REKLAMA

Będą płatne studia medyczne? Gowin: Analizujemy możliwości

2020-02-04 19:56
publikacja
2020-02-04 19:56

Analizujemy z Ministerstwem Zdrowia możliwość, żeby - obok studiów bezpłatnych dla polskich studentów medycyny - uruchomić ścieżkę studiów płatnych, ale ze stypendiami rządowymi - powiedział we wtorek wicepremier, szef resortu nauki Jarosław Gowin.

/ fot. Elle Aon / Shutterstock

Minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin podczas spotkania senackiej komisji Nauki, Edukacji i Sportu pytany był o zbyt małą liczbę absolwentów studiów medycznych i niedostateczną liczbę lekarzy.

Gowin przypomniał, że na początku poprzedniej kadencji wysunął postulat, żeby studia na kierunku lekarskim były płatne, przy jednoczesnym zagwarantowaniu polskim studentom stuprocentowych stypendiów, które trzeba by było odpracować następnie przez pewien czas w Polsce.

“Analizujemy w tej chwili z obecnym ministrem zdrowia prof. (Łukaszem) Szumowskim ewentualność, żeby obok studiów bezpłatnych dla polskich studentów (medycyny) uruchomić ścieżkę studiów płatnych - dla Polaków, którzy zajmowaliby miejsca dzisiaj okupowane przez studentów zagranicznych“ - powiedział Jarosław Gowin. Wyjaśnił, że uczelnie medyczne kształcą na studiach płatnych na dużą skalę studentów zagranicznych i czerpią z tego korzyści finansowe.

“My chcemy zachować korzyści finansowe dla uczelni medycznych, ale chcemy, żeby te miejsca płatne wypełniali polscy studenci” - powiedział. Sprecyzował, że otrzymywaliby oni miejsca płatne, ale - jak zaznaczył - "według takiego mechanizmu, o którym mówiłem 4 lata temu - ze stypendiami rządowymi, które byłyby stopniowo umarzane”.

O rozwiązaniu, które przewidywało, że student medycyny otrzymywałby państwowe stypendium w pełni pokrywające koszty nauki, Jarosław Gowin mówił w lutym 2017 r. Jak wtedy wyjaśniał, stypendium to po zakończeniu studiów absolwent musiałby odpracować w Polsce, a po kilku latach byłoby ono umorzone. Gdyby jednak młody lekarz zdecydował się wyjechać za granicę, to wówczas musiałby zwrócić koszt stypendium. Przeciwny temu pomysłowi był wtedy ówczesny minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

Minister Gowin był też we wtorek pytany przez senatorów, czy lepszym rozwiązaniem nie byłoby otwieranie nowych kierunków studiów kształcących lekarzy.

Wicepremier podał, że limity przyjęć na kierunek lekarski w 2006/2007 wyniosły 3 tys. osób, w 2011/12 było to 5 tys. A w 2018-2019 było to 8 tys. osób. “Widać, że ta liczba rośnie” - wskazał. Dodał, że jeśli chodzi o uczelnie publiczne to “wydaje się że możliwość jakiegoś zauważalnego wzrostu liczby miejsc jest wyczerpana". Sprecyzował, że nie chodzi o brak kadry, ale o brak odpowiedniej infrastruktury na wysokim poziomie.

Wymienił, że w ostatnich już latach uruchomiono szereg nowych kierunków lekarskich na niektórych uczelniach niepublicznych i na niektórych uczelniach publicznych - na przykład w Zielonej Górze, Rzeszowie, Opolu, Radomiu.

Zaznaczył, że w większości przypadków poziom studiów jest odpowiednio wysoki, ale “są niestety przypadki - w tym jeden rażący - Radom - gdzie poziom jest bardzo niski". "I tutaj potrzebne będą decyzje przede wszystkim w imię ochrony bezpieczeństwa przyszłych pacjentów” - powiedział.

Przypomniał, że utrzymanie tego kierunku na odpowiednio wysokim poziomie wymaga stałego wzrostu nakładów - chodzi choćby o odnowienie infrastruktury. Jak zauważył, w Radomiu zapowiadanych inwestycji nie podjęto. “Podchodzimy do uruchomienia kolejnych kierunków lekarskich w sposób bardzo ostrożny właśnie z tego powodu” - powiedział Gowin.(PAP)

Autorka: Ludwika Tomala

lt/ agt/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (11)

dodaj komentarz
londonern
Czyli teraz geniusz Gowin bedzie zastanawial sie jak wpompowac kase w studentow. A wystrczy dac wiecej kasy lekarzom i pielegniarzom - wtedy te kierunki sie zapelnia. Po co teraz maja ludzie sie szarpac i studiowac, robic specjalizacje, jesli pieniadze za to zobacza po 20 latach, a pielegniarki nigdy?
Chcecie miec pelne akademie
Czyli teraz geniusz Gowin bedzie zastanawial sie jak wpompowac kase w studentow. A wystrczy dac wiecej kasy lekarzom i pielegniarzom - wtedy te kierunki sie zapelnia. Po co teraz maja ludzie sie szarpac i studiowac, robic specjalizacje, jesli pieniadze za to zobacza po 20 latach, a pielegniarki nigdy?
Chcecie miec pelne akademie medyczne - zwiekszcie budzet na sluzbe zdrowia.
beajue
Zamiast wymyślać płatne studia Ministerstwo Zdrowia mogłoby w końcu włączyć zawód Fitoterapeuta do zawodów Medycznych. Wtedy lekarze mieliby support w leczeniu naturalnie ziołolecznictwem naszych obywateli. Bylibyśmy dzięki temu zdrowsi i mniej agresywni, bo nie tak podtruci syntetycznymi substancjami, a dieta zostałaby Zamiast wymyślać płatne studia Ministerstwo Zdrowia mogłoby w końcu włączyć zawód Fitoterapeuta do zawodów Medycznych. Wtedy lekarze mieliby support w leczeniu naturalnie ziołolecznictwem naszych obywateli. Bylibyśmy dzięki temu zdrowsi i mniej agresywni, bo nie tak podtruci syntetycznymi substancjami, a dieta zostałaby wzbogacona roślinami.
mith21
A dlaczego tylko studenci medycyny mają odpracowywać studia? A może by tak nakazać odpracowywanie studiów prawnikom? I Architektom i inżynierom budownictwa. W sumie to absolwenci szkoły średniej też powinni odpracowywać zdobyte wykształcenie i być zsyłani na reedukację do proletariatu! Bolszewizm wrócił.
antek10
W USA takie studia kosztują setki tys USD. Ale tam kazdy płaci za siebie. W PL rząd łupi podatkami bo niby chce potem rozdzielać pieniadze. Rząd tłumaczy sie że wie lepiej komu rozdawać (500 plus itp). Więc dlaczego jeszcze obywatele mieliby płacic za studia skoro juz raz zostali złupieni podatkami przez rząd.
nellington
Co nie pójdę do lekarza to wszystko co jest w stanie zrobić to zlecić 15 badań. Przychodzę potem z wynikami, po czym lekarz zgaduje co mi jest i przepisuje furę leków, które akurat są modne. W zasadzie bez różnicy w porównaniu z doktorem Google, z tą różnica, że przeglądarka nie ma prawa wypisywania recept i zlecania Co nie pójdę do lekarza to wszystko co jest w stanie zrobić to zlecić 15 badań. Przychodzę potem z wynikami, po czym lekarz zgaduje co mi jest i przepisuje furę leków, które akurat są modne. W zasadzie bez różnicy w porównaniu z doktorem Google, z tą różnica, że przeglądarka nie ma prawa wypisywania recept i zlecania badań. Poproszę diagnostyczne AI i się okaże, że 3/4 lekarzy na nic niepotrzebna. I nie trzeba się będzie bawić w stypendia i odpracowywanie.
kryptochrom
Bardzo dobry pomysł. Stypendia dla każdego pozwolą iść na studia każdemu zdolnemu bez względu na zasobność portfela rodziców. Zastanówmy się czy chcemy, aby nas leczyli zdolni, ale pochodzący z mniej zamożnych rodzin (oczywiście ktoś bogaty też może być zdolny), którym zabrakło tylko kilka punktów, czy może Bardzo dobry pomysł. Stypendia dla każdego pozwolą iść na studia każdemu zdolnemu bez względu na zasobność portfela rodziców. Zastanówmy się czy chcemy, aby nas leczyli zdolni, ale pochodzący z mniej zamożnych rodzin (oczywiście ktoś bogaty też może być zdolny), którym zabrakło tylko kilka punktów, czy może wolicie przeciętniaków. Na prywatne uczelnie kształcące na kierunku lekarskim wystarczy mieć około 50% pkt. a koszt studiów to nawet 52 tys. zł za rok.
karkses
Zdajesz sobie sprawę, że aktualnie studia wyższe są darmowe na publicznych uczelniach w trybie stacjonarnym. Jeżeli ten ktoś z biedniejszej rodziny się nie dostał znaczy że nie był wystarczająco zdolny. Ponadto dzisiaj głównym kosztem nie jest czesne, którego w większości nie ma przez wzgląd na pierwsze zdanie mojej Zdajesz sobie sprawę, że aktualnie studia wyższe są darmowe na publicznych uczelniach w trybie stacjonarnym. Jeżeli ten ktoś z biedniejszej rodziny się nie dostał znaczy że nie był wystarczająco zdolny. Ponadto dzisiaj głównym kosztem nie jest czesne, którego w większości nie ma przez wzgląd na pierwsze zdanie mojej wypowiedzi, tylko koszty np. wynajmu stancji, wyżywienia takiego studenta i jego ogólne utrzymania. Studia powinny być płatne, wszystkie i powinien być rozbudowany system kredytów studenckich. Ograniczyłoby to zdecydowanie liczbę ludzi idących na studia dla zabawy. Jakby trzeba było za studia zapłacić wymuszałoby to dobre zastanowienie się nad ich sensem i prawdopodobnie skutkowało odbudową renomy wykształcenia wyższego. No ale to musiałby w Polsce skończyć się komunizm, a na to się nie zapowiada.
zenonn
Znikomy procent każdej populacji kwalifikuje się na studia. W Polsce doszło do absurdu. Wszyscy do LO a potem na uczelnię. Niewiele jest szkół zawodowych, ale mnóstwo uczelni. Magistrów u nas zdecydowanie za dużo
kryptochrom odpowiada karkses
Miałem na myśli tylko studia płatne tj. to, że zasobność portfela rodziców nie powinna decydować o tym kto może zostać np. lekarzem. Stypendia dla każdego pozwolą studiować każdemu zdolnemu. Nie wierzę, że każdego stać wydać 52 tys. rocznie na medycynę. Stypendia powinny też pokrywać koszty wynajmu mieszkania Miałem na myśli tylko studia płatne tj. to, że zasobność portfela rodziców nie powinna decydować o tym kto może zostać np. lekarzem. Stypendia dla każdego pozwolą studiować każdemu zdolnemu. Nie wierzę, że każdego stać wydać 52 tys. rocznie na medycynę. Stypendia powinny też pokrywać koszty wynajmu mieszkania i utrzymania.
mikolaj01
Ten rząd jest tak głupi ze to się w głowie nie mieści.
Zapewnijcie idioci ludziom godne warunki pracy i płacy !!!
Przestańcie okradać kwota wolna od podatku nie zmieniona przez xx lat, kretyńskimi pomysłami i inflacja, przestańcie wydawać pieniądze który h nie macie a wszystko będzie ok !
Jeśli nic się nie
Ten rząd jest tak głupi ze to się w głowie nie mieści.
Zapewnijcie idioci ludziom godne warunki pracy i płacy !!!
Przestańcie okradać kwota wolna od podatku nie zmieniona przez xx lat, kretyńskimi pomysłami i inflacja, przestańcie wydawać pieniądze który h nie macie a wszystko będzie ok !
Jeśli nic się nie zmieni lekarzy w ciągu 5 lat będzie tak mało ze leczenie będzie możliwe jedynie prywatnie (podobnie jak teraz tylko dziś ze względu na „państwowe” nieudolne rządy. To samo dotyczy szpitali co i spółek skarbu Państwa codziennie okradanych z grubych baniek - tak po prostu „politycznie” ruletką na stołkach.

Powiązane: Zarobki w służbie zdrowia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki