Błaszczak: Chcemy wprowadzić reguły bezpieczeństwa obowiązujące w Europie Zachodniej

Wprowadzenie nowych reguł bezpieczeństwa w walce z epidemią koronawirusem zapowiedział we wtorek szef MON Mariusz Błaszczak. "Chcemy wprowadzić takie reguły, jakie obowiązują na zachodzie Europy" - podkreślił.

(Kancelaria Premiera)

Minister obrony narodowej w rozmowie w TVP Info przekazał, że we wtorek o godz. 9.30 ma rozpocząć się posiedzenie rządowego zespołu kryzysowego. "Tam omówimy w gronie ministrów, to co zostanie podjęte" - podkreślił.

Błaszczak zwrócił przy tym uwagę, że podczas minionego weekendu wiele osób w dużych miastach nie przestrzegało reguł ostrożności. "To jest bardzo ryzykowne. Zarówno dla tych ludzi, którzy się gromadzili, jaki ich najbliższych" - dodał.

"Chcemy ograniczyć rozprzestrzenianie się epidemii. Chcemy wprowadzić takie reguły, jakie obowiązują na zachodzie Europy, z tą różnica że my wprowadzamy te reguły uprzedzając te zdarzenia" - wskazał szef MON.

Zapewnił, że władzy zależy właśnie na tym, aby uprzedzać zdarzenia, które miały miejsce w Zachodniej Europie. "Jesteśmy władzą odpowiedzialną, reagujemy błyskawicznie. Te reakcje są skuteczne" - zaznaczył Błaszczak.

Zastrzenie przepisów w weekend zapowiadał wiceminister Piotr Gliński, a w poniedziałek potwierdził to szef KPRM Michał Dworczyk.

Na ten temat we wtorek wypowiadał się także wiceminister Jarosław Gowin. Tempo rozprzestrzeniania się koronawirusa jest zbyt wysokie, żebyśmy mogli sobie pozwolić na takie rygory, które stosowaliśmy do tej pory - powiedział. Musimy zaostrzyć rozwiązania dot. obecności w przestrzeni publicznej - dodał.

Dopytywany o to, czy wzmocnione będą kontrole policyjne, stwierdził: "Wydaje się, że to jest niezbędne, dlatego że liczba nowych zachorowań w ostatnich dniach jest niestety bardzo wysoka". Przypomniał, że w Polsce krzywa wzrostu rozprzestrzeniania się koronawirusa jest "nieco korzystniejsza" od innych krajów europejskich.

"Niestety po kilkaset zachorowań na dobę to jest sygnał alarmowy. Musimy wszyscy zdobyć się na większą cierpliwość i więcej wyrzeczeń" - podkreślił.

Pytany o to, czy przyjęty model zwalczania koronawirusa w Polsce się nie sprawdził, stwierdził, że nie ma innego, który by się sprawdzał lepiej. "Pytanie jest tylko, do jakiego stopnia konsekwentnie każdy z nas (...) przestrzega tych rygorów" - powiedział.

"Jest rzeczą oczywistą, że w tym rygorze bardzo obostrzonym dotrzemy do Świąt Wielkanocnych, natomiast wszyscy musimy trzymać rękę na pulsie" - powiedział o terminie obowiązywania planowanych obostrzeń.

W ocenie Gowina trudno jednoznacznie ustalić termin zakończenia obowiązywania obostrzeń. "Na razie to tempo (rozprzestrzeniania się koronawirusa - PAP) jest zbyt wysokie, byśmy mogli sobie pozwolić na takie rygory, jakie stosowaliśmy do tej pory" - dodał.

We wtorek rano Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 77 nowych przypadkach koronawirusa, potwierdzonych wynikami badań laboratoryjnych. Bilans zakażeń wzrósł do 2132; zmarło 31 osób.(PAP)

autor: Mateusz Mikowski

mm/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 1 semperparatus

Ten potworny świat jest rządzony przez jahwe-demiurga-szatana(Łk,4,1-13,1J,5,19)...Premiowane jest na nim zło...a dobro jest karane i niszczone.Oraz trzeba zabijać,żeby żyć...A jedynym sposobem na jego opuszczenie jest rozwój duchowy...(Mt,6,19-21,Mt,16,26)

