Bundestag zniósł podatek solidarnościowy dla 90 proc. obywateli

2019-11-14 11:27
publikacja
2019-11-14 11:27

Niemiecki parlament przegłosował w czwartek zniesienie tzw. podatku solidarnościowego dla około 90 proc. Niemców. Podatnicy odczują ulgę od 2021 roku. Opłata od lat budziła kontrowersje.

/ fot. TTstudio / Shutterstock

Tzw. Soli zostało wprowadzone w 1991 roku w celu sfinansowania kosztów wojny w Zatoce Perskiej, wspierania przemian ustrojowych w Europie Środkowo-Wschodniej, a także kosztów zjednoczenia Niemiec.

Zgodnie z planami resortu finansów, które w czwartek poparł Bundestag, w 2021 roku z podatku solidarnościowego zostaną zwolnione osoby zarabiające poniżej 73,8 tys. euro brutto rocznie. W przypadku małżeństw - 151 990 euro. Oznacza to, że ok. 95 proc. mieszkańców RFN będzie zwolnionych z tego podatku. Obecnie jego stawka wynosi 5,5 proc. podatku dochodowego. W 2018 roku opłata przyniosła budżetowi prawie 19 mld euro.

Częściowe zniesienie opłaty spowoduje, że w 2021 roku do budżetu Niemiec wpłynie o 10,9 mld euro mniej.

"To największe zwolnienie podatkowe od lat. Nie przeprowadza się go też kosztem podwyżki w innym miejscu" - mówił w czwartek podczas debaty w Bundestagu poseł CDU Olav Gutting, którego partia współtworzy koalicję rządową. Dodał też, że obecna obniżka, to dopiero pierwszy krok i "Soli" zostanie całkowicie zniesiony w następnej kadencji parlamentu.

Tymczasem minister finansów i jednocześnie wicekanclerz, socjaldemokrata Olaf Scholz bronił idei, zgodnie z którą najbogatsi wciąż mają płacić podatek. Zastosowanie ulgi wobec najwyższych dochodów byłoby niesprawiedliwe - uważa polityk SPD.

Z kolei przedstawiciel największego klubu opozycyjnego w parlamencie, AfD, Stefan Keuter zachęcał obywateli, by zaskarżyli nowe regulacje, ponieważ Soli - argumentował - powinno być zniesione dla wszystkich. Liberałowie z FDP ubolewali, że rząd Angeli Merkel mimo słabnącej koniunktury nie wspiera klasy średniej.

Niektórzy politycy i stowarzyszenia skupiające podatników od wielu lat żądali likwidacji daniny, argumentując, że cel, dla którego została wprowadzona, jest już od dawna nieaktualny. W 2008 roku sprawa trafiła do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe, który jednak odmówił jej rozpatrywania, nie podając uzasadnienia. Zobowiązanie do zniesienia "Soli" zostało zawarte w umowie koalicyjnej partii tworzących obecnie rząd Niemiec, CDU/CSU i SPD.

"Soli" nie jest jedynym podatkiem w Niemczech, którego cel był od jakiegoś czasu nieaktualny. Wciąż płacony podatek szampański (tzw. Sektsteuer), który pojawił się w 1902 roku i miał służyć finansowaniu rozbudowy cesarskiej marynarki wojennej, nadal przynosi budżetowi Niemiec prawie pół miliarda euro rocznie.

Z Berlina Artur Ciechanowicz (PAP)

asc/ kar/

Źródło:PAP
Tematy
Jak zyskać do 160 zł za otwarcie konta osobistego?

Jak zyskać do 160 zł za otwarcie konta osobistego?

Komentarze (13)

dodaj komentarz
sel
Czego to nie wymyślą żeby finansować wojny.
piwic
Z tym że podatek solidarnosciowy będą w przyszłosci płącili jedynie najbogatsi, to nie jest prawda (jak zresztą wszystkie informacje pochodzące z Niemiec). Podatek solidarnosciowy dolicza się bowiem także do podatku od zysków kapitałowych (w Polsce podobny nazywa się podatkiem Belki), a ten nie zostanie zniesiony i nadal Z tym że podatek solidarnosciowy będą w przyszłosci płącili jedynie najbogatsi, to nie jest prawda (jak zresztą wszystkie informacje pochodzące z Niemiec). Podatek solidarnosciowy dolicza się bowiem także do podatku od zysków kapitałowych (w Polsce podobny nazywa się podatkiem Belki), a ten nie zostanie zniesiony i nadal bedzie doliczany do podatku od zysków kapitałowych. Podatek od zysków kapitałowych płacą w Niemczech wszyscy co takie zyski mają i niekoniecznie są to najbogatsi.
szefuf
Zacznijmy od tego, że najlepiej zarabiający != najbogatsi.
grisza476
A u nas krzycza jak obnizaja podatki
mith21
Jakie te Niemcy głupie. Wypracowali nadwyżkę budżetową i obniżają podatki. A u nas wielki strateg z majstrem historii tylko dług powiększą i nakładają kolejne podatki.
silvio_gesell
Nadwyżka budżetowa w Niemczech nie wynika z pracowitości Niemców, tylko z dysparytetu realnych stóp procentowych w strefie euro. Niemcy mają ujemne realne rentowności obligacji i dostają pieniądze za sam fakt, że istnieją.
silvio_gesell
Poniżej mapa kto ile godzin tygodniowo pracuje w Europie:

https://static.independent.co.uk/s3fs-public/thumbnails/image/2017/10/11/11/number-of-hours-worked-per-week-europe-0.jpg?width=668
mith21 odpowiada silvio_gesell
Pracuj mądrze nie dużo. Przemysł niemiecki jest silnie zautomatyzowany i jest to przemysł wysokich technologi. Dobrym przykładem jest rolnictwo. Jeden rolnik niemiecki zbierz tyle samo zboża co pięciu polskich. Nie dlatego, że jest "lepszy" tylko dlatego, że ma maszyny i gospodarstwo wielkoobszarowe a nie konia Pracuj mądrze nie dużo. Przemysł niemiecki jest silnie zautomatyzowany i jest to przemysł wysokich technologi. Dobrym przykładem jest rolnictwo. Jeden rolnik niemiecki zbierz tyle samo zboża co pięciu polskich. Nie dlatego, że jest "lepszy" tylko dlatego, że ma maszyny i gospodarstwo wielkoobszarowe a nie konia do orania i jednoosobowe poletko.
spaceavenger odpowiada silvio_gesell
A dlaczego na "legendzie" nie ma poziomu aktywności zawodowej? W Niemczech pracują wszyscy, w Polsce tylko polowa. Efektem są jakieś niedorzeczne cyfry które w rzeczywistości są tylko półprawdą.
silvio_gesell odpowiada mith21
Dokładnie tak. Niemcy mają wyższą produktywność, i to jest efekt po pierwsze automatyzacji, po drugie wyniesienia pracochłonnej części produkcji poza granice kraju. Ale ta wyższa produktywność przekłada się na wyższe PKB, a nie na nadwyżki budżetowe. Nadwyżki budżetowej się nie "wypracowuje", one wynikają Dokładnie tak. Niemcy mają wyższą produktywność, i to jest efekt po pierwsze automatyzacji, po drugie wyniesienia pracochłonnej części produkcji poza granice kraju. Ale ta wyższa produktywność przekłada się na wyższe PKB, a nie na nadwyżki budżetowe. Nadwyżki budżetowej się nie "wypracowuje", one wynikają z "rozjechania się" realnych stóp w strefie euro i odbywają się kosztem wyższego zadłużenia krajów peryferyjnych.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki