Białoruś odrzuca zarzuty Wilna dot. inspekcji elektrowni w Ostrowcu

Białoruskie MSZ nie zgodziło się w czwartek z zarzutami szefa dyplomacji Litwy Linasa Linkevicziusa, który ocenił, że misja ekspertów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) w elektrowni atomowej pod Ostrowcem jest niekompletna.

(fot. Vasily Fedosenko / FORUM)

Żadna wiadomość o białoruskiej elektrowni atomowej nie będzie dość dobra dla naszych litewskich partnerów. W tym przypadku widać to jak nigdy - oświadczył w czwartek rzecznik białoruskiego MSZ Dźmitry Mironczyk, kategorycznie odrzucając zastrzeżenia litewskiego szefa dyplomacji do misji ekspertów MAEA, trwającej od 16 stycznia.

Wcześniej w czwartek Linkeviczius, powołując się na korespondencję z kierownictwem MAEA, zarzucił białoruskim władzom, że misja ekspertów międzynarodowej agencji jest niekompletna. To strona przyjmująca określiła zakres prac, a nie MAEA - oświadczył. Dodał, że strona białoruska wybiórczo stosuje standardy bezpieczeństwa jądrowego, pominęła jedną z ważnych kontroli, a obecna misja ograniczy się do oceny designu elektrowni. Jego zdaniem Mińsk ogłosi tylko pozytywną część wniosków, wprowadzając w błąd społeczeństwo Białorusi i inne państwa.

Komentując wypowiedź Linkevicziusa, rzecznik białoruskiego MSZ wyraził ubolewanie, że strona litewska zabiera głos na dzień przed planowaną konferencją członków misji MAEA, nie czekając na jej wnioski, nie dając szansy wypowiedzieć się ekspertom, którzy przygotowują właśnie dokumenty końcowe. Strona litewska robi wszystko, żeby zdezawuować wnioski i samą misję Agencji - ocenił Mironczyk.

Dodał, że litewski minister powołuje się na pewien list, którego treści nie przytacza, i pewnych ekspertów, którzy potwierdzili pewne obawy Wilna, a także dementuje oświadczenia, które sam przypisuje swoim oponentom, ale których nie było.

Eksperci MAEA prowadzą w elektrowni atomowej budowanej w Ostrowcu tzw. misję SEED (ang. Site and External Events Design Review Service), której celem jest ocena poziomu bezpieczeństwa prac budowlanych i samego projektu pod względem zagrożeń naturalnych i zewnętrznych.

O przeprowadzenie misji MAEA, jak przypominają białoruskie media, apelowała m.in. Litwa.

Elektrownia atomowa pod Ostrowcem w obwodzie grodzieńskim, budowana przez rosyjski koncern Rosatom, będzie się składała z dwóch bloków energetycznych, których łączna moc ma wynieść do 2400 megawatów. Pierwszy blok ma zostać uruchomiony w 2018 roku, drugi w 2020 r. Zastrzeżenia wobec budowy elektrowni niejednokrotnie zgłaszała Litwa, która uważa ją za projekt rosyjski, zagrażający bezpieczeństwu państw bałtyckich.

Członkowie misji MAEA przedstawią wyniki swoich prac w piątek na konferencji prasowej w Mińsku.

Z Mińska Justyna Prus (PAP)

just/ az/ mc/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 1 ~ajwaj

czymu Litwa :) (mniejsza od W-wy ruina po-radziecka) potrafi wpychac tylko kij w szprychy innym ???

zazdrosc czy glupota, czy SMSy od wielkiego Pana ???

! Odpowiedz
0 1 ~jan

i dobrze ze u nas nie spieszymy sie z atomem, mamy wegiel , to da prad i prace za nasze pieniadze nie za kolejne pozyczki na atom- miejmy nadzieje ze taki kierunek obierze dalej rzad

! Odpowiedz
1 2 ~zez

W artykule brak ważnych informacji - ekipa która transportowała gotowy reaktor nieumiejętnie zdejmowała go z platformy przez co cały reaktor spadł z kilku metrów na ziemię. Potem rzekomo zamieniono go na nowy. Ten nowy w trakcie transportu koleją uderzył o słup trakcji elektrycznej. Więc może jednak tym razem Litwini mają trochę racji

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 ~asdf

fajna ta elektrownia, postep prac prawie taki sam jak nad nasza :)

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% XII 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% XII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 1,4% XI 2019

Znajdź profil