Blisko 4 mln zł kary dla PZU Życie

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów podtrzymał decyzję UOKiK o nałożeniu na PZU Życie ok. 4 mln zł kary za zapisy w umowach ubezpieczenia na życie, które mogły uniemożliwić wypłatę odszkodowania - podał Urząd. PZU Życie zapowiada, że przeanalizuje wyrok.

Jak poinformował w czwartek w komunikacie UOKiK, chodzi o przyjętą przez PZU Życie definicję zawału serca, która mogła uniemożliwiać ubezpieczonym wypłatę odszkodowania. Wyrok sądu dotyczy decyzji prezes UOKiK z grudnia 2010 r.

Przeprowadzone postępowanie wykazało wówczas, że umowy ubezpieczenia na życie stosowane przez PZU Życie do czerwca 2010 r. zawierały definicję, która nie odpowiada obowiązującej wiedzy medycznej. Ubezpieczyciel uzależniał wypłatę odszkodowania w przypadku zawału serca od przesłanek, które nie muszą wystąpić w przypadku takiego zdarzenia.

"Wątpliwości Urzędu wzbudziły postanowienia zawarte w umowach ubezpieczenia na życie w szczególności warunki indywidualnego ubezpieczenia na wypadek ciężkiej choroby. Praktyka opisywana przez skarżących dotyczyła pewnej grupy poszkodowanych, u których wystąpił zawał serca, a mimo to ubezpieczyciel nie wypłacił odszkodowania przewidzianego przez polisę, ponieważ zaistniały u pacjenta zawał nie odpowiadał kryteriom stosowanej przez PZU Życie definicji" - informował w grudniu 2010 r. UOKiK.

Urząd wskazał wówczas, że w trakcie prowadzonego postępowania przeanalizowano ogólne warunki umów ubezpieczenia na życie zawierane przez PZU Życie od sierpnia 2007 r., w szczególności użyte w nich definicje jednostek chorobowych.

"W związku ze specyfiką prowadzonego postępowania UOKiK poprosił specjalistyczne instytucje posiadające wiedzę z dziedziny kardiologii m.in. Ministerstwo Zdrowia i Polskie Towarzystwo Kardiologiczne w Warszawie o analizę definicji zawału serca stosowanej przez ubezpieczyciela w umowach z konsumentami. Wątpliwości Urzędu potwierdziły opinie ekspertów - podczas zawału serca, nie muszą obligatoryjnie wystąpić przesłanki wymienione przez PZU Życie - załamek Q w EKG" - poinformował wówczas UOKiK.

Urząd w czwartek przekazał, że za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów na PZU Życie została nałożona kara w wysokości 3 mln 967 tys. zł.

"Spółka skorzystała z przysługującego jej prawa i odwołała się od decyzji. 28 czerwca 2012 r. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oddalił odwołanie PZU Życie, potwierdzając w całości decyzję Prezes UOKiK, w tym nałożoną karę" - napisano w czwartkowym komunikacie.

Rzecznik prasowy Grupy PZU Michał Witkowski poinformował PAP, że czwartkowe rozstrzygnięcie SOKiK jest nieprawomocne. "Spółce przysługuje możliwość złożenia apelacji do Sądu Apelacyjnego. Decyzję co do jej wniesienia będziemy mogli podjąć dopiero po sporządzeniu i doręczeniu przez sąd uzasadnienia wyroku. Z takim wnioskiem zamierzamy wkrótce wystąpić. Szczegółowa analiza uzasadnienia pozwoli nam na pełniejsze ustosunkowanie się do rozstrzygnięcia sądu i podjęcie decyzji co do apelacji" - przekazał Witkowski.

Zgodnie z prawem przedsiębiorca, wobec którego została wydana decyzja przez prezesa UOKiK, może się odwołać do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Od wyroku SOKiK przysługuje możliwość złożenia apelacji w Sądzie Apelacyjnym. (PAP)

aop/ amac/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 patina

Dobrze, że już jakiś czas temu od nich odeszłam... Po wypadku miałam wielkie problemy, aby uzyskać odszkodowanie... Dlatego zrezygnowałam i przeszłam do konkurencji i teraz widzę, że bardzo dobrze się stało... Współczuje ich wszystkim klientom.

! Odpowiedz
0 0 ~OC/22109134179

Odradzam korzystanie z uług tej firmy, mnie za publiczne napiętnowanie PZU wytoczyli proces sądowy, mam wykupić boks w gazecie z PRZEPROSINAMI. Chora firma, uważajcie na nich, firma z korzeniami w PRL wie jak sie zamyka usta niewygodnym klientom.

! Odpowiedz
0 0 infinum

Nie od dzisiaj wiadomo, że ubezpieczyciele okradają ubezpieczonych przez "sprytne" zapisy w umowach.

Co więcej nagminna jest praktyka niewypłacania odszkodowań nawet, gdy wg polisy ono przysługuje. Dlatego warto od razu pozywać TU do sądu - większość spraw jest wygrana z miejsca, a przedstawiciel TU nawet się nie pojawia, bo z góry wiedzą, że przegrają.

Pokaż cały komentarz !
Polecane
Najnowsze
Popularne