REKLAMA

Bundestag zajmie się raportem na temat prawicowych ekstremistów w policji i wojsku

2020-11-24 22:39
publikacja
2020-11-24 22:39
fot. Fabrizio Bensch / Reuters

Po dwóch latach badań, prowadzonych przez specjalnego śledczego, inspektorzy Bundestagu potwierdzają rażące uchybienia władz, odpowiedzialnych za ściganie podejrzanych o prawicowy ekstremizm w Bundeswehrze i policji - informuje we wtorek tygodnik "Spiegel".

Specjalny śledczy Bundestagu przez dwa lata badał, czy niemieckie władze podejmują działania przeciwko prawicowym ekstremistycznym żołnierzom i funkcjonariuszom policji. "Wynik jest niepokojący" - pisze "Spiegel".

Według tygodnika ta surowa ocena wynika z projektu raportu parlamentarnej komisji kontrolnej, który ma być omawiany w środę na zamkniętym posiedzeniu.

Dokument od samego początku brzmi niepokojąco - twierdzi "Spiegel". Intensywne dochodzenia wykazały, że "w różnych organach bezpieczeństwa" rządu federalnego i krajów związkowych, pomimo kontroli, niektórzy pracownicy "są aktywni wśród prawicowych ekstremistów - w tym zorientowanych na przemoc". Część z nich łączy się wirtualnie za pośrednictwem grup czatowych, ale niektórzy spotykali się również podczas wymiany broni lub szkoleń strzeleckich.

Nawet jeśli nie ma stałej sieci ani groźnej "armii cieni" w Bundeswehrze lub policji, między podejrzanymi istnieje "niepokojąca sieć cyfrowa" - wynika z raportu.

W związku z tym należy skorygować wstępny osąd, że ujawnieni dotychczas prawicowi ekstremiści w wojsku i policji, to tylko pojedyncze przypadki. Zdaniem autorów raportu pilnie potrzebne są dalsze dochodzenia tajnych służb.

Podsumowanie raportu brzmi ponuro. Wielu z domniemanych prawicowych ekstremistycznych żołnierzy i funkcjonariuszy policji, ma "wyraźną sympatię do broni, posiada specjalistyczną wiedzę wynikającą z kontaktów zawodowych z siłami specjalnymi Bundeswehry, policją i innymi służbami". W niektórych przypadkach próbowali potajemnie "dowiedzieć się o statusie śledztw, prowadzonych przeciwko nim przez organy bezpieczeństwa".

Według raportu, wielu podejrzanych ma powiązania z prawicowym ekstremistycznym ruchem Identytarian, młodzieżową organizacją JA, a także z prawicowymi wspólnotami i ruchem Reichsbuerger. "Postawy antysemickie ujawniają się u ludzi zaangażowanych w wielu miejscach" - czytamy w artykule.

Według raportu, szczególnie tajne służby Bundeswehry (MAD) przez długi czas zachowywały się zbyt biernie w badaniu takich przypadków.

MAD "nie wykonywał w wystarczającym stopniu swoich zadań w walce z prawicowym ekstremizmem" - brzmi orzeczenie inspektorów Bundestagu.

W raporcie komisja kontrolna opisuje reformy, które zostały już zainicjowane w MAD, jako "prawidłowe i niezbędne kamienie milowe orientacji zawodowej”. Współpraca pomiędzy MAD a Urzędem Ochrony Konstytucji nadal "wymaga optymalizacji”, zwłaszcza jeśli chodzi o przypadki podejrzanych prawicowych ekstremistów wśród rezerwistów.

Kontrolerzy tajnych służb chcieliby również, aby Federalna Służba Wywiadowcza (BND) odegrała aktywniejszą rolę w walce z prawicowym ekstremizmem. Międzynarodowe imprezy sztuk walki, a także treningi strzeleckie czy ewentualne zakupy broni za granicą muszą być rozpoznawane "wspólnymi siłami".

Raport organu kontrolnego powinien rozpocząć nową dyskusję na temat tego, w jaki sposób władze mogą być lepiej przygotowane do walki z prawicowymi ekstremistami w ich własnych szeregach - konkluduje "Spiegel".

Z Berlina Berenika Lemańczyk

bml/ mal/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Advertisement

Komentarze (1)

dodaj komentarz
przemyslaw-pelka
A co z lewicowymi ekstremistami?

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki