Budowa domu drożeje. Ile kosztuje?

W ciągu roku koszt budowy domu w Polsce wzrósł średnio od 7,4 do 9,8 proc. Jeśli wziąć pod uwagę ceny obowiązujące pod koniec października 2017 r. postawienie podobnej nieruchomości podrożało nawet o 14 proc. - wynika z danych zebranych przez serwis wielkiebudowanie.pl.

Jeśli dodać do tego drożejące działki – w niektórych regionach Polski nawet o jedną trzecią – marzący o własnym domu skazani są na coraz mocniejszy ból głowy i głębsze sięganie do kieszeni. Ceny usług i materiałów budowlanych rosną jednak wolniej od mieszkań - zwłaszcza tych z rynku pierwotnego. W opinii ekspertów może się to zmienić już od stycznia.

Analizując koszty budowy domu oparliśmy się o dane zebrane przez serwis Wielkiebudowanie.pl. Dane dotyczą zarówno średnich cen materiałów budowlanych jak i usług budowlano-montażowych. Zostały zebrane pod koniec października 2019 r., a także w analogicznym okresie 2018 i 2017 r. w oparciu o wywiady telefoniczne weryfikowane przez ankiety.

Budowa została podzielona na dwa etapy. Najpierw wyceniony został koszt osiągnięcia stanu surowego zamkniętego, następnie stanu deweloperskiego razem z malowaniem, ale bez wykończenia.

(YAY Foto)

Koszty budowy domu - stan surowy zamknięty

Według danych zebranych przez serwis Wielkiebudowanie.pl, szacunkowy koszt osiągnięcia stanu surowego zamkniętego pod koniec października 2019 r. wyniósł średnio 2200 zł/mkw. Oznacza to, że dla domu o powierzchni 100 mkw. było to 220 000 zł, podczas gdy jeszcze w październiku 2018 r. cena oscylowała wokół 2003 zł/mkw., co przy analogicznym metrażu dawało koszt rzędu 200 300 zł. Koszt postawienia domu w stanie surowym zamkniętym wzrósł więc w ciągu roku średnio o 7,4 proc.

Najmocniej wystrzeliły ceny montażu okien i budowy stropów – średnio o 32,3 i 20,6 proc. Mniej niż w październiku 2018 r. trzeba było płacić z kolei za prace przy budowie dachu – średnio o 21,8 proc. Biorąc pod uwagę tylko materiały budowlane, najmocniej podrożało stawianie ścian (średnio o 19,4 proc.) oraz stropów (średnio o 8,3 proc.).

Koszty usług i materiałów budowlanych (stan surowy zamknięty) [zł/mkw.]

 

2017

2018

2019

Rodzaj prac

Usługi

Materiały

Łącznie

Usługi

Materiały

Łącznie

Usługi

Materiały

Łącznie

Fundament

142

334

476

143

343

486

160

371

531

Ściany

137

156

293

143

170

313

146

203

349

Stropy

66

428

494

63

448

511

76

485

561

Dach

203

316

519

213

314

527

247

326

573

Okna

27

100

127

31

100

131

41

103

144

Drzwi

14

20

34

15

20

35

21

21

42

Suma

589

1354

1943

608

1395

2003

691

1509

2200

Różnica r/r [w proc.]

-

-

-

3,2

3,0

3,1

13,7

8,2

9,8

Źródło: Wielkiebudowanie.pl – stan na koniec października 2017, 2018 i 2019 r.

Blisko jedną trzecią tej sumy stanowiły koszty tzw. robocizny (31,4 proc.), których udział w ostatecznej cenie wzrósł w ciągu roku o 1,4 proc.

Koszty budowy domu - stan deweloperski

Biorąc pod uwagę stan deweloperski razem z malowaniem ścian w przypadku analogicznego domu o powierzchni 100 mkw. pod koniec października 2019 r. trzeba było liczyć się z wydatkiem 380 500 zł, czyli średnio o 9,8 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2018 r., gdy osiągnięcie stanu deweloperskiego było możliwe za 354 300 zł.

Koszty budowy domu najmocniej zwiększyło malowanie. Tzw. robocizna w tym zakresie w ciągu roku podrożała średnio o 20 proc., a materiały o 5,9 proc. Znacznie drożej kosztuje także wylanie posadzki. Koszt materiałów wzrósł w tym przypadku średnio o 10 proc., a usługi o 13,6 proc.

Najbardziej stabilne ceny utrzymują się w przypadku instalacji elektrycznych. Ich montaż, względem października 2018 r., podrożał jedynie o 1,3 proc.

Koszty usług i materiałów budowlanych (stan deweloperski) [zł/mkw.]

 

2017

2018

2019

Rodzaj prac

Usługi

Materiały

Łącznie

Usługi

Materiały

Łącznie

Usługi

Materiały

Łącznie

Elewacje

210

179

389

237

231

468

252

233

485

Prace wod-kan

39

23

62

47

24

71

46

25

71

Ogrzewanie centralne

81

270

351

91

275

366

87

284

371

Instalacje elektryczne

70

39

109

76

38

114

77

38

115

Tynki

75

64

139

78

63

141

84

66

150

Posadzki

21

59

80

22

60

82

25

66

91

Gładzie

74

20

94

81

20

101

87

21

108

Płyty gipsowe

60

31

91

66

40

106

70

42

112

Malowanie

35

48

83

40

51

91

48

54

102

Suma

665

733

1398

738

802

1540

776

829

1605

Suma (łącznie z kosztem stanu surowego)

1254

2087

3341

1346

2197

3543

1467

2338

3805

Różnica r/r [w proc.]

-

-

-

7,3

5,3

6,1

9,00

6,4

7,4

Źródło: Wielkiebudowanie.pl – stan na koniec października 2017, 2018 i 2019 r.

Robocizna pod koniec października 2019 r. stanowiła 38,6 proc. wszystkich kosztów, które trzeba było ponieść, aby osiągnąć stan deweloperski. Na ekipy budowlane trzeba było wydać średnio 1467 zł/mkw.

Wykończenie domu - spore różnice w regionach

Usługi wykończeniowe pod koniec października 2019 r. były średnio o 0,7 proc. droższe niż pod koniec września 2019 r. Duże dysproporcje odnotowano z kolei w przypadku poszczególnych regionów. Prace wykończeniowe były najdroższe w woj. mazowieckim, małopolskim i śląskim. Najmniej ekipy oferujące prace wykończeniowe oczekiwały w woj. lubuskim, opolskim i świętokrzyskim.

Największą dysproporcję można było zauważyć w przypadku układania płytek. W woj. mazowieckim za tego typu prace trzeba było płacić średnio 71 zł/mkw. powierzchni, w woj. lubuskim z kolei 42 zł/mkw.

Znaczne różnice w cenach objęły również montaż toalety i sanitariatów. W woj. mazowieckim ekipy oczekiwały średnio 115 zł za każdą zamontowaną sztukę. W woj. lubuskim i opolskim koszt montażu wynosił średnio 67 zł.

Drogo? W 2020 r. będzie jeszcze drożej

Robocizna, która w tej chwili stanowi około jednej trzeciej kosztów budowy domu, w przyszłym roku może znacząco wzrosnąć. Zdaniem ekspertów wpływ na to będzie miała m.in. podwyżka płacy minimalnej, która w 2020 r. wyniesie 2600 zł brutto (ok. 1878 zł netto). Do 17 zł brutto (11 zł netto) podwyższona została także stawka godzinowa.

– Choć jeszcze zimą nie powinno być znaczących podwyżek, ponieważ zima sprawia, że budownictwo przeżywa zastój, to wiosną ceny usług mogą pójść znacząco w górę. Wszystko za sprawą podwyżki płacy minimalnej. Jeśli pracodawcy będą musieli płacić więcej, to na pewno te koszty zostaną przeniesione na klientów i znajdą odbicie w wyższych cenach – wyjaśnia Jarosław Wójcik z serwisu wielkiebudowanie.pl.

W najbliższych miesiącach nie powinniśmy jednak spodziewać się znaczących wzrostów cen. 

– W październiku wzrost wyniósł zaledwie 0,5 proc. Rynek budowlany znajduje się w coraz gorszym otoczeniu. Nastroje gospodarcze spadają, inwestycje publiczne też przeżywają kłopoty – mówi Jarosław Wójcik. – W ciągu ostatnich dwóch, trzech miesięcy mieliśmy chwilowy wzrost zleceń na budowę domów. Było to jednak odbicie po słabym pod tym względem pierwszym półroczu.

Budowa domu drożeje wolniej od mieszkań

Porównując roczny wzrost kosztów budowy domu na poziomie 7-10 proc., można dojść do przekonania, że w niektórych regionach Polski różnice cen w porównaniu z ubiegłym rokiem są mniejsze niż w przypadku mieszkań - zwłaszcza tych oferowanych na rynku pierwotnym.

Zgodnie z danymi Bankier.pl udostępnionymi przez serwis nieruchomości Otodom.pl za wrzesień 2019 r., ceny ofertowe mieszkań na rynku pierwotnym wzrosły nawet o 22,8 proc. Z takimi podwyżkami żądań deweloperów musieli radzić sobie szukający własnego „M” w Katowicach. Można było znaleźć jednak miasta, gdzie oczekiwania sprzedawców spadły - choćby w Poznaniu, gdzie ceny ofertowe względem września 2018 r. były niższe średnio o 3,3 proc.

Porównanie wzrostu cen ofertowych mieszkań i budowy domu w ciągu roku

Inwestycja

Różnice cen [w proc.]

Mieszkanie na rynku pierwotnym

Od -3,3 proc. w Poznaniu do 22,8 proc. w Katowicach*

Mieszkanie na rynku wtórnym

Od 8,7 proc. w Gdańsku do 16,4 proc. w Katowicach

Dom (stan surowy zamknięty)

9,8 proc. w skali całej Polski**

Dom (stan deweloperski)

7,4 proc. w skali całej Polski

*porównanie wrzesień 2019 - wrzesień 2018; **porównanie październik 2019 – w październik 018

Źródło: Wielkiebudowanie.pl oraz Bankier.pl na podstawie Otodom.pl

W przypadku rynku wtórnego, niemal w każdym z największych polskich miast, średnia cena metra kwadratowego używanego mieszkania wzrosła w ciągu roku mocniej od kosztów budowy domu.

Drożejące działki nie pomagają

W ciągu roku ceny ofertowe działek budowlanych wzrosły w 15 województwach. Najgłębiej do portfeli we wrześniu 2019 r. porównaniu z poprzednim rokiem musieli sięgać szukający działki pod budowę domu w woj. warmińsko-mazurskim (wzrost o 36,7 proc.) i podkarpackim (wzrost o 32,2 proc.). Jedynie w woj. pomorskim kwoty wpisywane w ogłoszeniach sprzedaży utrzymały się na tym samym poziomie. Nieznaczny wzrost poniżej 1 proc. zanotowano kolei w woj. mazowieckim i śląskim.

W przypadku miast wojewódzkich jedynie w Gorzowie Wlkp., Łodzi i Kielcach można było liczyć na niższe kwoty w ogłoszeniach o sprzedaży parcel pod budowę domu niż we wrześniu 2018 r. Ceny ofertowe w ciągu roku spadły tam odpowiednio o 9 proc., 4,4 proc. i 1,5 proc.

Największy wzrost oczekiwań sprzedawców w skali roku (średnio o 90,7 proc.) odnotowano w Olsztynie. Powyżej 20 proc. w porównaniu z wrześniem ubiegłego roku ceny ofertowe wzrosły z kolei w Gdańsku i Krakowie.

„”

Marcin Kaźmierczak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 29 wicius

Czekamy dalej.

! Odpowiedz
25 53 marxs

ale po co w ogóle budować domy i mieszkania w kraju który wymiera? starsi i mądrzejsi ubrali w kredyciki młodszych i głupszych

! Odpowiedz
10 35 remo87

Czyli jaka jest alternatywa, siedzenie cały czas na garnuszku rodziców, bo za 30 lat ubędzie 3 miliony mieszkańców? Czy wynajem mieszkania jest lepszą opcją niż spłacanie kredytu? To gdzie się podziejesz na starość, jak skromna emeryturka już nie pozwoli na opłacanie czynszu?

! Odpowiedz
3 15 zenonn odpowiada remo87

Stary dom wymaga kosztownych remontów. Skromna emeryturka nie pozwoli

! Odpowiedz
0 18 remo87 odpowiada zenonn

Jak nie będzie cię stać na remont, to będziesz siedział w ruderze, jak nie będzie cię stać na czynsz to pójdziesz pod most!

! Odpowiedz
0 1 remo87 odpowiada zenonn

Jeśli nie będzie cię stać na remont to będziesz siedział w ruderze, jeśli nie będzie cię stać na czynsz to pójdziesz pod most!

! Odpowiedz
1 10 adam.1983 odpowiada zenonn

dom nawet w złym stanie możesz sprzedać odzyskując cześć kasy która wydałeś na spłatę kredytu, a przy wynajmie tracisz 100% kasy która płacisz za ten wynajem i na starość nie masz co sprzedać żeby dołożyć cokolwiek do tej miski ryżu na którą będzie cie stać z emerytury.

! Odpowiedz
17 30 bt5

Często leci mit że w budowlance są bardzo wysokie zarobki. To niby dlaczego wzrost skromniutkiej płacy minimalnej miałby zachwiać cennikami. Rozrzut cen w budowlance jest ogromny, jedna wielka firma za samą robotę od remontu małego mieszkania chce conajmniej 50.000 zł a bida fliper myślał o 10.000 zł i znajdują się przynajmniej na prowincji wykonawcy co zrobią za tą drugą cene. A co do kosztów budowy domów w Polsce to jest wzrost i będzie wzrost bo polskiego bardzo skomplikowanego i trudnego budownictwa nie da się zrobić ludkami z szybkiego przyuczenia jak np. Meksykanami w USA. Ukraińcy oczywiście wbrew częstym dziennikarskim zwidom nie są żadnymi fachowcami. Do tego dochodzi kwestia że coraz więcej inwestorów chce wykonawcy kompleksowego i jeszcze wystawia ci umowy na nierealne terminy wykonania i jeszcze proponowana umowa naszpikowana jest kosmicznymi karami umownymi. A weż teraz człowieku podpisz taki stryczek gdy podwykonawcy lecą sobie w kulki i wcale nie pojawiają się na umówiony termin. Branie robót cząstkowych to znowu wystawianie się na niepłacenie przez inwestorów, wiadomo nie szachujesz klienta następnymi etapami jak by pomyślał o niepłaceniu to sobie płaci kiedy chce i ile chce a nie Ile było umówione. Ja np. w związku z powyższymi faktami zrezygnowałem z branży budowlanej. A jeszcze dodajmy że w Polsce musisz płacić za kontakty i paliwo żeby pojechać do klienta I się dowiedzieć że on tylko chciał się spytać. Na zachodzie klient płaci za konsultacje. Duże budowy jako podwykonawca to znowu trzeba wręcz siedzieć na forsie bo generalni przeciągają odbiory, nie aneksują narzuconych robót dodatkowych, i jeszcze na materiał musisz krocie wykładać gdzie samą różnicę w vat musisz długo czekać na zwroty. To nieliczne bogate firmy które są w stanie to wytrzymać dają słone wygórowane ceny.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 26 osgiliath

"Często leci mit że w budowlance są bardzo wysokie zarobki" - to zależy. Jeżeli "samodzielna brygada" czyli kilku ludków bez szefa pracuje jako ekipa podwykonawcza na dużej budowie to mogą liczyć na niezły zarobek. Rozrzut jest spory ale od 3 (z małym wysiłkiem) do nawet 10 (jak docisną) tysięcy miesięcznie na głowę wyciągną, pracując mniej niż osiem godzin dziennie bez sobót roboczych. Słyszałem o zarobkach rzędu 15-17 tysięcy zł/m-c (!) u takich "samodzielnych", ale sami przyznawali, że to była prawdziwa orka i rzadko tak się starają. Gdy się pracuje u kogoś to jest mniej, właściwie poza 3,5 tysiąca na rękę ciężko jest wyjść w "kodeksowym" czasie pracy. To dotyczy "dużego polskiego miasta >500tyś. mieszkańców". Jak jest na prowincji trudno powiedzieć ale chyba gorzej. Praca na budowie jako robotnik na dłuższą metę jest męcząca bardzo i otępiająca, dobra dla ludzi młodych i względnie młodych. Ośmiogodzinna "szychta" gdzie się pracuje a nie stoi to jak kilka godzin spędzonych rzetelnie w "gymie". Dziennie pokonujesz nawet 10 km (są tacy co mierzą dystans), a jeszcze trzeba często nosić, przesuwać i oczywiście PRACOWAĆ :-). Trudno sobie wyobrazić typową pracę budowlańca w starszym wieku np. ponad 60 lat, nawet pięćdziesięciolatkowie ruszają się już jak muchy w smole. Zaletą jest to, że jak się ma podstawowe umiejętności to taką pracę można znaleźć od ręki, we wtorek dzwonisz w środę pracujesz w piątek dostajesz pierwsze pieniądze. Dosyć rozpowszechniony jest system tygodniówek co moim zdaniem jest bardzo dobre dla pracowników. Całkiem sporo alimenciarzy i innych ściganych przez komorników się na budowach kryje.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 37 greatmongo odpowiada osgiliath

Duzo dobrze zanalizowales, ale co do wieku to sie nie zgodze. Jest sporo fachowcow, ktorzy mocno po 60ce pracuja.

Oczywiscie ci ludzie nie dadza rady 10 godzin nosic gruzu, ale juz robic hydraulike spokojnie dadza. Wiele jest w budowlance roboty gdzie trzeba zmierzyc, zaanlizowac zaplanowac, przyciac. Tam sie 60 plus nadaje

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne