Banki w defensywie, ale za wszystko zapłacą klienci

Zagraniczni właściciele polskich banków przeżywają kłopoty. W tym tygodniu zawieszono notowania akcji włoskiego UniCredit, który jest większościowym udziałowcem Pekao SA. Wcześniej o problemach z płynnością finansową informował amerykański Citibank (właściciel Citi Handlowego), a belgijski Fortis Bank (Fortis Bank Polska) został znacjonalizowany. Przejmują go rządy Belgii, Holandii i Luksemburga.

Wczoraj w hiszpańskiej prasie pojawiły się spekulacje, że największy kredytodawca w tym kraju, bank Santander, zainteresowany jest przejęciem oddziałów UniCredit w środkowo-wschodniej Europie. Oprócz udziałów w Polsce UniCredit ma je również w bankach na Węgrzech i w Chorwacji.

Czy ewentualne przejęcie może zagrozić oszczędnościom klientów Pekao SA? Zdaniem Pawła Majtkowskiego z Expandera nie ma takich obaw. - Takie operacje dokonywane są bardzo często. Sytuacja klienta przejmowanego banku zależy w dużym stopniu od tego, czy bank przejmujący działa już w naszym kraju - mówi Majtkowski. Jeśli tak, będzie zapewne dążył do połączenia nowo kupowanego banku z już posiadanym. - To może dla klientów skutkować perturbacjami takimi, z jakimi ostatnio zmagali się klienci Banku BPH łączonego z Pekao SA - dodaje analityk Expandera.

Inaczej jeśli nowy nabywca nie posiada jeszcze banku w Polsce. Wówczas cała zmiana może ograniczyć się jedynie do zmiany nazwy i wyglądu placówek. - Często w takiej sytuacji bank zmienia także swoją ofertę. Jednak wszystkie już wcześniej posiadane konta, lokaty i inne produkty mogą dalej funkcjonować na starych zasadach - dodaje Majtkowski.

Również według Tomasza Dumały, analityka BGŻ, zmiana właściciela nie zmieni sytuacji klientów polskiego banku, bo wszystkie dotychczasowe umowy będą musiały być dotrzymane. Dumała sceptycznie jednak podchodzi do informacji, że to właśnie hiszpański Santander przejmie udziały UniCredit w Pekao SA. - Ceny domów w Hiszpanii spadają, a ten bank ma duży udział w kredytach hipotecznych. Ponadto jest on zaangażowany w przejęciu brytyjskiego banku Bradford & Bingley. Dlatego trudno się zgodzić, że Santander zaangażuje się w kolejną operację - uważa Tomasz Dumała.

Sceptykiem jest także Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. - Codziennie będą się pojawiały dwie, trzy takie informacje, że któryś z banków będzie chciał przejąć aktywa innego. Zwłaszcza wtedy, gdy akcje tego drugiego są nisko notowane. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że druga strona, czyli w tym przypadku UniCredit, musi się na to zgodzić - mówi Jankowiak.

Na pewno jednak zmieni się sytuacja dla klientów polskich banków. Powinno dojść do ograniczenia akcji kredytowej w segmencie kredytów hipotecznych, MSP i dla dużych przedsiębiorstw. Oznacza to wzrost marży. Pamiętajmy, że to dopiero początek i pełny efekt może być widoczny po nowym roku. Banki będą się skupiały na sobie, na cięciu kosztów i polepszaniu ofert. Najlepsze oferty dostaną najmniej ryzykowni klienci.

Kredyty idą w górę przez coraz wyższe marże

Polbank
Od 1 października marża banku wzrosła o 0,3-0,5 proc. Dla klientów przekraczających określone progi zdolności kredytowej - o dodatkowe 0,5-0,8 proc. Wprowadzona została także opłata za wycenę nieruchomości.

Nordea Bank
Marże wzrosły o 0,2-0,3 proc., najbardziej dla osób zaciągających kredyt na 100 proc. wartości nieruchomości.

GE Money Bank
Od czerwca br. marże wzrosły już czterokrotnie.

Dom Bank
Zmniejszono maksymalną wartość kredytu hipotecznego. Obecnie możliwe jest jego zaciągnięcie maksymalnie na 90 proc. wartości nieruchomości.

mBank
Podniesiona została minimalna kwota, na jaką można zaciągnąć kredyt hipoteczny. Do wczoraj było to 30 tys. zł, obecnie - 80 tys. 100 zł. Wzrosło też oprocentowanie części kredytów hipotecznych w związku ze wzrostem stawek referencyjnych pożyczek międzybankowych.

Multibank
Z końcem września o 0,1-03 proc. podniesiona została wysokość marży dla najchętniej zaciąganych przez Polaków kredytów walutowych.

Millennium
Marża banku pozostała bez zmian; w związku ze zmianami stóp referencyjnych dla pożyczek międzybankowych wzrosło oprocentowanie kredytów hipotecznych zaciąganych we frankach szwajcarskich.

POLSKA Gazeta Opolska
Henryk Sadowski, Współpr. Mariusz Wachowicz
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~SS

a GE Money po cichu podniosl spread walutowy z ~5,4% do ~8% !!!!

! Odpowiedz
0 0 ~zzzz

stoczniowcy to czubek góry lodowej. Stocznia jest tak naprawdę montownią. U kooperantów pracę straci kilkakrotnie więcej ludzi. To już będzie bez szumu - po prostu te zakłady sobie po cichu "zdechną".

! Odpowiedz
0 0 ~wolność

Widmo niewolnictwa krąży nad światem. Podziały na bogatych i biednych, przeciwstawianie komunizmowi kapitalizmu ma swoje źródło w podziale na ludzi wolnych i nie wolnych. Mamienie ludzi życiem na kredyt, sklepami pełnymi atrakcyjnego towaru ale na kredyt, zakupami na kredyt, domami na kredyt, które zawsze będą własnością kredytodawcy, itp. itd. To wszystko w celu zniewolenia ludzi . Po co dać pracę i płacić godziwie za pracę kiedy można dać kredyt każdemu nawet bezrobotnemu z zasiłkiem i zrobić sobie z niego niewolnika. Prawdziwą wartością jest prawdziwa wolność czyli godne życie czyli dom, rodzina, wykształcenie, zawód, praca za godziwe wynagrodzenie za pracę. To, ze prywatna instytucja stwarza miejsce pracy, czy pożycza pieniądze - to nie znaczy , że z ludzi i instytucje może niszczyć czy zniewalać. To państwo, jego rządy, parlamenty mają stać na straży prawdziwej wolności, prawa, bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego w interesie swoich wszystkich obywateli. Państwa i ich rządy nie mogą sankcjonować niewolnictwa i prób zniewolenia własnych narodów. Gospodarka światowa może rozwijać się równomiernie, bez kryzysów i recesji.
Kryzysy i recesje generują zawsze ludzie w czyimś interesie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~komu kryzysik

Kryzys finansowy spowodowany przez łatwe i wysokie kredyty - to narzędzie do zniewolenia ludzi i instytucji oraz do ich ograbienia. Jeśli instytucja finansowa proponuje Ci kredyt np. do 80 000 zł na 6 lat, przy miesięcznych dochodach netto w wysokości 370 zł - to wiedz, ze ta instytucja finansowa chce cię okraść ze wszystkiego co masz i na tym dopiero się wzbogacić a nie na żadnych odsetkach od kredytu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~zzzz

bingo. Najlepsi klienci banku to tacy, którzy płacą odsetki a nie spłacają kredytu.

! Odpowiedz
0 0 ~ja

To nie UE tylko rządy Beneluxu. Głąb jesteś. Na pewno nic ci się w żciu nie udało, żona cię zdradza i masz marną pracę za 900 zł z nadgodzinami.

! Odpowiedz
0 0 ~do ja

"ja" ty zawsze byłes najwiekszym frajerem awiec sobie włacz telewizor albo poczytaj
pajacu informacje ze rzady francji i niemiec oraz angli i irlandi ustaliły jedna polityke ratowania banków.w calej UE

! Odpowiedz
0 0 ~Kazek

Mądrale sprzedali.,przepraszam oddali za darmo,a nawet dopłacili do polskich banków,żeby je oddać w obce łapy.Teraz oni będą nam polakom dyktować swoje warunki.Dlaczego za błędy tych cwaniaków na górze,zawsze musi płacić ten biedny człowiek na dole?

! Odpowiedz
0 0 ~je

My mamy też 1 bank-PKO BP, a właściwie 51%.

! Odpowiedz
0 0 ~Felicita

International Jude.

! Odpowiedz