! Odpowiedz
2 12 bankster-kreator

W wolnym kraju który już nie istnieje w dzisiejszym świecie wyglądałoby to mniej więcej tak: Ogłaszamy w mediach, że jest coś takiego jak koronawirus i że największa umieralność jest wśród osób starszych i przewlekle chorych i one powinny w miarę możliwości dla swojego dobra pozostać na jakiś czas w izolacji. Następnie każda zdrowa jednostka indywidualnie decyduje, czy chce pracować nadal czy się zwolnić, kupić sobie karton makaronu, papieru toaletowego i ryżu i siedzieć w piwnicy w odosobnieniu. Wirus może trwać miesiącami więc jak takiej osobie skończy się makaron i papier toaletowy to wyjdzie w końcu z ukrycia dorobić na kolejną porcję. Natomiast jeśli skazujemy silne i zdrowe jednostki które chcą pracować i nie boją się ciężkiej, niekiedy nawet dużo bardziej niebezpiecznej pracy niż korona-wirus to nie powinniśmy im jej zabraniać. Jeżeli nie chcę pracować bo boję się koronawirusa, aids, sars, eboli, jaboli czy ptasiej grypy to się zwalniam i nie pracuję i zbieram se jagody w lesie. To jest moim zdaniem wolny wybór. Przymusowe zamykanie firm, pozbawianie ludzi pensji i skazywanie na głód to prawdziwe niewolnictwo. Zobaczycie ile będzie masowych zwolnień w kwietniu/maju, bo pracodawcy to nie caritas. Pracujesz dostajesz zapłatę nie pracujesz dostajesz wypowiedzenie. Taka jest rzeczywistość. Ta rzeczywistość dotrze już niebawem do większości makaroniarzy jak zabraknie im pieniędzy w kieszeni i żarcia w lodówce.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 7 bankster-kreator

I nie liczcie na rządowe dopłaty do pensji? Z czego? Z pustego dodruku? Z podatków które trzeba będzie kolejny i kolejny raz podnieść? Na to nie liczcie. Bo niedługo będziecie pracować 364 dni na podatki i dzień na swoją pensję. W ogóle nie rozumiem po co rząd zbiera od ludzi podatki skoro można sobie od tak wydrukować i rozdać? Jak to się dzieje obecnie na całym świecie. Założyłem się z kumplem, że w tej dekadzie wytapetuję sobie jeden pokój w 100-złotówkach i nie dlatego, że będę na tyle bogaty tylko dlatego, że aktualne pieniądze nie będą miały już wartości. Zobaczymy kto wygra ten zakład.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 5 bankster-kreator odpowiada bankster-kreator

I nie mówcie mi, że zabraknie respiratorów, bo wiadomo, że zabraknie dlatego kto pracuje i się naraża bierze na siebie to ryzyko by zarobić na jedzenie ale nie chodzi głodny. Natomiast kto się boi, że zachoruje ten się zwalnia z pracy i głoduje albo przejada oszczędności. Innego wyjścia nie ma. Żadna służba zdrowia na świecie nigdy nie będzie na taką ewentualność przygotowana. Natomiast bezrobocie i bieda związana z zamykaniem miejsc pracy zabije znacznie więcej ludzi w przyszłości niż koronawirus obecnie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 25 adamleszcz

Bóg pomaga danej władzy tak długo dopóki się na niej nie pozna.

Strach nie zatrzymuje śmierci, On zatrzymuje życie.

Z powodu „walki” z k-wirusem via styl „stop-życie” setki milionów ludzi zostaną pogrążone w biedzie i wzrośnie przemoc, alkohol i nikotyna, narkotyki, chroniczny stres, choroby sercowe, rak i także samobójstwa. Wzrośnie faktyczna śmierć.

Zgony na świecie (około) z obecnej populacji świata 7.700.000.000 ludzi, która w całości, ja, ty, każdy, w ciągu 100 lat, zniknie z powierzchni ziemi (dzisiejszy „stulatek” odejdzie za „5 minut”, a dzisiejszy „noworodek”, który przeżyje nawet 100 lat, i tak umrze, za owe 100 lat):

całość zgonów na ziemi rocznie 75 000 000 (bez aborcji)
miesięcznie 6 250 000
dziennie 208 333

w tym m.in.:

cukrzyca rocznie 1 620 000
miesięcznie 135 000
dziennie 4 500

biegunka rocznie 1 620 000
miesięcznie 135 000
dziennie 4 500

gruźlica rocznie 2 160 000
miesięcznie 180 000
dziennie 6 000

nikotyna: na raka tchawicy, oskrzeli i płuc rocznie 2 160 000
miesięcznie 180 000
dziennie 6 000

nikotyna: całość zgonów rocznie 7 492 105
miesięcznie 624 342
dziennie 20 811

narkotyki bezpośrednio i pośrednio (kartele itd.) rocznie 11 800 000
miesięcznie 983 333
dziennie 32 778

alkohol: całość zgonów rocznie 4 500 000
miesięcznie 375 000
dziennie 12 500

udar mózgu rocznie 7 684 200
miesięcznie 640 350
dziennie 21 345

choroba wieńcowa serca (m.in. lenistwo, tłusta dieta, przejadanie się, brak aktywności fizycznej, itd.) rocznie 9 605 000
miesięcznie 800 417
dziennie 26 681

rak całość rocznie 8 250 000
miesięcznie 687 500
dziennie 22 917

śmierć głodowa dzieci na świecie rocznie 6 200 000
miesięcznie 516 667
dziennie 17 222

śmierć głodowa w ogólności rocznie 11 300 000
miesięcznie 941 667
dziennie 31 389

Na całym świecie, wg ONZ, głodują 963 miliony ludzi, głównie z powodu mięsożerstwa "cywilizowanych" krajów zachodu, gdyż od głodujących ziarno idzie na eksport do "bogatych" krajów na paszę dla bydła.

wypadki drogowe rocznie 1 400 000
miesięcznie 116 667
dziennie 3 889

samobójstwa rocznie 1 071 300
miesięcznie 89 275
dziennie 2 976

aborcja rocznie 43 096 386
miesięcznie 3 542 169
dziennie 118 072

i nasz medialny „bohater” - k-wirus - zgony na świecie
miesięcznie 9 305
dziennie 310

Jak całość zgonów na k-wirusa (obecnie na jest 37.839) wzrośnie do 1.650.000 zmarłych na rok (...a ile z nich i tak umrze od czegokolwiek, bo już ten czas, taki wiek, czy inne trawiące uzależnienia, choroby, itd.), będzie to nadal jak cukrzyca, czy biegunka, poniżej gruźlicy, znacznie poniżej nikotyny, lub alkoholu, lub narkotyków, czy też raka, troszkę powyżej wypadków drogowych, 55% powyżej samobójstw.
Śmierć głodowa rocznie to 11 mln ludzi.

Pospolita grypa w USA: wg amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) tylko w jednym sezonie grypowym 2019/2020, w jednym USA, zarejestrowano zarażonych grypą 19 mln osób, z czego 180 tys. wymagało hospitalizacji, a 10 tys. zmarło (jeden średni sezon grypy w jednym USA).

W zależności od sezonu, rok w rok, na pospolitą grypę umiera rocznie na świecie od 300.000 do 650.000 ludzi.

Na k-wirus można umrzeć, acz się na niego nie umiera. Umiera się na co innego.

Śmierć na k-wirus to ułamek dziesięciotysięcznych miejsc po przecinku ze śmierci całkowitej.

K-wirus nie robi krzywdy światu, w sensie śmierci, wobec innych faktycznych przyczyn, choćby konsumpcyjnych, zaś reakcja na k-wirusa jest faktyczną katastrofą.

„Człowiek, napotkawszy przeszkodę, której nie może zniszczyć – zaczyna niszczyć sam siebie” R. Kapuściński

Media przeinaczają rzeczywistość i są wprost odpowiedzialne za wirusową psychozę, panikę i dalsze skutki. Wycinają z niej fragment i go potęgują.

Media kształtują pogląd mas, ich strach, pod który podporządkowują się politycy,
bo masy to ich wyborcy, ich byt, dawca ich życiowego napędu, jakim jest „władza”.
Sami także są przestraszeni…

Tak jak inwestor giełdowy, działający pod wpływem strachu i paniki, jest skrajnie niebezpieczny dla swego majątku, dla swego dalszego bytu, tak jest teraz ze znaczną częścią spanikowanego świata.

„Środki masowego przekazu, nawet jeżeli im nie wierzymy, jeżeli uważamy, że kłamią, mają na człowieka olbrzymi wpływ, ponieważ ustalają mu listę tematów, ograniczając w ten sposób jego pole myślenia do informacji i opinii, jakie decydenci sami wybiorą i określą. Po pewnym czasie, nawet nie zdając sobie z tego sprawy, myślimy o tym, o czym decydenci chcą, abyśmy myśleli (najczęściej są to sprawy błahe, lecz celowo wyolbrzymione, albo fałszywie przedstawione problemy). Dlatego ktoś, kto mniema, że myśli niezależnie, ponieważ jest krytyczny wobec treści przekazywanych mu przez środki masowego, przekazu – jest w błędzie. Myślenie niezależne to sztuka myślenia własnego, osobnego, na tematy samodzielnie wywodzone ze swoich obserwacji i doświadczeń, z pominięciem tego, co usiłują narzucić mass media”. Lapidarium, R. Kapuściński

Popieram profilaktykę, i ją stosuję, lecz bilans śmierci obejmuje wiele pozycji, a wśród IV cnót kardynalnych, oprócz męstwa i sprawiedliwości, jest także roztropność i umiarkowanie.

"Wiedz, że to co przenika całe ciało, nie podlega zniszczeniu. Nikt nie jest w stanie zniszczyć wiecznej duszy.

Materialne ciało niezniszczalnej, bezgranicznej i wiecznej żywej istoty nieuchronnie ulega zniszczeniu; dlatego walcz, o potomku Bharaty.

Tak jak człowiek zakłada nowe ubrania, zdejmując stare, podobnie dusza przyjmuje nowe materialne ciała, porzucając stare i zużyte.

Zmiany takie nie zwodzą osoby zrównoważonej.

Dla duszy nie ma narodzin ani śmierci. Nie powstała ona, nie powstaje, ani też nie powstanie. Jest nienarodzoną, wieczna zawsze istniejącą, nigdy nie umierającą i pierwotną.

Nie ginie, kiedy zabijane jest ciało.

Dla tego, kto się narodził, śmierć jest pewna, a dla tego, kto umarł, nieuniknione są narodziny. Nie powinieneś zatem rozpaczać, lecz niezawodnie wypełniać swoje obowiązki"

z "Bhagavad-Gita - Taka Jaką Jest"

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 11 innowierca

Dane ktore przytoczyles utwierdzaja mnie w opinii ze ograniczenia I restrykcje zostana zakonczone najpozniej na poczatku czerwca, poprzez wybuch zamieszek, na poczatku w najwiekszych europejskich miastach.Jak wspominalem , podczas zamieszek w Londynie kilka lat wstecz, ludzie uzywali samochodow zeby taranowac witryny sklepowei i wynosili towar a potem podpalali budynki. ale to byla mala skala w porownaniu do tego z czym mozemy miec do czynienia teraz.W Londynie chodzilo wtedy o brutalnosc policji , ktora zastrzelila czarnoskorego przestepce.To byl powod wybuchu zamieszek.Jak wspominal forumowicz @sammler nastroje zmienia sie I logika wroci do myslenia z poczatkiem maja , kiedy kolejne setki tysiecy osob otrzymaja wypowiedzenia z pracy I tysiace malych biznesow zostanie juz pogrzebane bezpowrotnie.Nalezy pamietac ze zwiekszajacej sie panice , zawsze towarzyszy ubytek w logice :)Pozdro.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
10 34 znawca_wszystkiego

To jest zorganizowana akcja żeby wyj.... polską gospodarkę.

! Odpowiedz
0 0 zenonn

W trakcie rocznej "walki" z epidemią, globalni pomogą małym frmom, kupując je za bezcen?

! Odpowiedz
4 75 czerwony_wiewior

Wystarczyłoby skupić się na egzekwowaniu tego co jest, szczególnie zakazu zgromadzeń. A durna TV (i to nie tylko TVP) pastwi się nad dziadkiem, które sam siedzi nad rzeką i łowi ryby, albo kopie se działkę. Komu to przeszkadza?

! Odpowiedz
0 5 zenonn

Kogo obchodzi kolejny wirus grypy?
Ma być zmiana porządku świata.
Zakaz wyłażenia z nory, inwigilacja telefonów i płatności kartami bankowymi.
Zakazy testują wytrzymałość luda na ograniczenia władz.
Rewolta jesienią czy latem?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% IV 2020
PKB rdr 1,9% I kw. 2020
Stopa bezrobocia 5,7% IV 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 285,01 zł IV 2020
Produkcja przemysłowa rdr -24,6% IV 2020

Znajdź profil