Bankowy plan ugody z frankowcami

Rosnąca liczba pozwów sądowych i większy odsetek przegrywanych spraw zaczynają skłaniać kredytodawców do oferowania ugód klientom. Czy okażą się atrakcyjne? Niekoniecznie - pisze w poniedziałkowym wydaniu "Rzeczpospolita".

(fot. REUTERS/Michael Buholzer/Files / FORUM)

Santander Bank Polska przygotowuje dla frankowców nową ofertę ugód pozasądowych, która może zostać im przedstawiona w drugiej połowie roku – dowiedziała się nieoficjalnie gazeta.

Bank potwierdza, że rozważa różne scenariusze i jest na wstępnym etapie badania ankietowego wśród klientów. "Nie jesteśmy jeszcze gotowi na przedstawienie klientom wiążących propozycji, ale pracujemy, aby zaprezentować je niebawem" - informuje bank.

Z informacji "Rz" wynika, że PKO BP może pójść jego śladem, ale bank nie potwierdza. Według źródeł gazety niebawem dokument z głównymi założeniami oferty Santandera ma trafić do Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego. UKNF podkreśla, że popiera polubowną pozasądową formę rozwiązywania sporów między bankami i klientami. Wcześniej rzecznik finansowy apelował do banków o przedstawienie atrakcyjniejszych warunków ugody.

"Rz" przypomina, że te na razie bazowały głównie na przewalutowaniu po średnim kursie NBP, co dawało klientom niewielkie korzyści finansowe i nie rozwiązywało ich głównego problemu – dużego umocnienia kursu franka i wzrostu długu wyrażonego w złotych.

Gazeta wyjaśnia też na czym ma polegać ta oferta. "Jedną z rozważanych opcji ma być przeliczenie, ile kosztowałby do tej pory teoretyczny kredyt w złotych, który miałby zamiast frankowego zaciągnąć przed laty klient. Gdyby się okazało, że frankowy kredyt kosztował go więcej, bank zwróciłby mu nadwyżkę. Jednak głównym problemem przy "zamianie" frankowego kredytu na złotowy byłaby jego wartość w złotych" - czytamy w dzienniku.

"Odpowiedź klientów na próbę ugody będzie uzależniona od warunków. Zasada jest prosta: im większa korzyść dla klienta, tym większy koszt dla banku. Dotyczy to też czasu: szybkość ugód jest dobra dla klienta, ale dla banków oznacza ryzyko skumulowania kosztów w krótkim czasie, na co nie wszystkie banki stać" - powiedział gazecie Andrzej Powierża, analityk DM Citi Handlowego.

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 18 panwitek

Przeliczenie kredytu na PLN wg danych historycznych prawie zawsze wyjdzie korzystniej w chf w odniesieniu do dzisiejszego punktu czasowego. To sytuacja NA KONIEC okresu kredytu jest niekorzystna, suma z całego okresu ma znaczenie. To jest kolejne pozoranckie działanie banków z chytrym planem na przyszłość, bo jak się resztę przewalutuje na PLN,gdy stopy % wzrosną ( a wzrosną na pewno bo inflacja jest i tylko przyspieszy) to takich kredytobiorców oskubie się po raz drugi. I nie będzie już odwrotu, bo przecież bank podał pomocną dłoń i do sądu juz nikt nie pójdzie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 39 specjalnie_zarejestrowany2

Kiedy już wszyscy przewalutują kredyty RPP-pis zacznie podnosić stopy. Tak to sie robi w kraju banana.

! Odpowiedz
14 57 znawca_wszystkiego

Za parę lat gdy inflacja pójdzie bez trzymanki w górę a stopy procentowe pojdą do 20% będzie wysyp tych którzy nie wiedzieli że ich kredyt zależy od stop procentowych.

! Odpowiedz
9 30 sammler

To nie jest kwestia odsetka spraw wygrywanych czy przegrywanych, tylko dość zdrowego podejścia do biznesu, które zakłada, że nie ciągniemy za sobą balastu, nawet jeżeli mamy rację i szansę na wygraną. To dokładnie ten sam sposób myślenia, który powoduje, że banki pozbywają się kredytów "niepracujących", choć przecież w teorii one znów mogą zacząć "pracować". Tylko dlaczego mają być hamulcowym dla biznesu? Obciążają kapitały zbyt wysokimi wagami - tego, zdaje się, nikt nie bierze pod uwagę, że jednak wagi ryzyka dla takich kredytów zostały podniesione przez KNF. Gdy akcja kredytowa się rozwijała, miało to może mniejsze znaczenie, ale teraz, gdy firmy nie chcą, a ludziom banki nie będą chciały dawać (czyli w perspektywie ok. 2 lat), to może mieć jakieś tam znaczenie. Jak zwykle - diabeł tkwi w szczegółach. Moim zdaniem "obawa" o przegrywanie spraw jest na ostatnim miejscu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 16 oksymetolon

prawdy od bankstera się nie dowiesz, ale w styczniu 90% spraw banki przegrały w róznych oczywiście instancjach, pozostałe 10% wróciło do ponownego rozpoznania... koszty zawiązania rezerw także bolą i są narastające stąd problem będzie stawał się coraz bardziej palący...

! Odpowiedz
3 1 sammler odpowiada oksymetolon

Skąd masz te informacje (pytam poważnie) i jaka to była próba? 30 spraw czy 3.000? Bo to jednak zasadnicza różnica. Mnie osobiście problem nie dotyczy, ale tak rozpala emocje, że byłby to dla mnie jakiś argument w dyskusji.

! Odpowiedz
0 0 oksymetolon odpowiada sammler

mnie temat dość mocno interesuje, podsumowanie konfrontacji ze stycznia widziałem w jakimś branżowym artykule - podeśle linka jak znajdę

! Odpowiedz
9 75 proce

" na co nie wszystkie banki stać" Mogą wziąć kredyt, to przecież takie proste

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIBOR 6M 0,0000 1,7900%
2020-02-13
WIBOR 3M 0,0000 1,7100%
2020-02-13
LIBOR 3M CHF -0,0004 -0,6890%
2020-02-10
EURIBOR 3M -0,0020 -0,4130%
2020-02-14