Bezrobocie przestało być w Polsce problemem

główny analityk Bankier.pl

W sierpniu stopa bezrobocia obniżyła się z 7,1% do 7,0%, wyznaczając świeże 26-letnie minimum. Z badań aktywności zawodowej wynika, że faktyczny poziom bezrobocia w Polsce jest jednak zdecydowanie niższy i to nie bezrobocie jest głównym problemem rynku pracy.

Opublikowane przez GUS dane okazały się minimalnie lepsze od szacunków MRPiPS, które na podstawie meldunków nadesłanych przez wojewódzkie urzędy pracy doliczyło się 1.137 tys. osób wpisanych do ewidencji bezrobotnych. Dane MRPiPS mówiły o stopie bezrobocia na poziomie 7,1%.

Tymczasem według Biuletynu Statystycznego GUS-u liczba zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła w sierpniu 1.136,1 tys. Różnica 900 osób sprawiła, że stopa bezrobocia w sierpniu jednak obniżyła się do 7,0% wobec 7,1% odnotowanych w lipcu i czerwcu.

(Bankier.pl)

Padł zatem kolejny rekord – stopa bezrobocia rejestrowanego spadła do najniższego poziomu od lutego 1991 roku. Czyli od procesu transformacji ustrojowej, którego jednym z aspektów było ujawnienie bezrobocia ukrywanego wcześniej w państwowych zakładach pracy.

Jednakże stopa bezrobocia rejestrowanego niewiele mówi o faktycznej kondycji rynku pracy w Polsce. Więcej światła wnoszą badania aktywności ekonomicznej ludności. Według nich w drugim kwartale 2017 roku w Polsce żyło 21,94 mln ludzi w wieku produkcyjnym, a więc o 289 tys. mniej niż rok wcześniej. W tym liczba pracujących w wieku produkcyjnym wyniosła 15,82 mln i była o 176 tys. wyższa niż rok wcześniej (pracowało także 673 tys. osób w wieku poprodukcyjnym). Bezrobotnych (czyli osób aktywnie poszukujących pracy i gotowych ją podjąć) było 851 tysięcy, a więc o 162 tys. mniej niż w II kw. 2016 roku.

Okres



    

Ludność wieku produkcyjnym (w tys.)     Współczynnik aktywności zawodowej
ogółem pracujący bezrobotni bierni zawodowo ogółem
miasta wieś
2016 I-III 22 226 15 466 1 189 5 571 74,9 76,0 73,4
2016 IV-VI 22 226 15 624 1 055 5 546 75,0 76,2 73,3
2016 VII-IX 22 108 15 647 1 013 5 448 75,4 76,7 73,4
2016 X-XII 22 108 15 695 948 5 465 75,3 76,4 73,6
2017 I-III 21 937 15 639 916 5 383 75,5 76,6 73,9
2017 IV-VI 21 937 15 823 851 5 263 76,0 77,4 74,0
Źródło: Główny Urząd Statystyczny. Aktywność zawodowa ludności na podstawie BAEL

Zatem problemem nie jest już bezrobocie. Według Eurostatu faktyczna stopa bezrobocia w Polsce (mierzona zgodnie z metodologią BAEL) wyniosła zaledwie 4,8% i był to jeden z najniższych wyników w Unii Europejskiej. Sporym problemem pozostaje za to relatywnie niska aktywność zawodowa. Wśród niespełna 22 mln osób w wieku produkcyjnym mamy ponad 5,26 mln osób biernych zawodowo. Zatem wskaźnik aktywności zawodowej – choć w ostatnich latach  systematycznie rośnie – wciąż utrzymuje się na niesatysfakcjonującym poziomie 76%.

W Polsce mamy zatem wciąż spory zasób siły roboczej, który jednak przy obecnych stawkach i podatkach od pracy nie jest zainteresowany podjęciem zatrudnienia. Zmiana tego stanu rzeczy jest jednym z najważniejszych wyzwań stojących przed polską gospodarką.

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 5 dobrostan

Mając na uwadze moje otoczenie, widzę że po pierwsze duża grupa młodych ludzi wchodzi późno na rynek pracy, mają możliwość studiować bez konieczności łączenia studiów z pracą i chętnie z tego korzystają; moje pokolenie roczniki do 70 roku zaczynało pracę po zawodówkach czyli w wieku 18 lat. Z drugiej strony obecni 50 latkowie ( częściej Panie w wieku 50+) nie muszą już pracować. dzieci dorosłe, mają mieszkanie pod wynajem jedno lub dwa, mąż pracuje, więc czas skorzystać z życia.
W moim otoczeniu - nie pracuje ten kto nie chce lub ten kto chce koniecznie pracować w określonym zawodzie ( np. administracja) i czeka na swoją ofertę.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
3 29 polityk_przy_korycie

Nie dziwie sie, sam bym z lozka nawet nie wstal za smieszne 2500zl brutto ktore sie proponuje na rynku. Za tyle zjesc wynajac mieszkanie a jak za utrzymac dzieci rodzine wyjechac chociaz raz na wakacje. Ludzie siedza po domach i nie pracuja.

! Odpowiedz
1 14 kiko707

dokladnie

! Odpowiedz
7 41 kiko707

bezrobocie spada bo coraz wiecej osob emigruje. nie chca byc bialymi murzynami za miske ryzu w polsce.

! Odpowiedz
3 8 kutasikaczor

na wykresie głowa z ramionami , znakiem tego idziemy do 0 bezrobocia, czyżby???

! Odpowiedz
23 43 rammos

W Polsce jest duże ukryte bezrobocie . Wielu ludzi nie jest zarejestrowanych w pośredniaku ( wysyłają ludzi na staże za 700 zł , nie podejmiesz to już nie jesteś bezrobotnym ). Tak że danymi nadsyłanymi przez urząd pracy nie sugerowałbym się. Z bezrobociem jest tak jak z naszym zadłużeniem , poprzez księgowe kruczki wygląda to lepiej niż było , a jak jest to wszyscy wiedzą ( może prócz wyborców pis ).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
18 69 glos_rozsadku

To oznacza, że jesteśmy najbiedniejsi od 26 lat skoro mężowie muszą wypychać swoje żony do pracy, bo sami nie są w stanie zarobić na dom.

! Odpowiedz
3 28 silvio_gesell

Tak właśnie działa opodatkowanie pracy. Z jednej strony zniechęca do pracy bo obniża wynagrodzenie, z drugiej zachęca do pracy bo finansuje wypłaty budżetówki, z trzeciej zmusza do pracy, bo trzeba pracować więcej żeby zarobić to samo. Sumarycznie zniechęca + zachęca + zmusza = zmusza. Co gorsza bardziej zniechęca niż zachęca (tzw zbędna strata społeczna) co powoduje spadek produktywności. A jedyne uzasadnienie opodatkowania pracy, czyli sztuczne obniżenie bezrobocia jest obecnie nieaktualne, bo zatrudnienie jest bliskie potencjalnemu. Dlatego należy obniżać opodatkowanie pracy, a wynagrodzenia wzrosną, pieniądz zacznie szybciej krążyć i przychody budżetowe wcale nie muszą zmaleć. Rumunia obniżyła podatek dochodowy do liniowego 16% i notują 6% wzrostu PKB.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
16 68 1as

Zapomnieliście o 2 mln Ukraińców. Dzięki nim, mediana wynagrodzenia to wciąż około 2 tys. Czyli mniej niż próg ubóstwa w starej unii.

! Odpowiedz
58 30 glos_rozsadku

Dzięki nim za chleb płacisz 4 zł a nie 8zł.

! Odpowiedz
7 42 1as odpowiada glos_rozsadku

Burżuj, jak mam chleb po 2,1-2,5 zł. Chyba sam zakupów nie robisz..

! Odpowiedz
29 11 glos_rozsadku odpowiada 1as

kupuję bezglutenowy i bez cukru.

! Odpowiedz
2 10 kiko707 odpowiada glos_rozsadku

glos_rozsadku

wiekszej glupoty nie slyzalem xD

! Odpowiedz
4 9 silvio_gesell odpowiada kiko707

A ja słyszałem większe głupoty. Chleb poniżej 3 zł nie nadaje się do jedzenia. A ogólnie produkty z ziaren są dla plebsu, człowiek powinien jeść warzywa i mięso.

! Odpowiedz
9 33 pluto85md

Panie Kolany. Juz 2 lata temu ostrzegalem ze na problemy nalezy patrzec z perspektywa kilku lat. Juz wowczas czesc firm miala problem ze znalezieniem pracownikow. Dzus Pan pisze o niskiej aktywnosci podczas gdy pol mln osob w wieku produkcyjnym zaraz bedzie w wieku poprodykcyjnym. Tym samym niemalze 16 mln pracownikow z mniej niz 21 mln w wieku produkcyjnym tez przestanie byc palacym problemem. Wielkim problemem w calej Polsce jest patrzenie na czubek nosa a nie na dalsza perspektywe.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,2% IX 2017
PKB rdr 3,9% II kw. 2017
Stopa bezrobocia 7,0% VIII 2017
Przeciętne wynagrodzenie 4 501,22 zł VII 2017
Produkcja przemysłowa rdr 4,3% IX 2017

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl