Bloomberg Intelligence: Rynek akcji jak w 2005 r.

2018-04-19 06:35
publikacja
2018-04-19 06:35

Zachowanie amerykańskiego rynku akcji wykazuje cechy, które poprzedziły wyhamowanie zwyżek indeksów w 2005 r., uważają specjaliści ośrodka Bloomberg Intelligence.

/ fot. Brendan McDermid / Reuters

Panujące obecnie na giełdzie nowojorskiej warunki są typowe dla późnej fazy cyklu koniunkturalnego, ustalili stratedzy rynku akcji w Bloomberg Intelligence. Stworzony przez nich model służący do wykrywania typu otoczenia rynkowego wskazuje, że wśród 27 lat, za które dostępne są dane, rynek był najbardziej podobny do obecnego w 2005 r. Wówczas inwestorzy mieli za sobą na początku roku już pięć podwyżek stóp Fedu, a inflacja wynosiła średnio 2,7 proc. w skali roku. Prognozy dla globalnej gospodarki były korzystne, a wyceny spółek już osiągnęły szczyt i wchodziły w stabilizację.

Jeśli podobieństwo panujących na rynku warunków miałoby być zapowiedzią powtórki z tego, co działo się w kolejnych miesiącach, to taka prognoza nie byłaby zbyt korzystna. Choć fundamenty gospodarcze wciąż powinny wspierać rynek akcji, to ze względu na późną fazę cyklu można spodziewać się niższych stóp zwrotu oraz podwyższonej zmienności, wynika z analizy strategów Bloomberg Intelligence. Właśnie tak wyglądał rynek w 2005 r., kiedy indeks S&P500 zyskał zaledwie 3 proc., po tym jak od dna z 2002 r. do końca 2004 r. wzrósł o 58 proc.

MWIE, Bloomberg

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (7)

dodaj komentarz
trooper
Rynek jak w 2005? Czyli jeszcze 2-3 lata wzrostów?
specjalnie_zarejstrowany1
Dokladnie. Krach bedzie wtedy kiedy nikt sie go nie bedzie spodziewac. Oczywiscie tak jak i po 2008 prasa pewnie znajdzie jakis kilku blogerow "ktorzy to przewidzieli" bo akurat mieli szczescie ze odswiezyli temat przed krachem kiedy wszyscy o nim zapomnieli.
mkx
Krach jest wtedy, gdy taksówkarz zachęca Cie do kupowania akcji, a kolorowe pisemka dla gospodyń drukują poradniki jak założyć konto w BM...
piwic
Mam wrażenie, że wszyscy oczekują krachu i powoli sa już zmęczeni oczekiwaniem, bo krach ciagle nie nadchodzi. Dopóki więc oczekuja, krachu nie będzie. Ale cierpliwosć oczekujących w końcu sie skończy i doszukają się nowych teorii wskazujących, że rynki ciagle sa niedowartosciowane, sami w w swoje teorie uwierza i Mam wrażenie, że wszyscy oczekują krachu i powoli sa już zmęczeni oczekiwaniem, bo krach ciagle nie nadchodzi. Dopóki więc oczekuja, krachu nie będzie. Ale cierpliwosć oczekujących w końcu sie skończy i doszukają się nowych teorii wskazujących, że rynki ciagle sa niedowartosciowane, sami w w swoje teorie uwierza i zapanuje powszechny optymizm. Wtedy nastapi krach.
trendwalker
Wiele argumentów wskazuje na to, że nadchodzą spadki. Nic nie rośnie w nieskończoność, a rynek akcji pokazywał to już niejednokrotnie, tyle że co krach to nowa stara "ulica"... https://bit.ly/2vxqFgu
sel
Dodruki wszystkich walut i poziomy zadłużenią za to są w kosmosie..
aleks__
Tylko co jest alternatywą dla tych ciągle dodrukowanych walut?? Nie ma niczego.
Kryptowaluty nie są odpowiedzą na problem ponieważ nikt nie gwarantuje ich wartości. Tak samo bitcoin - może być wart 10 000 USD jak i 10 USD. I tak samo jak waluty FIAT mogą być w nieskończoność "dodrukowywane" poprzez podział
Tylko co jest alternatywą dla tych ciągle dodrukowanych walut?? Nie ma niczego.
Kryptowaluty nie są odpowiedzą na problem ponieważ nikt nie gwarantuje ich wartości. Tak samo bitcoin - może być wart 10 000 USD jak i 10 USD. I tak samo jak waluty FIAT mogą być w nieskończoność "dodrukowywane" poprzez podział i tworzenie nowych ich rodzajów. Jedyna "waluta" na chwile obecną, która nie może być dodrukowna w nieograniczonej ilości to np. metale ziem rzadkich albo złoto.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki