Berlin, Madryt i Paryż chcą nowych wyborów prezydenckich w Wenezueli

Niemcy, Hiszpania i Francja opowiedziały się za przeprowadzeniem wyborów prezydenckich w Wenezueli - tym razem z zachowaniem demokratycznych gwarancji. Paryż kładzie nacisk na uprzednie wypracowanie przez UE wspólnego stanowiska w tej sprawie.

Protesty w Wenezueli przeciwko rządom prezydenta Nicolasa Maduro.
Protesty w Wenezueli przeciwko rządom prezydenta Nicolasa Maduro. (fot. Carlos Garcia Rawlins / Reuters)

Rzecznik rządu niemieckiego Steffen Seibert powiedział w piątek dziennikarzom, że Nicolas Maduro nie może być legalnym prezydentem Wenezueli, ponieważ w toku ostatnich wyborów prezydenckich nie zachowano podstawowych demokratycznych zasad.

"Wenezueli potrzebne są teraz wolne wybory, a rząd niemiecki opowiada się w trakcie rozmów z europejskimi partnerami za uznaniem Juana Guaido za tymczasowego prezydenta do czasu wolnych wyborów" - oświadczył.

Z kolei rząd hiszpański stoi na stanowisku, jak podała agencja EFE, że należy wyznaczyć Nicolasowi Maduro nieprzekraczalny termin przeprowadzenia nowych wyborów, a jeśli się nie zgodzi, cała Unia Europejska powinna uznać Guaido za tymczasowego prezydenta.

Stanowisko Francji przedstawił w piątek szef dyplomacji Jean-Yves Le Drian. Minister wyraził poparcie dla wenezuelskiego Zgromadzenia Narodowego i dla Juana Guaido jako przewodniczącego "demokratycznie wybranego" organu, który "ma do odegrania swą rolę" w sytuacji, w jakiej znajduje się kraj.

Szef francuskiego MSZ podkreślił jednocześnie, że Francja dąży do zajęcia przez Brukselę "jednolitego stanowiska" i jest przeciwna "podążaniu za taką czy inną postawą".

"Jesteśmy po stronie narodu wenezuelskiego, który w swej masie wyraził na ulicach oczywiste dążenie do demokracji" - powiedział Le Drian dziennikarzom.

Jednocześnie Maduro powinien "unikać stosowania wszelkiego rodzaju represji przeciwko pokojowym manifestacjom" - podkreślił minister i wezwał do przeprowadzenia "wyborów prezydenckich w warunkach, które zagwarantowałyby dzięki obecności obserwatorów, że ich rezultat będzie wyrażał wolę ludu".

"Pragniemy, aby powstający ruch mógł wypowiadać się w warunkach zgodnej z konstytucją legalności" - dodał Le Drian, deklarując gotowość niesienia pomocy "ruchowi ludowemu".

Od środy na ulicach wielu miast Wenezueli trwają demonstracje przeciwko rządom Nicolasa Maduro, który przez opozycję oskarżany jest o doprowadzenie kraju do stanu katastrofy gospodarczej. Przewodniczący kontrolowanego przez opozycję parlamentu Juan Guaido ogłosił się tymczasowym prezydentem. Poparcie dla niego wyraziły m.in. USA, Kanada i większość państw Ameryki Łacińskiej. Po stronie Maduro opowiedziały się m.in. Meksyk, Kuba, Chiny i Rosja.(PAP)

ik/ kar/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 mooooo

Oto jest bardzo mądre i przemyślane rozwiązanie z strony Europy !!! Nowe wybory w Wenezueli ? A nie jak ten tłuk zmywakowy z USA trump ze ma w głowie wojny podjazdowe aby zniszczyć wszystko co się tam ludzie dorobili

! Odpowiedz
0 2 sztos1

Po IRAKU , LIBII , SYRII [ ta akurat miała szczęście ] przyszedł czas na wenezuelską ropę .

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil