REKLAMA

Belka: w połowie 2012 r. inflacja spadnie do 2,5 proc.

2011-11-16 10:25
publikacja
2011-11-16 10:25

16.11. Warszawa (PAP) W połowie przyszłego roku inflacja zejdzie do 2,5 proc. - powiedział w środę prezes NBP Marek Belka. Dodał, że trudno przewidzieć kiedy złoty się umocni.

Belka powiedział - odnosząc się do wtorkowych danych GUS o inflacji, która w październiku wyniosła 4,3 proc. licząc rok do roku - że w połowie 2012 r. inflacja osiągnie cel NBP. "My liczymy, że do celu, czyli 2,5 proc. inflacja zejdzie w połowie przyszłego roku" - ocenił prof. Belka w Polsat News.

Szef NBP mówił również, że polska waluta jest obecnie dość słaba. "Taka jest sytuacja, że jedyne co jest pewne, to niepewność. Nieuchronność wahań nie dotyczy wyłącznie złotego, ale też potężnych walut, jakimi są dolar czy euro" - powiedział Belka.

Dodał, że dziś kurs złotego jest odchylony od fundamentów gospodarczych. Dodał, że nie da się przewidzieć, kiedy umocnienie złotego może nastąpić. "Wszyscy ci, którzy mówią, że wiedzą jak się będzie zmieniać kurs waluty, po prostu konfabulują" - skwitował Belka.

Komentuje Krzysztof Kolany, Główny analityk Bankier.pl:

Na pierwszy rzut oka zapowiedź profesora Belki jest typowym przejawem „życzeniowego myślenia”. Szef banku centralnego od kilku miesięcy powtarza, że inflacja będzie spadać uzasadniając w ten sposób zbyt łagodną politykę monetarną. Tymczasem słabnący złoty, galopujące ceny paliw i energii każą się spodziewać raczej wzrostu inflacji CPI.

Przy obecnych parametrach polityki monetarnej powrotu do celu inflacyjnego (2,5%) można oczekiwać tylko w przypadku globalnego załamania gospodarczego. Gdyby ropa potaniała o 50%, to roczna dynamika CPI zapewne powróciłaby do celu. Tyle, że prezes NBP nie pobiera pensji za formułowanie życzeń, tylko za pilnowanie inflacji.

Belka odniósł się także do pytania o "udomowienie" polskich banków - córek zagranicznych instytucji finansowych. "Chodzi o to, by umieć się zachować w sytuacji, gdy te polskie banki zostaną sierotami. Chodzi o to, aby sprzyjać polskiemu kapitałowi, aby takie osierocone banki wspierać" - powiedział.

Stwierdził, że NBP może udzielić wsparcia płynnościowego, czyli np. krótkoterminowego kredytu.

Prezes NBP uważa, że expose premiera Donalda Tuska poprawi wizerunek Polski, jeśli znajdą się w nim zapowiedzi reform i działań konsolidujących finanse publiczne. "To jest okazja, żeby podnieść nasz rating" - powiedział w środę rano w RMF FM.

Belka pytany, czy zna treść expose premiera lub przynajmniej jego główne założenia, stwierdził: "Nie znam, ale rozmawiałem wskazując na różnego rodzaju zagrożenia i różnego rodzaju słabości polskiej gospodarki".

Jego zdaniem, premier musi pokazać w expose, że deficyt budżetowy będzie spadał, a dług publiczny pozostanie pod kontrolą, zaś potrzeby pożyczkowe państwa, co określił jako sprawę najważniejszą, zostaną ograniczone.

"Myślę, że dobre (...) expose premiera, czyli proreformatorskie, zapowiadające działania konsolidujące finanse publiczne, poprawi nasz wizerunek, także w tych nielubianych agencjach ratingowych" - ocenił Belka.

Na pytanie, czy pot, krew i łzy churchillowskie powinny się znaleźć w expose, odpowiedział: "Ani krwi, ani łez, może troszkę nam, że tak powiem, pot na czoło wystąpi".

W piątek w Sejmie premier ma przedstawić expose. (PAP)

akuc/ rbk/ amac/ dym/

Źródło:PAP
Tematy

Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1600 zł premii!

Komentarze (20)

dodaj komentarz
~969
A pan dziennikarz niech się raz na zawsze nauczy, że inflacja to nie żaden wzrost cen jak się obecnie lansuje tylko spadek siły nabywczej pieniądza. A ten jest wywołany podażą pieniądza. Inflacja jest zjawiskiem MONETARNYM. Ceny benzyny i energii nie mają na nią żadnego wpływu (ponieważ przy tej samej ilości pieniądza A pan dziennikarz niech się raz na zawsze nauczy, że inflacja to nie żaden wzrost cen jak się obecnie lansuje tylko spadek siły nabywczej pieniądza. A ten jest wywołany podażą pieniądza. Inflacja jest zjawiskiem MONETARNYM. Ceny benzyny i energii nie mają na nią żadnego wpływu (ponieważ przy tej samej ilości pieniądza wzrost cen jednych produktów spowoduje spadek popytu na inne produkty i w rezultacie do spadku tych cen - średni poziom cen zostanie więc NIEZMIENNY)
~ziutek
no a co ma powiedziec?przeciez i tak kazdy widzi jak jest i co bedzie wiec pan prezes dodaje otuchy za rok powtorzy to samo
~KIMDZONKILL
a moim zdaniem Belka nie jest żadnym fachowcem ; przy pompowaniu cen surowców + drukiem pustego pieniądza ma spaść inflacja ???!!! gdzie ten facet sie uczył ekonomii ?
~skwar
Pewnie, a wpierwszej wzrosnie 20%, tego nie powiedzial.
~matt
belka powinen dostac kolejny tytul ,pierdola roku,,
~mat
Belka jest żałosny ,z tak duzymi podwyzkami cen nosników energii roku 2012 on planuje inflacje 2,5% !!! ,wiadomo po skonczeniu SGPIS ,albo innego WUMLu mozna takie dyrdymały mówic.
~QW
Nośniki energii nie są wliczane do inflacji.
Tak więc najbliższe podwyżki cen gazu, prądu, węgla i pochodnych ropy nie przełożą się na dobrobyt naszej zielonej wyspy.
~grzegprz odpowiada ~QW
Nie są wliczane do jednej z miar inflacji bazowej, ale do ogólnego wskaźnika CPI są liczone, o ile się nie mylę.
~ja
Też mi ekspert od finansów i gospodarki, jedyne co po nim zostało to kradzież oszczędności Polaków - podatek Belki.... temu panu i innym podwyższaczom należy podziękować fundując im wczasy we Wronkach czy Sztumie...
~tgggg
spasc to moze .................belka na glowe z dachu ,koles z komunistycznym rodowodem przestan nas kitowac 45 lat nas zwodziliscie ,Narod doprowadziliscie do nedzy a sami macie dalej stolki,pod spasionymi tylkami

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki