REKLAMA

CBA bierze się za syna prezesa NIK

2020-02-24 06:27
publikacja
2020-02-24 06:27

Agenci CBA weryfikują donosy, jakie miały być składane na Jakuba Banasia, syna prezesa NIK, w czasie, gdy pracował w dwóch kontrolowanych przez państwo spółkach – ustalił poniedziałkowy "Dziennik Gazeta Prawna".

/ fot. Andrzej Hulimka / FORUM

Informatorzy gazety wskazują, że obecnie CBA weryfikuje donosy, jakie miały spływać m.in. do kancelarii premiera, w czasie gdy Banaś junior pracował w spółce Maskpol wchodzącej w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej oraz w banku Pekao SA. "Donosy zostały przekazane do CBA, teraz z wnioskiem o sprawdzenie, czy informacje są prawdziwe. Ciekawe, że wcześniej nikt tego nie robił" - mówi "DGP" jego informator.

CBA weszło do mieszkań Mariana Banasia i jego dzieci oraz do siedziby NIK

CBA weszło do mieszkań Mariana Banasia i jego dzieci oraz do siedziby NIK

CBA przeszukało mieszkania Mariana Banasia i jego córki oraz weszło do Najwyższej Izby Kontroli, a NIK rozpoczęła kontrolę w Prokuraturze Krajowej. To wszystko jednego dnia.

Gazeta przypomina, że w Maskpolu, który produkuje sprzęt ochronny dla wojska, Jakub Banaś pełnił obowiązki prezesa. Zaledwie przez pół roku. Trafił tam bezpośrednio z PGZ, gdzie najpierw był dyrektorem, a później doradcą kierownictwa.

"Młody Banaś sam zrezygnował z prezesowskiego stanowiska. W mediach zaś pojawiły się informacje, że karierę w spółce Skarbu Państwa zawdzięcza wpływom ojca (Mariana Banasia), który był wówczas wiceministrem finansów i szefem Krajowej Administracji Skarbowej. Banaś junior zaprzeczał takim sugestiom. Po zakończeniu przygody w zbrojeniówce odnalazł się w sektorze bankowym. Trafił do banku Pekao. W kwietniu 2019 r. został tam dyrektorem, a następnie pełnomocnikiem zarządu. Odszedł z banku – jak twierdzi – sam. (...)Do rezygnacji Jakuba Banasia doszło dwa dni po tym, jak CBA złożyło w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez jego ojca w związku ze składanymi oświadczeniami majątkowymi i zatajaniem źródeł dochodu" - czytamy w dzienniku.

"Kuba mógł się spodziewać, że w ramach nacisku na swojego ojca i tak zostanie wyrzucony z banku Pekao, więc uprzedził ten ruch" – powiedział "DGP" jego znajomy.(PAP)

nmk/ itm

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (6)

dodaj komentarz
peluquero
Nie wiedziałem jeszcze syna polityka ktry by pracował na "stróżówce"
grab
Jest wielu dyrektorów państwowych wielkich muzeów w Polsce, którzy umiejętnie kręcą swoje lody, ale są nietykalni bo chroni ich Minister Kultury bez kultury!
karbinadel
PiS jest typową partią komunistyczną. Bolszewicy też byli zawsze najbardziej bezlitośni dla swoich byłych członków. Trockiego nawet w Meksyku dopadli
konfidel
Dlaczego "zdolne" dzieci polityków trafiają zawsze do państwowych spółek?nie się realizują na wolnym rynku za większą kasę skoro są takie zdolne
trooper
Od dawna powtarzam, że PIS zatrudnia jedynie osoby na które ma haki. Dopóki Banaś był 'swój chłop' to się pozwalało mu na wszystko. Teraz gdy się Banaś postawił, to się z tych brudów korzysta. Każdy w tej przegniłej partii ma teczkę pełną brudów. Taka forma szantażu.
carlito1
Ot jakie to dzieci polityków zdolne... S młodym wieku bez znajomości i już dyrektorskie stanowiska w spółkach skarbu państwa....

Powiązane: Afera wokół szefa NIK Mariana Banasia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki