Bez wzrostów na Wall Street

2019-08-20 22:34
publikacja
2019-08-20 22:34
ZUMA Press

Po trzech dniach wzrostów wtorkowa sesja na nowojorskich giełdach przyniosła umiarkowane spadki. Wciąż niepokojąco zachowuje się rynek długu, który sygnalizuje rychłe nadejście recesji w USA.

Po skromnej zwyżce w czwartek, mocnych wzrostach w piątek i podsyconej przez żądania prezydenta Trumpa podbitce w poniedziałek we wtorek giełdowym bykom zabrakło paliwa. Po ujemnym otwarciu indeksy próbowały jeszcze powrócić ponad kreskę, ale bez powodzenia.

Ostatecznie S&P500 stracił 0,79% i na zamknięciu osiągnął wartość 2 900,51 punktów.  Dow Jones po spadku o 0,66% ześlizgnął się poniżej 26 000 pkt. Podobnie jak Nasdaq, który zniżkując o 0,68% nie utrzymał pułapu 8 000 pkt.

Za spadki obwiniano słabą postawę sektora bankowego: akcje JP Morgan przeceniono o 1,3%, Bank of America o 2%, a Citigroup o 1,4%. Ale taniejące banki to tylko wierzchołek góry lodowej prawdziwych problemów amerykańskiej i światowej gospodarki.

Ich istota najlepiej objawia się na rynku długu. Na świecie z ujemną rentownością notowane są obligacje o wartości nominalnej przeszło 16 bilionów dolarów! Jeszcze w kwietniu niedochodowy dług opiewał „tylko” na kwotę 10 bln USD (1 bilion = 1 000 miliardów = milion milionów). W strefie euro można już ze świecą szukać papierów skarbowych przynoszących jakikolwiek dochód.

Problemy widać także na rynku amerykańskich Treasuries. Rentowność 10-letnich obligacji rządu USA spadła we wtorek do zaledwie 1,55%, pozostając blisko historycznego dna z lata 2016. Amerykańskie 30-latki płacą ledwie ponad 2%, a więc niemal najmniej od 70 lat. W ogóle już prawie cała amerykańska krzywa dochodowości jest ujemnie nachylona (tj. krótkoterminowe papiery płacą więcej niż długoterminowe obligacje), co w przeszłości było bezbłędnym sygnałem wyprzedzającym recesję w gospodarce Stanów Zjednoczonych.

Teraz inwestorzy czekają na coroczny „sabat czarownic”, jak bywa określane sympozjum bankierów centralnych w Jackson Hole. To właśnie w tym amerykańskim kurorcie w poprzednich latach ogłaszano światu decyzje o rozpoczęciu kolejnych fal QE. I rynek liczy, że tym razem będzie podobnie i że w piątek Jerome Powell ogłosi dalsze poluzowanie polityki monetarnej USA. Czy tak będzie, przekonamy się już za trzy dni.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym.

Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym.

Advertisement

Komentarze (7)

dodaj komentarz
sel
Faktem jest ,że najlepiej steruje się kasą , jak polecą giełdy w USA i wierzyciele rzucą się po swoje pożyczki to dolar będzie bezwartościowy i nie będzie z czego utrzymać takiej armii i terroryzować świat
sel
Wall Street jest 3 razy za drogie średnio biorąc do pozostałych giełd to ma z czego spadać, chyba że znowu dodrukowano trzy razy tyle dolarów..
etaurus1747
Do wyborów to jednak raczej pozycje długie
:)
mooooo
Tam jest ,,, komitet centralny ,, który wszystkim steruje i reguluje tam nie ma żadnego wolnego rynku ?
misiosnechacz
Jaka jest wartość tweeta jednego czuba. 1-2% wartości światowych giełd. To jest chore. Koleś wchodzi na swój portal i bawi się giełdą w przedziale 24-27k. Ja mam wrażenie, ze zaraz będzie 15k ale co ja tam wiem.
talmud
cierpliwie trzeba czekac na chiny kiedy skoncza ta hucpe z bezwartosciowa makulatura $$$ - ciekawe jak suweren potraktuje "elyty"...po francusku po sowiecku czy po........
xxpp
No jeżeli po ogłoszeniu QE nie ma wzrostów, to...

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki