REKLAMA

Ben Bernanke rozczarował amerykańskich inwestorów

2011-06-22 22:07
publikacja
2011-06-22 22:07
Obniżka prognoz dla wzrostu gospodarczego i brak dodatkowego „wsparcia” dla gospodarki – to nie było to, czego od Rezerwy Federalnej oczekiwała Wall Street. Rezultatem były umiarkowane spadki głównych indeksów i lekkie umocnienie dolara względem euro.



Sama decyzja FOMC nie zaskoczyła – zerowe stopy procentowe i obietnica ich utrzymania w „dłuższym okresie” pozostały w mocy. Rezerwa Federalna nie zacznie też pozbywać się obligacji, których skup zakończy w tym miesiącu. Zarówno odsetki jak i kapitał będę reinwestowane w nowe papiery dłużne rządu USA. Tak więc ilość dodrukowanego pieniądza nie będzie się kurczyć.

Rynek przyjął ten bardzo „gołębi” komunikat FOMC ze stoickim spokojem i utrzymując wcześniejsze nieznacznie wzrosty czekał na konferencję prasową Bena Bernanke. Tym razem szef Fed-u mówił dużo i zaskakująco konkretnie. Powiedział m.in., że dziś sytuacja jest inna niż w sierpniu 2010, gdy ogłoszona została druga runda dodruku pieniądza (tzw. QE2). Bernanke dodał, że wtedy inflacja spadała, a teraz rośnie (choć „przejściowo”). W ten sposób kierownictwo Fed-u kolejny raz rozwiało nadzieje na rozpoczęcie QE3. Aby jednak pozostawić sobie pole manewru Bernanke przyznał, że Fed ma wiele sposób, aby stymulować gospodarkę i że w razie konieczności może ich użyć.

Ale inwestorzy z Wall Street byli chyba rozczarowani, bo już w czasie konferencji indeksy zaczęły spadać. To nie było nic dziwnego, jeśli QE3 wciąż ledwie majaczy na horyzoncie, a stan gospodarki cały czas się pogarsza. Potwierdził to sam Fed, który obniżył tegoroczne prognozy. Dynamika PKB Stanów Zjednoczonych ma się zamknąć w przedziale 2,7-2,9% (poprzednio 3,1-3,3%) i przyspieszyć w roku 2012 do 3,3-3,7%. Moim zdaniem to wciąż dość optymistyczne prognozy, ale już sam proces ich rewidowania w dół jest znaczący.

Dość wyważona reakcja rynku akcji i dolara sugeruje, że inwestorzy wciąż po cichu liczą na nowe stymulanty monetarne ze strony Rezerwy Federalnej. Wydaje się jednak, że dokładnej powtórki z zeszłego roku nie będzie i że amerykańskie giełdy muszą sobie poszukać innych impulsów do wzrostów, niż tylko mgliste rachuby na QE3.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl



Źródło:
Tematy
Kredyt dla firm. Marża od 2,4% z ubezpieczeniem. 0% prowizji za udzielenie.

Kredyt dla firm. Marża od 2,4% z ubezpieczeniem. 0% prowizji za udzielenie.

Advertisement

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~krzysiek
nowy szef rezerw nie siega greenspanowi do piet
~gbbb
tak GREENSPAN ,to zupelny dyletant ,i ponosi glowna wine za to co sie teraz wyprawia
~Resisdus odpowiada ~gbbb
Oczywiście ze tak,obydwaj tylko potrafia zwiekszac ilosc pieniadza w obiegu.Z tym ze Greenspan obnizal stope procentowa a Ben jeszcze dodrukowal troche zielonych .Cytat z Wikipedia: W czasie rządów Greenspana podaż pieniądza M3 wzrosła o 187% z 3,5 bln do ponad 10 bln dolarów, średnio o 5,8% rocznie znacznie powyżej stopy Oczywiście ze tak,obydwaj tylko potrafia zwiekszac ilosc pieniadza w obiegu.Z tym ze Greenspan obnizal stope procentowa a Ben jeszcze dodrukowal troche zielonych .Cytat z Wikipedia: W czasie rządów Greenspana podaż pieniądza M3 wzrosła o 187% z 3,5 bln do ponad 10 bln dolarów, średnio o 5,8% rocznie znacznie powyżej stopy wzrostu PKB . Jedno co trzeba mu przyznać to że przyznał się przed kongresem do błędów.Ale to i tak juz nic nie zmieni.
~KKK odpowiada ~Resisdus
tak prowadzic politykę monetarną to mógłby prowadzic nawet mój pies; nie trzeba do tego kończyc Harvardów czy Yale ...druk, druk, druk ...
~expo
no i ogłosił "bessę" nie mówiąc tego głośno

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki