipery w developerce, opis mechanizmu:
https://www.wykop.pl/ramka/5515177/flip-na-deweloperskim-krotki-przyklad-czemu-ceny-mieszkan-w-miastach-drozeja/

! Odpowiedz
8 15 fred_

Jasiek nie ma nieruchomosci w wawie. Ma mieszkanie pod Gdynia i tyle inwestycji.

! Odpowiedz
25 11 jasiek2017

hahahhaha podaj mi numer buta bo zapomniałem
chętnie kupie nowe z metalowym czubkiem i się z nim przywitasz

! Odpowiedz
10 18 jsunday

Co więcej on na tym mieszkaniu nie zarabia, tylko bank w którym ma kredyt. Jemu tylko pozostaje leczenie kompleksów wpisami na forum.
Klasyka Janusza rynku nieruchomości, który kupił mieszkanie na wynajem przy pomocy kredytu.

! Odpowiedz
6 4 (usunięty) odpowiada jsunday

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
2 2 (usunięty) odpowiada jsunday

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
2 4 (usunięty) odpowiada (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
2 5 detektorjusia odpowiada jasiek2017

Rozmiar buta hmm.... 34?

! Odpowiedz
3 2 magic_zone odpowiada jsunday

jsunday twoim umysłem zawładnęły obsesje, niektóre czynności powtarzasz w nieskończoność, czujesz się bezradny i nierozumiany, to najwyższy czas skorzystać z pomocy specjalisty!

https://www.medonet.pl/choroby-od-a-do-z/choroby-i-zaburzenia-psychiczne,zespol-natrectw--zaburzenie-obsesyjno-kompulsywne-,artykul,1587432.html

! Odpowiedz
14 21 trolley

Game over Jasiu :) Lepiej tu nie zaglądaj jak rzucą dane za kwiecień. Możesz zawału dostać. I kto będzie trząsł nieruchami w Wawie?

! Odpowiedz
11 9 antonicaracal

Ludzie ! Zrozumcie! Przecież ten redaktorek misi też z czegoś żyć ...
Więc pisze coś tam ...

! Odpowiedz
44 23 jasiek2017

Szok ile troli odsunęło płytę i wylazło z ziemi.
Już nawet dane NBP z cenami transakcyjnymi są trolowane hahahahahha

Co za biedny naród, który musi się użerać z bieda mózgami.

! Odpowiedz
14 32 uorenbufet

Nie są trollowane głupolku i analfabeto funkcjonalny.Chodzi o to ze to dane z INNEJ EPOKI.

! Odpowiedz
30 13 jasiek2017 odpowiada uorenbufet

Jesteś tak głupi, że nawet nie jesteś w stanie pojąć, że dane za I kw to najświeższe dane.
Ja wiem, że dla takich "inteligentów" jak Ty jedyne prawdziwe dane to te o spadkach.
One są rzetelne i jedynie sprawiedliwe.
Każde inne są kłamstwem na zamówienie.

Nie ma się co dziwić, że 95% społeczeństwa to biedni ludzie (kasa i myślenie) skoro nawet wśród 95% komentujących na forum to norma.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
18 9 xxpp

Skoro niczego w życiu nie osiagnęli, to czerpią energię z tego, że innym może się pogorszyć.

! Odpowiedz
22 37 bendzii

Ja ostatnio kupiłem 3 apartamenty powtarzam APARTAMENTY nie żadne mieszkania. (To, że blok ma 17 pięter i kilkaset mieszkań to nic nie znaczy, o niczym nie świadczy, to nie falowiec) Skusiłem się bo wszędzie czytałem artykuły w internecie a zwłaszcza na bankierze, że taniej nie będzie. Jedne fajne znalazłem deweloper chciał 15k za m2 ale byłem nieugięty i spuścił mi do 14500zł za m2. Sypialnia z salonem z aneksem kuchennym 40m2 z widokiem na drugi blok. Bardzo zadowolony jestem z takiej transakcji szybko APARTAMENT urządziłem wystarczyło do ikei pojechać w jeden dzień miałem zakupione wszystko. Postanowiłem, że dam na najem krótkoterminowy ten APARTAMENT. Powystawiałem na airbnb i booking, się jakoś wynajmowało. Nieraz na weekend brali coś tam się później sąsiedzi skarżyli, że imprezy całe noce są ale co mnie to tam interesuje mi się hajs zgadza hehe. Tylko cały ten korona wirus mi przeszkodził ostatnio. Postanowiłem, że zmienię najem z krótko na długo terminowy. I tak czekam od marca aż ktoś weźmie. 3k za miesiąc najmu + opłaty to chyba nie dużo? Bo nie mogę zrozumieć czemu nikt nie chce. Jak nikt tego nie weźmie to będę musiał chyba sprzedać bo nie zapowiada się, żeby turystów tyle było. A stopę zwrotu mam niską. Bo ten pan na yt co zachwalał tak to mówił, że 8% to jest bardzo dobrze.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
40 22 jasiek2017

Kupić to Ty sobie możesz litr mleka, popularne bez filtra i udać się na łąkę poobserwować jak Panicze budują domy.

! Odpowiedz
4 3 xxpp

I wtedy stara cię obudziła. ;)

! Odpowiedz
10 40 smati

Redaktor Marcin K. w formie jak zwykle. Główny orędownik teorii oderwanych od rzeczywistości. Wizjoner, wyzwoliciel, orator, mistrz słowa pisanego, któregoż to artykuł ma z realiami tyle wspólnego co Świnka Morska ze Świnią i z Morzem.

! Odpowiedz
22 15 potiomkin

Kilku moich znajomych inwestuje w mieszkania i ogólnie nieruchomości od 20 lat. Ich opinia jest taka, że na tym się nie da stracić w Polsce. Musiałby nadciągnąć naprawdę jakiś kataklizm np. wirus, który zabiłby większość ludności, żeby nieruchomości zeszły z ceny.

! Odpowiedz
14 14 jurnydziadek

Masz mało wyobraźni. Kup mieszkanie w byłym osiedlu po PGR i spróbuj na tym zarobić wynajmując.

! Odpowiedz
13 6 magic_zone odpowiada jurnydziadek

może lepiej podpowiedz mu by dla srawdzenia teorii rosnących cen nieruchomości ulepił sobie lepiankę a afryce saharyjskiej?

! Odpowiedz
2 3 jurnydziadek odpowiada magic_zone

To co chciałem powiedzieć to to, że prawda jest taka, że w nawet w nieruchomościach też można stracić kasę. W trójmieście jest pełno ofert nieruchomości, które są byle jakie i totalnie przewartościowane. Bez problemu znajdziesz takie "perełki" w internecie.

! Odpowiedz
0 3 encjusz

@potiomkin
Na nieruchomościach można zarabiać i to bardzo dobrze, wszystko zalezy od tego kiedy kupuje sie mieszkanie pod wynajem. Jesli kupujesz mieszkanie pod inwestycje w czasie gdy wszyscy trabia o zarabianiu na wynajmie to szansa na zarobek jest mala.

! Odpowiedz
5 30 onurb

To, że ceny mieszkań w Trójmieście są wysokie to fakt, wiem coś o tym. Deweloperzy są cwani i obserwują trendy na rynku i windują ceny. Za nimi idą ci z rynku wtórnego. Głównym powodem wzrostu cen w Trójmieście jest zakup drogich mieszkań w dobrych lokalizacjach przez Skandynawów. Dla nich to nie są duże kwoty, a na emeryturze wolą mieszkać w Polsce. Nie ma ciapatych, jest tanio, jest morze, pogoda nie gorsza niż u nich i dobre jedzenie. Kolejny powód jest taki, że fajnie jest mieszkać w miejscy gdzie na wakacje mogę sobie pojechać tramwajem, albo rowerem zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Czy warto kupować, bo taniej nie będzie? Nie wiem, ale ostatnio na bankier.pl był artykuł, że nowe samochody nie będą taniały i już. Mało tego mogą podrożeć. I co, minął niecały miesiąc i dowiadujemy się, że sprzedaż samochodów spadła o 90%. Wiem, że samochód to nie mieszkanie, ale moim celem było pokazanie na ile artykuły na portalach internetowych są wiarygodne. Kryzys dotknął nie tylko nas, ale cały świat, Skandynawów też. Ja bym poczekał na rozwój wypadków i obserwował rynek. Kredyt na mieszkanie to jednak bardzo duże obciążenie na długie lata.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
16 11 jurnydziadek

Nie zgadzam się. Wysokie ceny są spowodowane małą ilością działek. Wszyscy chcą być blisko morza i dlatego nieruchomości w pasie nadmorskim są bardzo drogie. Do tego sytuacje pogarsza trójmiejski park krajobrazowy, który zabiera bardzo dużo powierzchni. A kawałek dalej w Gdyni Zachód i Gdańsk Południe już jest tanio.

! Odpowiedz
7 31 specjalnie_zarejstrowany1

Tak jak pisalem wczesniej - z Manhatanu wszyscy uciekaja do trojmiasta. Tam tez powstanie nowe World Trade Center i przeniosa tam też z Wenezueli i Abu Dabi złoza ropy żeby grupa LOTOS miała swoje zasłużone miejsce nad Amazonem i Facebookiem pośród najwiekszych kapitalizacji.

! Odpowiedz
7 27 disnej2x

"Czy obecne w mediach analizy i prognozy dotyczące cen mieszkań można uznać za obiektywne? Popatrzmy kogo reprezentują "niezależni" analitycy rynku nieruchomości."

https://www.wykop.pl/ramka/5514807/pare-slow-na-temat-niezaleznosci-analiz-i-raportow-cen-mieszkan/

! Odpowiedz
7 21 hal9ooo

Sądząc po komentarzach ten człowiek - autor artykułu - stracił już zupełnie wiarygodność.
Czas na zmiany banksterze.pl

! Odpowiedz
17 7 jasiek2017

Jest dokładnie na odwrót. Na tym forum liczebnie króluje plebs naganiający na spadki.
Im pod komentarzem więcej czerwonych łapek tym pewniej, że post jest rzeczowy napisany przez zdrowego na umyśle człowieka.
Jak jest przewaga zielonych tzn, że post napisał gołodupiec.

Oczywiście czasem są wyjątki gdzie jest np 10:10 ale to tylko pokazuje, że trolownia nie zrozumiała treści.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 3 xxpp

Straci wiarygodność bo podał oficjalne dane?

! Odpowiedz
5 14 1as

To już wiadomo, dlaczego ruguje się przedwojenną Gedanię z Wrzeszcza, a przeszkadzające, stare kamienice ulegają nieszczęśliwym pożarom...

! Odpowiedz
5 25 trolley

https://www.bankier.pl/wiadomosc/CBOS-rekordowy-odsetek-Polakow-mial-oszczednosci-przed-epidemia-7889468.html "Ponad 60 proc. gospodarstw domowych posiadało w połowie marca 2020 r. oszczędności. To najwyższy odsetek odnotowany w historii badań domowych budżetów przez CBOS. Trzy czwarte zaopatrzonych w rezerwy było w stanie utrzymać się z nich przez co najmniej 2 miesiące."
.
. Czyli 40% gospodarstw nie posiada żadnych oszczędności, 45% ma zaskórniaki na czarną godzinę (na 2 miesiące hehe, kupa kasy).15% ma coś tam więcej odłożone z czego pewnie kilka jakieś sensowniejsze oszczędności (jakieś kilkadziesiąt tyś i wzwyż). To tyle jeśli chodzi o "inwestorów gotówkowych".

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
10 50 kmierz

"Stawki jakie wpisywano w aktach notarialnych [...]" - i tak z 5 razy. Możemy poprosić o numery tych aktów, to przy okazji poznamy wolumen transakcji? Nie, dlaczego? A może dlatego: "Źródło: Bankier.pl na podstawie danych NBP".
To już nawet nie jest manipulacja, to bezczelne kłamstwo: "Baza cen nieruchomości mieszkaniowych BaRN Narodowego Banku Polskiego powstaje dzięki przekazywaniu danych przez pośredników w obrocie nieruchomościami oraz deweloperów przy zaangażowaniu oddziałów okręgowych NBP". To jest ANKIETA, to NIE SĄ dane z aktów notarialnych.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 39 trolley

Jak już opadnie kurz i dym odsłoni się prawdziwe pobojowisko na nieruchomościach. Zdziwią się ciężko wyznawcy wiecznych wzrostów. Kłamstwo ma zawsze krótkie łapy.

! Odpowiedz
30 11 jasiek2017

Jakim trzeba być deb....m aby pytać i samemu sobie odpowiadać hahahaha
Frustracja z rosnących cen dobija zenitu.

! Odpowiedz
6 43 prosefor

Krótko mówiąc: "Kupywać! Taniej nie będzie."

! Odpowiedz
5 27 warszawskiburak

Ziewam... Temat urojonej epidemii się wyczerpał. Wracamy na stare tory, sezon ogórkowy w tym roku już od maja. Tym niemniej czekam na dalszy rozwój wypadków.

! Odpowiedz
6 20 ceechy

... W skali całego kraju kwietniowy bilans sprzedaży był jednak mocno ujemny (-41 proc.) ...

Kwietniowe załamanie sprzedaży mieszkań
https://www.rp.pl/Mieszkaniowe/305219961-Kwietniowe-zalamanie-sprzedazy-mieszkan.html

! Odpowiedz
3 37 letni-amarant

Podobno na warszawskim Powiślu, które w XIX wieku było dzielnicą lumpenproletariatu, ceny nieruchomości wzrosły niemożebnie. Szczególnie od czasów "Lalki" Prusa

! Odpowiedz
14 49 arudni

oj będzie krach na nieruchomościach, że tak gderają, żeby ubrać leszczy w kredyty na całe życie. Dewelopery przebiegłe :)

! Odpowiedz
10 38 trolley

"Wykres generowany jest na podstawie cen ofertowych z ogłoszeń zamieszczanych w Trojmiasto.pl" Słowo klucz - "ceny ofertowe". A ceny transakcyjne to zupełnie inna bajka...

! Odpowiedz
3 0 trolley

do @jaffa

! Odpowiedz
5 47 kerad_

A gdzieś już są dostępne statystyki za marzec, kwiecień? Ktoś widział?

! Odpowiedz
15 25 jsunday

Kwiecień można uznać za pierwszy miesiąc, w którym epidemia koronawirusa wywierała bardzo duży wpływ na rynek pierwotny.

W skali całego kraju kwietniowy bilans sprzedaży był jednak mocno ujemny (-41 proc.), co wynikało między innymi ze sporych miesięcznych spadków widocznych w Warszawie (-63 proc. względem marca), Krakowie (-68 proc.), Poznaniu (-66 proc.) i Łodzi (-61 proc.). Zaskakująco dobrze w kwietniu radził sobie natomiast wrocławski i gdański rynek pierwotny. Na pierwszym z nich odnotowano miesięczny spadek sprzedaży o jedną piątą, co jest dobrym wynikiem w obecnych okolicznościach. Z kolei kwietniowa sprzedaż nowych lokali w Gdańsku spadł tylko o 6 proc.

https://www.rp.pl/Mieszkaniowe/305219961-Kwietniowe-zalamanie-sprzedazy-mieszkan.html

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
13 11 jaffa

Prosze bardzo https://dom.trojmiasto.pl/barometr/df,2019-10-01,dt,2020-04-01.html

Mnie mimo to co napisałem wcześniej dziwi, że nie ma znaczących spadków cen.

! Odpowiedz
7 9 trolley odpowiada jaffa

"Wykres generowany jest na podstawie cen ofertowych z ogłoszeń zamieszczanych w Trojmiasto.pl" Słowo klucz - "ceny ofertowe". A ceny transakcyjne to zupełnie inna bajka...

! Odpowiedz
26 16 magic_zone odpowiada jsunday

bilans sprzedaży to sobie możesz w przedziałek wsadzić
wszędzie na każdej działalności gospodarczej od chin po wyspy bahama bilanse sprzedaży w pierwszym i drugim kwartale na każdej działalności, produkcji, handlu i na wszystkim i wszędzie są od -30% nawet do -90% jak w przypadku produkcji samochodów
podniecanie się dynamiką miesiąc do miesiąca może służyć tylko frustratowi który nie wie już co napisać bo lata naganiania na spadki nie dały efektu

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
14 8 panwitek odpowiada magic_zone

No brawo magic_zone. !
Miałeś odwagę skrytykowąc jsunday? Coś niebywałego, przecież on od lat ma rację i niepodważalne jej dowody w postaci milionów cytatów z wypocin "fachowców" i "ekspertów".
Jasne jest że sprzedaż spadla wszędzie, ale to sie nie przekłada na spadek cen. To są fakty i ich zaklinanie niewiele pomoże.
Piszesz o samochodach, ok. Wypisują pismaki o załamaniu sprzedaży aut i to poważnym. To fakt, ilość rejestracji nowych pojazdów to dane z urzędu. Podobno u nas jest -46% aktualnie. I co z tego?
Wczoraj zamówiłem samochód, produkcja poza Europą, fabryka pracuje w trybie ciągłym, bez przerw koronawirusowym. termin odbioru: połowa września! auto za 150 kzł. Cena? dostałem rabat 1.500 zł A od 8 czerwca podwyżka cen o 2% (widziałem pismo).
Budownictwo? Podobna historia. Mniejsza sprzedaż ale nie ceny. No może niewielka korekta a co najwyżej spadek dynamiki wzrostów.
Powtórzę za klasykiem: " Porzućcie wszelkie nadzieje ci którzy tu wchodzicie..." Mowa o frustratach pragnących przekonać rynek do spadku cen nieruchomości w PL. Współczuję tym, którzy marzą o własnym mieszkaniu i jest ono w dalszym ciągu nieosiągalne. Niestety, nie wiele się zmieni...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 3 (usunięty) odpowiada panwitek

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
23 13 anty12

Ceny spadna znaczaco tylko wtedy jak PiS wprowadzi podatek katastralny i to tyle. Nie sadze zeby nad morzem ceny mieszkan spadaly. Nie da sie budowac w nieskonczonosc, bo nie ma juz miejsca. Nie wiem jakie tam sa zarobki ale jak jest popyt to i jest podaz.

! Odpowiedz
18 45 wojtech-bankier

Jak dużo urosło to i dużo spadnie. Ot i cała filozofia.

! Odpowiedz
27 12 meryt

W filozofii mogą spaść do cen sprzed 100 lat.
Ekonomia to nie filozofia.

! Odpowiedz
8 17 jsunday odpowiada meryt

A tak konkretnie co chciałeś powiedzieć?

! Odpowiedz
9 13 anna_domagalczyk odpowiada jsunday

meryt co jakiś czas daje znać, że istnieje. Nie ma co szukać w tych sygnałach sensu :-).

! Odpowiedz
20 6 jasiek2017 odpowiada jsunday

Że 99% komentujących na bankierze to idio....i.

! Odpowiedz
8 13 jsunday odpowiada jasiek2017

Rozumiem, że uwzględniając Ciebie, chociaż Ty jesteś jak to ładnie uorenbufet ujął analfabetą funkcjonalnym.

! Odpowiedz
0 2 (usunięty) odpowiada jsunday

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
3 1 magic_zone odpowiada jsunday

uwzględniając zwłaszcza ciebie jsunday bo twoim umysłem zawładnęły obsesje, niektóre czynności powtarzasz w nieskończoność, czujesz się bezradny i nierozumiany, to najwyższy czas skorzystać z pomocy specjalisty!

https://www.medonet.pl/choroby-od-a-do-z/choroby-i-zaburzenia-psychiczne,zespol-natrectw--zaburzenie- obsesyjno-kompulsywne-,artykul,1587432.html

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
13 72 hal9ooo

Czy autor artykułu zdaje sobie sprawę, że bierze udział w wątpliwym moralnie procederze naciągania ludzi manipulując danymi? Wybierając takie okresy aby pozorna analiza dała wynik pasujący do z góry założonej tezy opłaconej przez sponsorów artykułu?
a tak poza tym - czy jest legalne branie pieniedzy za artukół i nieoznaczenie go jako treść sponsorowana?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
44 19 magic_zone

złóż zażalenia do GUS-u
a jak ci nie pasuje to odpal sobie jakiś program do analizy cen i sprawdź sobie sam ile ceny wzrosły od 2000 roku czy od 2005r czy nawet od 1975, to będziesz miał dopiero wtedy prawdziwy obraz jak rosną ceny nieruchomości
bo pewnie pasowałoby by tylko w kółko pokazywac okres 2007 do 2012 i na tej podstawie robić wszystkie obecne analizy i raporty nie?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
57 25 jaffa

I będzie jeszcze drożej i drożej - dlaczego? Bo 3miasto to najlepsze miejsce w Polsce do mieszkania - czyste powietrze, morze, lasy praktycznie w mieście, jeziora, rzeki - dużo firm.
Także jeżeli chodzi o jakość życia i kompromis pomiędzy pracą a otoczeniem najlepsze w Polsce.
Na ceny ma wpływ to że ludzie chca przyjeżdzac na wakacje w ciagu całego roku a nie tylko sezonowo, bardzo dużo ludzi kupuje w 3miescie mieszkania inwestycyjne - z całej Polski, powstało sporo firm i postają kolejne także jest sporo ciekawej pracy, w dodatku niewiele mniej płatenej niż w betonowej W-wie, także ludzi kupuja bo ciągnie ich do pracy z całej Polski północnej.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
12 42 fred_

Zartujesz chyba sobie. Malo pracy, place slabe, nieruchomosci drogie, ot caly obraz trojmiasta. Nie wspomne o tym ze caly rok jest zimno, desczowo, wietrznie i wilgotno. Dla ludzi z Norwegii to klimat 3miasta moze jest super ale ludzie z centralnej Polski nie moga sie przezwyczaic do przeszywajacego wilgotnego zimna oraz bardzo malej liczby dni slonecznych w Gdansku.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
20 6 jaffa odpowiada fred_

@fred_ straszne głupoty opowiadasz - skąd ty to wziąleś?

Gdynia to najbardziej słoneczne miasto w Polsce. Wilgotno? Serio? Przez 2 miesiące to praktycznie samo słońce i zero deszczu, ostatnio trochę popadało.
Wiatr? Jaki wiatr?

Praca - bezrobocie na poziomie 2-3%. Ostatnie 10 lat to wysyp biurowców i firm w Gdański i Gdyni.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 16 debordian

Ty chyba nie mieszkasz u nas, skoro takie rzeczy piszez lmao.

! Odpowiedz
5 17 detektorjusia

Ostatnie lata wzrostów napędzone przez Airbnb i turystów z Norwegii i Szwecji i specjalistów od "dochodu pasywnego" którzy chcieli na nich skorzystać. W zależności od tego jak bardzo się zakredytowali (tego to nikt nie wie) zobaczymy mały zjazd albo wielki zjazd.

! Odpowiedz
1 16 debordian odpowiada jaffa

Gdynia najbardziej słoneczne miasto w Polsce?! Byłeś Ty kiedyś w Białymstoku na przykład?

! Odpowiedz
3 14 miko123

Czyste powietrze i woda tak? przypomnę tylko, że w Gdańsku znajduje się spalarnia Port Service(można wygooglować co się z tym wiąże), kto nie wtajemniczony, nie ma pojęcia o sprawie z Gdańskich Zakładów Nawozów Fosforowych - fluor, fosfor i ołów w ziemi i wodzie proszę poczytać http://gdansk-wyspa-sobieszewska. mojeosiedle.pl/viewtopic.php?t=2623, wysypisko śmieci na Szadółkach w Gdańsku coś ktoś kojarzy? a teraz dodatkowo powstanie tam spalarnia śmieci, gratuluje bo nie dość, że całe Szadółki śmierdzą plus dzielnice otaczające to teraz ludzie jeszcze będą wdychać i inhalować ten syf do płuc, może na koniec dodam tylko sprawę azbestu (eternit), zwożonego z wielu miejsc w latach 80 i zrzucanego na hałdy na których potem budowano osiedla mieszkaniowe (można wyszukać info na ten temat), co do morza to zatoka bałtycka jest tak skażona, że wszystko co tam pływa nie powinno być dopuszczone do spożycia (cyklon B, Iperyt, gaz musztardowy, sarin, luizyt, adamsytem, itd - ruscy, niemcy i amerykanie (z premedytacja pisze z małej litery) zrzucali setki tysięcy ton tego świństwa i zatapiali w zatoce bo było to tańsze po wojnie niż utylizacja - https://www.wnp.pl/parlamentarny/gospodarka/baltyk-to-tykajaca-bomba-zegarowa-zatopione-beczki-z-bronia-chemiczna-moga-sie-rozszczelnic-w-kazdej-chwili,9433.html - dodając do tego fakt, iż trójmiasto (generalnie województwo kujawsko - pomorskie) ma największy wskaźnik zachorowań na różnego typu nowotwory więc tak, jest to idealne miejsce do mieszkania, smacznej rybki życzę i miłego dnia.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 13 miko123

Czyste powietrze i woda tak? przypomnę tylko, że w Gdańsku znajduje się spalarnia Port Service(można wygooglować co się z tym wiąże), kto nie wtajemniczony, nie ma pojęcia o sprawie z Gdańskich Zakładów Nawozów Fosforowych - fluor, fosfor i ołów w ziemi i wodzie proszę poczytać w internecie, wysypisko śmieci na Szadółkach w Gdańsku coś ktoś kojarzy? a teraz dodatkowo powstanie tam spalarnia śmieci, gratuluje bo nie dość, że całe Szadółki śmierdzą plus dzielnice otaczające to teraz ludzie jeszcze będą wdychać i inhalować ten syf do płuc, może na koniec dodam tylko sprawę azbestu (eternit), zwożonego z wielu miejsc w latach 80 i zrzucanego na hałdy na których potem budowano osiedla mieszkaniowe (można wyszukać info na ten temat), co do morza to zatoka bałtycka jest tak skażona, że wszystko co tam pływa nie powinno być dopuszczone do spożycia (cyklon B, Iperyt, gaz musztardowy, sarin, luizyt, adamsytem, itd - ruscy, niemcy i amerykanie (z premedytacja pisze z małej litery) zrzucali setki tysięcy ton tego świństwa i zatapiali w zatoce bo było to tańsze po wojnie niż utylizacja. Dodając do tego fakt, iż trójmiasto (generalnie województwo kujawsko - pomorskie) ma największy wskaźnik zachorowań na różnego typu nowotwory to faktycznie jest tu niebo na ziemi. Smacznej rybki i miłego dnia mitomanie tobie życzę.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 1 jaffa odpowiada debordian

@debordian nie i nie zamierzam, ale mam sąsiada który ma rejstracje BI i chyba dziękuje :)

! Odpowiedz
9 2 jaffa odpowiada miko123

@miko123 - podaj dane w których jest napisane że tak jest. Napisać można wszystko tylko podaj dane że Fosfory truja - masz takie dane?

Szadółki to obrzeża Gdańska jak ktoś sobie kupił mieszkanie za 4tys za metr na "Lawendowym Wzgórzu" to czyj to problem, że kupił sobie mieszkanie koło wysypiska?

! Odpowiedz
6 1 jaffa odpowiada miko123

a poza bełkotem gdzie dane naukowe?

Jak przy Szadółkach ktoś sobie kupił mieszkanie (Szadółki to obrzeża Gdańska), to kto jest temu winien?

! Odpowiedz
1 8 miko123 odpowiada jaffa

kolego, jak tobie nie trują to znaczy, że masz bardzo mały iloraz inteligencji, podawać tobie nic nie będę (sam zrób rozeznanie) bo miałem wrażenie, że znajdują się tu ludzie na tyle ogarnięci, że potrafią sami wyszukać informację ale widzę, że niestety tak nie jest. I chyba nie śledzisz rynku bo 4 tysiące zł za m2 na Szadółkach to było dawno i nieprawda, co tylko potwierdza moje przypuszczenia odnośnie tego jak mocno jest ta bańska napompowana, poza tym nie ważne, że dzielnica ta leży na południu, ważne w którą stronę będzie wiał wiatr z tej spalarni :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 14 anna_domagalczyk

Strasznie owijasz w bawełnę. Ty albo twój chlebodawca sprzedajecie mieszkania w trójmieście? To napisz co, gdzie i za ile. Będzie szybciej.

! Odpowiedz
5 2 jaffa odpowiada miko123

@miko123 dalej powielasz swój bełkot, jeżeli ktoś truje to podaj dane naukowe - masz jakieś na ten temat?

Podawanie jakiś forum gdzie ktoś uważa że jest bo mu się tak wydaje to za mało.

! Odpowiedz
2 2 antonicaracal odpowiada miko123

Coś kolego nie tak !
Trójmiasto nie znajduje się w województwie kujawsko - pomorskim jak piszesz ...
A pozostałe cuda i tak są tyle samo warte jak elektrownia jądrowa, którą planujcie, kasujecie, planujecie i kasujecie! Warszawka wie jak opowiadać bajki i kasować !

! Odpowiedz
9 38 jsunday

Kwietniowe załamanie sprzedaży mieszkań - i tak przez cały II i III kwartał ;-) Czyli jeżeli sprzedaż mieszkań spada o 50% r/r to spadek cen 20-30% wydaje się racjonalny?


Kwiecień można uznać za pierwszy miesiąc, w którym epidemia koronawirusa wywierała bardzo duży wpływ na rynek pierwotny.

W skali całego kraju kwietniowy bilans sprzedaży był jednak mocno ujemny (-41 proc.), co wynikało między innymi ze sporych miesięcznych spadków widocznych w Warszawie (-63 proc. względem marca), Krakowie (-68 proc.), Poznaniu (-66 proc.) i Łodzi (-61 proc.). Zaskakująco dobrze w kwietniu radził sobie natomiast wrocławski i gdański rynek pierwotny. Na pierwszym z nich odnotowano miesięczny spadek sprzedaży o jedną piątą, co jest dobrym wynikiem w obecnych okolicznościach. Z kolei kwietniowa sprzedaż nowych lokali w Gdańsku spadł tylko o 6 proc.

https://www.rp.pl/Mieszkaniowe/305219961-Kwietniowe-zalamanie-sprzedazy-mieszkan.html

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
23 7 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
9 24 jsunday odpowiada (usunięty)

Jeżeli Twoim umysłem zawładnęły obsesje, niektóre czynności powtarzasz w nieskończoność, czujesz się bezradny i nierozumiany, to najwyższy czas skorzystać z pomocy specjalisty!

https://www.medonet.pl/choroby-od-a-do-z/choroby-i-zaburzenia-psychiczne,zespol-natrectw--zaburzenie-obsesyjno-kompulsywne-,artykul,1587432.html

! Odpowiedz
10 4 (usunięty) odpowiada jsunday

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
6 24 bt5 odpowiada (usunięty)

Na frustratów to wychodzą zaklinacze wzrostów - jeżeli rynek nieruchomości jest rozpędzony i wszytko schodzi za drogie pieniądze - to ludzie z tego biznesu mogą się tylko roześmiać do zaklinaczy spadkowych. Tymczasem z miesiąca na miesiąc w tematach nieruchomościowych inwestorzy czy aspirujący do inwestorów robią się coraz bardziej nerwowi . A co do samego wzrostu cen - to może się on nawet w realu piąć wzwyż nawet w kosmos- ale nie będzie zbytu. Kiedyś 20 lat temu sprzedawano w Polsce dla klientów indywidualnych 600 tys. aut , a w miarę wypadania z rynku prostych tanich modeli i drożenia nowych modeli aut - ich sprzedaż spadła do jakichś 100 tys. dla klientów indywidualnych. Tak że wysokie ceny przy nierosnącej relanej sile nabywczej społeczeństwa mają tylko walor dobrego samopoczucia ale nie da się tym obracać gdy realnych klientów jest jka na lekarstwo.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 16 anna_domagalczyk odpowiada bt5

To w sumie tylko normalny obraz przesilenia, a te nerwy to stąd, że pandemia przyspieszyła bieg zdarzeń i deweloperzy/flipperzy nie nałapali ostatnich jeleni zgodnie z planem. Ale rzeczywiście, panika straszna. A te dyskusje trzech nicków ze sobą - bezcenne :-))). W oparach absurdu. Oni naprawdę nie rozumieją, że ta histeria komentarzowa tylko wzbudza nieufność w naganianej zwierzynie :-). Tyle że pewnie nie liczą na masówkę, nawet pojedyncze sztuki się liczą na wagę prowizji. Pozdrawiam i życzę zdrowia.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
10 48 jsunday

Brakuje najemców, ceny najmu spadają
Wysyp dużej liczby mieszkań, wcześniej oferowanych na doby na Airbnb i Bookingu, wywołał spadek cen na rynku najmu długoterminowego. Trudną sytuację potęgował brak najemców, gdyż np. studenci powyjeżdżali do rodzimych miast. Podobnie postąpili młodzi, którzy stracili pracę. Część najmujących odczuła istotny spadek dochodów. Powyższe sprawiło, że w kwietniu już aż w 11 z 15 analizowanych miast przeciętne ceny najmu zmalały w porównaniu do cen z marca b.r. W przypadku Gdańska, Wrocławia, Warszawy i Częstochowy była to kontynuacja spadków zapoczątkowanych już w marcu.


https://www.expander.pl/raport-expandera-i-rentier-io-najem-mieszkan-maj-2020/

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
13 4 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
5 29 jsunday odpowiada (usunięty)

Gdybyś był inteligentny to napisałbyś coś od siebie ;-)
Ale Ty jak i Twój kolega nie macie nic do powiedzenia, jedynie pozostało Wam wylewanie żali na forum hahhahhhaaa

Polecam artykuł o spadku sprzedaży mieszkań w kwietniu hahahahhaahaha
I wklej kolejne bzdury o hiperinflacji i niskich stopach ;-)

! Odpowiedz
9 3 (usunięty) odpowiada jsunday

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
11 1 magic_zone

jeżeli twoim umysłem zawładnęły obsesje, niektóre czynności powtarzasz w nieskończoność, czujesz się bezradny i nierozumiany, to najwyższy czas skorzystać z pomocy specjalisty!

https://www.medonet.pl/choroby-od-a-do-z/choroby-i-zaburzenia-psychiczne,zespol-natrectw--zaburzenie-obsesyjno-kompulsywne-,artykul,1587432. html

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 12 wojciech1

Jeśli ktoś poważnie myśli że jest możliwa hiperinflacja, powinien zobaczyć jak broni się waluty na przykładzie Turcji. Nie żebym chwalił RPP, ale po prostu tak to wygląda.

! Odpowiedz
2 4 disnej2x

tzn radzisz kupic bezpieczniejsza walute?

! Odpowiedz
1 2 detektorjusia

Porównujesz Turcję z Polską...? Bo nie rozumiem co chcesz powiedzieć.

! Odpowiedz
3 10 zachmen

Czy porównujesz Turcję z Polską? Na Turcję został przeprowadzony atak spekulacyjny, ich waluta tąpnęła i leciałą dzalej. To była rozgrywka polityczna między ich sułtanem a całym zapleczem i politycznym i biznesowym USA i ich sprzymierzenców. Bradziej chodziło o sprawy polityczne niż o samą gospodarkę.
Jeżeli na tej podstawie chcesz porównać Turcję i Polskę to sory ale zupełnie się tego nie da porównać.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 wojciech1 odpowiada detektorjusia

Piszę o samym mechanizmie obrony waluty. Powody mogą być różne. Ale sposób działania nie powinien się różnić, identycznie działała Rosja i Pakistan.

! Odpowiedz
1 1 wojciech1 odpowiada detektorjusia

Jasne można porównywać co było powodem podniesienia stóp procentowych w Turcji, Rosji, Pakistanie. Wszędzie było trochę inaczej i można się rozwodzić długo. Mi po prostu chodzi o to, że jest pewien uniwersalny schemat działań w kryzysowych sytuacjach.

! Odpowiedz
1 8 detektorjusia odpowiada wojciech1

Słabe porównanie, Turcja jest przeciwieństwem Polski bo od lat ma ujemny bilans handlowy, ogromny dług w USD i w dodatku fikali Trumpowi więc nie mają co liczyć na swapy walutowe z FEDu.

No ale pewnie nie wiesz co to wszystko znaczy co oczywiście nie przeszkadza Ci w wymądrzaniu się. Spójrz sobie na 10 letne wykresy EURPLN i EURTRY to może Ci się coś rozjaśni...

https://stooq.pl/q/?s=eurtry&c=10y&t=c&a=ln&b=1

https://stooq.pl/q/?s=eurpln&c=10y&t=c&a=ln&b=1

Rosja? Pakistan? No proszę Cię... może dodaj jeszcze Zimbabwe do listy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 wojciech1 odpowiada detektorjusia

Pisałem że nie chce tutaj analizować poszczególnych sytuacji. Bo są różne. Tak jak różne są kraje. Więc to bez sensu i jest marnotrawieniem czasu. Szkoda że w ogóle się nie rozumiemy. Natomiast zachowania Banków Centralnych okazały się identyczne. Tylko na to chciałem zwrócić uwagę. Miłego dnia.

! Odpowiedz
20 8 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
24 15 drole

Dokładanie, od lat to samo pod każdym tekstem o cenach. Rynek i rzeczywistość z cenami nieruchomości w górę, a komentujący na forum że wszystko w dół.
Który to już kwartał?
Który to już rok tak samo?
Ile można pisać zaprzeczenia pod artykułem o rzeczywistych danych rynkowych?
Ile lat można się mylić?
No teraz to będą znowu inflacji zaprzeczać i jej ogromnemu wpływowi na rosnące ceny nieruchomości.
Prędzej ta inflacja wyzeruje wartość nabywczą kasy na koncie niż przy takiej sytuacji ktoś będzie chciał sprzedawać mieszkania i to jeszcze po obniżonej cenie.
Bo i po co to sprzedawać?
By trzymać te papierki w materacu? Bo to tak samo obecnie jak na koncie w banku, a bank zawsze może sobie je "przewłaszczyć" na zasadzie cypryzacji lub czegoś podobnego.
Teraz nie ma sensu zamieniać niczego na gotówkę.
Każdy będzie wolał pieniądze w murach trzymać a nie na topniejącym koncie.
No a teraz że już nawet bankier zły.
Redaktor też bo przecież przynosi złe wieści, nie takie na jakie liczyli tutejsi komentujący.
Już spodziewam się wiele czerwonych łapek, ale co tam, ktoś prawdę musi tu napisać.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 6 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
5 11 adam_rackis

Chciałbym też zauważyć, że pensja minimalna wzrosła o 49% czy to przypadek, że mieszkania wzrosły o prawie identyczne wartości ? :)

! Odpowiedz
15 10 magic_zone odpowiada adam_rackis

na pewno to nie jest przypadek, dodać do tego należy jeszcze inflację i okazuje się że wrosty po obecnym zastoju są bardzo prawdopodobne, nikt kto ma nadwyżki finansowe nie będzie siedział na gotówce

! Odpowiedz
0 2 antonicaracal odpowiada drole

Przecież ten redaktorek to też tylko człowiek i chce żyć ...
Więc coś tam pisze .

! Odpowiedz
7 46 fred_

Super. Niedlugo nieruchomosci w Polsce beda najdrozsze w Europie. Nareszcie bedziemy mieli jakis powod do dumy

! Odpowiedz
4 7 disnej2x

dla porownania ceny domow w hiszpani: https://www.morizon.pl/domy/hiszpania/

! Odpowiedz
13 3 po_co odpowiada disnej2x

Tylko wiesz, Hiszpania, Grecja czy Włochy to akurat nie najlepsze porównanie.
W Grecji można złapać domy przy samej zatoce Korynckiej w cenie 60 tys. zł za 60 mkw. ale prawda jest taka, że w Grecji są po prostu wysokie podatki.

Hiszpania boryka się z dosyć dużym kryzysem i to od wielu lat, wewnętrznie to bardzo rozdarty kraj.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 7 disnej2x odpowiada po_co

Wysokie podatki mnie nie bola, moglbym dalej pracowac zdalnie. Gorzej z dziecmi dlatego bardziej rozwazalbym to pod katem wakacji/ferii gdzie ew rodzice mogliby tez pomieszkac troche zima np. Nauka zdalna tez jest ostatecznie mozliwa w Polsce.

Czy ktos tu ma swoj dom wakacyjny na zachodzie? ciekawi mnie to czy jak jest kilka mcy bez opieki to czy wprowadzaja sie tam inzynierowie np albo czy sa wlamania.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 11 detektorjusia odpowiada po_co

W dobie coraz częstszej pracy zdalnej można sobie pojechać do taniej Hiszpanii czy Grecji, wynająć dom czy mieszkanie i korzystać z niskich cen. Znam ludzi którzy tak robią.

! Odpowiedz
3 8 piotr76

Była by wtedy dobra okazja opchnąć wszystko, kupić dom w jakiejś ładnej miejscowości na południu Europy a za resztę zysków zrobić sobie wcześniejszą "emeryturę". Tak jak Anglicy, którzy w dobrym momencie sprzedając swoje zapleśniałe domki zostawali rentierami w Hiszpanii.
Tylko że raczej spodziewam się przeciwnej sytuacji, tj. że w kryzysie polski rynek nieruchomości mocno oberwie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 po_co odpowiada disnej2x

Co do podatków to akurat tu się nie zgodzę, bolą mnie bardzo :)
No i nie każdy ma opcję pracy zdalnej - niestety.

Dla mnie ciekawsze jest Grecja niż Hiszpania ale to akurat kwestia gustu.

! Odpowiedz
0 3 anty12 odpowiada po_co

TAk jakby w Polsce byluy male podatki.

! Odpowiedz
15 8 ominbus

Proponuję przeanalizować ofertę najmu apartamentów nad morzem na ten sezon. Ceny wyższe o ok 20% niż w zeszłym sezonie. Te w niższych cenach już się rozeszły jak świeże bułeczki. I co z tego że ceny nieruchomości spadną?

! Odpowiedz
1 10 disnej2x

to po co ten 1000+ zeby rozruszac turystyke w PL?

! Odpowiedz
0 5 detektorjusia

Pewnie liczą na 1000+, tak to jest z rozdawnictwem pieniędzy, wszystko drożeje a kto się nie załapał na dotacje ten przepłaca.

! Odpowiedz
6 61 dobiik

Artykuly w czerwcu: "Mieszkania podrozaly o 90% w Warszawie" (w ciagu 7 lat)
Artykuly w pazdzierniku: "Mieszkania podrozaly o 100% w Kakowie" (ale tylko na starym rynku)
Artykuly w grudniu: "Mieszkania podrozaly o 150%% w Polsce" (od wejscia do EU)
Artykuly w 2021: "Mieszkania w Polsce najdrozsze w historii!" (od upadku PRL)

To juz przestaje byc smieszne.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 83 marcinkrakow

Deweloperzy i handlarze dobrze smarują.

! Odpowiedz
8 25 wsx

bezrobocie i wieszczony wszędzie kryzys raczej nie podniesie ceny mieszkań, jedynie hiper inflacja zafundowana przez obecną ekipę utrzyma trend i powrót do PRL.

! Odpowiedz
6 38 wsx

widać panikę deweloperów.

! Odpowiedz
2 66 piotr2019

Autor z pewnością przypadkiem przyjął okres 5 lat, który był dołkiem poprzednich spadków. To zachęcam do napisania kolejnego ciekawego artykułu o zmianach cen nieruchomości w dłużej perspektywie uwzględniającej rok 2007/8 (poprzednia górka) i może jeszcze 2001 (wcześniejszy dołek). Oczywiście dla rzetelności ceny te należałoby zestawić z inflacją.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 7 detektorjusia

https://www.morizon.pl/blog/wp-content/uploads/2020/04/ICMI-maj-2020.png

! Odpowiedz
5 2 drole odpowiada detektorjusia

Czyli z tego wykresu ewidentnie wynika że do wyrównania szczytów z 2007 roku jeszcze duże wzrosty z uwzględnieniem wpływu inflacji nas czekają.

! Odpowiedz
2 16 detektorjusia odpowiada drole

Skąd to założenie że ceny muszą wyrównać szczyty z 2007 roku? A może nie wyrównają nigdy? Wtedy ceny były niesamowicie napompowane przez tanie kredyty frankowe, ogólnoświatową bańkę na nieruchomościach i wchodzący w dorosłość wyż demograficzny. Co teraz miałoby podobnie napędzić wzrost cen?

! Odpowiedz
29 14 no_comment

Jak ceny pójdą dalej to nikt nie wie. Ja bym się wcale nie zdziwił jak ceny by nie walnęły o podłogę tak mocno jak wieszczą niektórzy. Jeżeli latanie dalej będzie sportem wysokiego ryzyka dla niemieckiego emeryta, wielkie turystyczne resorty ze stołówkami na kilkaset osób również, my obowiązkowo spędzimy wakacje w kraju i do tego dojdą jakieś tysiącplusy to posiadanie mieszkania nad Bałtykiem nie będzie wcale takie głupie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 51 letni-amarant

Każdy orze, jak może, rozumiem, ale nienajlepiej świadczy o waszej wiarygodności umieszczanie linku do artykułu sponsorowanego przez dewelopera w tekście na temat rynku nieruchomości.
P.S. Przegapiliście kwiecień w serii artykułów na temat cen ofertowych mieszkań?

! Odpowiedz
6 59 piwot

Dobrze, że pod nagłówkiem dodano "Nawet o 60 proc. w górę w pięć lat" .
Bo już myślałem, że od kilku dni :)

! Odpowiedz
4 63 enthe

Tytuł powinien raczej brzmieć - Ceny mieszkań w Trójmieście BIŁY rekordy.

! Odpowiedz
5 46 pdox

To jeszcze brakuje analizy jak się ceny kształtowały od czasów Wolnego Miasta Gdańsk, najlepiej tak do lutego 2020.

! Odpowiedz
7 66 patriota007

Ależ te artykuły redaktora Marcina są śmieszne :) Podczas gdy mamy perspektywę 1-2 rocznych spadków, Pan wybrał ostatni miesiąc na wzrostach (gdzie deweloperzy sztucznie trzymali ceny) i na ich podstawie rysuje trend. Pewnie taki redaktor, robiąc taką analizę nawet za rok, też użyłby takich cen, aby wyglądało na wzrosty :) Nie wiem kto i na ile sponsoruje takie artykuly, ale wypadaloby napisac, jesli bierzecie za takie kolorowanie swiata pieniadze...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 encjusz

marcin kazmierczak to nowy marek wielgo.
Dostaje chlopina gotowe artykuly z agencji PR to publikuje, w koncu z czegos zyc trzeba.

! Odpowiedz
9 51 wsx

Czyli mamy bańkę i zaraz będzie spadać. W trójmieście jest dużo mieszkań na wynajem z czym walczą mieszkańcy. Po kiepskim sezonie część mieszkań poleci na spłatę wyliczonych na styk kredytów. Ostatnie dwa lata były rekordowe dla najemców więc dużo bedzie zależało jakie będą realia wynajmu w dobie choroby.

! Odpowiedz
7 28 ravauw

no to się teraz zacznie.
200 komentarzy jak nic.
Jasiek do dzieła!

! Odpowiedz
11 35 crank

Teraz będzie korekta o 30-40% czyli ceny będą ok 6k za metr

! Odpowiedz
3 7 kisamewave

Chciałbym, ale boje się, ze za chwilę znów odbiją.

! Odpowiedz
6 56 trolley

Niniejszym stwierdzam że ten portal całkowicie zszedł na psy.

! Odpowiedz
1 3 borat123

Wszyscy ograniczyli reklamy i pewnie deweloperka jeszcze tylko wykupuje artykuły.Każdy chce żyć czarny bracie,i w Bankierze każdy chce odebrać pensję na koniec miesiąca :)

! Odpowiedz
7 52 wyrobnik

Ach to nasze Palermo. Złe miejsce do życia dla mieszkańców, dobre dla cwaniaków i złodziei. Układ na układzie układem pogania

! Odpowiedz
8 59 uorenbufet

Zwróćcie uwagę"krzykliwy,agitujący tytuł na lidzie(z czołówki portalu).A w środku dane historycznę.Ale nic KUPUJTA BO DROŻEJE O 50 PROCENT!

! Odpowiedz
6 35 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
9 82 detektorjusia

Kolejny artykuł ‚ku pokrzepieniu serc deweloperów’ :)

! Odpowiedz
8 61 biniu

Skutek socjalistycznych programów typu Mieszkanie dla młodych oraz ultra taniego kredytu gdzie można było uzyskać kredyt hipoteczny i pożyczkę na wkład własny. :D

Chore.

! Odpowiedz
8 42 1a2b

To był bezczelny "kredyt" dla młodych. Cichym żyrantem takich kredytów mieli być rodzice i teściowie. To jest sposób banku na skrojenie wszystkich. Co więcej to najczęściej świetnie działa.

! Odpowiedz
22 34 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
7 7 ziom80

Masz chorą głowę z nienawiści. Może chciałbyś pozew do sądu dostać ?

! Odpowiedz
5 71 kondziel

"Ale to już było i nie wróci więcej..."

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne