ZNP: strajk, zawieszenie czy rotacja?

Nie wiem, czy miałbym odwagę zablokować moim uczniom dostęp na studia. Moje osobiste zdanie w tej materii jest raczej pro uczniowskie – powiedział szef ZNP Sławomir Broniarz w piątek w radiu TOK FM. Po Wielkanocy zarząd związku będzie dyskutować na temat obecnego protestu.

(fot. Andrzej Hulimka / FORUM)

Przewodniczący zarządu głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego zapytany na antenie radia TOK FM, czy nauczyciele słusznie odmawiają klasyfikowania maturzystów odpowiedział, że "mają do tego prawo". "Moje osobiste zdanie w tej materii jest raczej prouczniowskie (…) promaturzyści tegoroczni" - oznajmił.

Przyznał, że sprawa klasyfikacji uczniów stanowi "ogromny dylemat, przed którym stoi każdy nauczyciel". "I ja nie wiem, czy miałbym odwagę zablokować moim uczniom dostęp na studia. I tego rodzaju dylematy przeżywają wszyscy nauczyciele" – wskazał.

Zaznaczył, że decyzję w sprawie klasyfikacji pozwalającej uczniom na przystąpienie do egzaminu dojrzałości podejmie zarząd związku. "Decyzje w ZNP zapadają w postaci uchwał i to większości. I o tym będziemy rozmawiali we wtorek" – wyjaśnił. "Poważnie się zastanawiamy, czy rząd będzie skłonny zmienić (termin – PAP) rekrutacji (na studia - PAP), czy przerzuci całą winę na Związek Nauczycielstwa Polskiego i na nauczycieli" - powiedział.

Broniarz poinformował również, że we wtorek po świętach Wielkanocy zarząd związku będzie dyskutować na temat obecnego protestu. "Mamy trzy możliwości. Kontynuowanie tego, co jest, zawieszenie, a trzecie to strajk rotacyjny w różnych szkołach" - powiedział Broniarz.

Zapewnił, że obecnie nie ma gwałtownego spadku liczby strajkujących szkół. "Ubytek jest na poziomie 1200 jednostek z tych prawie 16 tysięcy strajkujących. Natomiast musimy zobaczyć, jakie są nastroje, opinie i koszty materialne" - wyjaśniał szef ZNP.

wk/ mhr/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
13 40 igła

Myśleli, że za nic dostaną 1000zł podwyżki, bo jak sektor prywatny WYPRACOWAŁ sobie większy dochód to nauczyciele TEŻ CHCĄ MIEĆ BO TAK I JUŻ.
Zamiast podwyżek będą zmiany:
- podwyższenie pensum (i jednocześnie redukcja etatów o 20-30%),
- ocena jakościowa pracy (czyt. wysokość wynagrodzenia nauczyciela uzależniona np. od średniej ocen uczniów z testu weryfikacyjnego z danego przedmiotu).
Brawo panie Premierze !!!
Ale panu Broniarzowi też się podziękowania należą. To dzięki jego nierealnym żądaniom i głupim wypowiedziom dojdzie do DUŻYCH DOBRYCH ZMIAN w szkolnictwie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.